TheSims.PL - Forum

TheSims.PL - Forum (https://forum.thesims.pl/index.php)
-   Opowiadamy jak sobie gramy (https://forum.thesims.pl/forumdisplay.php?f=578)
-   -   Kwjat Kalafjora (https://forum.thesims.pl/showthread.php?t=63510)

kalafjor 07.06.2012 17:46

Kwjat Kalafjora/Daj się uwieść!
 
Witajcie!
Bardzo się cieszę, że powstał ten dział. :)
Na początku chcę podzielić się z Wami jedną z moich rodzin.

Historia Nerwusa
1 i 2
Rodzina jest od dawna porzucona,
bo Dziwnowo uległo autodestrukcji.


KWJAT KALAFJORA
Mazurek
Część I - poniżej
Część II
Część III
Część IV
Część V
Część VI

Hoffman
Część I
Część II
Część III
Część IV
Część V
Część VI

Oresa War
Część I
Część II
Część III
Część IV

DAJ SIĘ UWIEŚĆ!
Jeden
Dwa
Trzy
Cztery
Pięć
Sześć
Siedem
Rodzina Mazurek


Część I

Panna Zuzanna Mazurek wprowadziła się niedawno do nowego mieszkania w Dolinie Glicynii. Przyjechała razem z suczką Moną. Uwielbia malować i pracuje w karierze "Muzyka" na szczeblu Nauczycielki na obozie letnim. Pragnie posiadać ogrom przyjaciół oraz osiągnąć szczyt w wymienionej wcześniej karierze.


Gdy dostała awans wróciła z pracy w przezabawnym stroju. Nie wiem jak wyglądając jak opieka społeczna może zachęcić obozowiczów do zabawy.


Po kilku dniach została zwolniona przez niekompetencję, ale zdeterminowana wybroniła się u przełożonego i przywrócił ją na stanowisko. Pff.

Pewnego razu gdy wróciła z pracy przyprowadziła Sobiesława Macierzankę. Od razu wpadła mu w oko.


Na razie tyle. :) Komentujcie i mam nadzieję, że się podobało. :)

Liv 07.06.2012 17:58

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Pozdrawiam "nowe (i skromne) mieszkania" :D

Oj, nieładnie, nieładnie! Tak z żonatym simem!
Ładne zdjęcia, tylko sama Zuzia jak na mój gust ma za cienkie brwi :)

Dawaj więcej :>

neville 07.06.2012 22:13

Odp: Kwjat Kalafjora
 
kolejna z ciekawych historii, te działy to magia <3

jak dla mnie Zuzia wygląda trochę staro w tej fryzurze i ubraniu
no i nieładnie tak flirtować z żonatym mężczyzną xD co z Petronelą? :O

czekam na więcej

kalafjor 08.06.2012 09:46

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cieszę się, że Wam się podoba. Nie mogę więc trzymać Was w niepewności co do życia panny Mazurek. :)

Część II

Romans z Sobiesławem kwitł. Często spotykali się po pracy, a Petronela (żona delikwenta) nie zdawała sobie sprawy co porabia jej mąż. Pewnego wieczora postanowili pojechać na przedmieście i zabawić w klubie.
Po zgorszonych minach mieszkańców Doliny, którzy mieli pana Macierzankę za postawnego obywatela wywnioskowali, że na parkiecie nie są mile widziani. Przenieśli się więc na dwór i wskoczyli do jacuzzi.
Byli naprawdę pijani!


Po pocałunkach doszły jeszcze fajerwerki, ale tego Wam pokazywać nie będę. ;pp

Nie wiedzieli ile jeszcze uda im się dotrzymać tajemnicy. W końcu przecież zaniepokojona Petronela wysłałaby swoje koleżanki-plotkary na zwiady w terenie i wszystko wyszłoby na jaw. Postanowili więc, że powiedzą żonie Sobiesława o tym, że są razem i... no właśnie, co dalej! Sam Sobiesław był dosyć podejrzany, bo teoretycznie przestał wielbić swoją małżonkę, która była dla niego zbyt drętwa, ale dalej miał z nią jednoznaczne pragnienia. W miedzy czasie zauważyłem u niego gejowskie zapędy, bo na parcelach publicznych lubi stać za innymi simami, gdy załatwiają potrzebę do pisuaru. :O
W końcu powiedział Zuzi, że weźmie rozwód z Petronelą. Jej to było właściwie obojętne, bo nie zamierzała się z nim wiązać na wieki wieków, a chciała tylko jego ogromnego bogactwa.
Wiedząc, że wkrótce powiedzą wszystko żonie Sobiesława wyjechali na weekend do Twikki. Tutaj Sobiesław już po zmianie wyglądu. Nie obyło się bez ruszania nosa i policzków, no cóż.


Zuzannie udało się wykopać mapę. Nie myśląc udała się na wskazany adres i zastała Wiedźmę Twardziela. Blablabla, naprawiła mu sprzęty. Dostała lalkę voodo - w jej rękach ten przedmiot robi się niebezpieczny, na pewno wykorzysta ją do eksperymentów miłosnych. ^^


Niestety, weekend szybko się skończył i trzeba było wracać do domu.
Petronela była bardzo zdziwiona tym, że mąż wraca z delegacji opalony i wypoczęty. Zaczęła nawet coś sugerować, ale Sobiesław skutecznie zamknął jej usta. Trzeba ją jakoś udobruchać no nie?


Mam jeszcze jedno zdjęcie, chyba ostatnie jakie mają razem jako małżeństwo, ale o tym już w następnej części. :)


Liv 08.06.2012 09:59

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

W miedzy czasie zauważyłem u niego gejowskie zapędy, bo na parcelach publicznych lubi stać za innymi simami, gdy załatwiają potrzebę do pisuaru.
Leżę i nie wstanę xDD

Hah, trzeba było więc zdjęć z wakacji dać! I piszże dłuższe te relacje :<
Sobiesław po zmianie wyglądu wygląda dziwnie xD Te policzki mu tak zjechały! No i czoło ma za niskie jak na mój gust.
I koniecznie ściągnij sobie jakieś fajne zamienniki tych szpetnych eaxisowych skinów!
Nie było im za gorąco w tych ciuchach na wyspie Twikii? :D

No cóż, czekam na więcej!

kalafjor 08.06.2012 10:28

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Zmiana Sobiesława robiona na szybko, żeby chociaż jakoś wyglądał. :P
Mam dużo skinów, ale właśnie żadnych defaultowych. :<
Co do wyspy to było wyjątkowo chłodno i tylko szalony Sobiesław postanowił się kąpać.

Właściwie to mógłbym już wrzucić następną część, ale chyba jeszcze potrzymam Was w niepewności i pogram chwilę. Dla wszystkich zainteresowanych dodaję BONUS!1!!

Pan Wiedźma z Twikki denerwował mnie, bo biegał od kuchenki (makaron z serem) do łazienki. Dosłownie CIĄGLE brał kąpiel.
1 i 2

neville 08.06.2012 11:05

Odp: Kwjat Kalafjora
 
ojejkukochamto

nadal nie zmieniłeś Zuzi fryzury :<<<<<<<<<<<<<<<<
ale mimo tego sprawy ciekawie się toczą i czekam na więcej

a bonus i gejowskie skłonności Sobka mnie rozbroiły xDDD

Master of Disaster 08.06.2012 11:46

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Zgadzam się z Bluszczykiem, ta fryzura kompletnie Zuzi nie służy. A od siebie dodam, że warto by zmienić także szminkę na nieco ciemniejszą, i brwi na grubsze.
No, ale poza tymi uwagami wynikającymi zapewne ze "skrzywienia zawodowego"*, historia fajna i nie powiem, przekonująca. Czekam na więcej ;)

*co widzę jakiegoś Sima, który nie jest totalnym kaszalotem, to staram się mu (lub jej) zmienić styl, by poprawić jego/jej prezencję. No a Twojej Zuzi, mimo pewnych niedociągnięć stylistycznych, do kaszalota zdecydowanie daleko.

kalafjor 08.06.2012 13:16

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Zuzanny jeszcze nie zmieniłem, bo zdjęcia z części II były robione zaraz po pierwszej, tylko wstawiłem je w częściach.
Postaram się zmienić tą nieszczęsną fryzurę.
Co do brwi macie rację, niedawno sobie ściągnąłem całą paczkę i nie zdążyłem wszystkich obejrzeć. :)

Wracając jednak do mojej gry. Chciałbym się z Wami podzielić straszną nowiną, może nie dotyczy ona Zuzanny, ale jest równie ważna, jeśli nie ważniejsza.

Przed chwilą podczas imprezy jubileuszowej, która była połączona z Wigilią zmarła Joanna Makowska-Wilczek - założycielka miasta oraz pierwsza burmistrz. Zostawiła męża Leona i adoptowanego synka Augusta. Łączmy się w bólu...

http://img577.imageshack.us/img577/6...6081243719.jpg
Z kim teraz Stasia Zadecka będzie obgadywać sąsiadów i opychać się świeżym ciastem? ;_;

Liv 08.06.2012 13:24

Odp: Kwjat Kalafjora
 
[*]
Napisz kiedyś coś o burmistrzach, co? :D
Ja też zaprezentuję w którymś poście moich Domańskich :D

Ta fryzura kojarzy mi się z pierwszą żoną "założyciela" Bartosza Domańskiego, Leokadią (Rybą, miastową).

Larandil 09.06.2012 09:11

Odp: Kwjat Kalafjora
 
[*] R.I.P.

kurcze, fajnie. w ogole zazdroszcze, ze praktycznie grasz maxisem. ja tak nie potrafie.
uuu, Sobieslaw. no ladnie, ladnie. szkoda, ze rozstanie sie z Petronela, ja tam ja lubie. ehh...

no coz. czekam na wiecej >D

kalafjor 09.06.2012 10:12

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Część III

Sobiesław ciągle zainteresowany żoną odwlekał poinformowanie jej o swoich zamiarach z Zuzią. Ta druga w końcu nie wytrzymała i stwierdziła, że jak wkrótce tego nie zrobi to wkroczy im do jadalni podczas kolacji i sama wszystko powie. Pan Macierzanka przestraszył się nie na żarty.
Pewnego dnia panna Mazurek zadzwoniła do swojego chłopaka.
- Halo? – usłyszała głos Sobiesława.
- Cześć, to ja. Musisz szybko do mnie przyjść – wytłumaczyła Zuzia.
- Ale jak? Przecież nie wyrwę się teraz z domu – odparł.
- To już twój problem… - mówiąc to rozłączyła się.
Oczywiście zaciekawiony Sobiesław wybrał się do jej mieszkania. Nie miał pojęcia o co chodziło, ale mówiła całkiem poważnie.
- Witaj, co chciałaś? Wydawało mi się, że to pilne… - zapytał Sobiesław.
- Musiałam ściągnąć kilka ubrań z Liana. If you know what I mean… - powiedziała prosto z mostu.
W tym momencie pan Macierzanka pobladł (na ile to jest możliwe przy jego kolorze skóry). Już wiedział o co chodzi. Ubrania z Liana mogą sugerować tylko jedno…
- Aale, ale kiedy – pytał z niedowierzaniem.
- Przypuszczam, że na samym początku. Jacuzzi w klubie Lu-Lu… - odparła zrozpaczona. – Chyba sam rozumiesz, teraz musimy iść do twojej żony razem – stwierdziła.
Gdyby zapytać Martynę Koźlik – kolejną wielką flirciarę Doliny Glicynii wyśmiałaby Zuzannę za brak jakiejkolwiek wiedzy o antykoncepcji. No cóż. Zuzia „wpadła”. Jej etyka nie pozwoli usunąć ciąży co gryzie się z sposobem życia jaki praktykuje.
Na razie stwierdziła, że nie ma potrzeby się martwić o dziecko. Tymczasem wybrała się na długi odprężający masaż i do sauny. Co się będzie przejmować! B)
Zabijecie mnie, ale gdzieś mi wcięło zdjęcia z ciąży i mam tylko jedno plus porodowe…


Teraz już nie było wyjścia i trzeba było powiedzieć o wszystkim Petroneli.
Sobiesław zaprosił więc Zuzię na kolację, a przy okazji przypałętała się jakaś ich koleżanka z pracy. Gdy współpracownica biegała po piętrach ich rezydencji, reszta w salonie próbowała się nie pozabijać. Dosłownie...
- Ty szmato! Jak mogłaś mi męża zabrać! - wrzeszczała Petronela Macierzanka.
- Trzeba było go trzymać na smyczy! - odpowiadała Zuzia.
Sobiesław musiał je rozdzielać i wtedy jego żona zobaczyła coś gorszego.
- Chryste! Ona jest z tobą w ciąży?! - pytała już bliska omdleniu.
Następnie pobiegła do kuchni w celu wypicia szklanki wody.
- Widzisz mówiłem, że tak będzie! - powiedział Sobiesław.
Wtedy usłyszeli potworny pisk koleżanki z pracy.
Popatrzyli po sobie i pobiegli do kuchni. Tam szalało już piekło, a dokładniej sernik, który zbyt długo domagał się wyjęcia z pieca. Płomienie opanowały już całą kuchnię. Sobiesław po chwili zemdlał od dymu więc Zuzia wyniosła go z kuchni. Petronela chwilę potem dosłownie stała w ogniu. Koleżanka z pracy chwyciła gaśnicę i zaczęła gasić płomienie. Niestety sama nie przestrzegła zasady "upewnij się, że nie grozi ci niebezpieczeństwo" i razem z panią Petronelą Macierzanka odeszły do lepszego świata. Zuzanna nie wiedziała co zrobić, więc chwyciła telefon i zadzwoniła pod numer alarmowy. Wkrótce kuchnia została ugaszona, a Sobiesław odzyskał przytomność. Był naprawdę załamany tym, że jego małżonka nie żyje...


Zuzanna dalej wygląda tak jak wcześniej, bo zdjęci są sprzed paru dni. ^^

Malin 09.06.2012 10:41

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Muszę w końcu skomentować, bo już nie wyrabiam xD
Kalafjorze, Twoje opowieści wprost zabijają xD Tyle tu smaczków, że co chwilę wybucham śmiechem:
Cytat:

Nie wiem jak wyglądając jak opieka społeczna może zachęcić obozowiczów do zabawy.
Cytat:

Sam Sobiesław był dosyć podejrzany, bo teoretycznie przestał wielbić swoją małżonkę, która była dla niego zbyt drętwa, ale dalej miał z nią jednoznaczne pragnienia. W miedzy czasie zauważyłem u niego gejowskie zapędy, bo na parcelach publicznych lubi stać za innymi simami, gdy załatwiają potrzebę do pisuaru.
Tutaj zaliczyłam pad na blat! xDDD Miazga!
Cytat:

Z kim teraz Stasia Zadecka będzie obgadywać sąsiadów i opychać się świeżym ciastem? ;_;
Cytat:

Musiałam ściągnąć kilka ubrań z Liana. If you know what I mean...
xDDD
Cytat:

- Ty szmato! Jak mogłaś mi męża zabrać! - wrzeszczała Petronela Macierzanka.
Cytat:

- Chryste! Ona jest z tobą w ciąży?! - pytała już bliska omdleniu.
Następnie pobiegła do kuchni w celu wypicia szklanki wody.
Nie wiem, czemu, ale po prostu poległam xD
Cytat:

Tam szalało już piekło, a dokładniej sernik
Aahahahhhhahahahahaaha!!! xDDD

Wybacz, nie mogłam się powstrzymać przed tymi cytatami :D
Pisz, pisz jak najwięcej, bo jesteś genialny! xD

neville 09.06.2012 10:47

Odp: Kwjat Kalafjora
 
jezus,chryste,kura, genialny jesteś xD

to jest najzabawniejsza opowieść z tego forum xD
pisz dalej, życzę weny twórczej xD

Oaza 09.06.2012 17:38

Odp: Kwjat Kalafjora
 
No i kolejne świetne historie do śledzenia. Ja się teraz powinnam chemii uczyć! ;p

Kurczę, kalafjorze, to jest naprawdę bardzo pozytywne. Ukłony za tytuł wątku, bo uwielbiam taki dystans. Mój egzemplarz Kwiatu... oczywiście takoż i nawet nie łypie spode grzbieta. Stoi sobie w witrynce i śmieje się razem ze mną.
Cytat:

Napisał kalafjor
- Musiałam ściągnąć kilka ubrań z Liana. If you know what I mean…

Padłaaam! xD Jeśli kiedykolwiek będę w ciąży, to właśnie tak poinformuję o niej Najbardziej Zainteresowanego! xD

No, to teraz bardziej poważnie. Co prawda nie grałam Macierzankami (za to rozbudowałam maleńką rodzinę Łopatków do rangi rodu), ale szkoda mi Petroneli. Niech jej, jej koleżance i pani burmistrz ziemia lekką będzie.
Można spytać, jaką aspirację ma Zuzia? Zastanawiam się między romansowaniem a bogactwem. Choć w sumie to plus dla Ciebie, że tak niejednoznacznie ją przedstawiasz. ;) Z chęcią przeczytam o jej dalszych losach, bo zapowiada się ciekawie (chociaż te nieplanowane ciąże to są już, z tego co widzę, w zatrważającej części historyjek). Nie mam pojęcia o charakterze naszego maxisowego Sobiesława, dlatego nie wiem, czego się po nim w tej sytuacji spodziewać. Nieważne, co nam zaprezentujesz, i tak prawdopodobnie będę zaskoczona. :)

Edycja
Cytat:

Napisał kalafjor
Oazo, może zaprezentujesz Łopatków?

Uuuch, bardzo bym chciała, ale straciłam wszystkie zdjęcia. ;(

kalafjor 09.06.2012 18:50

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Bardzo dziękuję Wam za miłe komentarze i cieszę się, że temat jest lubiany. :)
Mówiąc ogólnie o całym dziale mam nadzieję, że więcej osób zechce komentować historie innych użytkowników, a może nawet wrzucać swoje! ;) Oazo, może zaprezentujesz Łopatków?

Petronela będzie spoczywać w pokoju na miejskim cmentarzu (o ile uda mi się w końcu przetransportować nagrobki, ugh). Co do Sobiesława, to sam do końca go jeszcze nie poznałem. Często mnie zaskakuje, jest bardzo skomplikowanym simem.
Martynka Koźlik już udzieliła kazania swojej przyjaciółce i przemówiła jej do rozsądku, więc Zuzanna kolejnego dziecka chyba mieć nie będzie. ^^
Zuzia ma wybrane Pragnienie Popularności, a Pragnienie Romansowania jako aspirację drugorzędną.

Pozdrawiam. :)

kalafjor 17.06.2012 12:42

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Minęło pięć regulaminowych dni więc mogę dodać post pod postem. Trochę szkoda, że nikt więcej nie skomentował.

Cześć IV

Zuzia Mazurek wiedziała, że poród zbliża się nie ubłaganie. Niestety, w jej mieszkanku nie było miejsca na dziecko. Nie wiedziała co zrobić, więc postanowiła poszukać czegoś większego. Na szczęście i nieszczęście znalazła malutki i piękny domek, który byłby idealny, jednak jego cena nie pozwoliła na przeprowadzkę. Mimo iż Zuzanna pięła się po szczeblach kariery muzyka, nie dysponowała środkami na nowy dom. Z pomocą przyszedł jej Sobiesław, z którym myślała, że będą ją łączyć tylko alimenty. Zaproponował, że panna Mazurek może zamieszkać z dzieckiem u niego w rezydencji.
- Przecież wiesz, że w starym mieszkaniu się nie zmieścicie - tłumaczył.
- Wiem, ale nie powinnam się na tobie opierać przez cały czas, chciałam już skończyć to wszystko - odparła.
- Rozumiem cię. Jeśli chcesz mieszkaj sobie gdzie indziej, ale to też moje dziecko i chcę dla niego jak najlepiej - powiedział.
Zuzia w duchu niechętnie przyznała mu rację. Powinna się do niego przeprowadzić, chociaż na pewien czas.
- No dobrze, ale przecież pół twojego domu spłonęło podczas tamtego okropnego wieczora - przypomniała mu wzdrygając się na myśl o pożarze.
- Nie mówiłem ci? Mam nowy dom. Obok Teatru Dramatycznego - powiedział Sobiesław.
- No tak, nie mówiłeś. I to już nie jest Teatr Dramatyczny* - podkreśliła.
Niezadowolona Zuzia musiała się do niego przeprowadzić. Wkrótce opuściła stare mieszkanie i władowała się do salonu rezydencji Macierzanek. Sobiesław oczywiście pokazał jej cały dom wraz z pokojem dziecka.
Zuzanna nudziła się całymi dniami siedząc sama w salonie, gdy pan Macierzanka zgarniał jej awanse. Toż to drań!
Jednak pewnego sobotniego popołudnia zaczął się poród. Wszystko przebiegło bez komplikacji. Narodziła się zdrowa Marta.


Mała rosła jak na drożdżach. Zuzanna zdecydowała, że wyprowadzą się gdy Marta osiągnie wiek dziecka. Po za tym, podobały jej się wygody w rezydencji Sobiesława. Bilard w piwnicy i dobrze zaopatrzony barek kusił Zuzię, ale nie okazywała tego.


Zuzia kompletnie nie zainteresowana dzieckiem zostawiała je pod opieką Sobiesława, albo opiekunki. Sama zaś biegała do SPA i na masaże. Razem z Martynką Koźlik nie próżnowały w sklepach. ^^
Obojętna Marta wbiła sobie maks. charyzmy, kreatywności i techniki za pomocą różowego królika i stolika z klockami. Chociaż tyle.
W końcu jednak trzeba było dorosnąć. Zuzanna zaprosiła milion znajomych, którzy nawet nie wiedzieli, że przyszli na urodziny, tylko zajęli się drinkami w piwnicy i stołem do bilarda.


Jak już wcześniej mówiłem, przepraszam za tak małą ilość zdjęć małej oraz za stary wygląd Zuzanny. Image zmieni dopiero po przeprowadzce. Zdjęcia Marty w wieku dziecka w następnym poście.
Sama Zuzia zapatrzona dalej w karierę od razu poszła do studia. Oczywiście otrzymała awans wracając do domu w zabawnym stroju.


* Teatr Dramatyczny to dosyć charakterystyczna budowla w centrum Doliny Glicynii. Z powodu braku popytu już nie funkcjonuje. Chciałem to jakoś wykorzystać i odremontować internetową bryłę (Le Theatre z modthesims). Samodzielnie zamieniłem teatr na galerię sztuki. Myślę, że wyszło to całkiem dobrze, a przynajmniej mi się tak wydaje. Teraz nazywa się to Galeria Sztuki Oryginalnej, gdzie każdy mieszkaniec może wystawić coś, co wydaje mu się sztuką. Parcelę wykupił i zasponsorował Leon Wilczek - mąż Joanny z poprzedniego posta. Wiszą już tam jego prace i portret samej burmistrz. Jak chcecie zobaczyć jak to teraz wygląda to ewentualnie mogę wrzucić kilka zdjęć. ^^

Zapraszam do komentowania. :>

Fisia 17.06.2012 13:29

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Uwielbiam Twoje historie, bo są śmieszne i ciekawe :). Może wstawisz też swoje inne rodziny, tak dla odmiany?

