Wróć   TheSims.PL - Forum > Blogi > Meryam
Zarejestruj się Blogi FAQ Społeczność Kalendarz

Komunikaty

Oceń wpis

stuck in a loop

Napisane 01.08.2015 20:36 przez Meryam

Jako x-latka narzekałam na swoje życie. Jak to ciężko, jacy to nauczyciele są źli, a znajomi TACY NIEDOJRZALI, jak to rodzice są niepotrzebni, jak to wszystko mi zawadza i przeszkadza i może spadać na bambusa banany prostować.
Jako 17-latka w połowie drogi do magicznego wieku dorosłości stwierdzam, że nic się nie zmieniło.

No dobra, stałam się bardziej cyniczna, sarkastyczna i opryskliwa w swoich narzekaniach, ale nadal narzekam na to samo, na co narzekałam przed paru laty. Mam inną perspektywę, narzekam na innych nauczycieli, na innych znajomych, rodzice inaczej mnie traktują, inne rzeczy mi zawadzają i przeszkadzają, itd. Niby wszystko się zmieniło. Jestem starsza, podobno dojrzalsza, podobno z większym "bagażem życiowych doświadczeń". Chodzę do innej szkoły niż ta, w której zmarnowałam 10 lat życia. W tej mam zmarnować tylko kolejny rok (byle do matury. ewentualnie byle do sierpnia.), bo dwa lata mam już za sobą. Część znajomych pozostała, część została zastąpiona przez innych. Rodzice już nie widzą we mnie smarkatej małolaty, ale dorastającą młodą dziewczynę zmagającą się z wieloma rzeczami, których nie rozumieją i nie próbują zrozumieć. Zmagam się z zupełnie innymi problemami, wydaje mi się, że poważniejszymi niż te wcześniejsze.

Ale nadal tkwię w tym samym.
Tkwię w strasznej, okrutnej, przerażającej rutynie. Nauczyciele nadal są źli, znajomi nadal niedojrzali, rodzice nadal wydają się niepotrzebni, i nadal wszystko mi zawadza. I jakkolwiek bym próbowała to zmienić, to nadal będę w tym tkwić. Potem tylko zamienię szkołę na pracę, nauczycieli na szefa, a rodzice... cóż, rodziny się nie wybiera. I ciąąągle narzekam. Narzekam na to, że narzekam.

Co próbuję powiedzieć, to jak nudne jest życie. I jestem pewna, że nie mówię tylko za siebie. Bo wszyscy jesteśmy skazani na rutynę. Każdy z nas przechodzi przez to samo, ta sama mantra od dziecka. Tak działa system. Ale niektórzy mają może na tyle odwagi, a może są na tyle głupi, by to zmienić, by "rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady".
I patrzymy na nich z taką zazdrością, że im się udało, że oni żyją swoją pasją, że nie mają żadnych ograniczeń, że ciągle w ich życiu dzieje się coś pasjonującego. A my nadal tkwimy w tym samym.

Chciałam dać tu jakiś morał, coś motywującego do zmiany, żeby zebrać tyłek w troki i zrobić coś z tą rutyną. Ale jak ktoś, kto sam tkwi w rutynie ma dawać rady, jak się z niej wydostać?
Napisane w Bez kategorii
Odwiedzin 1963 Komentarze 3 Edytuj tagi
« Poprzednia     Główny     Następny »
Komentarzy 3

Komentarze

  1. Stary komentarz
    Avatar Liv
    +1! Tylko ja mam gorzej, bo jestem starsza xD Stara, głupia, zbuntowana! I nic nie wskazuje na to, że to się zmieni w najbliższym czasie
    Ja sobie sobie narzekam i hejtuję, ale nie na głos, bo sama nie lubię, gdy inni się w ten sposób "uzewnętrzniają".
    Z perspektywy tygodnia życie jest naprawdę nudne, ale patrząc rok czy kilku lat wstecz dochodzi się do wniosku, że warto było przejść przez rutynę i pokonywać życiowe trudności. Ostatecznie chwila obecna tak naprawdę już jest przeszłością, no i na tym życie się nie kończy ;]
    Z rutyną można walczyć, ale czy ja wiem, czy warto? Prościej chyba jest nauczyć się dostrzegać "rzeczy niezwykle zwykłe" i na nich zawieszać myśli - gdy mamy zajęcie, to się nie nudzimy. Ludzie wrażliwi i z wyobraźnią się tak łatwo nie dadzą pokonać życiu ;]
    Mery, moralizowanie zostaw autorytetom. Czytelnicy sami wyciągną wnioski
    Napisane 01.08.2015 22:05 przez Liv Liv jest offline
  2. Stary komentarz
    Avatar Diana
    Wiele osób narzeka na rutynę. Kiedyś też ubolewałam np. nad beznadziejną klasą, nad tym, że nie mam fajnych przyjaciół, nad tym, że nic szczególnego się w moim życiu nie dzieje. Z czasem jednak stwierdziłam, że to jest bez sensu Narzekając jeszcze bardziej pogarszamy swoje samopoczucie.
    Sama rutyna też przestała mi przeszkadzać. Każdego dnia znajduję chwilę dla siebie, czytam, rysuję, słucham muzyki. I co z tego, że każdy z tych dni jest prawie taki sam, skoro zawsze można spędzić go miło? Trzeba mieć tylko jakąś swoją odskocznię od nudnej codzienności i problemów.
    Podsumowując: od kiedy przyjęłam postawę "mam wywalone na bzdury", jestem szczęśliwym człowiekiem. :p
    Napisane 02.08.2015 18:44 przez Diana Diana jest offline
  3. Stary komentarz
    Cytat:
    Napisał Liv Pokaż komentarz
    Z rutyną można walczyć, ale czy ja wiem, czy warto? Prościej chyba jest nauczyć się dostrzegać "rzeczy niezwykle zwykłe" i na nich zawieszać myśli - gdy mamy zajęcie, to się nie nudzimy. Ludzie wrażliwi i z wyobraźnią się tak łatwo nie dadzą pokonać życiu ;]
    Mery, moralizowanie zostaw autorytetom. Czytelnicy sami wyciągną wnioski
    Hm, no tak. To samo mówi mi psycholog, żeby "zauważać otaczające mnie (lub w tym przypadku nas) dobro i tego się trzymać", ale nawet robiąc coś takiego można popaść w rutynę xd
    Jeśli o wnioski chodzi, to pewnie masz rację

    Cytat:
    Napisał Diana Pokaż komentarz
    Podsumowując: od kiedy przyjęłam postawę "mam wywalone na bzdury", jestem szczęśliwym człowiekiem. :p
    Oh, whoa, to chyba zupełnie inny wątek xD Ja też mam wywalone na bzdury, haters gonna hate, etc., ale życie w ciągłej pętli to raczej nie jest bzdura, na którą łatwo mieć wywalone. Nikt za nas nie tworzy rutyny. Fakt, system robi swoje. Ale rutynę da się przełamać, jednak nikt za nas tego nie zrobi.

    Dziękuję za komentarze
    Napisane 03.08.2015 19:44 przez Meryam Meryam jest offline
 

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:18.

Partnerzy

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2012