Wróć   TheSims.PL - Forum > Blogi > Meryam
Zarejestruj się Blogi FAQ Społeczność Kalendarz

Komunikaty

Oceń wpis

nieprzygoda

Napisane 01.10.2015 20:57 przez Meryam

Cytat:
Jadłowstręt psychiczny (anoreksja) – zaburzenie odżywiania polegające na celowej utracie wagi wywołanej i podtrzymywanej przez osobę chorą. Obraz własnego ciała jest zaburzony; występują objawy dysmorfofobii. Lęk przybiera postać uporczywej idei nadwartościowej, w związku z czym pacjent wyznacza sobie niski limit wagi.
Cytat:
Bulimia (żarłoczność psychiczna) – zaburzenie odżywiania charakteryzujące się napadami objadania się, po których występują zachowania kompensacyjne. Do najczęstszych zachowań należą: wywoływanie wymiotów, głodówki, użycie diuretyków, środków przeczyszczających, wykonywanie lewatyw, nadmierne ćwiczenia fizyczne.
Wspólny czynnik? "Psychiczny".
W jednym z komentarzy pod postem o fobii społecznej Liv zaproponowała mi ten temat, a ja obiecałam, że kiedyś go poruszę, i chyba ten moment nastąpił.
Tak jak zawsze zapewniam - nie jestem specjalistką w tej dziedzinie. Znam osoby, które doświadczyły obu tych chorób, mnie samej żadna na szczęście nie dotknęła. Ich przebieg jest... straszny. W obu przypadkach osoba kurczy się w oczach, a wszystko wynika z zaniżonego poczucia własnej wartości. Świat wpaja nam ten chory wizerunek idealnego człowieka, bo problem ten nie dotyczy już tylko kobiet, ale i mężczyzn w coraz większym zakresie. Przez ten obraz ludzie nie czują się wartościowi, wystarczający, bo nie są idealni, a przynajmniej nie we własnej głowie.
Zaczyna się banalnie, bo już gdy dana osoba jest dzieckiem i ma po raz pierwszy kontakt z innymi ludźmi poza rodziną - szkoła, przedszkole. Nie da się ukryć, że prześladowanie jest jedną z głównych przyczyn zaburzenia obrazu o samym sobie. Dzieciaki są szczere do bólu i po prostu nie potrafią się pohamować, jeśli ich tego nie nauczą rodzice już w najmłodszych latach. Chyba każdy z nas zna te przypadki, gdy jakaś "gruba" koleżanka była wytykana przez resztę osób, wszędzie krążyły jakieś podśmiechujki, a ta właśnie koleżanka siedziała sama w kącie. Od tego się zaczyna.
Potem przychodzi izolacja. Zamknięcie się w sobie, chęć zmiany, ale brak pomysłu na siebie, brak motywacji. Część osób, które to przeszły, mówiły mi o tym, że nawet były w stanie zaakceptować to, że inni się z nich śmieją - "bo mieli powód". Uznawali, że reszta ma rację. W tej chwili przypomina mi się postać Fat Amy z Pitch Perfect, i to jest dokładnie to, o czym mówię, z tą różnicą, że Amy lubiła siebie taką jaka była. Wracając do izolacji - warto wiedzieć, że czasami jest ona z wyboru. Oczywiście, czasami po prostu nikt nie chciał się zadawać z osobą, z której nabija się cała szkoła. Ale często właśnie ta osoba wybierała samotność, bo tak było po prostu łatwiej.
I wtedy przychodzą człowiekowi do głowy poryte pomysły. I w tym momencie zaczyna się choroba, kiedy stan psychiczny zostaje przeniesiony na stan fizyczny. Kiedy przechodziłam depresję, wolałam czuć ból fizyczny niż psychiczny, bo to odciągało moją uwagę od myślenia. I tak samo jest w tym przypadku, tylko tu nie chodzi o jakieś samookaleczenia itp., a o wymuszanie wymiotów albo ograniczenie ilości jedzenia, co wpływało na stan fizyczny ciała. Nagła utrata wagi powodowała radość, bo to jednak jakaś zmiana. Szkoda, że kosztem zdrowia.
Anoreksja i bulimia mają różne zakończenia. Można tkwić w chorobach, doświadczać efektu jo-jo, doprowadzić do stałej, ale zaniżonej wagi. Najlepszym wyjściem jest naturalnie utrzymanie wagi prawidłowej - nie za dużej, ale też nie za małej. Jednak to nie jest takie proste.

A teraz sedno. Czemu w ogóle o ty mówię? Bo uważam, że skoro zaczyna się od wytykania, to dlaczego wytykamy? Skoro prowadzi to do izolacji, to dlaczego nie próbujemy takim osobom pomóc i z nimi rozmawiać? Dlaczego nie reagujemy na nagłe, chorobliwe zmiany w wyglądzie innych?
Bo to nie nasza sprawa.
Ależ owszem, nasza. Bo brak reakcji to też reakcja. Najgorsza z możliwych.
Chcę powiedzieć tylko, że nawet jeśli sami nie potrafimy już tego w sobie zmienić, to przynajmniej nauczmy przyszłe pokolenia jak reagować na takie sytuacje. Hm, może inaczej. Nauczmy, żeby w ogóle reagować. Drugorzędną kwestią jest jak - tak, żeby pomóc. Osoba odpowiadająca "nie chcę twojej pomocy" tak naprawdę krzyczy "pomóż mi, bo sobie nie radzę". Trzeba tylko umieć dobrze do tego podejść, dobrze to rozegrać, by nie rozerwać ponownie tej rany. Ale to już kwestia indywidualna. Przede wszystkim, załatwiajmy takie rzeczy osobiście. Nawet jeśli coś zauważamy, to zostawmy tę informację dla siebie, i dopiero potem porozmawiajmy z tą osobą. Nikt inny nie musi się o tym dowiadywać, bo to często pogarsza sytuację.

Nauczmy się rozmawiać na takie tematy, bo coraz częściej dotyczą one naszego najbliższego środowiska. Zróbmy coś, żeby to się zmieniło.
Napisane w Bez kategorii
Odwiedzin 1588 Komentarze 4 Edytuj tagi
« Poprzednia     Główny     Następny »
Komentarzy 4

Komentarze

  1. Stary komentarz
    Avatar Cytryśnia
    A najgorzej, gdy osobie ze wstrętem do jedzenia wytyka się to że je. I już nigdy więcej nie je się tej rzeczy.
    Jak można pić mleko? Przecież jest za tłuste, to źle wpływa na skóre. Jajka i kurczaki sa niezdrowe, nafaszerowane hormonami. Na jabłkach połamie sobie zęby, a od sliwek będzie bolach brzuch, poza tym i tak co trzecia pełna jest robaków. Biały chleb to zło. Cukier. CUKIER JEST WSZĘDZIE I TO JEST BIAŁA ŚMIERĆ. A siostrą cukry jest sól! Nawet pani premier dba o to, abyśmy nie byli grubaskami. Od herbaty z cukrem umrzesz w wieku 50 lat na zatkanie żył. Więc piję 5 litrów wody dziennie. Niegazowanej, oczywiście. I przeżywam. mogłabym jeszcze tak trochę powymieniać.
    Reszty rzeczy po prostu jeść nie lubię. wydaje mi się, ze to przez to, ze w dzieciństwie nie dawano mi nic nowego do spróbwania zbyt często. teraz tez nie przepadam za nowymi smakami.
    Nie potrafię zjeść całego obiadu. Po trzech kawałkach mam po prostu dość tego smaku. A ziemniaków to w ogóle wystarczyłaby szczypta. Mimo, zę przychodzę po 8 godzinach szkoły zmeczona i głodna. Podejrzewam, ze nie zgadłabyś ile ważę. No ale bez przesady moze. Nie jest ze mną aż tak źle . Uwielbiam jeść słodycze, wszystko co jest słodkie (no moze oprócz truskawek ) i.. jakoś to jest.
    Cytat:
    Dlaczego nie reagujemy na nagłe, chorobliwe zmiany w wyglądzie innych?
    To nie zawsze są nagłe chorobliwe zmiany. No i wydaje mi się, ze większość ludzi nie spotkała się z czymś takim. Słysząc anoreksja widzi modelke jedzącą waciki. Łatwiej rozpoznać grubasa, któemu ewidentnie przeszkadza 10 kg, niż kogoś z niedowagą. Żebra, nawet jeśli są widoczne, mozna ukryć pod ubraniem.

    Cytat:
    Bo brak reakcji to też reakcja.
    jest też reakcja omójbożealetyjesteśchuda. i tyle. no to super. Idalnie, czyż nie. kto nie chce być chudym.


    Okej, to chyba tyle z moich wywodów
    Napisane 03.10.2015 20:20 przez Cytryśnia Cytryśnia jest offline
  2. Stary komentarz
    Ok, powiem tak, jestem dość zaskoczona Twoim komentarzem, bo po prostu kiedy się kogoś nie widzi podczas rozmowy, to trochę inaczej się go sobie wyobraża, więc nie spodziewałam się, że miałabyś anoreksję.
    W każdym razie - uprzedzenia do jedzenia akurat sama mam, i mama mi często wytyka "czemu nie jesz mięsa?! masz anemię i jeszcze się tak odżywiasz!", więc rozumiem. Akurat mleko popieram - jesteśmy jedynymi stworzeniami, które piją mleko innych stworzeń, a po prostu nie jest nam to przeznaczone, dlatego skóra reaguje tak, a nie inaczej. Alergia na laktozę jest coraz bardziej popularna, i nic dziwnego.
    Jabłka i połamanie zębów to już akurat przesada xd Oczywiście nie chcę tu jakoś tego wytykać, broń boże, ale no, tu tkwi problem, że nie widzisz różnicy między tym, co dobre, a tym co dobre ale wytykają ci to ludzie.
    Ne jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc pewnie nie powinnam się wypowiadać. Nie będę zgadywać ile ważysz. Jeżeli czujesz się dobrze w swoim ciele takim jakie jest, to ok. Ale myślę, że jeśli sama wiesz o tym, że jest to dla ciebie niedobre, to na Twoim miejscu zgłosiłabym się do specjalisty. Wiem, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Ale sama odwiedzam gabinet psychologa średnio raz na miesiąc, i wiem jaki to "wstyd", bo czujesz się jakby Ci do reszty odbiło. Ale w sumie, nikt nie musi o tym wiedzieć. Ty nie musisz mówić, lekarza obowiązuje tajemnica... a zawsze może pomóc.
    Napisane 10.10.2015 20:20 przez Meryam Meryam jest offline
  3. Stary komentarz
    Avatar Cytryśnia
    Faktycznie z tym mlekiem to trochę dziwna sprawa, a jabłek nie wyjaśniłam sorry xD mam aparat na zębach i trochę sie nasłuchałam opowieści o tym, jak zamki często w jabłkach zostają . chociaż faktycznie mogę tez szukać w niektórych rzeczach wymówki. Nie lubię pomidorów to wciskam wszystkim alergię xD mam ją, ale nie jest jakaś zabójcza
    Cytat:
    na Twoim miejscu zgłosiłabym się do specjalisty. Wiem, łatwiej powiedzieć niż zrobić.
    No właśnie... Ile ja musiałam prosić rodziców żebym zaczęła chodzić do dentysty. Cóż... dam radę
    Napisane 17.10.2015 12:35 przez Cytryśnia Cytryśnia jest offline
  4. Stary komentarz
    Hah, skąd ja to znam xD Nosiłam aparat przez 2 lata, osłuchałam się pierdyliona opowieści o tym, jak to cola powoduje roztapianie się kleju pod zamkami, jabłka mogą zamki uszkodzić, a skórką od chleba można sobie zamek wyrwać. Jadłam i piłam wszystko co się dało, łącznie z pizzą, colą, potrafiłam żuć krówki xD Aparat przeżył, miał się dobrze aż do zdjęcia Nie ufaj wszystkiemu, co przeczytasz w Internecie, jak to powiedział kiedyś Piłsudski xD Albo raczej, nie ufaj wszystkiemu, co powiedzą ci ludzie
    Poradzisz sobie! <3 Trzymam kciuki, że dasz radę :3
    Napisane 17.10.2015 17:49 przez Meryam Meryam jest offline
 

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:37.

Partnerzy

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2012