Liv 21.06.2012 18:25

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Kurczę, co najmniej kilka minut upłynęło zanim zczaiłam, o co chodzi z ta lianą xD
I niektóre MAJĄ preg morphy ;]
Cytat:

Sobiesław po chwili zemdlał od dymu więc Zuzia wyniosła go z kuchni
... co w normalnym życiu nie jest ofc możliwe ;]

Biedne dziecko! :( No i co tak sucho?!
A Zuzia mnie wkurza! Materialistka durna! :((

Także no, tak jak u wszystkich, chciałabym więcej czytać i oglądać!
Bo historia fajna, tylko można ją opowiedzieć bardziej ze smaczkiem ;]

Mroczny Pan Skromności 24.06.2012 13:41

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał kalafjor
Sobiesław skutecznie zamknął jej usta.

Tak to przeczytałem, a następnie zerknąłem na zdjęcie poniżej... To już chyba nadinterpretacja xD

Jeju, muszę przyznać, że jesteś geniuszem, jeśli chodzi o poczucie humoru :D Uwielbiam Cię :P

brzos 30.07.2012 21:12

Odp: Kwjat Kalafjora
 
zuzanna ma imie na 100% zainspirowane mna :c
pzodrawiam, wreszcie ci skomcialam!

Malin 30.07.2012 23:13

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał Kalafjor
dobrze zaopatrzony barek kusił Zuzię

Nie dość, że ukryta alkoholiczka, to jeszcze zaniedbująca dziecko ;/ I Sobiesław sobie na to pozwala? Już dawno powinien ją wywalić na bruk ;/
Kiedy wstawisz coś nowego? Jestem ciekawa, jak wygląda Marta, no i trochę mi brak Twoich megaśnych tekstów... :>

kalafjor 31.07.2012 15:52

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Och nie myślcie sobie o niej w ten sposób! Zuzia po prostu nie jest stworzona do macierzyństwa i jak narazie instynktu nie posiadła. Jej powołaniem są imprezy i bycie znaną i bogatą! Co do ostatniego, to nie dużo jej brakuje. Ogrom pieniędzy otrzymała po wprowadzeniu się do Sobiesława i jeszcze alimenty...
Co do samego ojca, to on chyba sobie nie radzi z Zuzanną. Nie rozumie jej tempa we wszystkim co robi. To ona zawsze rządzi. Tak naprawdę już z nim nie mieszka, ale Wy jeszcze o tym nie wiecie. :rolleyes:
Sam pan Macierzanka zaczyna nowe życie. Nie otrząsnął się jeszcze po tragicznej śmierci żony, a tu jeszcze dziecko i nieodpowiedzialna matka. Jednak mam co do niego plany, nie sprecyzowane jeszcze, ale nie chcę go porzucać. Może przeniesie się na obrzeża miasta, żeby nie kontrastować swoją ogromną rezydencją. Ten sim ma potencjał!
W ogóle w Dolinie Glicynii jakieś tragedie co chwila. :| Najpierw w wyniku niedopatrzenia spłonęła doszczętnie cukiernia Przemka Hajduka (przy okazji to razem z żoną byli pierwszymi po Joannie Makowskiej mieszkańcami malutkiego wtedy jeszcze miasteczka), teraz w krótkim okresie czasu umierają różni simowie (koleżanka z pracy Cecyli Hoffman, która już otrząsnęła się po śmierci męża; Petronela Macierzanka i koleżanka ze studia nagrań jej męża i oczywiście sama pani burmistrz). Na miejsce tamtej ostatniej od dawna zaciera rączki Juan Krechowicz.
To napisałem Wam krótkie streszczenie z tego co się dzieje w mieście. :) Jeśli jesteście zaintersowani, to mogę przytoczyć historię jakiejś rodziny bez zdjęć, bo do gry powrócę dopiero po powrocie do domu tj. około połowa sierpnia. Przepraszam, że tak dlugo, ale sam już bym chciał być w domku. :)

Malin 03.08.2012 21:47

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał Kalafjor
Jednak mam co do niego plany, nie sprecyzowane jeszcze, ale nie chcę go porzucać.(...) Ten sim ma potencjał!

O tak, zgadzam się! Lubię Sobiesława Macierzankę, jest taki charakterystyczny... Nawet, jeśli mnie niemiłosiernie wkurza, gdy ciągle przyjeżdża z moim Simem z pracy ;/ Również uważam, że ma potencjał i fajnie, że go nie porzucisz, chociaż niezbyt lekko mu się żyje u Ciebie. Najpierw dramat w rodzinie, a teraz nieodpowiedzialna kochanka, która praktycznie zostawiła mu dziecko na głowie i żyje na jego koszt. Szczerze mówiąc, niezbyt lubię Zuzię. Na początku czułam do niej jakąś sympatię, ale teraz trochę mi ją obrzydziłeś, odsłaniając, jaką jest materialistką i lekkomyślną, niedojrzałą lafiryndą :((

A co do historii bez zdjęć - wstawiaj :) Twoje komentarze są bezbłędne i myślę, że możesz spróbować dać tutaj coś takiego i ewentualnie fotki wrzucić po powrocie czy jakoś tak. Przecież nic się nie stanie, jak to dasz, a ja na pewno przeczytam.

kalafjor 04.08.2012 09:09

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Dziękuję Malin za komentarz. Co do nie odpowiedzialnej matki to masz rację, ale...
- Daj mi to! - krzyknęła Zuzia zabierając mi klawiaturę. - Słuchaj dziewczynko, jak będziesz wypisywać o mnie takie rzeczy, to do sądu z tobą pójdę! Ja lafiryndą?! Niedojrzałą lafiryndą?!! Lekkomyślną materialistką?! Na policję Cię wydam! I, i jeszcze... - w tym momencie udało mi się wyrwać opętaną od komputera i rzucić na fotel.
- I co jeszcze - zapytałem zagniewany na Zuzię. - Uspokuj się i ciesz, że w ogóle komentują Twoje życie - krzyknąłem patrząc jej w oczy. - Jeszcze dwa tygodnie i skończy się urlop, więc planuj z Martyną Koźlik wakacje! - rzuciłem.
- Phi! Myślałby kto! - powiedziała oburzona Zuzia wychodząc z pokoju...
Ech... Co ja z nią mam? Wracając, cieszę się, że lubicie moje wywody. Zawsze bardzo się staram opowiedzieć odcinek jak najciekawiej i w interesujący sposób. Wiem, że czasami mnie nie lubicie, gdy nie dodaję dużo zdjęć lub musicie się męczyć z niesforną panną Mazurek. Przepraszam! :)
Specjalnie dla Tych, którzy nie mogą się doczekać aż wrócę do grania i mogą się obyć bez zdjęć dodaję Wam historię pewnej rodziny, którą spotkało nieszczęście. (Dla mnie to też przyjemność, bo bardzo mi się nudzi, ale to tak btw.)


...::Rodzina Hoffman::...
Państwo Cecylia i Arkadiusz Hoffman wprowadzili się do Doliny stosunkowo niedawno, ale zdążyli się zadomowić i wszyscy ich znają. Zamieszkali w średniej wielkości rezydencji, (której widok wywołuje u niektórych lekki dreszczyk) razem z nastoletnią córką Natalią. Nikt nie wiedział dlaczego wprowadzili się do miasteczka, ale zazwyczaj powodem jest cisza, spokój i mili sąsiedzi (taak, jasne ;)). Niektórzy mieszkańcy twierdzili, że widywali z panią Cecylią poważnego mężczyznę w kaszkiecie, który jednak zniknął i więcej go nie widzieli. Tylko kilka osób zna prawdę od samej pani Hoffman, reszta dowiedziała się od innych. Około dwóch tygodni od wprowadzenia się, pan Arek zmarł na tajemniczą chorobę. Wszyscy w rodzinie wiedzieli, że to może nastąpić, gdyż pan Hoffman miał niebezpieczną pracę. Niestety, skonał samotnie w swoim gabinecie, a znalazła go sprzątaczka.
Żałoba trwała bardzo długo, a właściwie możliwe, że trwa nadal. Cecylia i Natalia oczywiście bardzo to przeżyły. Bardzo blada cera matki razem z czarną sukienką wyglądała mrocznie. Wielu sąsiadów bało się podchodzić i pytać co się stało.
Urna została postawiona na biurku zmarłego w jego gabinecie, bo spędzał tam większość swojego czasu. Nie myślcie sobie, że był przepracowany, bo zawsze miał czas dla rodziny.
Pani Hoffman wzięła długi urlop. Pracowała w Biznesie i nie dużo jej brakowało do osiągnięcia szczytu tej kariery. Potem grałem nimi rzadko, bo po prostu nudzili mi się i nie mialem co robić. Wkrótce jednak Cecylia otrząsnęła się po śmierci męża jednak doskwierała jej ogromna samotność. Miała kilku sprawdzonych przyjaciół, ale przecież każdy ma swoje życie i nie może się spotykać każdego wieczora. Jeszcze jej córka opuściła ją i poszła na studia z ogromem stypendiów. Wtedy właśnie poczuła ogrom domu, którym mieszka i pustkę każdego dnia. Umieściła więc w gazecie ogłoszenie o poszukiwaniu współlokatora, ale nie byle jakiego! Przygarnęła opuszczoną przez rodzinę Ludmiłę Chrabąszcz. Stara simka powiedziała, że chętnie będzie gotować i sprzątać w rezydencji. Cecylia się zgodziła i od tamtej pory mieszkały razem. Ludmiła okazała się wspaniałą przyjaciółką i oparciem w trudnej chwili. Oprócz tego umiała ugotować pyszny obiad, zająć się ogrodem i szyć. Często przygotowywała piękne kreacje dla wdowy. Zawsze jednak pragnęła mieć zwierzę, a dokładniej kota. Wkrótce otrzymali prezent od państwa Krechowicz, którzy rozmnożyli Rafaela i przybłędę Ninę (która zdechła przy porodzie). Narodziło się kilka kociaków i właśnie jeden z nich (nie pamiętam imienia, przepraszam) trafił do pani Ludmiły. Już po kilku dniach stał się przyjacielem obydwu kobiet. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kolejna tragedia...
Pewnego dnia Cecylia przyprowadziła (a właściwie to sama się przypalętała) koleżankę z pracy, za która nie przepadała, bo wydawała jej się po prostu "dziwna" i nadpobudliwa. Pani Hoffman zostawiła gościa na chwilę w salonie, a sama poszła do kuchni w poszukiwaniu emerytki, która zawsze o tej porze przygotowywała obiad.
- Mmmm, jak to pięknie pachnie! - pochwaliła.
- Dziękuję, to krem z kukurydzy i łosoś w sosie koperkowym - odparła pani Chrabąszcz.
- Uwielbiam łososia! Ty zawsze wiesz co... - w tym momencie urwała i zmieniła minę. Wydawało się, że coś słyszy, ale nie wie co to może być. Wybiegła do salony i ujrzała duszącą się koleżankę z pracy.
- O mój Boże! Co sie stało - próbowała pytać nie wiedząc co się stało.
Kobieta trzymając się za gardło jedną ręką, drugą pokazywała miskę dla kota, w której chyba kiedyś była karma...
- Zeżarłaś karmę dla kota?! - krzyczała do poszkodowanej, której gardło spuchło i pokryło się czerwonymi kropkami. - O nie! Ty masz uczulenie! - stwierdziła Cecylia.
Boże co robić, co robić?! Jak się postępuje podczas uczulenia. Ona się udusi... - myślała pani Hoffman.
- Ludmiła!1!!! - krzyknęła z całej siły.
- Stoję obok! - odparła staruszka, która zdążyła w między czasie wbiec do salonu. - Pierwsze słyszę o uczuleniu na kocią karmę... - powiedziała i zaczęła szukać w kieszeniach kobiety jakiś leków i inhalatora. W tym czasie Cecylia dzwoniła już na pogotowię.
Niestety... Nieszczęsna kobieta nie miała nic przy sobie, a karetka nie zdążyła na czas. Koleżanka z pracy udusiła się przed domem...
Pogrzeb był skromny, bo nie miała żadnych przyjaciół. Wkrótce wszystko wróciło do normy i nikt po niej nie płakał (:P).
Niestety, kotek Ludmiły cały czas obserwował sytuację i ze stresu uciekł z domu. Właścicielka bardzo to przeżyła. Od razu zgłosiła zaginięcie na policję. Na nieszczęście, zwierzak nie miał obroży, więc nie wiem czy wróci... Co sobie pomyślą państwo Krechowicz?! :( Cecylia stwierdziła, że nie może się znowu załamać. Koleżankę opłakała, a Ludmiłę cały czas wspiera. Teraz pozostał jeszcze bardzo trudny krok - przeniesienie Arkadiusza na cmentarz... Ostatecznie przekonały ją błagania pani Chrabąszcz, którą duch zmarłego straszył co drugą noc.
Teraz żyja normlanie, spokojnie czekając na powrót kotka.
W między czasie Natalia skończyła studia z wyróżnieniem (kierunku nie pamiętam) i zamieszkała w małym domku w Dolinie. Nic u niej więcej nie robiłem. Jak na razie - KONIEC!!!
ZDJĘCIA
:):):)

neville 05.08.2012 01:22

Odp: Kwjat Kalafjora
 
o matko, mimo, że nie ma zdjęć i to tak jak zwykle jest humor, który u ciebie jest bardzo charakterystyczny, choć...

Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1560945)
Oprucz

tego byka, jest dobrze :D

Malin 05.08.2012 10:23

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ahahaha, Zuzię poniosło, no w sumie nie dziwię się, ale lepiej trzymaj ją na smyczy, żeby mnie nie dorwała xD
Nosz kurka, uwielbiam Twoje opowieści, nawet, jeśli nie ma zdjęć! Opisujesz wszystko tak plastycznie, że można sobie wszystko wyobrazić, super! Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, czy pisałeś o postaciach z gry, czy sam je nazwałeś (ja bardzo mało rodzin miastowych znam :redface:), ale imiona i nazwiska mają piękne <3 Lubisz komplikować swoim Simom życie, a to dobrze, bo nie ma nudy. Uczulenie na kocią karmę - ahahahahaha! :D xD
Wrzuć po powrocie jakąś fotkę z wizerunkiem tych państwa, chciałabym zobaczyć, jak wyglądają bohaterowie tej opowieści :>

rudzielec 13.08.2012 13:35

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Siedząc dzisiaj w kolejce do lekarza, przeczytałam wszystko :P
Momentami tak mi się chciało śmiać, że masakra, teksty masz przebojowe xD
Szczególnie przypadło mi do gustu to uczulenie na kocią karmę, którą zjadła ta dziewczyna xDD Normalnie miałam ochotę parsknąć śmiechem, ale było tyle ludzi, że wyszłabym na nienormalną xDD
WTF? dlaczego ona w ogóle zeżarła tą karmę :| jakby już nie miała się czego czepić, tylko karmy dla kota xDDD
lodówkę na kłódkę zamknęli czy jak? :D
nie no z tego to nawet teraz się śmieję xDDD
Brak zdjęć nie przeszkadzał, mogłabym czytać i czytać, no i by mi się nie znudziło :D
Czekam na ciąg dalszy z niecierpliwością :D

kalafjor 14.08.2012 16:05

Odp: Kwjat Kalafjora
 
@Malin: Jak na razie jedynymi simami Maxisa, którzy mieszkają w Dolinie Glicynii są Sobiesław Macierzanka, Juan Krechowicz (Naleśnik) i Leon Wilczek. Reszta (z panią Ludmiłą włącznie) to moje wytwory. :)
@Ruda: Pani Pilot (bo tak miała na nazwisko) zjadła karmę z niewiadomych mi powodów. Jak już pisałem wszyscy uważali ją za dziwną, a Cecylia zaprosiła koleżankę na obiad tylko z grzeczności (chociaż właściwie to ona sama się wepchała).
DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZE! :)

Cieszy mnie to, że podobała Wam się historia bez zdjęć. Niestety opowiedziałem wszystko co się działo aż do końca, więc jak na razie nie będzie kolejnej części.
Wróciłem już do domu i mam całe centrum dowodzenia! Powoli wezmę się za pracę Zuzanną, bo w tym momencie akurat kończę meblować jej nowy dom. ;)

Chcieliście zdjęcia państwa Hoffman? Macie! :)
ładowanie rodziny Przepraszam, że takie małe, ale nie mam innego, a chcę żebyście wiedzieli jak wyglądali na początku...

Tutaj już po śmierci Arkadiusza. Matka z córką spotkały się przez przypadek na cmentarzu. Ta druga była wtedy na studiach.

Natalia w akademiku.
Dom państwa Hoffman.

Wiem, że nie ma ich dużo, ale nie myślałem, żeby chwalić się kiedyś tą rodzinką... Obecnie Cecylia i Ludmiła są po małej metamorfozie, ale nie mogę znaleźć fajnych poseboxów... Jakbyście mieli jakieś normalne w pozycji stojącej/leżącej/siedzącej, to podeślijcie. Wtedy dodam ładne zdjęcia pań. ^^

Gold_Chocolate 14.08.2012 16:32

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Matko zakochałam się :D Twoje teksty i ta wyobraźnia mnie po prostu powala. Brakowało mi ostatnio czegoś tak śmiesznego,prostego. Twoje opowiadanka są fajną inspiracją przynajmniej dla mnie ^^
Oby było tego jak najwięcej no i jak najwięcej tekstów Twoich charakterystycznych simów. Na pewno będę tu zaglądać,pozdrawiam :)

Cytryśnia 14.08.2012 17:22

Odp: Kwjat Kalafjora
 
no nareszcie wyczuwam "odrodzenie" :P :D czekam na kolejne odcinki (bo tak na prawdę od dawna je śledzę)

kalafjor 14.08.2012 18:43

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Witam w temacie Gold Chocolate i Marmoladę!
Cieszę się, że Wam się to podoba! Ja również świetnie się bawię grając w Dolinie Glicynii! :)

Korzystając z okazji chciałbym ogłosić, że dzisiaj moje miasto świętowało
pierwszą rocznicę urodzin!!!

Imprezy jeszcze nie było, ale Leon Wilczek już szykuje listę gości! Na pewno możecie liczyć na kilka zdjęć z jubileuszu! Tymczasem wrzucam jeszcze jedno zdjęcie, z Sylwestra u państwa Hajduk, czyli pierwszej rodziny (po pani burmistrz), która zamieszkała w Dolinie Glicynii!

1. Blondynka w białej sukni to aktorka Faustyna Krechowicz.
2. Facet z przodu, który bije brawo to Andrzej Nowik.
3. Pan w szarym garniturze i kobieta hałasująca garnkiem (widać ją w lustrze) to państwo Olaf i Marysia Serafin.
4. Oraz oczywiście gospodarze, pani o długich i brązowych włosach i jej mąż (zasłania sobie uszy, również widoczny w lustrze) Marzena i Przemek Hajduk.

Do zdjęcia wkradł się również mistrz drugiego planu, czyli doręczyciel chińszczyzny. XDD

Dziękuję Marmoladzie, za pomoc z odnalezieniem daty powstania miasta!

Liv 14.08.2012 18:49

Odp: Kwjat Kalafjora
 
@up: o chłopie, to zdjęcie jest takie ostre, że chyba zamiast programu do obróbki wyostrzałeś je żyletką! :O
Sto lat dla solenizanta! :D
Mi pod koniec lutego stukną 4 lata!!!


Cytat:

pan Arek zmarł na tajemniczą chorobę
:(:(:(
U mnie burmistrz - też Arek - zginął w wypadku samochodowym. Ci to mają pecha :(
Cytat:

Ludmiłę Chrabąszcz
Dać to obcokrajowcowi do przeczytania - bezcenne xD
Cytat:

którzy rozmnożyli Rafaela i przybłędę Sarę
xDDD!
Biedna Sara :(
Cytat:

- Zeżarłaś karmę dla kota?!
Była głodna, nie dali jej jeść i oto efekty! :(
Biedaczka :(:(:(
Cytat:

nikt po niej nie płakał
Jesteś okrutny! :((

No i simy niczego sobie! Mogłeś pokazać panią Chrabąszcz :D
A co do przekierowania na MTS, to myślałam, że będzie to raczej odnośnik do jakiegoś tematu na forum xDD
Czekam na więcej historii z Twojej zwariowanej gry :D

Cytryśnia 14.08.2012 19:01

Odp: Kwjat Kalafjora
 
tak tak tak! Uwielbiam śluby, urodzinki, narodzinki, sylwestry i inne przyjęcia :D:D:D:D:D z niecierpliwością będe czekać na zdjęcia a no i dziękuję za powitanie ;D :D

P.S. zawsze służę pomocą w odnalezieniu akt powstania xD

Kamil 14.08.2012 21:17

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Świetnie piszesz :P Bardzo mi się podobają historyjki tych rodzin i z pewnością będę zaglądać :)
PS: Zgadzam się z innymi, że twoje teksty powalają xD

Malin 14.08.2012 21:25

Odp: Kwjat Kalafjora
 
O bosh, jak ja kocham ten temat, to nie masz pojęcia <3 Uwielbiam wszystko, co piszesz i wstawiasz, a nazwiska mnie po prostu rozwalają. Przez Ciebie mam ochotę zacząć nazywać moich Simów jakimiś niezwykłymi polskimi imionami i nazwiskami *.* I chyba naprawdę spróbuję.
Dobrze było zobaczyć, jak wyglądają Hoffmanowie, szkoda tylko, że Ludmiły zabrakło, no ale nie można mieć wszystkiego.
Mam nadzieję, ze niedługo wstawisz kolejną część z życia Zuzi, chcę zobaczyć, jak wygląda Marta no i czy Sobiesław Macierzanka przejrzy w końcu na oczy.
(sz)czekam niecierpliwie.

kalafjor 15.08.2012 16:59

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Witam Kamila w moich progach! :)

Dziękuję Wam wszystkim za komentarze! Aż chce się grać!
Nie wiem, co Wy się tak przyczepiliście do tej koleżanki z pracy. Coś bardzo ją lubiliście, chociaż nie była znana. XD
Sprostowanie co do imienia kotki. Przybłęda miała na imię Nina.
Jak na razie musicie dać mi odsapnąć i spokojnie umeblować dom Zuzanny. Zostawiamy na chwilę flirciarę i zahaczamy o Hoffmanów! Ostatnio grałem nimi trochę więcej niż zwykle. :)

Część II

Cecylia w końcu definitywnie pogodziła się ze śmiercią męża. Stwierdziła, że nie jest jeszcze taka stara i może się rozerwać i nie przejmować się tym co było. Razem z Ludmiłą wybrały się więc do SPA i kosmetyczki, żeby zmienić odrobinę wygląd.
Jak to mówią - gdy kobieta ścina włosy wkrótce zmieni swoje życie. W przypadku pani Hoffman chyba tak jest. Przyzwyczaiła się jednak do czarnej sukienki więc kupiła podobną. Czerwone buty nadają weselszego wyglądu.
Panna Chrabąszcz za to, zerwała z prostymi włosami, które razem z jej wcześniejszym zestawem wyglądały jak z urzędu.
Obie kobiety są zadowolone ze swojego wyglądu!


