![]() |
Odp: Ulubione otoczenie
Kwitnące Wzgórza.
Spokojne miasteczko, o ile można nazwać to miasteczkiem, i oczywiście moja ulubiona rodzina - Zielonka. |
Odp: Ulubione otoczenie
Zaczynając kochałem Dziwnowo, grałem tam dość długo, dopóki mi się nie znudziło, w Weronie grałem góra tydzień, nigdy mi się nie podobało. Miłowo z tych gotowych lubię najbardziej, łącznie z tymi z dodatków. Jest tu miły klimat. Teraz planuję stworzyć jakieś własne, ciekawe miasto z jakąś chwytliwą nazwą :D
|
Odp: Ulubione otoczenie
Werona <3 kiedy dostałam simsy w swoje łapki, od razu się tam zagnieździłam ;)
Siostry Kaliente, ten cały Don Lotario i ta cholerna Bella już na samym początku zaczęli mi wychodzić bokami :| dlatego nigdy nie grałam w Miłowie. Dziwnowo wydało mi się mało interesujące, więc szybko opuściłam to miasteczko :P Teraz nie gram praktycznie w żadnych innych okolicach jak w swojej, stworzonej przez siebie (z małą pomocą MTS :P), nazywa się Apple Fiord <3 Jak muszę popstrykać foty do FS, to wchodzę do oddzielnej okolicy, gdzie mam wszystkie potrzebne domki i simy ;) Mam jeszcze jedną okolicę, nazywa się Edenia i jest od podstaw zrobiona przeze mnie (stworzona w sim city, czy jak to się tam pisze xD), na razie w niej nie gram, gdyż staram się ją najpierw udekorować tak jak trzeba :) |
Odp: Ulubione otoczenie
Ja gram w Jaskini Pokrzyku. Chyba dlatego, że od początku były tam mieszkania. Dziwnowo nigdy mi się nie podobało- pustynia, kosmici itp.. W Weronie natomiast nie potrafię tworzyć współczesnych simów. Kwitnące Wzgórza to miła wieś i czasem tam sobie pogram... czasami w Miłowie. A do Jaskini Pokrzyku dorobiłam własne przedmieście i to tam gram najczęściej. Nigdy nie gram w Dolinie Niezbędnej.
|
Odp: Ulubione otoczenie
Miłowo. Ładna okolica i tam najwięcej gram. Jestem przyzwyczajona. Najczęściej stawiam własne domy na dwóch ulicach. Potem Jaskinia Pokrzyku, bo jest zrobiona na takie miasto. Z Dziwnowem mam niemiłe wspomnienia, kiedyś, jak jeszcze nie potrafiłam tam grać, to dużo simów mi umarło. Kwitnące Wzgórza są takie wiejskie, ale jest jeden fajny dom :). Spraw Werony wolę nie tykać, niech będzie jak jest, poza tym nie mój styl, ale też jest parę fajnych domów... Kiedyś grałam w jakimś własnym otoczeniu, ale poddałam się, bo trzeba je zaludnić i jakoś "urządzić", a na to trzeba trochę czasu... Ale może kiedyś się za to wezmę.
|
Odp: Ulubione otoczenie
FALLENCE <3 Kocham je całą simową miłością, jaką się da :D Właśnie jestem tam na etapie osady, simy mieszkają w szałasach i noszą ubrania jaskiniowców.
W innych otoczeniach nie gram. |
Odp: Ulubione otoczenie
Zdecydowanie własne.. nie lubię tych gotowych otoczeń, gram na swoim ; ).
|
Odp: Ulubione otoczenie
moje Karolinowo <3 ma już chyba z 5 lat jak nie więcej. Główna rodzina to Donowan założona jeszcze za maxisowych (i bez kodów) czasów. Dziś ma już 5 pokoleń z czego 2 nie żyją. Tyle już jest w nim rodzin, że nie mam kiedy nimi grać a z nastolatkami mam problem żeby im wszystkim dobrać małżonka lub małżonkę ;p
|
Odp: Ulubione otoczenie
Ja uwielbiam Zatokę Pokrzyku i Dolinę Niezbędną, mają taki fajny klimacik :D W Miłowie bardzo lubiłem grac, ale teraz czuję się tam dziwnie. W Kwitnących Wzgórzach nie gram za często, za to Dziwnowo i Werona kompletnie mi wiszą.
|
Odp: Ulubione otoczenie
Uwielbiam Miłowo, pozostałe otoczenia skasowałam. Jest najbardziej zwyczajne spośród wszystkich i lubię Simów maxisowych, które je zamieszkują (chociaż już dużo zmarło).
|
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:03. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023