View Single Post
stare 08.01.2016, 00:28   #105
Irbis
 
Avatar Irbis
 
Zarejestrowany: 09.08.2007
Płeć: Kobieta
Postów: 840
Reputacja: 14
Domyślnie Odp: Życie simów według Irbis.

Nina14 dziękuję za komentarz
-------------------------------------------------------------------------

Życie rodziny Wichura.
Część 22


U Zuzanny sielanka.
Najmłodsze dziecko chowa się zdrowo dając rodzicom mnóstwo radości.







Bliźniaki przez większość czasu są słodkie i grzeczne (poza małymi wyjątkami jak np. wywołanie pożaru w pokoju zabaw). Rodzina uwielbia spędzać czas razem.











Zuzanna i Bartosz odżyli po narodzinach trzeciego dziecka, poczuli się młodsi i jakby na nowo zakochali się w sobie.





Jakby szczęścia w tym domu było mało, to poza domem rodzinie również wiedzie się dobrze. Cukiernia po wprowadzonych zmianach świetnie prosperuje.



Słodkie, bezproblemowe życie rodzinne.
Częstym gościem w domu Maślanków stała się Julia Borowik.







Alicja cieszyła się na te wizyty, wiedziała, że zrobiła dobry uczynek otwierając serce przed nieszczęśliwym dzieckiem. Wiedziała jednak, że już wkrótce ich drogi nieco się rozejdą. Alicji do wkroczenia w wiek nastoletni pozostało zaledwie parę dni, Juli o wiele więcej. Wiedziała, że musi znaleźć jej nową koleżankę.
Podczas jednej z wizyt u dziadków, doznała nagłego olśnienia. Słyszała rozmowę cioci Ewy i wujka Kazimierza o tym, jak martwią się o córkę, która większość czasu poza szkołą spędza sama i nigdy nikogo nie przyprowadza ze szkoły i do nikogo nie chodzi. Następnego dnia w szkole, Alicja przeprowadziła małe dochodzenie i dowiedziała się, że Liliana faktycznie nie ma przyjaciół. Podobnie jak Julia Borowik, jest w mieście krótko, sporo przeszła w swoim życiu wychowując się bez ojca, przez co jest nieco zmaknięta w sobie podobnie jak Julia. W dodatku, co najważniejsze, dziewczynki niewiele różnią się wiekiem.
Alicja obrała nowy cel: zapoznać ze sobą Julię i Lilianę oraz zrobić wszystko, żeby polubiły się i zaprzyjaźniły. Poznanie dziewczynek ze sobą nie było trudne. Wystarczyło obie zaprosić do siebie w tym samym czasie.









Kwestię zrodzenia się przyjaźni pomiędzy Julią i Lilianą, Alicja musiała zostawić losowi. Jedyne co mogła zrobić, to na początku ich znajomości zadbać o to, aby dziewczynki często spędzały razem czas.
Dlatego nie tylko zapraszała je obie do siebie, ale także ciągnęła ze sobą Julię, wybierając się w odwiedziny do dziadków.





W domu dziadków Alicja była świadkiem tego samego, czego doświadczała w swoim domu rodzinnym. Wiedziała, że jest częścią dużej kochającej się rodziny.





Jedynym drobnym wyjątkiem od reguły był Dominik, ale przecież w każdej rodzinie trafia się czarna owca.



Dominik, jak wiadomo, miewał jednak przebłyski normalności i potrafił spędzać czas z uśmiechem na twarzy.





Lubił wizyty kuzyna, bo choć coraz więcej ich dzieliło, był on jego jedynym przyjacielem i jedynym simem, z którym mógł szczerze porozmawiać.



Z wizyt Aleksandra cieszyła się również matka Dominika, która od zawsze traktowała go jak syna.



Wydawało by się, że i w tym domu wszystko po staremu, nic jednak bardziej mylnego. Dla Gustawa i jego rodziny los* przygotował wielkie zmiany.

C.d.n.
--------------------------------------------
* no dobra, los tych simów to Ja
__________________
OJSG: Życie simów według Irbis *** Trzeci dom Patrycji i Antoniego. *** Życie rodziny Wichura: Część 22

Ostatnio edytowane przez Irbis : 08.01.2016 - 00:35
Irbis jest offline   Odpowiedź z Cytatem