Zmiana wyglądu już kilka dni później okazała się dobrą decyzją. W gości przyszedł Leon Wilczek. Grając w pokera chyba wpadł w oko emerytce. :) On - samotny wdowiec. Ona - stara panna. Chyba coś z tego będzie. Leon zawsze chciał mieć rodzinę, ale los nigdy mu nie ułatwiał zrealizowania tego marzenia. Przeżył piękne chwile z Joanną. Adoptowali nawet syna Augusta. Ale ona musiała odejść. Wkrótce i dziecko go opuści, bo wybierze się na studia.
Jak na razie są po kilku randkach. Przeżyli już ze sobą niejeden pocałunek, doszło też do czegoś więcej. Czas pokaże, czy nie był to przelotny romans. :)
Tutaj Ludmiła ogrywa Leona w pokera. Biedak nie ma już żetonów. :)


Cecylia trochę zazdrosna o to, że panna Chrabąszcz już kogoś znalazła zastanawiała się czy i ona ma szanse kogoś złapać.
Nie jestem już taka młoda. Czy jest ktoś w okolicy ktoś, kto jest dla mnie? Nebraska za młody, wystraszyłby się mnie. Sobiesław nie w moim guście i słyszałam na mieście, że ma gejowskie zapędy... Nie wytrzymałabym gdyby mój mężczyzna okazał się homo! Okropne upokorzenie, na które nie mogę sobie pozwolić! Hmmm... A może Matejko? Nieee... Wszystkie kobiety w mieście do niego wzdychają, a po za tym on chyba jest z Martyną. Nie mogłabym być z chłopakiem przyjaciółki... Ech... - rozmyślała pewnego popołudnia.
W między czasie Cecylia znalazła sobie nową przyjaciółkę w pracy i osiągnęła maksymalne zainteresowanie Filmem i Literaturą oraz Muzyką i Tańcem. Jej pierwsza książka "Pamięć i Zapomnienie" ukazująca ją w trakcie żałoby po mężu rozchodziła się wspaniale chociaż została wydana bardzo dawno temu.
Oprócz tego, to Hermia - kotka Ludmiły wróciła do domu! Została przyprowadzona przez krowę z kampusu... XDD

Zapraszam do komentowania! Jak Wam się podoba nowy image współlokatorek? Co Wam się nie podoba? :)

Kotka wróciła do domu dzięki Liv, która pomogła mi się uporać z błędem gry. Mimo, że Hermia została przyprowadzona do domu nie było jej na parceli. :C

rudzielec 15.08.2012 19:04

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Nowy wygląd obu pań jest całkiem ok :)
Tekst o gejowskich zapędach, już chyba na zawsze pozostanie w mojej głowie xD
Chętnie bym go wykorzystała w odcinku Fantastycznej Czwórki, ale muszę mieć Twoją zgodę :P
Trochę krótko, no ale lepsze to niż nic :P

Uzbrajam się w cierpliwość i czekam na ciąg dalszy :3

Kamil 15.08.2012 20:01

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Dzięki za powitanie :) Cecylia bardzo ładnie wygląda. Tak jak kobieta a nie plastik :P O i gratuluję bestsellerowej książki! :D

Malin 15.08.2012 20:50

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Wow, Cecylia jest bardzo ładna, nie spodziewałam się! Ta fryzura bardzo jej pasuje. Ludmiła również bardzo fajnie wygląda, aczkolwiek proponowałabym jej strzelić jakiś kolor na te siwe włosy, trochę by ją to odmłodziło :P Strasznie mi się spodobała ta swego rodzaju rywalizacja pań o to, która szybciej ułoży sobie życie. I ta zazdrość Cecylii, lol :D Leon Wilczek pasuje do Ludmiły, choćby pod względem wieku. Mam nadzieję, że uda im się stworzyć jakiś trwalszy związek, oboje na to zasługują, zwłaszcza Ludmiła, która do tej pory była sama. Przemyślenia Cecylii na temat kawalerów z Doliny - bezcenne! xDDD Ale rzeczywiście powinna sobie kogoś znaleźć, a nie wiecznie żyć w żałobie. Jest młoda, piękna, zasługuje na szczęście, więc niech się rozgląda, tylko niech za bardzo nie wybrzydza :P No i oczywiście bardzo się cieszę, że zaginiony kotek wrócił do domu i nie musi się więcej błąkać gdzieś po okolicy.
Tekst o gejowskich zapędach za każdym razem mnie totalnie rozbraja xD Jesteś mistrzem po prostu <3
Proszę, wstawiaj więcej zdjęć i tekstu, proszę, błagam!
Już się doczekać nie mogę kolejnej części!

Kamil 15.08.2012 22:33

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Jeśli Cecylia będzie miała problemy z wyborem partnera (choć wątpię) to niech zadzwoni do swatki :D Chociaż...lepsza będzie studnia życzeń xd

kalafjor 16.08.2012 15:26

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Dzięki za komentarze! :)
Ruda, pozwalam na wykorzystanie "gejowskich zapędów". XDD
Co do Leona to macie racje. Ma pragnienie tworzenia rodziny. Joanna odeszła dosyć szybko i jest samotny. Syn to niesamowity nerd i kujon, siedzi w pokoju i nabija umiejętności. :|
Spokojnie, Cecylia już wyszła z okresu żałoby. Co do wieku to już taka młoda nie jest. Jest jedną ze starszych simek w okolicy. Wszyscy dookoła młodzi i pełni sił i kogo ona sobie może znaleźć? :) Co do swatki lub studni, to pani Hoffman nie zniżyłaby się aż tak nisko w poszukiwaniu partnera. :P

Część III

Podczas pewnej randki, Leon i Ludmiła stwierdzili, że są dla siebie stworzeni. Świetnie się ze sobą dogadują. Jednak zegar tyka i oboje za długo nie pożyją. Trzeba coś z tym zrobić i zalegalizować ich związek!


Stwierdzili, że w kawiarni nie mogą zachować prywatności, więc pojechali do domu pana Wilczek. Tam usiedli przy stole w kuchni i pili pyszną kawę.
- Wyborna! - powiedziała Ludmiła biorąc kolejny łyk.
- Dziękuję! Kupuję ją na targu. - odparł Leon.
Owy napój chociaż cudowny w smaku, był bardzo moczopędny. Panna Chrabąszcz wybrała się więc do toalety.
Ech, teraz albo nigdy! - pomyślał Leon.
Wyjął z kieszeni małe pudełko i położył na stole. Gdy Ludmiła wróciła oniemiała z radości!


Wkrótce odbył się również ślub w ogrodzie pana Leona. Było bardzo skromnie. Nie chcieli robić wielkiej sensacji. Jednak wieść szybko się rozeszła. Na uroczystość została zaproszona Stasia Zadecka, Cecylia i Natalia Hoffman i oczywiście syn pana młodego August Wilczek.
Po przysiędze Ludmiła stała się panią Wilczek i zamieszkała w domu męża razem z jego synem i swoją kotką. Miała wyrzuty sumienia, że opuszcza Cecylię, która przecież ją przygarnęła i razem były sobie ostoją. Ta jednak pocieszyła emerytkę, że nie ma co się smucić i ważne, żeby była szczęśliwa.


Dzień przed weselem, gdy Cecylia szukała na mieście sukienki spotkała Jacka. Oczywiście olśniewał jak zwykle. Na jego widok wszystkim kobietom w mieście miękły kolana.
- O boże! On jest taki hot! Krysia! Patrz! Ach... - z zamyślenia Cecylię wyrwała kasjerka, która również zobaczyła pana Matejko.
- Witam panią! - powiedział uśmiechnięty.
- Dzień dobry! Piękny dzień! - odparła pani Hoffman.
- Tak myślałem... Nie miałaby pani dzisiaj czasu? Chętnie zaprosiłbym na kawę!
- Och, nie nie mam nic do roboty, chętnie pójdę! - powiedziała.
- No to do zobaczenia! Przyjadę po panią o siódmej - odparł wychodząc.
- Proszę mi mówić po imieniu - rzuciał machając na pożegnanie.
Jeju... Jacek Matejko zaprosił ją na kawę? Co się dzieje?! Tylko co z Martyną Koźlik. Przecież chyba są razem...
To tylko zwykła kawa, nic więcej! - wmawiała sobie Cecylia.
I tak to się zaczęło! Zaczęli się spotykać coraz częściej i częściej. Zaiskrzyło między nimi i nie kryli się z tym. Byli w bardzo podobnym wieku i oboje szukali drugiej połówki.
- Kochanie, tak się zastanawiałam... Co z Martyną? Wydawało mi się, że wy razem. No wiesz - zapytała.
- To jest dawno skończone. Zdradzała mnie. Po za tym bardzo młoda. Za kilka lat gdyby zobaczyła siwy włos na mojej głowie znalazłaby sobie innego - odpowiedział Jacek.
- Jak dla mnie wyglądasz świetnie - stwierdziła.
Pasowali do siebie, jakby od zawsze byli stworzeni do wspólnego życia.
Pewnego wieczora, na jednej z randek pan Matejko wydawał się bardzo podenerwowany.
- Jedźmy już do domu. Nie podoba mi się tutaj - rzucił i bez poczekania na odpowiedź skierował się do swojego samochodu.
Gdy weszli do jego parterówki wyraźnie się rozluźnił. Zaprosił Cecylię do swojej sypialni. Usiedli na kanapie i zaczęli rozmawiać. W pewnym momencie Cecylia nie wytrzymała i wskoczyła mu na kolana.


- Jacek, Kocham Cię! - krzyknęła.
- Ja też Cię kocham! - odparł i wpił się w jej usta.
W pewnej chwili gdy tak tulili się do siebie, pan Matejko wstał. Podał rękę swojej kobiecie, żeby pomóc jej powstać.
Och jej. Prosi mnie do tańca. Jaki on jest romatyczny... - pomyślała Cecylia.
Jednak on nie złapał jej w talii i wziął za dłoń. Zrobił coś niespodziewanego. Oddalił się o krok i uklęknął. W tym momencie w oczach kobiety stanęły łzy.
- Pani Hoffman, czy zechciałaby pani przeżyć resztę życia jako moja żona - zapytał otwierając pudełko z pierścionkiem.
- Tak, tak oczywiście, że tak! - krzyknęła zakładając go na palec. - Jestem taka szczęśliwa! Kocham Cię! - i rzuciła mu się na szyję.


Po tym wszystkim Cecylia uśmiechnęła się złowieszczo i rzuciła Jacka na łóżko.
- Nie dam Ci dzisiaj zasnąć! - krzyknęła.
- I to mi się podoba - powiedział pan Matejko.


Od teraz Jacek mieszka w rezydencji Hoffmanów. Zabrał z kawalerki ważniejsze rzeczy i wprowadził się do Cecylii. Och, oni są dla siebie stworzeni!

Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że Wam się podobało. :)
Zapraszam do komentowania!

neville 16.08.2012 15:32

Odp: Kwjat Kalafjora
 
na wstępie powiem: NONO!

nie komentowałem pierwszej części, ale powiem to, że ładnie wyglądają obie panie ; DD

no i szkoda, że Ludmiła co miała kotkę, która poprzez niezjedzenie karmy przyniosła śmierć ( \m/ ) musiała odejść

no, ale seksowne z nich pary, pasują do siebie B)

fajnie, że nie grasz z mnóstwem dodatków, tylko prawie clean, rozgrywka ładnie wygląda : )

czekam na ich dzieci, fk yeah

Kamil 16.08.2012 16:32

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Hmm Cecylia z takim podrywaczem? No nie wiem :D Mam przeczucie że się biedaczka jeszcze przez niego nabawi depresji :P Powaliło mnie zdjęcie, jak Leon wsadzał Ludmile ziemniaka (? xd) do buzi xD

rudzielec 17.08.2012 17:53

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Szybko coś ta Cecylia się uwinęła z tymi zaręczynami :P
I szybko się w sobie zakochali tak swoją drogą :D
Węszę spisek, pan podrywacz coś kombinuje! :>
Leon i Ludmiła pasują do siebie, mam nadzieję, że szybko ich nie pogrzebiesz w piachu, bo granie emerytami też dostarcza sporo frajdy :3

Czekam na ciąg dalszy ;)

E: zdjęcie z kartoflem (???) powala :D

kalafjor 17.08.2012 19:57

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Aj ludzie! Dlaczego wy we wszystkim widzicie zdradę i cierpienie?! XDD
Po pierwsze, to nie jest ziemniak, tylko moment karmienia tortem weselnym. :)
Coś czuję, że zrozumieliście, że po pierwszym spotkaniu (tj. kawie) Jacek się oświadczył. Nic podobnego! Spotykali się od dłuższego czasu. Pomiędzy kawą, a pobytem u niego w domu jest przeskok czasowy, nie wiem czy to zauważyliście.
Mimo, że pan Matejko jest największym ciachem w mieście, nie znaczy, że przespał się z każdą kobietą łącznie z Krysią z butiku. ;) Myślę, że warto Wam przybliżyć jego krótką historię. Podczas pobytu w liceum był młody i głupi. Niestety wpadł ze swoją dziewczyną, która okazała się nieodpowiedzialna i po skończeniu szkoły porzuciła dziecko. Studiowanie Architektury było nie lada wyzwaniem i Jacek wiązał ledwo koniec z końcem. Udało mu się wychować Michała. To go zmieniło i stał się bardziej odpowiedzialny i dojrzały. Teraz jego syn studiuje Aktorstwo, jest na trzecim roku razem z dziewczyną - Kariną Krechowicz. Ojciec boi się o syna, bo ten odziedziczył po nim charakter Don Juana. Pan Matejko jest jednym ze starszych mieszkańców okolicy i nawet nie przypuszczałem, że tak pasuje do Cecylii, która jest w podobnym wieku. Jego związek z Martyną jest już skończony. Co się dziwić, spotykał się z największą flirciarą w mieście. Dobrze, że zrezygnował zanim stało się coś złego.
No, proszę więcej nie posądzać pana Jana Matejko o bycie podrywaczem. Nic z tych rzeczy. On chce po prostu założyć rodzinę...

Cytryśnia 17.08.2012 20:43

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ło jejku nie było mnie nie całe 2 dni a ty tyle się działo :o no dobra dziś mam taki sobie humor, 2 część bardzo fajna ale co do 3 mam kilka zastrzeżeń :( no bo tak od razu 2 związki to jest takie, no... Zwykłe! Nawet lekki paradoks bym powiedziała. A po za tym skąd pan Matejko miał pierścionek?! o.0 (trzymał go zawsze czy co?) i obawiam się że te zaręczyny (z tym pierścionkiem z którym ni dam ci spokoju jeśli mi tego nie wyjaśnisz xD :D ) to chyba za wcześnie :( a tak po za tym to wszystko super :D

kalafjor 17.08.2012 22:14

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Co się dziwisz! Zmieniły image, to i stały się bardziej sexy! XDD
Szczerze, to nie rozumiem o co chodzi z tym pierścionkiem... Jak już napisałem był przeskok czasowy. W między czasie spotykali się dłuższy czas i bardzo często. Wiem, że może nie są razem rok, ale sim w ich wieku już umie określić, czy chce przeżyć z drugą połówką resztę życia. Po przeskoku był po prostu wieczór, podczas którego on postanowił się oświadczyć. Zaplanował to przecież. :)
Dalej czegoś nie rozumiecie? To moja wina, bo w jednym odcinku poinformowałem Was o tym, że zaczęli się spotykać i o zaręczynach. Przepraszam, ale tak po prostu wyszło. Za długo grałem na raz. :)

Liv 24.08.2012 12:59

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ja skomentuję!
Pani Hoffman wygląda jak Balbina Biedak :D Pani Chrabąszcz zaś zapomniała gdzieś brwi :D
Cytat:

Sobiesław nie w moim guście i słyszałam na mieście, że ma gejowskie zapędy...
Oplułam monitor xDDD
Cytat:

Została przyprowadzona przez krowę z kampusu... XDD
I znowu xD

Co mi się podoba? Ano wszystko praktycznie :D
Teraz czekam na rozwój wydarzeń :D Może jakiś ślubik w najbliższym czasie? :>

Cytat:

Podczas pewnej randki, Leon i Ludmiła stwierdzili, że są dla siebie stworzeni
Dobrze zaczęli ; D
Btw, znalazłbyś im jakieś deafulty oczu, co? :<
A państwu Wilczek życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :) No i śliczne fotki ze ślubu! (i masz fajny ogródek :>)

Pan Matejko widzę konkretnie ; o Czytam, że chciałby z nią na kawę, a na zdjęciu... hm.

Oooo, so romantic! :> Kolejny ślubik się szykuje :D
Przedostatnie zdjęcie jest śliczne :>

Co tu dużo mówię - w ogóle jestem zachwycona! :D Uwielbiam grać zakochanymi simami, szczególnie na etapie zakładania rodziny :D
Czekam na więcej wzruszających chwil xD

justinea4 24.08.2012 15:59

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Świetnie piszesz! Zajrzałam tu dopiero dzisiaj i prawie popłakałam się za śmiechu, :)) Nie będę cytować najlepszych tekstów, bo już zostały zacytowane przez innych. Genialne! Czekam na więcej. Już wiem, że nie ma nic lepszego na poprawę humoru, jak twoje opowiadania :)

Chewbacca 24.08.2012 18:30

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał justinea4 (Post 1570523)
Świetnie piszesz! Zajrzałam tu dopiero dzisiaj i prawie popłakałam się za śmiechu, :)) Nie będę cytować najlepszych tekstów, bo już zostały zacytowane przez innych. Genialne! Czekam na więcej. Już wiem, że nie ma nic lepszego na poprawę humoru, jak twoje opowiadania :)

tak tak tak. :D
jestem ciekawa czy Cecylia i pan Matejko powiększą rodzinę, i nie mówię tu o psie :D.

brzos 24.08.2012 18:48

Odp: Kwjat Kalafjora
 
wciagajaca historia, na ogol nie czytam ojsg ale twoj temat mi sie podoba!

FresH 24.08.2012 19:09

Odp: Kwjat Kalafjora
 
I gdzie kolejna część, co?! JA CHCĘ KOLEJNĄ CZĘŚĆ! T.T Tak fajnie się czyta historie Twoich simów, że aż nie mogłem pozostawić tego tematu bez komentarza. XD Fajnie, że grasz samym maxisem, dzięki temu twoje historie nabierają na oryginalności, teraz mało kto gra bez dodatków z neta. Podobają mi się obie panie po metamorfozie, a w szczególności Cecylia, świetnie jej w tej fryzurze. :D Czekam z niecierpliwością na następny rozdział. Nie obijaj się. ^^

kalafjor 25.08.2012 15:09

Odp: Kwjat Kalafjora
 
O matko! Przechodzicie samych siebie! Jakby pod każdą częścią było tyle komentarzy, to byłoby bardzo dobrze! :)
Dziękuję za wszystkie wpisy i witam w temacie justinea, chewbacca i fresh! Cieszę się, że Wam się podoba i jest Was coraz więcej. :)
Liv - Miłowo opuściłem już dawno temu i nawet wyglądu Balbiny nie pamiętam. Co do brwi - one tam są, ale głęboko. ;) Znalazłem jakieś pierwze lepsze defaulty z modthesims, na niektórych zdjęciach może je zobaczycie. Ogródek niestety nie mój. Zaplecze jakiegoś domku z sims2design.
FresH - szczerze, to nie gram ultraclean. Nie lubię dodatków z internetu. Pobieram tylko MaxisMatch, oraz jakieś recolory. Czasami się zdarzy, że widzę piękny dom i nie mogę się powstrzymać przed pobraniem na dysk. Nowych meshy unikam.
Mogę jeszcze powiedzieć, że Zuzanna wprowadziła się w końcu do nowego domu (w połowie dekorowania zmieniłem koncepcję i teraz wygląda jak pomieszanie IKEI oraz lekko wiejskiego stylu, miało być przytulnie i chyba tak jest). Po tej części możecie się spodziewać dalszych losów panny Mazurek. :)
Tymczasem nie przedłużam i zapraszam do czytania kolejnej części!
Enjoy!

Część IV

Było mroźne popołudnie. Jacek Matejko wracał właśnie z pracy. Ostatnimi czasy robił sobie spacery, bo na parceli Cecylii nie było miejsca na jego samochód. Przechodził właśnie koło "Śnieżynki" kiedy ze środka wyszła Martyna.
- O Jacek, cześć! - krzyknęła w jego stronę.
Ten wyrwany z zamyślenia odwrócił się.
- Witaj, o co chodzi - zapytał, nie chcąc rozmawiać ze swoją byłą.
- A czy od razu musi o coś chodzić... Wejdź do środka.
- Ech... No dobra - odparł niechętnie.
Pchnął szklane drzwi i wszedł do wnętrza restauracji. Z kominka biło przyjemne ciepło, idealne by się ogrzać.
- Zastanawiałam się... Może mamy jeszcze szanse. Zapomnij o tym co było. Jeszcze możemy być szczęśliwi.
- Żartujesz sobie? Zdradziłaś mnie i jeszcze prosisz mnie o szansę po tylu miesiącach. Wyobraź sobie, ze ja już zapomniałem i nie obchodzi mnie to co Ty mówisz - rzucił do niej.
- Och, Jacusiu. Proszę Cię! - błagając chwyciła go za rękę.
- Puść mnie! Nie mamy nic do gadania! Koniec nastąpił już dawno - wyrwana z uścisku dłoń powędrowała do góry, a światło z żyrandolu oświetliło pierścionek na palcu.
Nieskazitelny diament błysnął pannie Koźlik w kąciku oka.
- Co to jest?! Już masz inną?! Nie pozwolę na to - krzyknęła.
- A co Ciebie to obchodzi? Niepotrzebnie się nawet zatrzymywałem. Nie zawracaj mi więcej głowy!
- Pożałujesz - rzuciła, gdy ten już wychodził.


Lekko zirytowany, wyszedł z powrotem na zimne powietrze. Nie był w dobrym humorze.
Po około piętnastu minutach dotarł do rezydencji. Otworzył drzwi i powiesił płaszcz na wieszaku. Cecylia czytała książkę przed kominkiem. Obdarowała ukochanego pocałunkiem i powiedziała:
- Jesteś głodny? Tak się zaczytałam, że nie zrobiłam obiadu. Przepraszam.
- Nie, jadłem w pracy. Wiesz co? Ja coś zrobię na kolację - wyszedł z pomysłem.
- Jak chcesz. Wracam do lektury. Mówię Ci, wspaniała książka - stwierdziła siadając w fotelu.
Gdy nadszedł wieczór Jacek przyrządził pstrąga. Oboje go uwielbiali. Po zaproszeniu narzeczonej do stołu podał rozdzielone porcje. Jedli i rozmawiali o minionym dniu. Zawsze tak robili. Dzieli się porażkami i sukcesami. Gdy Cecylia mówiła o tym, jak to pewna kobieta straciła oszczędności ulokowane w SimGold i błagała jej firmę ubezpieczeniową o pomoc zadzwonił dzwonek.


Pan Matejko wstał i skierował się w stronę drzwi. Zastanawiał się kto mógłby dobijać się do nich o tak późnej porze. No tak, to była Martyna. Jacek zawahał się i otworzył drzwi.
- Czego chcesz - warknął.
- Mogę wejść - zapytała panna Koźlik. Wyglądała jakby płakała.
- Wolałbym nie - odparł.


Mokre oczy zadziałały i w końcu gość został wpuszczony. Gdy tylko przekroczył próg domu, maska poszkodowanej zniknęła. Zaczęła szybko chodzić po domu rozglądają się. W końcu znalazła to, co chciała. Stanęła przy wejściu do jadalni i zobaczyła panią Hoffman z filiżanką herbaty.
- Piękny dom Cecylio - powiedziała do koleżanki*.
- Ehm, dziękuję. Co Cię do nas sprowadza - wstając odparła nieco zdziwiona. Co była Jacka robi u nich w domu. Dziwne.
W tym czasie za Martyną stanął Jacek.
- Kochanie, nie słuchaj jej - krzyknął do narzeczonej.
Kobieta jednak chciała posłuchać, bo widocznie blondynka chciała jej coś powiedzieć.


- Chodzi o to, że jestem w ciąży, a ojcem niepodważalnie jest Jacek - powiedziała spokojnie chwytając się za brzuch.
Cecylia zbladła (jakby nie była wystarczająco blada). Ciszę przerwał dźwięk tłukącej się filiżanki...

* - Martyna i Cecylia są koleżankami/znajomymi. Znają się.


Wiem, że krótko, ale tak wyszło. Mam nadzieję, że Wam się podobał odcinek. :)
Proszę też o sugestie co do życia Zuzanny. Jeśli macie jakieś pomysły, to śmiało piszcie! :)
Dziękuję za uwagę i zapraszam do komentowania.

Cytryśnia 25.08.2012 15:20

Odp: Kwjat Kalafjora
 
NARESZCIE! :D:D fajny odcinek! :D I wcale nie taki krótki :D Czułam że będzie w ciąży :o

"(jakby nie była wystarczająco blada)" ten tekst mnie rozwalił x.x

"w SimGold" xD

Biedna Cecylia :( ciekawe czy to było przed zaręczynami czy po >:(

Kamil 25.08.2012 15:47

Odp: Kwjat Kalafjora
 
HAHA wiedziałem że tak będzie! :P Strasznie mi szkoda Cecylii, żeby tylko sobie czegoś nie zrobiła... Tak się zastanawiam, czy Zuzanna przypadkiem nie kłamie... Przecież brzuszka nawet nie widać! :D

Chewbacca 25.08.2012 15:55

Odp: Kwjat Kalafjora
 
"oszczędności ulokowane w SimGold" aluzja do Amber Gold? >D Krócej niż zawsze ale i tak jest ok. Ciekawe czy ojcem naprawdę jest Matejko. Domyślam się, że Martyna z niejednym simem lądowała w łóżku. :P

Liv 25.08.2012 16:31

Odp: Kwjat Kalafjora
 
@up: no aluzja jak się patrzy! :D

O, defaulty! :D Lepiej, ale mnie osobiście te średnio się podobają...
Zemsta? Kurczę, czy ta simka nie ma nic lepszego do roboty? ; o
Hoho, moje simy ostatnio też jadły to samo danie :D W ogóle simowe potrawy z ryb są świetne! :D Czemu ja jeszcze nie mam restauracji rybnej albo chociażby sklepu w Nzn?!
Cytat:

Gdy Cecylia mówiła o tym, jak to pewna kobieta straciła oszczędności ulokowane w SimGold i błagała jej firmę ubezpieczeniową o pomoc
Leżę xDDD
Cytat:

- Mogę wejść - zapytała panna Koźlik.
Może jakiś znak zapytania?
Tak samo jak powinny zniknąć formy grzecznościowe, bo nie piszesz listu, a przecinków już się nie czepiam, bo to nie FS.
Cytat:

- Chodzi o to, że jestem w ciąży, a ojcem niepodważalnie jest Jacek - powiedziała spokojnie chwytając się za brzuch.
E, mogę się założyć, że kłamie.
Jacek nie może zostawić Ceylii, nie ma szans!

A tak btw, to spodziewałam się w tym odcinku zdjęć ze ślubu xD
Mam jednak nadzieję, że się doczekam!

kalafjor 25.08.2012 17:36

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Dzięki za komentarze!

Cytat:

ciekawe czy to było przed zaręczynami czy po
Kilka miesięcy wcześniej Jacek nakrył Martynę na zdradzie. Zerwał z nią i był przez chwilę sam. Później pokochał Cecylię i niedawno się zaręczyli.

Cytat:

żeby tylko sobie czegoś nie zrobiła
Spokojnie. Pani Hoffman jest zrównoważona. Nawet coś takiego nie spowoduje, że będzie chciała sobie coś zrobić. :)
I to nie jest Zuzanna, tylko Martyna. Mylisz bohaterki.

Cytat:

z niejednym simem lądowała w łóżku
Stety/niestety masz rację. :rolleyes:

Cytat:

simowe potrawy z ryb są świetne
Jeszcze jak dochodzą do nich te złote gwiazdki naturalnych produktów! Ach!

Co do pytajnika, to wydawało mi się, że jeśli po myślniku dodaje się np. (zapytał, odparła) to znak występuje dopiero za tym. W pytaniu by to wyglądało dziwnie, więc jest kropka. No nie wiem. >.< Z przecinkami wiem, ze mam problem. Albo robię za mało, albo przesadzam.

Cytat:

spodziewałam się w tym odcinku zdjęć ze ślubu
Za cudownie by było! :)

Ktoś się jeszcze skusi? :)

FresH 26.08.2012 14:28

Odp: Kwjat Kalafjora
 
hah, nieźle się porobiło. XD Jestem ciekaw, czy Jacek jest faktycznie ojcem, podejrzewam, że blondyna kłamie (swoją drogą, wygląda na taką podłą s*cz >D). Mam nadzieję, że ta cała akcja nie spowoduje, że Jacek i Cecylia się rozstaną, o nie! To by było niefajne!

kalafjor 02.09.2012 11:34

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Może ktoś jeszcze skomentuje?
Czasami się zastanawiam, czy jest sens dalej coś wrzucać, bo mało kto to komentuje. :CC

Cytryśnia 07.09.2012 13:09

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Osz ty, dopiero dziś skumałam, do mojej szkoły w tym roku przyszła uczyć pani Hofman O.o do tego ma na imię Cecylia O.O a przy okazji kiedy następny odcinek!

kalafjor 18.09.2012 16:02

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!
Szkoda, że tym razem nie doczekałem się zbyt wielu komentarzy.
Jak obiecałem wracamy do panny Mazurek, której nie widzieliście już bardzo dawno!
Część może być trochę chaotyczna, ale jestem chory i trochę przymulam. XD
Zapraszam!

Rodzina Mazurek
Część V

Pewnego dnia, gdy matka była w pracy, Marta zadzwoniła do swojego ojca. Ten przyszedł od razu.
- Witaj kochanie! - powiedział przytulając córkę,
- Cześć tato. Możemy porozmawiać? - zapytała.
- Ależ oczywiście. Zawsze chętnie Cię wysłucham. Może usiądziemy.
Tak też zrobili. Sobiesław usiadł na wygodnej kanapie w salonie rozglądając się. W tym czasie Marta stała przy zlewie i napełniała czajnik wodą. Po zagotowaniu zaparzyła dwie herbaty i wniosła je na tacy razem z ciastkami.
- Piękny macie dom. Zuzia naprawdę umie dekorować wnętrza - zauważył. - Dziękuję za herbatę.
- Tato, mam jedno podstawowe pytanie. Czy ty kochasz jeszcze mamę?
Pan Macierzanka zamyślił się i odpowiedział:
- Zawsze ją kochałem. Jest mi bardzo droga.
Marta rozchmurzyła się. Chciała to usłyszeć, bo myślała, że jej rodzice jeszcze kiedyś będą razem. Dobrze znała matkę i wiedziała czym się zajmuje i co robi w wolnych chwilach. Powiedziała sobie, że nigdy tak nie skończy.
Rozmowa ciągnęła się dalej. Sobiesław pytał córkę jak sobie radzi w szkole i czy ma przyjaciół. Dogadywali się ze sobą. Tego było jej trzeba.
Wkrótce jednak herbata została wypita, a ciastka zjedzone i pan Macierzanka musiał wracać do domu przygotować się do pracy.
- Pamiętaj, że z matką zawsze będziemy cię wspierać. Nigdy cię nie opuścimy - dodał gdy już wychodził. Przytulił mocno Martę i wyszedł.


Niestety mało urodziwa z niej panienka, a szkoda. Mam nadzieję, że na studiach wypięknieje. Tak przy okazji, to zauważyłem, że w TS2 często zdarzają się dzieci, które mają taką dziwną twarz jak Marta. :|

Zuzanna, gdy wróciła z pracy, rzuciła się na łóżko. Była bardzo zmęczona. Fucha gwiazdy rocka, wcale nie jest taka łatwa i przyjemna. Postanowiła, że weźmie kąpiel. Napełniła wannę wodą, dodała olejki i zapaliła świeczki. Mega relax. Gdy tak się pluskała zaczęły ją dopadać myśli o życiu, i przyszłości. Zastanawiała się, jak długo będzie tak żyć. Stwierdziła, że chyba już tego nie chce. Pomyślała jak bardzo zaniedbywała córkę przez te ostatnie lata, ilu mężczyzn wykorzystała bawiąc się ich uczuciami. Zrobiło się jej bardzo głupio i stwierdziła, że nie chce takiego życia. Tego wieczora zasnęła bardzo szybko i obudziła się rześka i wypoczęta. Po śniadaniu dostała telefon od przyjaciółki Emanueli.
- Cześć Zuzia! Może byś wpadła do mnie na ciastko i kawę? - zapytała.
- Hmm. Właściwie nie mam nic do roboty. Zaraz przyjdę.
Zuzanna dawno nie widziała się z panią Nowik. To była dobra okazja by porozmawiać o jej wczorajszych przemyśleniach w wannie.
Gdy weszła na posesję Nowików doszedł do niej zapach pięknych kwiatów, które uprawiali w każdym możliwym miejscu.
- Zadzwoniła do drzwi i usłyszała tylko: "Otwarte!". Weszła więc do środka.
- Witaj! Chodź, usiądź przy stole!
Panna Mazurek zajęła miejsce i patrzyła jak pani Nowik kroi sernik.
- Świeżo pieczony - powiedziała kładąc talerzyk na stole. Przyniosła również kawę i spoczęła na krześle.
- Opowiadaj, co tam u ciebie? - zapytała ciekawa.
- Echm. No właśnie tak dziwnie. Dostałam wczoraj dziwnego uczucia. Coś jakby instynkt. Myślę, że sama dobrze wiesz o co mi chodzi.
- Mam dwóch synów i dwóch kolejnych w drodze, więc chyba wiem - powiedziała śmiejąc się.
Rozmawiały długo. Emanuela dała przyjaciółce porządne kazanie o odpowiedzialności i wytłumaczyła co ma zrobić w swojej sytuacji. Gdy zbliżało się popołudnie i wkrótce mieli wrócić mąż i syn pani Nowik, kobiety pożegnały się.


Tego samego dnia, wieczorem Zuzanna miała umówiony występ w Klubie Seniora. Ubrała sukienkę i pojechała na ulicę Wietrzną 4. Odszukała swoje nazwisko na tablicy ogłoszeń i była pewna, że dobrze trafiła. Weszła do środka. Recepcjonista zaprosił ją do managera. Ten szybko pokazał jej którędy ma wejść i ile ma czasu.
- Przepraszam. Może pani już wejść.
- Dziękuję - odparła i wyszła zza kurtyny.
Na początku oślepiło ją światło reflektorów, ale tak to już było jak ktoś nie umiał ustawiać sprzętu.
Amatorzy... - pomyślała.
Później zaczęła śpiewać. Nie ostre rockowe brzmienia, ale spokojne jazzowe kawałki. Zwróciła uwagę starszych simów i simek siedzących po tej stronie sali. Słuchało się jej przyjemnie. Zuzia popatrzyła na słuchaczy. Zobaczyła jak każda para się kocha. Jak wymieniają spojrzenia i trzymają się za ręce. Ona też chciałaby się zestarzeć w towarzystwie męża. Jedynym simem jaki najbardziej przypadł jej do gustu był Sobiesław Macierzanka. On jednak zapewne nie chce jej znać po tym jak się dowiedział, że ona nie się z nim wiązać. W przerwie Zuzanna westchnęła i zaczęła kolejną zwrotkę...


Kolejne dni były dla niej smutne. Nie widziała nigdzie szczęścia. Poczuła się sama.
Wracając ze sklepu przez przypadek przeszła obok domu Sobiesława. Zatrzymała się na chwilę i głęboko westchnęła.
ze sklepu wracał również ojciec jej dziecka.
- Zuzia! Witaj! Dawno się nie widzieliśmy! - krzyknął uradowany spotkaniem.
Zuzanna zauroczona i zakłopotana jednocześnie dała się zaprosić do środka. Sobiesława zaskoczyło jej zachowanie. Nie jest opryskliwa, nie drwi sobie z niego i nie krzyczy.
Wyszli na taras za domem i okazało się, że obydwoje czują do siebie to samo - ogromną miłość. Po kilku opcjach "flirtuj" i "pocałuj" pan Macierzanka wyszedł na chwilę. Ona szczęśliwa, że może być z nim usiadła z wrażenia na ławce. Gdy on wrócił, chwycił ją za rękę i postawił na nogi. Wkrótce ukląkł i poprosił ją o rękę. Chyba nie muszę tłumaczyć co odpowiedziała Zuzia... :)



Tego się chyba nie spodziewaliście. Wiem, że pewnie zaraz posypią się komentarze w stylu "To nie w jej stylu, na pewno go zdradzi!" albo "Skąd Sobek miał pierścionek?!?!?!1111oneee". Co do pierwszego, to przecież miłość potrafi zmienić wszystko. Nie doszukujcie się tutaj jakiś ukrytych zamiarów. Co do drugiego, to pierścionek kurzył się w szafce od momentu jak on dowiedział się o ciąży. Chciał się jej oświadczyć, ale ona pierwsza kategorycznie powiedziała, że nie mogą być razem.
Mam nadzieję, że Wam się podobało. Liczę na wiele pytań, komentarzy i ocen. Piszcie śmiało, na wszystko odpowiem!

Pozdrawiam! :):):)

Liv 18.09.2012 16:39

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Mam dwóch synów i dwóch kolejnych w drodze
:O
Szczęśliwe zakończenie! :D Me gusta :D
I o wiele lepiej Zuzi w tej fryzurze, ale to jeszcze nie to xD
A pani Nowik ma bardzo ładny dom xD

Pozostaje mi życzyć szczęścia na nowej drodze życia Sobiesława i Zuzi :) Marta nareszcie będzie miała oboje rodziców, a może i doczeka się rodzeństwa? :)

Czekam na więcej :D
I od razu zapowiadam, że u mnie na dniach coś się stanie =)

Cytryśnia 18.09.2012 16:59

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Nareszcie!!! Tego się nie spodziewałam, Marta szybko urosła :D A pani Nowik jest brzydka O.o Co do fryzury Zuzi to nie podoba mi się za bardzo :( I wydaje mi się że Sobek się opalił. Super ;):)

Gold_Chocolate 22.09.2012 11:31

Odp: Kwjat Kalafjora
 
zaręczyny,zaręczyny, wszędzie zaręczyny :D
nadrobiłam i wszystkie części bardzo mi się podobają. Super, że Zuzanna znalazła właściwą drogę, że tak powiem:) Mam nadzieję, na duużo zdjęć z tych wszystkich ślubów bo je uwielbiam :D

kalafjor 07.10.2012 17:39

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Nikt więcej nie skomentuje? :((

zuzapets 08.10.2012 12:54

Odp: Kwjat Kalafjora
 
zarąbiaszcza rodzinka :) czekam na next ^^

Add. 09.10.2012 14:41

Odp: Kwjat Kalafjora
 
no ja też czekam na next, ahh jak ja lubię oglądać zdjęcia waszych rodzin, mam wtedy taką wenę twórczą :D

Kamil 31.10.2012 19:38

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ale mam zapłon o.o Dopiero po ponad miesiącu zauważyłem ten odcinek :O Zazdroszczę Zuzannie, że się nie tremowała przed występem :P Czekam na next :)

kalafjor 04.11.2012 15:03

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Witam z niedzieli!
Dziękuję za wszystkie komentarze!

Cytat:

Napisał Liv
A pani Nowik ma bardzo ładny dom.

Dziękuję, przekażę! :)

Cytat:

Napisał Wiśniowa Cytryna
A pani Nowik jest brzydka.

Nie jest chyba aż taka zła.

Cytat:

I wydaje mi się że Sobek się opalił.
Po czym poznałaś, bo imho u niego to nie jest łatwo znaleźć opaleniznę. : DD


Nie wiem czy mam kogo przepraszać za brak odcinków. Narzekacie na brak opowieści, a później nie komentujecie. Potrafi to być irytujące... Części nie pojawiają się często, bo szkoła, niestety daje się we znaki. Czasami nawet jeśli mam czas w weekend, to po zwyczajnie nie mam ochoty grać.
Dzisiaj krótko. Zakończenie (i rozpoczęcie jednocześnie) rozdziałów w dwóch poznanych przez Was rodzinkach. Mam trochę problem z Zuzanną, bo kompletnie nie wiem co z nią teraz zrobić, ale możecie być pewni, że w najgorszym przypadku zestarzeje się w miękkim fotelu z mężem. :)


Rodzina Hoffman
Część V

- Jak ty w ogóle mogłeś mi coś takiego zrobić! - krzyczała zdenerwowana Cecylia.
- Kochanie, daj mi wyjaśnić! To nie jest tak, jak ona mówi! - odparł Jacek wskazując na wychodzącą już Martynę.
- Myślałam, że jesteś inny. To co mówili na mieście jednak jest prawdą! Jesteś okropnym kobieciarzem! - rzuciła kobieta i pobiegła do swojej sypialni.
Pan Matejko został sam patrząc na zimne już porcje ryby. Jak wytłumaczy ukochanej prawdę? Jakoś musi. Miejmy tylko nadzieję, że pani Hoffman to zrozumie.


Jacek długo pukał do drzwi kobiety. Wkrótce przysiadł na krześle obok i długo rozmyślał. Z zadumy wyrwał go przeraźliwy krzyk Cecylii. Drzwi były dalej zablokowane, więc wyważył je. Nie było to trudne, bo regularnie odwiedzał miejscową siłownię. W środku zobaczył płonący dywan.
- Pomocy! Nie przypilnowałam kominka - powiedziała.
Wkrótce przyjechał przedstawiciel straży pożarnej i ugasił ogień.

(Tak szczerze, to nie planowałem tego. Naprawdę w sypialni Cecylii wybuchł pożar. ; D)

Po całym zajściu, Cecylia była skłonna wysłuchać Jacka. Ten bez ogródek wytłumaczył jej wszystko. Jako bardzo dojrzała kobieta, nie kłóciła się dalej.
- Przepraszam, że na początku ci nie uwierzyłam - powiedziała.
- Nie przejmuj się. Ważne co jest teraz - odparł.


Wkrótce, aby przypieczętować ten związek, odbył się ślub. Przybyło dosłownie całe miasto. W ogródku brakowało miejsca dla gości, ale koniec końców uroczystość się udała i zapadła w pamięci wszystkich zebranych. Młodej parze zwłaszcza.

- Kochani możemy zaczynać! - powiedział zaaferowana Natalia.
- Świetnie - odparła Cecylia biorąc głęboki oddech.
***
- ... aż do śmierci - stwierdzili razem, patrząc sobie w oczy.
Ciszę pocałunku przerwał głos Zuzanny Mazurek:
- A weź się pan przesuń co? Bo nie widzę pary młodej! O boże jaka piękna suknia!
- No popatrz. Chwili nie umie przetrzymać. Co za ludzie - powiedziała Stasia Zadecka do Ludmiły Chrabąszcz śmiejąc się.
- Brawo! - podsumowała koleżanka. Następnie wszyscy zaczęli bić donośne brawa na cześć nowożeńców.


Miałbym więcej zdjęć ze ślubu, ale niestety Cecylia się zbugowała i z rąk leciały jej mydliny. =.=" Obecnie państwo Matejko są na miesiącu miodowym. :)

W ciągu tego tygodnia odbyła się jeszcze jedna uroczystość. Nie rozgłaszana, w zaciszu domowego ogrodu.


I tak panna Mazurek stała się panią Macierzanka. :)


Mam nadzieję, że Wam się podobało. Znalazłem czas i wykleiłem ten odcinek.
Jeśli macie jakieś pytania, sugestie. Cokolwiek! Bardzo serdecznie zapraszam do pisania. Z chęcią odpowiada się na wszystkie wątpliwości. :)
Zapraszam do komentowania i liczę na dużą frekwencję!

Pozdrawiam, kalafjor.

aniak99 04.11.2012 15:45

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Świetna część. Fajnie, że Cecylia i Jacek się pogodzili. Fajnie też, że Sobek i Zuzia wzięli ślub. A może by zrobić dla Marty rodzeństwo? :D

Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1598000)
[...]
Ciszę pocałunku przerwał głos Zuzanny Mazurek:
- A weź się pan przesuń co? Bo nie widzę pary młodej! O boże jaka piękna suknia!
- No popatrz. Chwili nie umie przetrzymać. Co za ludzie - powiedziała Stasia Zadecka do Ludmiły Chrabąszcz śmiejąc się.
- Brawo! - podsumowała koleżanka. Następnie wszyscy zaczęli bić donośne brawa na cześć nowożeńców.
[...]

Padłam i wstać nie mogę. :P Czekam na następną część. :)

Kamil 04.11.2012 17:02

Odp: Kwjat Kalafjora
 
O jaki szybki zwrot akcji :P Ciekawe ile będzie dzieci :D
Oczywiście śmiesznych tekstów nie zabrakło ale nie będę cytować, ponieważ aniak99 już to zrobiła. Jednym słowem: czekamnanext :D

Cytryśnia 04.11.2012 17:07

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Fajnie, ale krótko :( rozwaliło mnie to, jak Zuzia się odezwała na przysiędze :D Cecylia wyglądała bardzo ładnie na swoim ślubie :) Szkoda, że nie ma zdjęć z wesela, uwielbiam takie :( ogółem bardzo fajnie, może tylko za szybko się pogodzili, ale w końcu miłośc potrafi wszystko ;) ciekawie by było jakby Cecylia zaszła w ciąże, mnogą najlepiej :D

kalafjor 10.11.2012 13:10

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Tylko trzy komentarze?
Chyba sobie żartujecie! :)

Kamil 10.11.2012 13:34

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Lepiej mieć trzy osoby, które czytają i komentują każdy odcinek niż tysiąc widzów, którzy skomentują raz :) Swoją drogą - 4 komentarz ^^

kalafjor 10.11.2012 14:03

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Niby tak, ale trzy osoby to trochę słabo. :C
Ludzie się starają, a potem komentują właśnie trzy osoby.

Cytryśnia 10.11.2012 14:22

Odp: Kwjat Kalafjora
 
No, w sumie to trochę dziwne, wszyscy się domagali nowego odcinka, a teraz 3 osoby komentują. Najpierw obiecują, że będą zaglądać, komentować, a potem nic... Znam to

Kamil 10.11.2012 15:10

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Myślę, że jest to także kwestia tego iż jest to relacja z TS2. Wiadomo jak ludzie latają za trójką... Tam to można jedno zdjęcie wstawić i potem tysiąc komentarzy jakie fajne... Nie że coś... Trudne czasy niestety, mało osób docenia kochaną dwójeczkę :redface:

Cytryśnia 10.11.2012 15:34

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Masz całkowitą rację Kamil, co będzie jak wyjdzie the sims 4! Dwójka już całkiem odejdzie, trójka zostanie przesunięta na bok, a jedynka? Do muzeum pójdzie ;_; Dobrze jest jeszcze kilku zwolenników dwójki :redface:

Kamil 10.11.2012 16:47

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ja po prostu nie umiem grać w trójkę. Nawet jeśli zechcę, to jak już gram nachodzą mnie myśli typu: "ej a czemu tu tego nie ma? w dwójce było", "lol ta interakcja wygląda tak jak w dwójce" albo "o szkoda, że nie można zrobić tego czy tamtego". Zbyt wiele mi tam brakuje, poza tym w dwójce jest realniejsza kolorystyka ^^
Troszkę zeszliśmy z tematu... Kalafjor nie obrazisz się? :redface:

kalafjor 10.11.2012 17:20

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Powiedzmy, że nie zgłoszę raportów. ^^
Tymczasem zapraszam resztę do komentowania.

Cytryśnia 10.11.2012 17:20

Odp: Kwjat Kalafjora
 
No trochę zeszliśmy :P Jeżeli mogę jeszcze dodać coś w związku z trójką to powiem tyle, że masz racje, i w dodatku jest strasznie droga, i ma takich plastelinowych tych simów :| Dobra, żeby nie było, kalafjor, proszę, nie zniechęcaj się ;)

Malin 11.11.2012 11:12

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał Kalafjor
Miałbym więcej zdjęć ze ślubu, ale niestety Cecylia się zbugowała i z rąk leciały jej mydliny. =.="

Padłam, leżę i kwiczę ze śmiechu xD Masakra! Czekasz na jedną z najważniejszych chwil w życiu Simów, a tu taki numer, ahahahah! xD

Witam po długiej nieobecności spowodowanej różnymi czynnikami - ważnymi i ważniejszymi, no mniejsza o to. I nadrobiłam temat, bo spodziewałam się u Ciebie różnych ciekawych historii. Oczywiście nie zawiodłam się. :) Zabawnie u Ciebie, tak normalnie, miło - fajnie i lekko się czyta. Świetne zdjęcia!
Co do samych historii - mam wrażenie, że Martynka odwali jeszcze jakiś numer, a wręcz trochę obawiam się o zdrowie (i może życie?) Cecylii... Być może ten pożar to sprawka Martyny? :> Zazdrosna kobieta jest bardzo niebezpieczna i nieobliczalna ;) Ciekawe, jak rozwiąże się ten wątek z ciążą. Trzymam kciuki za Cecylię, mam nadzieję, że poradzi sobie z przeciwnościami.
Zadziwiła mnie bardzo przemiana Zuzi, nie była ona moją ulubioną bohaterką, o nie, wręcz przeciwnie... A tu proszę, niespodzianka. Chyba nam w końcu Zuzanna dojrzała do związku. To dobrze. Nikt nie powinien podążać przez życie sam. No i Marta ma teraz oboje rodziców, to też ogromny plus tej sytuacji. Mam nadzieję, że Zuzia nie wywinie jakiegoś numeru Sobkowi ;)
Btw. zachowanie Zadeckiej na ślubie jakoś mnie nie dziwi, zastanawia tylko, co takiego utrzymało ją w miejscu i powstrzymało przed okładaniem pary torebką, gdy się całowali xD Podejrzewam, że Ludmiła ją mocno trzymała :D
Ehh, fajnie, póki co jest sielsko i anielsko u każdej z rodzin. Ciekawe, co wymyślisz, bo mam wrażenie, że tak różowo długo być nie może ;)
Pozdrawiam.

Psychosis 11.11.2012 17:22

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1598000)
- A weź się pan przesuń co? Bo nie widzę pary młodej! O boże jaka piękna suknia!
- No popatrz. Chwili nie umie przetrzymać. Co za ludzie - powiedziała Stasia Zadecka do Ludmiły Chrabąszcz śmiejąc się.
- Brawo! - podsumowała koleżanka. Następnie wszyscy zaczęli bić donośne brawa na cześć nowożeńców.

Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1598000)
niestety Cecylia się zbugowała i z rąk leciały jej mydliny. =.="

Padłam. Ahahahahahahah xD
Twoje historie są pełne humoru i mimo, że na początku nie mogłam się do nich przekonać chyba zacznę subskrybować wątek.Ciekawie, trochę denerwuje mnie wątek Mazurków(Macierzanków), wolę Hoffmanów. Czekam na więcej. :)

rudzielec 18.11.2012 09:51

Odp: Kwjat Kalafjora
 
czas ponadrabiać zaległości więc może i ja się dorzucę ;)
trochę się opuściłam w komentowaniu, ale cieszę się, że mało mnie ominęło bo szybko nadrobiłam :P
pierwsza sprawa: TO zdjęcie jest przepiękne, mogę na nie patrzeć godzinami! <3
druga sprawa: tekst z mydlinami mnie powalił :D od razu zobaczyłam swoją simkę, która podczas ślubu miała tak samo xD
palący się kominek? właśnie za to kocham dwójkę, ten nieprzewidywalny zwrot akcji :D
Zadecka na ślubie? :O teraz to jestem w szoku, jeden z moich simów ostatnio ciągle obrywał od niej po głowie torebką :D
i trzecia sprawa (:D): akcja fajnie się rozwija, ciekawi mnie wątek z ciążą Martyny, choć podejrzewam, że będzie mieć dzieciaka z kimś innym :>

czekam na ciąg dalszy ;)

Gold_Chocolate 21.11.2012 15:20

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Mydliny z rąk zawsze spoko ! :D
I znowu ślub, uwielbiam śluby :3 Panny młode ślicznie wyglądają. Fajnie, że jedna uroczystość tradycyjnie (z rozbrajającymi gośćmi, który nie widzą sukni panny młodej xD) a druga cichutko, no ale tak czy siak to ważne wydarzenie :) Nie zniechęcaj się,pisz i twórz to wszystko nadal :)

Liv 10.12.2012 19:32

Odp: Kwjat Kalafjora
 
No, teraz we właściwym miejscu... xD

Cytat:

(Tak szczerze, to nie planowałem tego. Naprawdę w sypialni Cecylii wybuchł pożar. ; D)
Takie nagłe wydarzenia dodają opowiadaniom nowego uroku i świeżości :D

Fajnie, że Jacek i Cecylia się zeszli jak trzeba :>

Jeee, jest ślub <333 Nawet dwa :D

Na tym zdjęciu Cecylia wygląda straaaasznie :D Jakby była jakimś wampirem czy coś! :D

Czekam na więcej :>

kalafjor 24.12.2012 09:52

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Witajcie!
W tym poście nie idę do Was z odcinkiem. Chodzi o to, że dwie historie się rozwiązały i nie mam teraz ochoty na zabawę z Hoffmanami i Zuzią. Nie chcę Was zaniedbywać, dlatego proponuję rozpoczęcie opowieści z Akademii. Studentami ostatnio więcej gram. :)
Są chętni?

Alcioo :33 24.12.2012 09:56

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Może być ;)

Liv 24.12.2012 10:03

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Są, są :D
Zresztą, czy perypetie studentów muszą być zaraz nudne? Ja w swoim ojsg udowodniłam, że nie ;) Nie sądze, żeby u Ciebie było inaczej :D

Czekam na odcinek :)

Kamil 24.12.2012 10:21

Odp: Kwjat Kalafjora
 
O, będą studia! Czasy młodości hehe. Czyli będzie szaleństwo. Ja już czekam :D

Cytryśnia 24.12.2012 10:37

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Oh tak! Nie ma to jak studia :D z resztą z chęcią poznam twoich innym podopiecznych :P

kalafjor 24.12.2012 12:05

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Académie Le Tour
Bractwo Oresa-War


Nietypowo nie będę zaczynał od powstania bractwa, ale od historii pewnej simki.
Karina Krechowicz, którą mogliście poznać tutaj i tutaj wyrosła na ładną nastolatkę. Odziedziczyła po matce cerę i kolor oczu, ale miłość do wszystkich stworzeń ma po ojcu. :) Wkrótce znalazła chłopaka. Koleżanki ze szkoły mówiły jej, żeby uważała na Michała, bo był kochliwym simem już w liceum. Ona jednak zaślepiła się w niego całkowicie i miała odmienne zdanie niż znajome. Gdy nadszedł czas wybrania uczelni, obydwoje poszli na świeżo wyremontowaną Académie Le Tour, która od zawsze szczyciła się wysoką rangą. Nie chcieli jednak mieszkać wśród snobistycznych, bogatych rezydencji i wybrali osiedle "Kwa Jiwe". Zostało ono specjalnie stworzone, dla simów podobnych do tej dwójki. Zdała od burżujskich akademików, za charakterystycznym głazem mieściły się dwa obszerne domy studenckie, ładny park i dyskoteka. Karina wybrała Nauki Polityczne, a Michał Aktorstwo. Panna Krechowicz martwiła się czasami o partnera, bo ten wolał imprezować niż się uczyć. On zawsze ją uspokajał i udawało mu się zdawać kolejny semestr. Pewnego dnia, gdy Karina wróciła z zajęć, weszła do pokoju pana Matejko, by zaprosić go na kawę. To co tam zobaczyła, było spełnieniem najgorszych koszmarów. Jej ukochany obściskiwał się z panną Kropką! Nawet nie zauważyli jej obecności.


- Halo! Jestem tutaj! Widzę, że moja obecność Wam nie przeszkadza! - krzyknęła.
- Moja też... - odparła cicho krowa siedząca przed komputerem.
- Co? Ech, nie ważne - rzuciła zdezorientowana do maskotki.
- Kochanie, to nie tak - powiedział Michał.
Kłótnia nie trwała długo. W jej trakcie Kropka ulotniła się z pokoju (krowa również). Karina została ostatecznie przekonana przez ukochanego, że to chwila słabości blabla. Dlaczego ona mu wierzy? :|
Wkrótce nie wracali już do tej sprawy i żyło im się spokojnie. Chcielibyście, co? :D
Po zakończeniu trzeciego roku, postanowiono w akademiku wydać wielką imprezę. Pan Matejko przekonał dziewczynę, żeby w ten wieczór wyluzowała. Tak też się stało. Po kilku mocniejszych drinkach i hektolitrach ponczu, Karina wylądowała w kostiumie kąpielowym przy dmuchawce. Tego jej jeszcze brakowało.


Potem kręciła się przy kuchni zagadując kucharkę, co dodaje do naleśników, że są takie puszyste. Rozmowę przerwał jakiś nagi student, który zaczął gonić Karinę z talerzem od perkusji. Gdy w końcu mu umknęła, uświadomiła sobie, że nie widziała dawno Michała. Wzięła więc drugi kubek jakiegoś fioletowego napoju i weszła (za mało powiedziane :)) do jego sypialni. Myślała, że to nadmiar alkoholu zepsuł jej wzrok, ale to, niestety była prawda. On znowu to zrobił. Teraz z Laurą Embargo.
Zaczęła rzucać wulgaryzmami roniąc przy tym łzy. Przy okazji rozlała drinki po całym dywanie.
- Czemu zawsze ja?! - krzyknęła chyba sama do siebie.
Rzuciwszy kubki na podłogę, chwyciła pannę Embargo za jej rude włosy i wydarła ją z pokoju.


Ta małpa jednak wróciła po chwili, bo musiała sprawdzić SimBook'a. Upojenie alkoholem sprawiło, że Karina stała się bardziej stanowcza. Wydarła się na chłopaka, tak, że cały akademik to słyszał. Następnie oficjalnie z nim zerwała i kazała mu się wynosić z jej życia.
- No, wynoś się! - rzuciła.
- Tak naprawdę, to jesteśmy w moim pokoju - odparł.
- No dobrze, to ja się wyniosę - powiedziała wychodząc.


On próbował ją jeszcze przepraszać, ale było za późno. Zamknęła się w swoim pokoju i zaczęła pakować walizkę. Nie wiedziała gdzie pójdzie, ale nie miała nic do stracenia. Zdjęła swoje zdjęcie z drzwi i odetchnęła z ulgą...
Już na schodach uświadomiła sobie, że jej koleżanka z dzieciństwa Agata Jasny założyła z bratem bractwo studenckie w centrum. Po krótkim telefonie Karina wsiadła do taksówki i pojechała na Plac Plackowy. Wysiadła z samochodu i zobaczyła małą, ale bogatą posiadłość z dwoma dużymi, złotymi literami obok drzwi, Oresa i War. Uśmiechnęła się pod nosem i zadzwoniła do drzwi. Otworzył jej chłopak, którego nie pamięta z sąsiedztwa, ale nie wie, że pamięta.
- Ty pewnie jesteś Karina? Miło cię widzieć, wejdź - powiedział otwierając szerzej drzwi. - Ja jestem Piotrek. Agata zaraz przyjdzie - odparł i zniknął za ścianą. - Chcesz coś do picia? - krzyknął.
- Echm, niech będzie - powiedziała.
- Cześć Karina! Miło cię widzieć! - powiedziała uradowana Agata i przytuliła koleżankę.


Opowiadanie z Akademii zacząłem od Kariny, bo dopiero teraz bractwo zaczęło się konkretnie rozwijać. Gdy wstępowała do Oresa-War, zaczynała już czwarty rok, a obecnie nie ma jej na studiach. W następnej części dokończę jej część historii, ale to nie będzie koniec bractwa. :)
Zapraszam do komentowania, zadawania pytań i rozmowy. :)

Cytryśnia 24.12.2012 12:16

Odp: Kwjat Kalafjora
 
uhuhu! Uwielbiam nazwiska twoich simów! Scena z krówskiem mnie rozwaliła XD Gdy zobaczyłam ją/jego (:|) zastanawiałam się czy coś o tym napiszesz i się nie zawiodłam :) Ale mógłbyś dawać więcej zdjęć, a tak w ogóle to na tym zdjęciu wygląda jakby jej noga była odłączona od ciała http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9df9ee9f.jpg ale rozumiem, simy :rolleyes: czekam na ciąg dalszy :)

Kamil 24.12.2012 20:07

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1621991)

- Moja też... - odparła cicho krowa siedząca przed komputerem.
- Co? Ech, nie ważne - rzuciła zdezorientowana do maskotki.

XD
Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1621991)
Rozmowę przerwał jakiś nagi student, który zaczął gonić Karinę z talerzem od perkusji.

Skąd ty masz takie pomysły? xD



Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1621991)
Ta małpa jednak wróciła po chwili, bo musiała sprawdzić SimBook'a.

Cytat:

Napisał kalafjor (Post 1621991)
- No, wynoś się! - rzuciła.
- Tak naprawdę, to jesteśmy w moim pokoju - odparł.
- No dobrze, to ja się wyniosę - powiedziała wychodząc

Hah xd

Zapowiada się fajnie :> Czekam na więcej :D

Liv 24.12.2012 21:25

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

- Halo! Jestem tutaj! Widzę, że moja obecność Wam nie przeszkadza! - krzyknęła.
- Moja też... - odparła cicho krowa siedząca przed komputerem.
xDDD
Cytat:

Chcielibyście, co?
NIEEE :D Trochę pikanterii w życiu musi być :>
Cytat:

Po kilku mocniejszych drinkach i hektolitrach ponczu, Karina wylądowała w kostiumie kąpielowym przy dmuchawce. Tego jej jeszcze brakowało.
Ahahahaha xDD
A ja się zastanawiałam, czemu ona tak biega w tym stroju kąpielowym xD
Cytat:

Przy okazji rozlała drinki po całym dywanie.
ZEMSTA BEDZIE SŁODKA :>
Cytat:

- Czemu zawsze ja?! - krzyknęła chyba sama do siebie.
<nuci>
Cytat:

- No, wynoś się! - rzuciła.
- Tak naprawdę, to jesteśmy w moim pokoju - odparł.
- No dobrze, to ja się wyniosę - powiedziała wychodząc.
< leży na podłodze i nie może wstać >

Dobra - krótko, epicko i chcę więcej :D

kalafjor 25.12.2012 11:06

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Dziękuję Wam za komentarze. Myślałem, że będziecie krzyczeć, bo krótki odcinek. :P
Cieszę się, że spodobał się pomysł pokazania Akademii. Jeszcze dodatkowo simy z tego odcinka pokazywałem już wcześniej. Karinę możecie mniej znać, ale jeśli ktoś dobrze doczytał, to wie, że Michał jest synem Jacka Matejko, którego wszyscy dobrze znają. ^^

Malin 30.12.2012 18:07

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Jeszcze ja, jeszcze ja! Dlaczego zawsze mi się zapłon opóźnia? ;/
Kalafjorze, Twoje poczucie humoru zabija. Jak czytam Twoje teksty, to po prostu zawsze z mega bananem na twarzy xD No bo jak tu się nie roześmiać przy:
Cytat:

- Halo! Jestem tutaj! Widzę, że moja obecność Wam nie przeszkadza! - krzyknęła.
- Moja też... - odparła cicho krowa siedząca przed komputerem.
nagim studencie z talerzem od perkusji albo przy Placu Plackowym? xD Ahahahah, uwielbiam Twoje opowieści xD
Karina rzeczywiście wyrosła na ładną pannę. I od razu u progu dorosłości napotyka przeszkody. Niech ona sobie znajdzie faceta na poziomie, a nie jakąś niewyżytą łajzę ;/ Szkoda dziewczyny. Dobrze, że przynajmniej w końcu przejrzała na oczy i przegnała tego nic nie wartego Michała.
Czekam na dalsze przygody studenciaków!

kalafjor 30.12.2012 18:22

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Akurat Plac Plackowy to nie moja nazwa, a oryginalna z gry. ^^
Dziękuję za wszystkie komentarze. Jak się zbiorę i pogram trochę bractwem to wrzucę kolejną część. Jak na razie mogę Wam tylko powiedzieć, że Karina jest szczęśliwa (i nawet zdążyła skończyć studia, ale to następnym razem). ;)
Co do Michała, to kto by pomyślał, że wyrośnie na takiego typka. Chociaż, gdy mieszkał jeszcze z ojcem w kawalerce, to widział Jacka w swoim "byłym" żywiole. On się opamiętał, może i na młodego pana Matejko przyjdzie pora? :)
Pozdrawiam.

Estella Sanchez 03.01.2013 14:05

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Och, jakie emocje :) Karina powinna mu jeszcze kopa w klejnoty zapodać. Szkoda, że nie ma takiej interakcji :D

rudzielec 08.01.2013 10:19

Odp: Kwjat Kalafjora
 
MASAKRA :D
No ale to chyba nie nowość, że Twoje teksty powalają, szczególnie przypadł mi do gustu tekst z krową i nagi student od perkusji, ale reszta też była niezła :D
Dobrze, że Karina zostawiła tego niewyżytego faceta, jak dla mnie to i tak potraktowała go łagodnie :P
Czekam na dalszy ciąg opowieści :3

kalafjor 22.01.2013 19:31

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Bractwo Oresa-War
Część II

Witam Was wszystkich! Dziękuję za miłe komentarze. Dzisiaj przychodzę z kolejną częścią przygód bractwa. Nie oparta na zdradzie i intrygach jak poprzednia. Chcę pokazać co się teraz dzieje. To będzie raczej informacja, a nie odcinek. Przepraszam. :)
Karina Krechowicz szybko oswoiła się z nowym otoczeniem i znajomymi. Uwielbiała spędzać z nimi czas. Wiedziała jednak, że jest najstarsza i to już ostatni semestr jej studenckiego życia. Wszyscy pilnie się uczyli, a każdy rozwinął wszystkie umiejętności na maksa. Impreza podyplomowa może nie należała do najbardziej udanych, ale na długo zapadła w pamięć.


To zdjęcie zostało wykonane dzień przed egzaminem końcowym panny Krechowicz. Po lewej stoją bliźnięta - Agata i Karol Jasny, to oni założyli bractwo. Na ziemi siedzą Piotr Nowik i Koralina Serafin. Dziewczyna, która pokazuje pokój jest Wam już dobrze znana.
Karina wkrótce wróciła do Doliny, a zaraz za nią do dorosłych dołączyły bliźniaki. Agata Jasny zamieszkała samotnie w apartamencie na Bocianiej, a Karol i Karina szybko kupili dom na Polnej. A tak, bo Wy przecież nic nie wiecie! Gdy panna Krechowicz dołączyła do bractwa od razu zakręciła w głowie Karolowi. Teraz urządzili się w nowym domku razem z jednym z kotów Krechowiczów. Im najbardziej przypadł do gustu Torton.


Pozostała dwójka dalej się uczy i szuka kolejnych młodych studentów z Doliny, którzy mogliby ich zastąpić.
Jeśli ktoś jest zainteresowany Michałem Matejko, to również skończył studia i zamieszkał na Cysterskiej. Już pnie się po szczeblach kariery sportowca.
Mam jeszcze taki bonus. Po imprezie podyplomowej Kariny nie schowałem bąbelków i krowa z lamą dmuchały całą noc. ;pp

http://i1168.photobucket.com/albums/...9758.jpg</div>

Tak, to już koniec. Liczę na dużo komentarzy. :) W następnym odcinku zamierzam wrócić do Matejków. Jeśli o coś chcecie zapytać, macie jakieś sugestie lub uwagi- piszcie! Każdy komentarz bardzo motywuje! :)
Pozdrawiam.

Liv 22.01.2013 19:59

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

a każdy rozwinął wszystkie umiejętności na maksa
To co Ty nimi będziesz robił gdy będą dorośli? :O
Studenci fajni, tylko z początku myślałam, że ta dwójka siedzących to nastolatki xDD
I widać, co panna Krechowicz robi dzień przed egzaminem końcowym :D:D:D:D

Ojejusiu, będzie ślub <33333 Pani Karina Jasny haha :D

Krowa z lamą mnie dobijają, haha xDD U Ciebie peace and love, u mnie się wręcz tłukły xD

Malin 22.01.2013 21:07

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

krowa z lamą dmuchały całą noc. ;pp
A kysz, a kysz, co za myśli mi przyszły do głowy!!! xD Ale LOL na maxa, jaka komitywa xD Ja nienawidzę tych postaci, za głupią rozmowę z taką krową moje simy potrafią się na amen pokłócić :<
Szkoda, że tak króciutko dzisiaj. Lubię, gdy ktoś gra w sposób, w jaki ja nie gram. Baaaardzo rzadko posyłam nastolatków na studia, a jak ktoś ma talent do opowiadania tak, jak Ty, to może stworzyć ekstra historie.
A Karina naprawdę wygląda na najstarszą! Czy będzie jakiś dalszy ciąg w związku z drugim zdjęciem? ;> Miałam nadzieję na jakiś toksyczny związek z nagim perkusistą, ale pan Jasny też w sumie może być :D

btw.
Cytat:

Akurat Plac Plackowy to nie moja nazwa, a oryginalna z gry. ^^
Naprawdę nie wiedziałam, nie pamiętam już, kiedy ostatni raz grałam na studiach, a i wcześniej miałam stary komputer, więc w eksplorację terenów się nie bawiłam :<

Pozdrawiam!

kalafjor 09.02.2013 18:04

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Rodzina Hoffman
Część VI

Witam Was po długiej przerwie od Hoffmanów!
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze, cieszę się, że lubicie czytać to ojsg! :)
Po wszystkich intrygach i nieprzespanych nocach u Jacka i Cecylii zapanował spokój. Nikt im już nie przeszkadzał i mogli wieść spokojne życie. No dobra, może nie aż takie spokojne. Okazało się bowiem, że Cecylia jest w ciąży! To było do przewidzenia, że ta dwójka zapragnie mieć wreszcie wspólne dziecko. Gdy po pewnym czasie panią Matejko zaczęły budzić mdłości diagnoza się potwierdziła. Ciąża przebiegała bez zakłóceń. W trakcie oczekiwania, Cecylia uwielbiała piec ciasta.


Narodziła się córeczka Dorota! Zdjęć z porodu i okresu niemowlęcego nie posiadam. Dziewczynka rosła bardzo szybko. Uwielbiała bajki czytane przez mamę i akrobacje z tatą. Jest oczkiem w ich głowach! Od początku uwielbiała też słuchać koncertów skrzypcowych granych przez Cecylię.
Czyż ona nie jest piękna? :)


Wkrótce wyszła z okresu małego dziecka i stała się młodą panienką. W szkole radzi sobie świetnie i przynosi same piątki do domu. Okazało się, że odziedziczyła wrażliwą duszę po matce. Temperament ma za to Jacka. :)


Niestety, to już koniec. Nie mam więcej zdjęć, a te co dzisiaj wrzucam są z jakiegoś miesiąca. :) Mam nadzieję, że się Wam podobało. Czekam na komentarze, pytania i sugestie!
Miłej reszty weekendu i udanych ferii!
Pozdrawiam, kalafjor.

Cytryśnia 09.02.2013 18:13

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Jak to się stało, że nie skomentowałam tamtej... Części? :| :O Szkoda, że życie studenckie tak szybko minęło :D
A co do Hoffmanów; Cecylia w ciąży wyglądała pięknie :) Bardzo lubię kobiety w ciąży i w simsach i w prawdziwym życiu :| :D Dorota też jest bardzo ładna, zresztą jak wszystkie dzieci :P wydaje mi się, że urodę ma po tacie ;)
http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4b0888f8.jpg
Tutaj wygląda jakby nadal była w ciąży :P ma tą samą sukienkę i wydaje się taka gruba, ale to chyba tylko złudzenie optyczne :)
Szkoda, że twoje odcinki są takie krótkie, z chęcią poczytałabym więcej w twoim wykonaniu :)

Liv 09.02.2013 18:51

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Okazało się bowiem, że Cecylia jest w ciąży!

Lol, czy to słynny bliźniakodajny sernik? :>
Oh, ale nie ma bliźniaków! :(
Cytat:

akrobacje z tatą
? :O
Cytat:

Czyż ona nie jest piękna?
<3333

Co za śliczniusi update! Szkoda tylko, że taki krótki :(
Dorotka wydaje się być fajną simką, ciekawe, co z nią zrobisz ;>

Panna_Demoniczna 13.02.2013 05:38

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ciekawi mnie jak będzie Wygląda Dorotka jak będzie nastolatką:)
Już jako Małe dziecko jest Ładnie :) Cecylia wygląda Bardzo ładnie w tej ciąży:D
Czekam z wielką niecierpliwością na Losy Studentów;)

Malin 13.02.2013 15:07

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Och, mała artystka nam się urodziła ^^ Dawno nie było o Hoffmanach, zerknęłam trochę do tyłu i przypomniałam sobie, że ostatnio pisałeś o podejrzanym pożarze w ich domu xD To było strasznie zabawne, chciałabym więcej takich dziwnych i śmiesznych sytuacji :P
Dorota ogromnie podobna do mamy, bardzo ładne z niej było małe dziecko, teraz też jest śliczna. Wróżę jej świetlaną przyszłość ^^ zwłaszcza, że interesuje się muzyką. Może rozwinie skrzydła w tym kierunku i zrobi międzynarodową karierę? :P

kalafjor 01.05.2013 17:51

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Bractwo Oresa-War
Rodzina Jasny
Część III


Witam wszystkim po długiej przerwie! Przepraszam, że od dawna nic nie wrzucałem, ale było to spowodowane całkowitą niechęcią do gry w The Sims. Dzisiaj o dziwo nie wyłączyłem gry po załadowaniu miasta, więc zacząłem grę od pary Karola Jasny i Kariny Krechowicz, których na pewno kojarzycie z bractwa, a którzy już jakiś czas temu skończyli studia. Dużo się działo, więc zapraszam! :)

Narzeczeni żyli spokojnie w nowym domu na ulicy Polnej, który zakupili zaraz po powrocie z Academie Le Tour. Udało im się wyremontować parter, oraz łazienkę na piętrze. Karol zajmował się pracą w wydawnictwie, a Karina całe dnie przesiadywała w domu. Nie myślcie, że taki z niej leń! Po prostu tych dwoje planuje założyć rodzinę, więc pchanie się na chwilę do pracy w przypadku panny Krechowicz było nieopłacalne.
Wkrótce ustalili termin ślubu, na który zaprosili tylko kilku przyjaciół. Karina długo szukała wymarzonej sukienki, lecz wkrótce znalazła tę jedyną.


Gdy wreszcie nadszedł dzień ich wesela, byli wniebowzięci. Nareszcie przypieczętowali swój związek małżeństwem. Na przyjęcie przybyli: siostra pana młodego - Agata Jasny, oraz para - Piotr Nowik i Koralina Serafin. Pojawiła się też niezaproszona Balbina Mokradło.


Po zakończeniu ceremonii, nowożeńcy nakarmili się ciastem, oraz wznieśli toast za swoje małżeństwo. Wkrótce potem, panna młoda przebrała się w trochę luźniejszą sukienkę (tego dnia było bardzo gorąco) i przygotowała na ruszcie dla gości sandacza w papajach.


Można powiedzieć, że na jakiś czas wrócili ponownie do życia w spokoju (jeśli nie liczyć Ludwika Redmanna, który dzwoni do nich kilka razy w tygodniu, zwariować można). Państwo Jasny nie wybrali się na miesiąc miodowy w jakieś egzotyczne miejsce, bo nie mieli na to ochoty. Zdecydowali, że na razie odpuszczą z wydawaniem pieniędzy na tak duże przyjemności. Wystarczyła im upojna noc poślubna. :P
Tutaj jedzą ich pierwsze małżeńskie śniadanie, czyli pyszne naleśniki.


Oczywiście sielanka została zakłócona, gdy po powrocie męża z pracy, Karina oznajmiła, że jest w ciąży. Karol nie ukrywał zdumienia, bardzo chciał mieć dziecko. Następne dziewięć miesięcy przebiegło spokojnie. Reszta piętra została oddana do użytku. W hollu zrobiono mały kącik telewizyjny z konsolą, pokój z balkonem przekształcono na mały gabinet Karola, który jako szycha w branży wydawniczej potrzebował miejsca do pracy, a ostatnie pomieszczenie urządzona z myślą o nadchodzącej latorośli.
Poród rozpoczął się pewnego poranka, gdy Karina czytała czasopismo. Mocny ból sprawił, że wstała i upuściła magazyn. Z łazienki, w piżamie szybko przybiegł przestraszony mąż. Wszystko przebiegło bez zarzutów i na świat przyszły bliźniaczki: Marcela oraz Brygida.


Muszę powiedzieć, że dla rodziców okres niemowlęcy i małego dziecka był istną katorgą. Nie nadążałem z wypełnianiem potrzeb i często widziałem Karinę, która śpi z twarzą w spaghetti, albo Marcelę śpiącą na siedząco w ogrodzie. Istna paranoja. Nie miałem czasu nawet zrobić im zdjęć. Jedyne są z ich urodzin. Teraz bliźniaczki są dziećmi w wieku szkolnym i mam nadzieję, że skończyły z terroryzowaniem rodziców.
Szatynka to Brygida, a brunetka to Marcela.



To na dzisiaj już koniec! Mam nadzieję, że ten odcinek Wam się podobał. Oby tak długa przerwa nie nastąpiła już nigdy, choć niczego nie obiecuję. :)
Zapraszam do komentowania!
Pozdrawiam, kalafjor.

Liv 01.05.2013 19:13

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Muszę powiedzieć, że dla rodziców okres niemowlęcy i małego dziecka był istną katorgą.
Oh, kalafjorze, żeby tylko dla rodziców! :D

Jesteś mistrzem krótkich odcinków, doprawdy :P
Fajny update, tylko mało zdjęć! Ja zakochanym simom mogę (i lubię!) pstrykać, pstrykać i jeszcze raz pstrykać fotek! :D
Śliczne dziołszki się urodziły :D Ale bliźniaki to katorga w simsach! (jak sobie pomyślę, co się niedługo będzie działo u Wiktorowiczów, to ciarki mnie przechodzą...)
Tak spokojnie to może niekoniecznie będzie - jak przyjdą znudzone ze szkoły, to już w ogóle będą w kij nieznośne! (pozdrawiam CUDOWNEGO pierwszoklasistę Franka!)

No właśnie, tez uważam, że danie odcinka szybciej byłoby znakomitym pomysłem :D

Cytryśnia 01.05.2013 19:24

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Wiesz Kalafjorze... Z całym szacunkiem, ale krótkie odcinki pojawiające się w długich przerwach czasowym są u ciebie normalnością :D
Szkoda, ze taki skromny ślub :< czy ta pani po prawej w brązowych włosach.... Dlaczego ma taką dziwną skórę? :P
dziewczynki są fajne ;D ostatnio sama nazwałam jedną simkę Marcela :D
liczę, że się sprężysz i odcinek bedzie juz niedługo :)

kalafjor 01.05.2013 20:24

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Haha, przepraszam wszystkich, którzy oczekiwali jakiegoś niesamowitego zwrotu akcji po nota bene TRZECH miesiącach! :O
Pani Balbina ma szarą skórę, bo gdy pojawiła się na parceli cierpiała na odmrożenie... Nie mam pojęcia jak to się stało, ale podejrzewam, że na jakiejś innej parceli podczas zimy musiała się jakoś zablokować i odmroziła sobie uszy. A teraz chodzi mi po mieście i straszy wampirzą cerą. :P
Odcinek będzie, mam nadzieję, że jak najszybciej. Kilka zdjęć już mam!

La Tortura 02.05.2013 16:25

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Woow, ktoś wreszcie przypomniał sobie o dwójce! :O
Zacznijmy od tego, ze masz bardzo ładnych simów.. Chociaz sama nie potrafiłabym grać takimi wyidealizowanymi postaciami. W moim mieście ładna simka to szał. Tak jest dla mnie fajniej. ;p
Bliźniaczki są uroocze. Wiem jak wygląda życie simów gdy się nimi opiekują... Ostatnio miałam dwie partie dwujajowych u tego samego tatusia, mamuśki inne. :P
W następnym odcinku daj chociaż troszkę więcej zdjęć... I nie czekaj trzy miesiące z dodaniem. ;) Miło jest widzieć, ze ktoś jeszcze tu coś wstawia, szkoda bo trójkowy dział pęka w szwach. x) Jak widać dwójka jest dla wybrańców^^.

kalafjor 02.05.2013 21:04

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Rodzina Macierzanka
Część VI

Witam ponownie! Dzisiaj zdecydowałem opowiedzieć co działo się u Zuzanny i Sobiesława. Dawno nic o nich nie było, a skończyliśmy na tym, że wzięli ślub.
Zdecydowali, że miesiąc miodowy spędzą w swojej rezydencji, chociaż mogli sobie pozwolić na wyjazd na drugi koniec świata. Podczas radowania się faktem zawarcia małżeństwa okazało się, że Zuzanna jest w drugiej ciąży! Matka była niesamowicie szczęśliwa, bardzo chciała powtórzyć przygodę wychowywania dziecka. Sobiesław wiadomość o zaciążeniu przez Zuzię przyjął dosyć posępnie.
- Co? Ale jak to się mogło stać? Co z naszą kariera? - zapytał żonę.
- Dlaczego obchodzi cię praca? Będziemy mieli kolejne dziecko! - odpowiedziała.
- Może masz rację... - rzucił.
Pani Macierzanka stwierdziła, że mąż pewnie nie może oswoić się z myślą o kolejnym brzdącu, ale skoro przez długi okres czasu sam wychowywał Martę, to poradzi sobie i z nowym członkiem rodziny.
Wkrótce okazało się, że rodzice spodziewają się chłopca, więc matka od razu rozpoczęła remont pokoju dziecięcego. Zmieniła kolory ścian z różowych na niebieski i dodała kilka nowych zabawek.
Gdy Sobiesław został w końcu Gwiazdą Rocka i pracował na tym samym stanowisku co żona, zaczęło dziać się coś złego. Długie godziny spędzał w studiu nagrań i nie przyjechał na wizytę kontrolną u ginekologa.
- Kochanie, musimy porozmawiać - powiedziała któregoś dnia Zuzia.
- Tak oczywiście, ale nie długo, bo jadę do wytwórni - odparł ubierając kurtkę.
- Ech. Chodzi mi po prostu o to. - zamyśliła się. - Odnoszę wrażenie, że nie obchodzi cię nasze dziecko - powiedziała.
- Nie obchodzi mnie? Co ty wygadujesz! Przecież wiesz, że was kocham! - rzucił całując ją w policzek i wyszedł z domu.
Zawsze taka rozmowa kończyła się w ten sposób. W końcu Zuzanna stwierdziła, że faktycznie może jest przewrażliwiona, a jej rozwijający się w branży mąż potrzebuje się wybić...
Gdy nadszedł ten upragniony dzień, pani Macierzanka urodziła zdrowego synka, któremu razem z mężem nadali imię Wiktor. Malec był tak samo niedorobiony jak siostra. Co jest z tymi simami nie tak?!


Dzieciak rósł szybko. Był bardzo inteligentny i szybko przyswoił podstawowe umiejętności. Uwielbiał też zabawy z mechanicznym królikiem, klockami i dzwonkami. Dzięki temu uzbierał kilka punktów umiejętności.
Niestety, obawy Zuzanny się spełniły. Mąż rzadko bywał w domu, a jak już był to na krótko. Prawie w ogóle nie bawił się z synem. Próby rozmowy skutkowały drobną kłótnią i nic z tego nie wychodziło.
Wkrótce Wiktor stał się dzieckiem w wieku szkolnym. Wtedy, co dziwne, ojciec zapisał go do szkoły prywatnej. Chłopak nie za bardzo lubił chodzić w mundurku, ale lekcje były ciekawe i nauka nie sprawiała mu problemów.


Rodzice byli szczęśliwi, że ich dziecko ma tak ogromny potencjał. Każdy nauczyciel bardzo go chwalił.
Po dosłownie kilku dniach, dorosłość dla Zuzanny zakończyła i osiwiała. Nabrała pewnego charakteru jak na rockową gwiazdę.


Wtedy też, pani Macierzanka wróciła do pracy, gdzie jak się okazało jej mąż pławi się w zachwytach producentów. Podczas przerwy na drugie śniadanie dowiedziała się od koleżanki, że teraz to on jest numerem jeden, a jej urlop macierzyński odrobinę odsunął ją od wytwórni. Zuzia miała mieszane uczucia. Wiedziała, że nie jest już młodą simką i zapewne wkrótce przejdzie na emeryturę, ale przykro jej było, że zniknęła z oczu prezesowi. Jeszcze, co gorsza, jej miejsce zajął nie kto inny, a Sobiesław. W domu atmosfera była coraz bardziej napięta.
Wkrótce Wiktor stał się nastolatkiem i zauważył, że z jego rodziną nie jest dobrze. Rodzice często prowadzą sprzeczki, a ojciec rzadko jest w domu. Bardzo mu to nie pasowało, zwłaszcza, że nie miał przyjaciół. Poznał jedynie pewnego Tomka, który jednak nie był dobrym typem na przyjaciela.


Pewien tydzień miał na zawsze odmienić życie państwa Macierzanka. Zaczęło się od koncertu, na którym w duecie występowali Zuzia i Sobiesław. Na początku wszystko było dobrze, do czasu, gdy przyszła solówka Zuzanny, którą niespodziewanie zaczął wykonywać jej mąż. Po koncercie wywiązała się kłótnia.
- Co to w ogóle miało być?! To jest duet! Nie solo Sobiesława Macierzanki! - krzyczała Zuzia.
- Och przestań! Wszyscy wiedzą, że to mnie najlepiej wychodzi ta piosenka! - odburknął Sobiesław.
- Co ty sobie myślisz? Tak mnie skompromitować?! Co się z tobą dzieje? - pytała.
- Co się ze mną dzieje?! A może to z tobą jest coś nie tak? - krzyczał.
- Ze mną? A kto znika na całe dnie w studiu? Kto do tej pory nie spędził nawet jednego popołudnia z naszym synem? Kto ostatnio w ogóle ze mną nie rozmawia?! Ty! - rzuciła.
- Nie rozumiesz tego? Moja kariera kwitnie! Ty już się wypaliłaś! Jesteś stara, nikt nie chce cię oglądać... - odparł i wyszedł przed budynek.
Zuzanna nie wiedziała co powiedzieć. Zupełnie zdębiała. Czy jej mąż zwariował?
Wkrótce wróciła do domu. Nie zastała tam Sobiesława. Nie było go też następnego dnia. Po dwóch dobach w końcu się pojawił. Od razu poszedł do syna, który właśnie wtedy odrabiał zadanie domowe.
- Słyszałem, że poszedłeś na wagary! - krzyknął nie witając się.
- O co ci chodzi? Raz się zdarzyło. Oceny mam dobre, było bardzo gorąco, a klimatyzacja w szkole nawaliła - odparł.
- Nie pyskuj mi tutaj o jakiejś awarii klimatyzacji. Masz szlaban rozumiesz? Do wakacji siedzisz w domu - powiedział.
- Co?! Ale dlaczego?! Od tygodni cię nie widziałem. Teraz się zjawiasz i mi wygadujesz jakieś dziwne rzeczy - krzyknął Wiktor.
Krzyki z piętra usłyszała Zuzanna, która od razu przybiegła do pokoju.


- Co tutaj się dzieje?! - krzyknęła.
- Nie wtrącaj się, to nasze sprawy! - rzucił Sobiesław.
- Jestem jego matką, więc mam prawo wiedzieć czemu wrzeszczycie na cały dom! - odparła.
- Nie zamierzam z tobą rozmawiać. - burknął pan Macierzanka i wyszedł na taras.
- Wszystko w porządku? - zapytała Wiktora.
- Tak, tak. Mamo co się dzieje? Nie poznaję ojca! - odparł.
- Ja też kochanie. Zaczekaj tutaj - powiedziała i wyszła za mężem.


- Zaczekaj no chwilę! Wytłumacz mi tutaj wszystko, natychmiast! - powiedziała Zuzanna.
- Nie muszę ci niczego tłumaczyć, ale dobrze, raz zrobię wyjątek. Powiem wprost, nie kocham cię. - Te słowa ogromnie zabolały kobietę, nogi miała jak z waty. - Odkąd tylko się z tobą zaręczyłem robiłem to tylko po to, żeby móc skorzystać z twoich kontaktów z producentami. Od początku chodziło mi o karierę, przyszłość. Niestety, później musiał zjawić się na świecie Wiktor. Nie jest mi to na rękę...
- Ale, ale jak to? Po tym wszystkim co razem przeszliśmy? Sobiesław, proszę.
- Skończ. Jeśli chcesz wiedzieć, mam kogoś - odparł. - Do wieczora masz się wyprowadzić. Mój prawnik podeśle ci papiery rozwodowe do końca tygodnia - odparł.
- Papiery rozwodowe? Ale co to znaczy. Chcesz się rozwieść?! - powiedziała.
- To już postanowione. Nie utrudniaj.
- Postanowione! Ha! Chyba tylko przez ciebie, bo ja nic o tym nie wiem! - rzuciła.
- Idź już. - Bezczelność Sobiesława zupełnie zdruzgotała Zuzannę, która poszła do sypialni, aby spakować swoją walizkę.


Po chwili na tara wbiegł Wiktor.
- Tato, dlaczego to robisz?! Co mama ci takiego zrobiła?! - krzyczał.
- Nie odzywaj się dziecko. To nie twoja sprawa - powiedział.
- Jak to nie moja?! Słuchaj no! Nie pozwolę, żeby ktoś tak traktował moją matkę nawet jeśli chodzi o własnego ojca! - rzucił zaciskając na Sobiesława pięści.
- Słuchaj gówniarzu! Nie myśl sobie, że możesz tak po prostu mi grozić. Nie denerwuj mnie bardziej, bo podnosisz mi ciśnienie. Do końca dnia zostajesz w pokoju! - odparł.


Zuzanna oczywiście szybko zniknęła. Najbliższy tydzień mieszkała u swojej córki Marty. W tym czasie udało jej się kupić dom i odpowiednio go wyremontować. Zamieszkała na Wiśniowej 3.
Pewnego wieczora ktoś zapukał do jej drzwi. To był Wiktor...
- Nie mogłem cię zostawić, mamo. Chcę mieszkać z tobą! - powiedział.
- Synku! Wchodź szybko do środka. Uciekłeś ojcu? Mam nadzieję, że sąd przyzna mi wyłączne prawa do ciebie i będziesz mógł ze mną mieszkać - odparła.
Ostatecznie, udało się wywalczyć prawa rodzicielskie i Wiktor mógł zamieszkać z matką. Obydwoje nie chcieli mieć już nic wspólnego z Sobkiem i zmienili nazwisko na Mazurek. Dostali ogromne wynagrodzenie z podziału ich małżeńskiego majątku. Dom mają jednak niewielki i niezbyt bogaty. Zuzia jednak przekonała się, że to nie wielkość rezydencji daje radość, ale miłość domowego ogniska, które panuje nawet w najmniejszym pokoju.
Od tego czasu jej syn dalej kontynuował naukę w szkole prywatnej z ogromnymi sukcesami. Niedawno poszedł na studia, wybrał kierunek Literatura. Zamierza w przyszłości zostać Poszukiwaczem Przygód. W międzyczasie Zuzia założyła ogródek warzywny i zdobyła złotą rangę ogrodnika. Przygarnęła też z ulicy suczkę Alegrę, którą bardzo kocha.


Przed wyjazdem na uczelnię, Wiktor dostał od matki upragniony nowoczesny teleskop. Oboje bardzo przeżyli rozstanie, ale wiedzą, że zawsze mogą się spotkać i zawsze mogą na siebie liczyć.



Przy okazji pragnę poinformować, że zmarli Leon i Ludmiła Wilczek. Co ciekawe, odeszli z tego świata w Wigilię, w dniu swojego Złotego Jubileuszu tak samo jak wtedy, gdy zmarła pierwsza żona pana Leona - Joanna.
Dom zamieszkują teraz narzeczeni August Wilczek - adoptowany syn Leona i Joanny oraz Marta Mazurek - córka Zuzanny i Sobiesława.
Kilka dni później zdechła również kotka Ludmiły - Awangarda.
Łączmy się w bólu.[*]


To już wszystko na dzisiaj! Mam nadzieję, że wystarczy Wam na jakiś czas. :)
Liczę na dużo komentarzy, sugestii i pytań.
Pozdrawiam, kalafjor. :)

Cytryśnia 03.05.2013 11:27

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Nie.... Nie... Nie wierzę :O Odcinek pojawił się tak szybko i do tego.... Taki długi! :O co ci się stało? :P
Wiktor ma taki pospolity wygląd :D (to nie obraza) i taki długi nos xD ale fajny dzieciak z niego :)
heh, Zuzia w ciele emerytki wygląda jak typowa babci ;D Bardzo dobrze, że się wyprowadziła!
Cytat:

Napisał kalafjor
Zamieszkała na Wiśniowej 3.

yey, Wiśniowa! :D
Hmm... Zuzia dała radę dawać kasę na tą szkołę prywatną? I studnia :rolleyes: ale w sumie, jest gwiazdą rocka. No i Alegra! <3 uwielbiam jej wygląd :P
Zdjęcia z podarowaniem teleskopu mnie rozwaliło, zmieścił się do takiego pudełeczka XD
szkoda Wilczków ;_;
to tyle ode mnie, życzę weny w pisaniu :)

La Tortura 03.05.2013 13:04

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Malec był tak samo niedorobiony jak siostra. Co jest z tymi simami nie tak?!
hahhahaha XD faktycznie... brzydki.
A Zuzia z siwymi włosami wygląda uroczo. :) Sobiesław jest głupi. Ocknie się pewnie jako stary dziadek, bez rodziny i prawdziwych przyjaciół, ewentualnie z chomikiem przy boku. Bardzo dobrze, że się wyprowadzili, po co im taki zgred...
Moja Irenka Wystrzał też zaadoptowała Alegre, niestety dokładnie wczoraj przyszedł po nią Kosiarz.[*] Będzie straszyć na zwierzęcym cmentarzyku. ;)
Pokazałbyś też co słychać u Marty. ;)
Co do Wilczków... Przynajmniej odeszli będąc szczęśliwi i mając siebie nawzajem. :)

Więcej, więcej. :)

Liv 03.05.2013 18:52

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Cytat:

Ale jak to się mogło stać?
No on to chyba powinien wiedzieć najlepiej :D
Cytat:

- Dlaczego obchodzi cię praca?
- A co, nie powinna?
Cytat:

- Może masz rację... - rzucił.
Peryfrazując: "może będziemy mieli dziecko" xDD
Cytat:

Malec był tak samo niedorobiony jak siostra. Co jest z tymi simami nie tak?!
Ja na to znalazłam sposób dawno, dawno temu i wiesz, czemu u mnie simy sa zawsze ładne :P
Cytat:

mechanicznym królikiem
Niby nic w tym śmiesznego nie ma, a ja się z tego śmieję xDD

To zdjęcie wymiata :D
AAAAALE DUPEK Z TEGO SOBKA! Masz go uśmiercić w trybie natychmiastowym!!! To jest rozkaz!
Biedna Zuzia i Wiktor :(

Cieszę się, że jednak wyszli na prostą :) Zasługują na spokój i szczęscie! :D Oby Wiktor znalazł sobie jakąś ładną, mądrą dziewczynę i był z nią szczęśliwy! ^^
I w następnym odcinku oczekuję przeczytać, że na Sobka spadła satelita/zginął w pożarze/potrącił go samochód/zmarł na raka/zawał itp.!
Cytat:

zmarli Leon i Ludmiła Wilczek
[*][*]

Malin 04.05.2013 16:30

Odp: Kwjat Kalafjora
 
A to feler, westchnął seler...

Kalafjorze, czy ja już kiedyś pisałam, że po prostu kocham Twoje teksty? Dlaczego ja nie mam takich zdolności do układania tak przezabawnych zdań?
Cytat:

Malec był tak samo niedorobiony jak siostra. Co jest z tymi simami nie tak?!
Cytat:

Uwielbiał też zabawy z mechanicznym królikiem (...) i dzwonkami.
Cytat:

Po dosłownie kilku dniach, dorosłość dla Zuzanny zakończyła i osiwiała.
Przy tych tekstach poległam xD

Niezły ambaras w tym domu Macierzanków. Nie spodziewałam się, że z Sobka taki cham i prostak. W końcu jego też czeka starość, więc mówienie komuś, że jest stary, nie było zbyt mądre. Zuzia w młodości aniołem nie była, o nie, ale nie zasłużyła sobie na takie traktowanie. A Sobek skłócił się z całą rodziną. Niezłe ekscesy musiały się dziać w tym domu, ciągle ktoś się ze sobą kłócił. Wiem, że to nie powinno mnie bawić, ale jakoś nie mogę przestać się śmiać, gdy pomyślę o tych wszystkich krzykach xD Przepraszam Kalafjorze, to chyba Ty tak na mnie działasz xD
btw. Rzeczywiście Wiktor średnio urodziwy był jak na małe dziecko xD No ale czego się spodziewać po kimś, kto za ojca ma kogoś z taką urodą! Przecież Wiktor to skóra zdarta z Sobiesława... No dobra, może nie dosłownie, bo skin ma po matce, ale wszelkie charakterystyczne cechy urody posiadł bezapelacyjnie po ojcu.

Szkoda państwa Wilczków :( Lubiłam Ludmiłę. Zresztą u nich też było zabawnie. Ale widzę, że chyba mieli platynkę czy złoto na starość, bo wybrali się na Hawaje ; ) Pewnie nie narzekają tam na atrakcje.

A co do poprzedniego krótkiego odcinka, powiem tylko tyle, że jak zobaczyłam bliźniaki, to się załamałam. Naprawdę, mi ostatnio tak dały popalić 3 pary z rzędu, że szok. Moje simy kompletnie sobie z nimi nie radziły. Chyba muszę lepiej przemyśleć, na jakie opcje przydzielać te punkty aspiracji (bo zawsze wybierałam tę większą szansę na bliźnięta. Ale już nigdy więcej!).

Pozdrawiam!

kalafjor 02.07.2013 18:08

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Bractwo Oresa-War
Część IV


Witam! Szkoda, że tak mało użytkowników interesuje się OJSG w dwójce. Od jakiegoś czasu na dysku przesiaduje mi kilka zdjęć, więc postanowiłem, że zrobię jakiś krótki odcinek.
Zacznę od Agaty Jasny. Jedna z założycielek bractwa mieszkała przy Bocianiej w apartamencie pnąc się po szczeblach kariery lekarza. Do związków było jej jakoś nie po drodze. Wkrótce jednak spotkała pana Wojciecha Bitnera, który zupełnie zakręcił jej w głowie. Poznali się podczas weekendowego spotkania sąsiadów. On mieszkał w bloku naprzeciwko. Jest ambitnym prawnikiem i podziela zainteresowania Agaty. Wkrótce przeprowadził się do jej apartamentu. Często chodzili na randki i było baardzo romantycznie. :)
Po jakimś czasie Wojtek ośmielił się zapytać: "Czy wyjdziesz za mnie?". Ona nie mogła sobie odmówić życia z zamożnym facetem. Tyle plusów!


Ślub odbędzie się w niedalekiej przyszłości, podrzucę zdjęcia po.
W międzyczasie Agacie udało się osiągnąć szczyt kariery i stała się ordynatorem na oddziale intensywnej terapii, jest anestezjologiem.

Kolejna uroczystość odbyła się u Nowików. Piotr i Koralina de domo Serafin nareszcie połączyli się węzłem małżeńskim. Przysięgę złożyli w ogrodzie za domem. Była rodzina i przyjaciele.


Zaraz po uroczystości wyjechali na upragniony miesiąc miodowy na Wyspę Świętego Krzyża, która mieści się w górach. Długo zwiedzali szlaki i próbowali miejscowych przysmaków. Podróżowanie bardzo im się spodobało. Zamieszkali pod namiotami. Komary i kleszcze nie przeszkadzały im w spędzaniu wieczorów przy ognisku. Pewnego dnia poznali nawet pana Augusta. W Dolinie Glicynii jest to dosyć śliski temat, więc nie będę go poruszał. Ostatnie zdjęcie oglądacie na własną odpowiedzialność.


Tych panów może kojarzycie...

Na dzisiaj to tyle. Wiem, że ubogo, ale i tak nikt tego nie czyta...
Postarajcie się, to następnym razem będzie więcej. :)
Jak zawsze zapraszam do komentowania i pytania. Każdy komentarz mnie motywuje.
Pozdrawiam, kalafjor. :)

Cytryśnia 03.07.2013 10:05

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Nie mów, że nikt tego nie czyta, jak ja to czytam :P
Uwielbiam takie beztroskie życie :) Szkoda, ze tak mało, Kalafjorze, nie zniechęcaj się! Chociaż wiem, ze nie jest przyjemnie, jak opowiadanie komentuje 2-3 osoby....
Ale ja bardzo lubię wszystkie opowiadania tworzone w ts2 :) w sumie nie wiem czemu.... :|

Cytat:

Wyspę Świętego Krzyża
Hmm.... czy to nie jest na Łotwie? :P :|

ej.... czy ty nie podprowadziłeś mi Bazylego :O pan na tym zdjęciu jest bardzo podobny :P muszę zobaczyć co się tam dzieje :rolleyes:

mam nadzieję, ze mimo wszystko będziesz kontynuował swoje ojsg :)

Cynthia 07.07.2013 17:41

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Och kalafjorze, doprawdy niezwykle ujmujące to Twoje dzieło :) Pisz proszę dalej, głowę dam, że chociaż ludki nie komentują, to z zapartym tchem śledzą dalsze losy Twych znakomitych rodzinek.

PISZ PISZ PISZ

bo się poryczę ...

revallsay 07.07.2013 21:06

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Przeczytałam całą historię Doliniy Glicynii i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba, a losy rodziny Mazurek/Macierzanka najbardziej!

Czekam na kolejne części opowiadania:)

Agor-ia 11.07.2013 12:27

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Przeczytałam! Chciałam zostawić ślad już wczoraj, ale konto mi szlag trafił oO nie mam pojęcia czemu. Z uwag dot. treści - za dużo ślubów, jestem spragniona krwi :D

revallsay 15.09.2013 16:08

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Będą nowe odcinki czy już nie?

Tenebris 01.11.2013 18:08

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Czytałam twoje OJSG już wcześniej, ale jakoś nie miałam okazji skomentować. Rzeczywiście, jak ktoś wyżej wspomniał jest za dużo ślubów :D. Masz naprawdę urodziwych simów - zazdroszczę. U mnie często trafiają się nosy jak kulfony albo dziwne rysy twarzy. Ja z wielką chęcią poznam dalsze losy twoich simów :-).

kalafjor 14.10.2014 13:08

Daj się uwieść!
 
Dzień dobry wszystkim!
Zainspirowany kilkoma postami i trochę znudzony opowiadaniem a la fotostory, przynoszę coś lżejszego.
Założyłem wioskę, która obecnie ma roboczą nazwę "nie wiem jeszcze". Jest w niej jeden zamieszkały dom i cztery parcele publiczne.
Gram typowo dla pośmiania się, więc ostrzegam, że mogą pojawić się dziwne treści.


Przed Wami grupa trzech współlokatorów, rodzina Winkler/Stankiewicz.

Jola Winkler, bardzo kochliwa simka, której głównym zajęciem jest branie kąpieli z bąbelkami i paradowanie po domu w bieliźnie.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc228b195.jpg

Leon Stankiewicz, adwokat (na razie tylko robi kawę).

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc779f275.jpg

Żaneta Winkler, siostra Żoli, ale od innego ojca i innej matki. Chciałaby założyć rodzinę, albo chociaż mieć dziecko.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps05cb909e.jpg

Niby niewinnie oglądają tv, ale ja już wiem co Jolce po głowie chodzi!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8aa15f53.jpg

Wycwaniła się, bo nie pracuje. Simoleony trzepie (taa ledwo na rachunki wystarcza) reszta domowników, a ona jeździ po parcelkach.
Poznała kilku głównie w "Kawiarni Spodeczek" (szalona kawiarenka w wiosce). W końcu jednak dorwała się do blondasa.

Double bedroom - terytorium Żoli.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7ae9b7f9.jpg

Piorunujące rozmowy z kochankami (dosłownie).

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6d9d6ebe.jpg

Pewnego dnia spotkała największego lovera w życiu, niejaki Gerwazy Żeberko (bogaty piłkarz). Nooooo i powiedzmy, że strzelił gola hehe.
Leoś pyta się brzucha, czy ma coś z nim wspólnego, ale nie tym razem. :wredny:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps46285dc6.jpg

DAJ SIĘ UWIEŚĆ...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9fc10b58.jpg

Omg co się tak wydzierasz?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps1c5628e7.jpg

Na świat przyszła Vivienne (dobrze, że nie Anżelik). Wprawne oko zobaczy zazdrość w oczach niedoszłej matki - Żanci.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse421943b.jpg

"A może by ją tak ukraść? Rodzice byliby dumni."

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps50743cfc.jpg

Z cyklu Jolka kuchareczka: "Trochę soli morskiej, pieprz cytrynowy i będzie cudnie." :cool2:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd873d2a8.jpg

Bkbkbkbkbkbkbkbk.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4ea910a6.jpg

Dziecko srsly?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps401b7cb1.jpg

Wszyscy spadli.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6eb72984.jpg

"I właśnie dlatego nie warto smażyć jajek w środku nocy!" Ach te mowy końcowe...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4c979a93.jpg

Jeden z kochaneczków Żoli dał jej oryginalny prezent po randce. Serio fontanna? Przecież środek zimy... :hmm:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4b1ae1d2.jpg

Leo nie ma co robić z kasą, której nie mają, więc wziął chwilówkę na rajdówę. :huh:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbc794694.jpg

Żaneta wcale nie jest wykorzystywana przez resztę...

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc8dc2235.jpg

"Wow ale strzeliłam bałwana!" ŻANETA DO KUCHNI!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps24183235.jpg

Przyznać się, kto to zrobił!!!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps04702509.jpg

JEZU ZNOWU? I CO SIĘ CIESZYSZ? BUSTED NA GORĄCYM UCZYNKU!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps71fe21ea.jpg

Nie podnoś ręki na dziecko! (śmierdzisz)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps395d1a24.jpg

Pasuje schudnąć po ciąży... Co to za blondi? Znacie ją?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc7e971cd.jpg

"Nooo heej!" (Spoko, nic z tego nie wyszło...)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0e12e071.jpg

Żannett posuwa się do drastycznych kroków...
"Pani da te różowe..."

http://i1168.photobucket.com/albums/...psae9c046d.jpg

"I jeszcze mi pani wyczaruje jakiegoś księcia czy cuś... Masz tutaj 35 simoleonków." Niestety, Cyganka nie jest tania. :C

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc7ac43fe.jpg

OMG 3 RAZY NIE!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb11d899a.jpg

Ktoś się chyba zapomniał? Gdzie Żaneta?! Uff, na swoim miejscu. :cool2:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps17c0c4f1.jpg

Przyszły urodzinki Vivienne. Było bardzo dużo gości (nikt nie przyszedł).

TWERKING!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps986f099d.jpg

Wszyscy dmuchajcie w monitory *dmuuuch*.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8396d407.jpg

Była ostra balanga zakrapiana Piccolo. Wszystko było zaplanowane przez Żancie...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5531a2e7.jpg

Hihi wypijmy jeszcze. (ona mu coś dolała, nie mówcie nikomu)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6c3bc011.jpg

O M Ó J B O Ż E

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0a3e78a7.jpg

Leon wstał rano i za bardzo nie wiedział co zaszło. (albo raczej kto zaszedł hehe :wredny:)

http://i1168.photobucket.com/albums/...psca169345.jpg

Przy śniadanku #niezręcznie...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4d2817a6.jpg

Żanetka ciężko łączyła ciążę i za(pepper) (#brzydkie_słowo) w domu.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb97f348d.jpg

"Trzeba wymienić żarówkę..." (tak, to poród i niewzruszenie moich simów)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps72607338.jpg

Wszystko po starszej kuzynce eech.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6a32ea69.jpg

Heh, głupie to, wiem, ale mam nadzieję, że komuś się podobało. Komcie plix. :fun: Pozderki!

La Tortura 14.10.2014 13:52

Odp: Daj się uwieść!
 
Całkiem fajnie, ciekawie się rozkręca. Jola jest bardzo ładną simką, ten blondasek też ujdzie, ale Żanetka jest fu. :C Czekam na więcej, bo na razie nie ma co komentować! I weny życzę :fun:

ej! to dziecko miało urodziny przecież, pokaż jak wyrosła! :D

konformistyczny lodzik 14.10.2014 14:35

Odp: Daj się uwieść!
 
te same filtry...
ten sam styl...
ta sama gra...
ten sam motyw przewodni...

Jak dla mnie zalatuje strasznie ojsg Aty. Nie wiem co Ty sobie wyobrażałeś pisząc to - ale nie wyszło Ci to zbytnio. Popełniłeś karygodny błąd wypuszczając to na nasze forum, serio. Opowiadanie aż się prosi o raporta za plagiat. Ukradłeś nawet pomysł, lol. To w jaki sposób przedstawiłeś simów i to jak oni żyją to totalnie styl Agaty, który jednak już się tu pojawił. Jeżeli jesteś jej bratem bliźniakiem to spoko, zwracam honor bo jednak te same geny itd.

Żenada.

Chwalisława 14.10.2014 14:53

Odp: Daj się uwieść!
 
Cytat:

Napisał konformistyczny lodzik (Post 1835740)
te same filtry...
ten sam styl...
ta sama gra...
ten sam motyw przewodni...

Jak dla mnie zalatuje strasznie ojsg Aty. Nie wiem co Ty sobie wyobrażałeś pisząc to - ale nie wyszło Ci to zbytnio. Popełniłeś karygodny błąd wypuszczając to na nasze forum, serio. Opowiadanie aż się prosi o raporta za plagiat. Ukradłeś nawet pomysł, lol. To w jaki sposób przedstawiłeś simów i to jak oni żyją to totalnie styl Agaty, który jednak już się tu pojawił. Jeżeli jesteś jej bratem bliźniakiem to spoko, zwracam honor bo jednak te same geny itd.

Żenada.

No wiesz co?! Ja się z tym nie zgodzę, ponieważ lepsze to niż jakieś falki z olejem, tak? Pisze humorystycznie, bo chce, żeby bylo fajnie i tak jest.
Może jest podobne do opowiadania Aty, no ale bez przesady.
A plagiat... pff, naprawdę? nie za dużo tego? moze jeszcze o bana poprosisz, huh?

Moją opinię już każdy zna, więc mogę z ręką na sercu powiedzieć, że opowiadanie baaardzo mi się podoba :) Żanetka nie powinna pozwalać się tak traktować, niech się zbuntuje! Jolka to niech tak nie szaleje, bo jak tak dalej będzie, to z tego domu przedszkole zrobi :D
Czekam na następny odcinek :3

Lubie 14.10.2014 16:16

Odp: Daj się uwieść!
 
Bardzo mi sie podoba to ojsg. Fakt, zdjecia sa podobne do zdjec Aty, ale to tylko i wylacznie przez filtry. Nigdzie nie ma napisane, ze to tylko i wyłącznie jej filtr. Tematyka, jak tematyka. Opowiadanie o losach simow, ktorymi sie gra. Tak powinno wygladac OJSG.

Anyway, bardzo mi sie podoba. Sliczni simowie. Podoba mi sie Twoj styl pisania. Nie jest zwyczajny, jest oryginalny, lekki. :D Czekam na więcej. :P

kalafjor 14.10.2014 17:49

Odp: Daj się uwieść!
 
No czeeeść! Dzięki za wszystkie komentarze. :) Co do Twojego Lodzik, to czuję się urażony, kiedy czytam takie oskarżenia.
Osobiście nie widzę żadnego plagiatu.
Podobny styl ojsg przedstawiła też Muse. Filtr jest jednym z gotowców z Picasy, więc nie należy do Aty.
Rozumiem, że może Ci się nie podobać, ale proszę, żebyś nie nazywał mnie złodziejem.
Dobra, koniec tej dramy, nie zamierzam się tym przejmować.


Mała Vivienne często spotyka się z ojcem. W tle Jolka wącha kaktusy .

http://i1168.photobucket.com/albums/...psab516142.jpg

Hopsa. Muszę przyznać, że jest niebrzydka.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps655b591f.jpg

"No co się gapisz? Nie widziałeś nigdy sterty niezapłaconych rachunków?!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0515de1a.jpg

Praca prawnika bywa baardzo męcząca...

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbdb6f07e.jpg

Koniec randomu. Teraz historia Starej Siwej.
Leoś poszalał z nową koleżanką (bogatą).

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps76ddbecf.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9240edeb.jpg

"Chodź do babuni!" #creepy

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd1e7ce03.jpg

Siwa musi zniknąć! (to Seweryn jbc)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2e2c425d.jpg

Romans był spoko, ale Leo chce kasy.
"OMG co to? Biere w ciemno!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps652c5730.jpg

"Mam nadzieję, że prawdziwy!" (Najprawdziwsze cyrkonie w tej wiosce, kochana!)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9bbdda00.jpg

Kasa została przepisana na przyszłego męża. #hajs_się_zgadza
Przez chloroform w łazience (któż mógłby go tam rozpylić? :wredny:) Siwa zeszła w wannie. rip

http://i1168.photobucket.com/albums/...psba7c9166.jpg

"Mhm dobrze, wszystko zapłacone, bieremy ją!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbe62e8fe.jpg

I tak się skończył szalony romans ze starszą panią. Nikt nie płakał.

"A ten mąż-mąż-mąż pije wciąż-wciąż-wciąż"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9e8af3bc.jpg

Vivienne robi wiochę, bo jest gruba jak beka. Straszna choroba, a ty i tak powiesz, że jest w ciąży.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0ec08aec.jpg

Żanetka awansuje! Ahoj szczury lądowe! (A czy ty ubezpieczyłeś już swoją łódź?)

http://i1168.photobucket.com/albums/...psdbfbfef4.jpg

THIS MAN IS ON FIREEEE!!!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb8b6cc5e.jpg

SHOCKED JANNETTE

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps66c5b6f0.jpg

"Zawsze chciałem zostać parowozem..." Leoś wtf?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps68e6c835.jpg

Shine bright like a diamond!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps565b7ffb.jpg


Jolka zapragnęła wybrać się na konkurs kulinarny. Przygotowała burżujskie czili kon karne.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5617e8ed.jpg

Nie obgryzaj paznokci!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd07bc4e8.jpg

Pan Walery Pieczywo był niezadowolony z przegranej! (Spoko, odbił to sobie...)
"Co robisz, że twój fartuch jest śnieżno biały?" (Podryw na sposoby prania - sprawdzone od 1989r.)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3261e411.jpg

Chyba została jej na ustach reszta czili. Ktoś to musiał zdjąć, no nie?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7a83391f.jpg

Lewitująca i zaparowana rajdówa Leona?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps65910c14.jpg

Jola stwierdziła, że się nudzi w domu i UWAGA poszła do pracy. :)
Piękny uniform!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps84ab50e7.jpg

No i proszę! Awans!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2b862e01.jpg

Vivienne dorosła i teraz czika z niej.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse1fb570c.jpg

Zmieniamy opony na letnie. #hard_working

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4f507861.jpg

Poszła na jogging w środku nocy - dostała poparzenia słonecznego...

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd708771f.jpg

Tutaj jakiś flircik z kolegą ze szkoły hohoho. Żaneta wszystko widzi i pewnie podkabluje matce.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psac7e9188.jpg

Pewnego dnia Leon odkrył sekret Żanety: jak nikt nie patrzył zatrudniła POKOJÓWKĘ (dum dum duuum)!!!
Leoś zaoferował, że pomoże w sprzątaniu.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd631ee0c.jpg

Nie tylko Sewcio dostał piątkę z anatomii... :wredny: (BUSTED)

http://i1168.photobucket.com/albums/...pseef7d08f.jpg

"Ale oni potrafią nasyfić przez jeden dzień lool."

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd231cbca.jpg

DAJ SIĘ UWIEŚĆ!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse4404a29.jpg

"Lalala proszę państwa jestem w ciąży, znowu!" (kurrr...)

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse2eb02b1.jpg

Randomowy kolega Seweryna ze szkoły pyta: Jak żyć?"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6b6356ed.jpg

A na wszystko patrzy Stara Siwa... (Trzeba ją jakoś eksmitować...)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2e902a9c.jpg

Jolka odkrywa jakieś ciążowe pasje... :O (Lucyna-pokojówka wywaliła te wypociny na śmietnik...)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps22b9e639.jpg

Lucyna pokazuje jak szybko urodzić. "Przyj mocno!" (Ta starucha to jakaś przybłęda.)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5fae0c1a.jpg

Mały Bruno. :wub: (Jbc to kucharz go zgotował.)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8569f096.jpg

Pierwszego dnia po powrocie do pracy cofnęli Żolę na poprzednie stanowisko (beka).

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa5b553cf.jpg

Nowa zabawka Leona.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc6bc122d.jpg

Viv i Bruno. Starsza siostra świeci przykładem. ;)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps932f87f3.jpg

Seweryn dorósł!!! Która go bierze?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps48bcb31e.jpg

Sexy kuzynostwo! Obie jednostki wolne!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3ad11fbc.jpg

Vivienne chyba pójdzie lada dzień na studia, bo tłok się w gliniance zrobił.

Heh, przepraszam, że tak dużo randomu, ale jest to bardzo luźna opowieść i tego zawsze będzie sporo. :P Czekam na odzew, pozdro!

La Tortura 14.10.2014 19:01

Odp: Daj się uwieść!
 
Kiedy to dziecko urosło? xD Ejejej, to nie jest przypadkiem Sara Robak? Wygląda znajomo :fun: Viviene jest bardzo ładną simką! W ogóle to blondasek mógłby być z Jolą, a Żanetka musi zajść w ciąże koniecznie. Btw, czemu na twoich zdjęciach jest tak mało roślinek? :C Jest tak szaro i smutno, zrób coś z tym! kup im kaktusa haha :D

Cytryśnia 14.10.2014 19:50

Odp: Daj się uwieść!
 
A jak dla mnie to zalatuje Atą :| i wolę czytać o krew... Kamilu i reszcie xD
jednak twoje też będę z pewnością czytać. Ostatnie zdjęcie jest.. dziwne xD ten sim ma twarz jak wielka stopa.

kalafjor 18.10.2014 14:02

Odp: Daj się uwieść!
 
Dziękuję za komentarze. :3 U mnie w grze siwa nazywała się Sara Niezapominajka :O.
Co Żanety to pierwszy raz w życiu miałem obawę "Zostać starą panną"... :)
Wstawiłem kilka roślinek, ale nie wiem, czy załapały się na zdjęcia.
Wiem, Seweryn ma dziwne usta... Niestety, jak pójdzie na studia to już kompletnie znikną... :(


Na ulicy Wybrzeże 1 zapanowała zima. Krótka przed wybyciem na studia, Vivienne poznała Agatona. Szybko się skończyło, a potem okazało się, że to były jej matki.

Zakochani... :lovers:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps266ce5e2.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2598421b.jpg

Młody hazardzista na studiach. (Seweryn zbrzydł #nolips.) Lama wygrywa.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0eff2dcb.jpg

Żannett osiągnęła szczyt kariery i teraz chodzi do pracy w stroju nurka.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf95c6066.jpg

A Leosia wylali na 9. poziomie. :huh:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0281c2f8.jpg

Z hukiem wrócił do kancelarii i pokazał co potrafi. :wredny: Stał się prawem wcielonym. Przed tym jednak musiał sobie jakoś odbić zwolnienie. (Jakaś sunia z przedmieścia.)

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa81484e8.jpg

Siwej puściły nerwy i patrzcie co narobiła! Na drogie panele!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0c157081.jpg

Przyszły święta, więc szykował się melanż życia. Na bibkę została zaproszona rodzina, ale bez Walerego, bo nie chciało mu się przychodzić, burak jeden.
Halo halo rodzina?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psdcd1e669.jpg

Między siostrami wyrósł konflikt o to, która ma przygotować świąteczną pieczeń. Wielkie ambicje miała matka-polka Żancia, ale Jolka nie dawała za wygraną.
Mmmm pięknie pachną te ciasteczka.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps01088df1.jpg

Uwielbiam dotykać rozgrzaną blachę gołymi rękami. <3

http://i1168.photobucket.com/albums/...psca952c3d.jpg

"No dobra przesuń się muszę nadziać ptaka."

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb5d50e47.jpg

#kłótnia

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps696c83f4.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscfdd51c0.jpg

Sisy się pogodziły, obie zrobią pieczeń i zaczęły plotkować, hehe. :rolleyes:
Ojojoj jakiś dymek tam widzę...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps03fd4a24.jpg

Wieśniary zapomniały o tych nieszczęsnych ciastkach.
"Boże co mam robić, help!" Żaneta odwróciła się do ściany, bo nie mogła na to patrzeć.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2a1cc9ac.jpg

"OOOH THAT'S REAL GOOD!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscb7c4190.jpg

Zbliżała się godzina rozpoczęcia przyjęcia, a jedyne co było do jedzenia, to spalone ciastka...
"Pani Lodówko, nie w takiej chwili!!!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8452c340.jpg

Żaneta uratowała sytuację przygotowując zupkę babuni. Nie wiem skąd wzięła składniki.
Przy stole został podjęty najważniejszy temat:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3eed817a.jpg

"O tak! Znam się na tym!" wtf

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4c00887f.jpg

Gerwazy nie ogarnia.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4efa9d3a.jpg

Nagle w salonie zmaterializował się jakiś gruby mężczyzna.
Mikołaj srsly?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6d8221eb.jpg

Vivienne próbowała zadzwonić na policję.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps40a1410d.jpg

"OHOHOH ZJEM WAS WSZYSTKICH!!!" creepy

http://i1168.photobucket.com/albums/...psebc478be.jpg

Potem przyprowadził kolegów.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps00e6e8da.jpg

Którzy noszą Rolexy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7ed55597.jpg

Daj żyć!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps66ef904d.jpg

Boże jaka anarchia... Kto was wychował?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd3f7e154.jpg

Tak, puknij się w ten pusty łeb."

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbfe7ebb9.jpg

Omg kolejny bachor? Kto tym razem?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psfc23b40c.jpg

Goście wrócili do siebie, ale to nie był koniec imprezy!
Taki był mądry, a teraz ucieka.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa3062575.jpg

"Żaneta odłóż te zimne ognie i posprzątaj ten syf!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...psfc8331ec.jpg

"Ok, sry."
"Łiiiii, zimne ognie!!!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2f84fc94.jpg

Fazaa!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7a0dff1e.jpg

Ktoś przyniósł jakieś ananasy...
Oczy na drugą stronę wywrócone.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0cb3f59a.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3d616a9d.jpg

Żaneta wyczuwa jakąś katastrofę.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0787dab1.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa9dece06.jpg

Czyje to nóżki? PS. Ładne skarpy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8f5b84df.jpg

Żanci się przysnęło i nie widziała co zaszło.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps95915996.jpg

Tego wieczora między Jolką, a Leonem coś zaszło. (Ale nie Jola.)
"Łiii bąbelki!!!"

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5771b409.jpg

Daj się uwieść.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps326b8798.jpg

"Spróbuj mojego omlecika."

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps12cc1654.jpg

Fajne błyskotki.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps19e89f0d.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps469e5853.jpg

Żaneta spełniła dwa cele życiowe, ale była nieszczęśliwa. Z opresji wyrwał ją taki jeden Benek.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps149a4fc0.jpg

Benek przeszedł mały makeover i zaczął trenować Bruna. (Beniamin jest sportowcem.)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps314c1b07.jpg

Puciohenzap! Dumni mistrzowie swoich karier. :)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6a412862.jpg

Okazuje się, że Bruno to lovelas, pewnie po matce. Tutaj zarywa do jakiejś dorosłej simki. Początki były nieudane, bo ona go odpychała, ale potem jakoś poszło.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps75b7b819.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscde068b1.jpg

Dramatyczny pożar... lampy ogrodowej. :O Klaskanie w ręce nic tu nie pomoże...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2807ac33.jpg

Dzięki za oglądanie. Liczę na komentarze i mam nadzieję, że się podobało. :cool2:

Weraxera 18.10.2014 14:20

Odp: Daj się uwieść!
 
Ale się uśmiałam z tego Mikołaja, Nowego Roku i Starego Roku. Haha te twarze i włosy XD. OJSG super, chcę więcej :love:

La Tortura 18.10.2014 14:34

Odp: Daj się uwieść!
 
Noo u mnie też była Sara Niezapominajka, ale po Rafale została Robakową. :P
Szkoda, że na ich świętach nie ma świątecznej atmosfery :C Choinki chociażby! Ja tak jak @up, strasznie się uśmiałam na momencie z nowym rokiem. :P W ogóle to oprócz tej początkowej trójki nie ogarniam kto jest kto XD

kalafjor 18.10.2014 14:40

Odp: Daj się uwieść!
 
Choinka stoi w kącie! Widać ją na zdjęciu z Gerwazym jak gra w szachy. Ozdóbek nie ma, bo nikomu nie chciało się iść do piwnicy po lampki. ;)
Ok no to mały flashback wszystkich bohaterów.
Mamy wiadomo trójcę, czyli Jolkę, Żanetę i Leona. Jola ma córkę Vivienne (ubrana w różową panterkę) z Gerwazym Żeberko (ten co grał w szachy, na zdjęciu przy stole go nie ma), i syna Bruno (na wigilii jeszcze jako dziecko) z Walerym Pieczywo (kucharz z konkursu, nie było go na imprezie). Żaneta ma syna Seweryna z Leonem (siedzi przy stole po lewej stronie obok Vivienne). Jest jeszcze Beniamin, nowy chłopak Żanety. :)

kalafjor 10.11.2014 11:19

Odp: Daj się uwieść!
 
Szkoda, że tak mało komentarzy. :(
Dzisiaj troszkę o studentach i oczywiście o rodzinie z Wybrzeża
(chyba już oficjalna nazwa wyspy, na której wszyscy mieszkają).


Listonosz: O nie! Kolejny odcinek!
Sorry kochana.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb18f6f72.jpg

Ci studenci to ostatni rocznik na Akademii Klasycznej, której stary kampus zostanie wkrótce zlikwidowany. Wybudowałem nowe miasteczko. :cool2:

Seweryn Wielka Stopa zajmuje się lepieniem garnków. Oby przyniosło to haj$.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps494729ed.jpg

Tutaj naga studentka wykonuje taniec powitalny :wredny: specjalnie dla niego.
Seweryn: Muszę kupić więcej jedwabnych pidżam...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4f9623b6.jpg

V I X A

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps001a5d75.jpg

Vivienne natomiast obrała za cel wkupienie się w łaski Tajnego Stowarzyszenia.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6280dd2a.jpg

Viv: Boże zaraz rzygnę. Nos większy od ucha.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psca15cecc.jpg

Tutaj z jakimś wytatuowanym ziomkiem. (Uwielbiam okrzyk studentów...)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8421584f.jpg

Viv: Nie zdam...

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc7531f41.jpg

Pewnej nocy spełniło się jej marzenie, chociaż wyglądało to trochę inaczej, niż sobie to wyobrażała.
Półłysy facet zaczął udawać kaczkę i ją szturchał.
Tajemniczy Sim: Kwa kwa, powtarzaj za mną. Bip bop.
Viv: W T F?!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psdef98fa6.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5dff6e80.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbe9f57c9.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc4319111.jpg

Potem zakuł ją w pęta zła i zabrał do swojego samochodu. :wredny:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4718a0bd.jpg

W sekcie powitały ją blondyna i rudy karzeł.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9838c577.jpg

Z karłem nawet przybiła kwaczą piątkę.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf6494a4e.jpg

Pewnego razu została przyłapana na ściąganiu z torrentów The Sims 4.
Viv: Aaale zderzaki! :fun:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa7f387d7.jpg

Tutaj bibka podyplomowa. Przyszła matka, ale lamerstwo.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5f92f750.jpg

Viv wróciła na wyspę i wprowadziła się do domu rodzinnego. Sewerynowi zostały jeszcze dwa semestry.
Na Wybrzeżu 1 również się działo! Benek przeszedł swój kulinarny kunszt i ugotował wyjął z lodówki galaretkę.

Benio: Przygotowałem dla Tobie coś specjalnego.
Żancia: Pomarańcze i szampan?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa94bcb32.jpg

Benio: Mam tutaj coś większego niż te liche porcje. ;))

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps18b7bca2.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3bc6e695.jpg

Uuu kochana jakie paznokcie.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps1ae3f594.jpg

Benio: Ok to mogę już wyjąć kij z...

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd4920228.jpg

Po pikantnym wieczorze Żanecie włączył się tryb "kwiaty po randce marzeń".

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps29ebae5f.jpg

Żancia: No, très bien!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps435f4fe4.jpg

Jola kusi Benka tyłeczkiem.
DAJ SIĘ UWIEŚĆ!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps47f331c9.jpg

Leon miał zabrać Żolę na wczasy, ale w ostatnim momencie musiał wyjechać w delegację. Jolka nie chcąc tracić biletów zabrała ze sobą Beniamina.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps672ceafd.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps844ead10.jpg

Ona się głównie opalała, a on lepił zamki i szukał różności w piasku.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4f5f04b0.jpg

Znalazł nawet piękny naszyjnik i podarował go Jolce, hohoho. :excl:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psef0132c1.jpg

Benio: Królu Małp proszę o pomyślność!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps93f1c26d.jpg

Nie można zostawić was samych...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9cc5f136.jpg

Uuuuu, ktoś się mocno zezłościł. :hmm:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8abc5bfb.jpg

Wieśniara myślała, że to sos salsa i poparzyła sobie paluszki.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8bef558d.jpg

Jolka: Chyba powinnam zacząć krzyczeć...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0049724c.jpg

:cool2::cool2::cool2:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf03a4fad.jpg

Broń się piracie z patyków!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps09cc1d46.jpg

Pirat: SIEEEMA!!!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psaf4d3aec.jpg

Benio: Nigdy więcej owoców morza!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psac04fb0c.jpg

Benek znalazł jakąś mapę i poszli szukać skarbu. Znaleźli tylko jakiś stary szałas.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd8e0aed9.jpg

Wiedźma: Jolka tylko uważaj, bo to nie zabawka.
Jolka: Spoko luz.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps72c351e9.jpg

DAJ SIĘ UWIEŚĆ!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5053b8c9.jpg

No i wakacje się skończyły, a Jolka weszła w posiadanie potężnej broni, idealnie. :fun:

Nadszedł dzień ślubu Jolki i Leona.
Państwo Młodzi: Bla bla bla, szmery bajery, dawaj buziora.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse61b245e.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4d3deee8.jpg

GOŚCIE! (Nie pytajcie co Viv ma na sobie...)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps50336402.jpg

Przyszła blond kochanka Bruna.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4326654e.jpg

Ciach, ciach, ciach, biegnij ile masz sił!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2a06b513.jpg

OMNOMNOMNOM!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse2005de5.jpg

Lucyna do roboty, a nie się obżerasz!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7a7b95c5.jpg

Jolka: Jeez, ale niedobry ten torcik.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps80847da0.jpg

Nie ma to jak podrywać swojego byłego na ślubie. W tle znużona Lucynka.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps44490fe3.jpg

Jak myślicie, co się stanie dalej? Czekam na komentarze i mam nadzieję, że się podobało. :smile:

Weraxera 10.11.2014 14:33

Odp: Daj się uwieść!
 
Niektóre fragmenty tak mnie rozśmieszyły :D

scavo 11.11.2014 12:22

Odp: Daj się uwieść!
 
Jezu, jak ja to kocham XD Chcę więcej!
PS Pokażesz kiedyś dom tej rodziny? :)

Isabell 11.11.2014 12:41

Odp: Daj się uwieść!
 
Jejku, to jest super :D. Dawaj następny odcinek! :D

Cytryśnia 11.11.2014 12:52

Odp: Daj się uwieść!
 
Fajnie ustawiony worek treningowy :P

kalafjor 11.11.2014 14:11

Odp: Daj się uwieść!
 
Cześć! Dzięki za ostatnie komentarze, zmotywowaliście mnie!
Wybrzeże 1 to domek pobrany z neta, ale jest kilka zmian w dekoracjach.
Może następnym razem wrzucę kilka fotek.


Żaneta w swoim żywiole.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps59c30ecb.jpg

Vivienne podjęła się pracy w armii. Tutaj czeka na podwózkę.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps115e136a.jpg

!...::: Ś L U B :::...!

Jannette zapragnęła innego koloru kwiatów, więc trzeba było zmienić całe ukwiecenie.
Buzi buzi.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps78261e9f.jpg

Ale romantycznie. :lovers:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8d850aea.jpg

Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nowożeńcy karmili się tortem jak LUDZIE!!!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps44413e9c.jpg

Aha nie ma miejsca przy stole. :rolleyes:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6070538d.jpg

Nawet na własnym weselu... :look: Kochana jest.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps91d0554e.jpg

Blondi o nazwisku Kwadracik (kochanka Bruna remeber?) wzniosła toast za Jolkę i Leona beka. XD
Widzimy zdenerwowanie na twarzy panny młodej.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps83e05186.jpg

Tutaj Jolka i Benio oglądają "Czarodzieja Gore". Wyjątkowo krwawy horror, Benek niewzruszony.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3d4c0b07.jpg

Żancia przybyła oznajmić mężusiowi, że zaciążyła.
Jolka: ODSŁOŃ!!!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscd74d4cc.jpg

Jolka: Ojej to wspaniale! :huh:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps60d9502b.jpg

Jolka: W takim razie wynocha. :fun::fun::fun:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa97b45cf.jpg

Żancia: Noo wiem, nie chcemy wam wchodzić na głowę. Zamieszkamy na ranczu na Wybrzeżu.
Jolka: OMG wreszcie! Kim jestem? Jestem zwycięzcą! Leon otwieraj szampana, moja siostra się wynosi!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4944861d.jpg

Żaneta zaprosiła swojego krzywego syna na obiadek. Przyprowadził jakąś rudą wredotę.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps992c3b9e.jpg

Żancia: Skończ...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps59edf6ea.jpg

Zdrapka zajada karmę!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps65346e42.jpg

Żancia: Już ja cię wytresuję, kochana.
Dzieci zamknijcie oczy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps46570b72.jpg

Jak Lucynie udaje się obskoczyć całą wyspę w ciągu jednego dnia? Podziwiam.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscf9129ec.jpg

PORRRRRRRÓD!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6b5f040b.jpg

Akuku! Urodziły się czarne bliźniaki: Robert i Michał.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps766b5ac1.jpg

O nie! Teraz gazeciara? Rozmawiają tylko o zupkach chińskich? Jaasne.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps74b9071e.jpg

Jolka: Chyba o czymś zapomniałaś? Chodź do mamusi Panie Wielgachny!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7aa46c66.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psfed83f68.jpg

Uuups. Btw gazeciara ma na imię Adrian... :huh:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf56e0b97.jpg

Pewien sim jest chyba nielubiany...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3e87458d.jpg

#ploteczki_z_nieznajomymi_w_kiblu
Siwa: No i rozumiesz, ona się puszcza na prawo i lewo.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps340eb93d.jpg

Seksowna Vivienne idzie do pracy. :cool2:
DAJ SIĘ UWIEŚĆ!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf80f31c6.jpg

To była jej wymarzona kariera. Wylali ją. :cry:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps19d5767b.jpg

#rozgoryczenie

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps93960890.jpg

Nie poddała się i poszła na casting do jakiejś reklamy. Tak zaczęła się przygoda Vivienne w show-biznesie.

bez komentarza

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps179850a8.jpg

Przydałoby się cabrio.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb15ea3a0.jpg

Jakby tego było mało, to Leona też zwolnili (drugi raz) i to na 10. stopniu kariery prawniczej. Trochę się podłamał.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa4a73976.jpg

Tutaj błaga o litość szefa, ale nic z tego. :((

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7efe3290.jpg

Koi nerwy słuchając szumu wody.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5e9bbc85.jpg

I nie tylko... :rolleyes:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps469b78b9.jpg

Wielka tajemnica Jolki w końcu musiała ujrzeć światło dzienne.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps34ca165a.jpg

Nikt w tym domu nie chciał kolejnego dziecka. Vivienne stwierdziła, że jeśli bobas przeszkodzi jej w karierze, to się wyprowadza. Jak się okazało z wojska szybko ją zwolnili, na szczęście Jolce udało się ją przekonać, żeby została. Podarowała jej wtedy naszyjnik z Twikki na szczęście.

Na świat przyszedł Andre. