Wróć   TheSims.PL - Forum > Nasza Twórczość > Twórczość pisana
Zarejestruj się Blogi FAQ Społeczność Kalendarz

Komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 10.04.2016, 04:07   #1
Aperlaxive
 
Avatar Aperlaxive
 
Zarejestrowany: 11.02.2011
Skąd: Over The Hills And Far Away
Płeć: Kobieta
Postów: 807
Reputacja: 11
Domyślnie Kącik leniwego burunduka

Dawno nie pisałam. Postanowiłam więc coś z tym zrobić.
Jednak z racji, że nie potrafiłam zabrać się za nic sensownego zaczęłam opisywać różne sceny. Nie wiem w sumie jak nazwać takie coś, no ale mówi się trudno. Trochę boję się tego wrzucać, martwię się, że po mnie pojedziecie. Jednak potrzebuję porad żeby móc stworzyć coś ogarniętego.
Dlatego liczę na Was. I z góry dziękuję za każdą opinię.
-----------------------------


Słońce przedzierało się leniwie zza gęstej zasłony chmur. W powietrzu unosił się charakterystyczny zapach co niewątpliwie zwiastowało deszcz. Oni szli po ziemistej drodze zmagając się z kamieniami i nierównościami terenu. Jemu było łatwiej, glany zdecydowanie lepiej sprawdzały się na takiej trasie niż czarne buty z Aletrcore na jedenastocentymetrowym obcasie. W pewnym momencie zorientowali się, że znajdują się prawie na szczycie niewielkiego pagórka.
- To ładne miejsce aby usiąść... - zagaił.
Przytaknęła. Ściągnęła płaszcz i usiadła na trawie wtulając się w okrycie niczym w koc. Siedząc w takiej pozycji przypominała bezbronne, samotne dziecko kulące się gdzieś w swoim pokoju, jednak jego zdaniem wyglądała uroczo. Chłopak rozłożył się koło niej wyciągając swoje nogi i opierając się na dłoniach.
- Wiesz co... Ostatnio było tutaj ciekawiej - powiedziała dziewczyna i delikatnie się uśmiechnęła.
Wzruszył ramionami. Widok stąd faktycznie był ładny, jednak nie nadzwyczajny. Ot, typowe przedmieścia miasta. Wszędzie widać było średniej wielkości domy, pomalowane na jasne barwy i wyposażone w duże okna. Pomiędzy domami rozciągały się łąki i niewielkie skupiska drzew. W tle malowała się dalsza część miasta, wysokie i bure bloki pamiętające czasy socjalizmu, otoczone szarymi, zatłoczonymi ulicami. Co ciekawe, ze wzgórza dało się dostrzec nawet samochody przejeżdżające po owych osiedlowych drogach. Były jednak rzeczy, które potrafiły ożywić nawet taki, z pozoru nudny krajobraz i pokazać go w zupełnie innym świetle. Chłopak wyciągnął z kieszeni kurtki tytoń, bletki i filterki i zaczął skręcać papierosa.
- Muszę się zacząć dzisiaj pakować przed wyjazdem do Poznania... - urwał, oblizując papierek
- Jutro wyjeżdżasz?
- O piątej rano jest zbiórka. I tak będziemy tam gdzieś na piętnastą, więc nie wiem czy zajmiemy sobie dobre miejsca na hali.
Urwał na chwilę, spoglądając się na dziewczynę. Wiatr nieustannie zdmuchiwał jej długie, szarofioletowe włosy na twarz. Próbowała z tym walczyć odgarniając je, jednak z miernym skutkiem.
- Spotykam się tam z Malwą. - kontynuował - Ale nie wiem czy to wyjdzie, w sumie to gadaliśmy tylko przez facebooka i nawet dobrze jej nie znam.
Chłopak trzęsącymi się rękami zasunął kurtkę pod szyję, wyciągając spod materiału swoje włosy.
- Zrobić Ci warkocza? - spytała dziewczyna.
Przytaknął. Przybliżyła się do niego i zimnymi palcami zaczęła splatać jego złotawe kosmyki.
- A ja zobaczę się z Bartkiem. Jak zawsze... Fajnie jest z nim, oczywiście o ile na mnie nie krzyczy.
Chłopak odwrócił się i spojrzał się na nią swoimi dużymi, zielono żółtymi oczami. Były one dla niej niesamowicie piękne, nie potrafiła się im oprzeć. Wpatrywali się na siebie dłuższą chwilę, dopóki dziewczyna nie poczuła się niezręcznie. Spuściła wzrok i zamyśliła się na chwilę. Po chwili poczuła że coś ciepłego otula jej dłoń. Wkrótce te same miękkie palce głaskały jej szorstką skórę. Delikatnie położyła głowę na jego ramieniu i przymknęła oczy...
Wiedzieli, że to co robią nie ma żadnego sensu. Jednak było im dobrze, niesamowicie dobrze...
__________________
Forever and ever.

Ostatnio edytowane przez Aperlaxive : 10.04.2016 - 04:16
Aperlaxive jest offline   Odpowiedź z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stare 10.04.2016, 20:18   #2
Diana
 
Avatar Diana
 
Zarejestrowany: 22.09.2012
Skąd: Electric Heaven
Płeć: Kobieta
Postów: 971
Reputacja: 22
Domyślnie Odp: Kącik leniwego burunduka

Krótkie, szybko się czytało. Błędów większych nie znalazłam, jedynie drobne interpunkcyjne w paru miejscach, ale nie ma sensu ich wymieniać.
Ogółem to całkiem ładnie napisane, choć takie spokojne scenki to zdecydowanie nie moje klimaty. :p Chętnie przeczytam coś jeszcze od Ciebie. Powodzenia w dalszym tworzeniu!
__________________
Diana jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 28.05.2016, 02:01   #3
Aperlaxive
 
Avatar Aperlaxive
 
Zarejestrowany: 11.02.2011
Skąd: Over The Hills And Far Away
Płeć: Kobieta
Postów: 807
Reputacja: 11
Domyślnie Odp: Kącik leniwego burunduka

Diano, dziękuję Ci bardzo za komentarz.
Jakby ktoś był zainteresowany to niedawno napisałam coś, co miało być wypracowaniem na polski. Podeszłam jednak do sprawy w nieco inny sposób i wyszło coś takiego. Także no, zapraszam.
Temat pracy: "Najlepsze 45 minut Twojego życia"

~*~

Luźnym krokiem zeszłam ze schodów i postawiłam swoje stopy na trawie. W mojej głowie wciąż szumiała muzyka, przed oczami migało mnóstwo kolorowych plam, a w lewej kostce czułam lekki acz pulsujący ból. Jednak zimne powietrze otrzeźwiło mnie na tyle, że dolegliwości te stały się znikome, ledwie zauważalne przez mój zmęczony organizm
- Chyba wystarczy na dzisiaj. Spać mi się chce. Poza tym i tak, jakoś średnio się zrobiło...
- No, my też będziemy się zbierać. Cześć!
Uściskałam przyjaciółkę na pożegnanie. Jej ubranie całe pokryte było kurzem, podobnie jak moje. Gdy odwróciła się i odeszła poczułam jak ktoś kładzie na moim ramieniu coś ciężkiego.
- Włożysz to, bo swoje zgubiłaś. A ty mi dasz sweter.
- A ty?
- Poradzę sobie jakoś.
Nie byłam zbyt przekonana do jego pomysłu, nie miałam jednak ochoty z nim dyskutować. Narzuciłam więc na siebie jego skórzaną kurtkę, która, o dziwo, wcale nie była taka duża. Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
- Nieźle wyglądasz.
Wyruszyliśmy. Gdy mijaliśmy plac katedralny zegar wskazywał na godzinę 3:55. Miasto o tej godzinie wyglądało pięknie. Mgła okrywała samochody, uliczki, budynki. W zaspanych kamieniczkach na próżno szukać było oświetlonych okien. Jedynie latarnie, niczym błędne ogniki współpracowały z gwiazdami i wspólnie rozświetlały szarą zasłonę nocy. Zawsze zachwycał mnie świat o tej porze. Był pusty i spokojny, jednak w tej wszechobecnej ciszy było coś prawdziwego, jakby tuż przed świtem nie było miejsca na kłamstwo, a wszystko wokół pokazywało swoją prawdziwą twarz. Podobno ludzie też są najbardziej szczerzy pomiędzy 3 a 5 nad ranem...
Lampy oświetlały nam drogę, gdy przemierzaliśmy przez kolejny plac. Przystanęliśmy. Mój towarzysz wyciągnął swoje metalowe pudełeczko. Wziął z niego papierosa i odpalił go. Spojrzałam na niego z politowaniem, zignorował to. Wtedy poczułam obcą zimną dłoń wplatającą się w moją. Nasze ręce związały się w uścisku gdy ponownie ruszyliśmy w drogę.
- Tak w ogóle, to podobało Ci się?
- Było naprawdę super. O wiele lepiej niż sobie wyobrażałam. I w sumie to niepotrzebnie się bałam.
- Widzisz, mówiłem Ci. Kiedyś jeśli będzie okazja pójdziemy na coś większego... - urwał - W sumie to sam się zastanawiam czemu za Ciebie zapłaciłem i tak chciałem abyś ze mną poszła. Ale chyba potrzebuję kogoś takiego z kim mógłbym rozmawiać, spędzać czas, chodzić na imprezy. A z Tobą jest naprawdę fajnie...
Na mojej twarzy pojawił się krzywy uśmiech. Też sie zastawiałam dlaczego w ostatnim czasie obdarzył moją osobę tak dużym zainteresowaniem. Teraz jednak milczałam.
Na szczęście cisza nie trwała długo, mój przyjaciel należał do tych osób, które znajdą temat do rozmowy zawsze. Nasza podróż mijała na wspominaniu koncertu, komentowaniu zachowania okolicznych dresiarzy i opowiadaniu historii z naszego życia.
- Mi też się dzisiaj podobało. - powiedział - I co, warto było to wszystko tak utrudniać?
- Wiesz co. Zawsze wydawało mi się, że umiem łączyć rozsądek z uczuciami. To wydaje się proste, dopóki nie zaczyna być Ci źle. Kiedy czujesz się skrzywdzony, a nie masz perspektywy na to, że będzie lepiej. I wtedy, właśnie wtedy przychodzi ten moment, kiedy zaczynasz popełniać błędy...
- W życiu nie chodzi tylko o to aby być rozsądnym. Czasami właśnie ta chwila zapomnienia jest potrzebna, aby móc to wszystko dalej pociągnąć. Mamy prawo do błędów, tylko musimy liczyć się z ich konsekwencjami.
I właśnie wtedy spojrzeliśmy na siebie. Niebieskie oczy zetknęły się z zielonożółtymi. Chwila zapomnienia nadeszła w tą zimną, gwieździstą, marcową noc. Może to było tylko chwilową iluzją uśpionego świata, a może właśnie wtedy dostrzegliśmy to wszystko jakim jest naprawdę.
Gdy docieraliśmy do celu naszej podróży wiedzieliśmy, że na refleksje będziemy mieć jeszcze sporo czasu, wszakże noc nie dobiegła jeszcze końca...
__________________
Forever and ever.
Aperlaxive jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 28.05.2016, 20:43   #4
Diana
 
Avatar Diana
 
Zarejestrowany: 22.09.2012
Skąd: Electric Heaven
Płeć: Kobieta
Postów: 971
Reputacja: 22
Domyślnie Odp: Kącik leniwego burunduka

Z kwestii technicznych:
1. Uważaj na interpunkcję, znalazło się kilka potknięć.
2. Zwroty typu "ci", "tobie" pisze się wielką literą tylko w listach i podobnych wiadomościach.
3. Cyfry i liczby powinno się pisać słownie.

Poza tym... znów ładnie, ale niewiele można powiedzieć. Kolejny fragment, który nic nie mówi i nawet nie wiadomo, o co do końca chodzi. Nie mówię, że to źle, ale chętnie zobaczyłabym coś konkretnego.
Życzę weny!
__________________
Diana jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:30.

Partnerzy

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2012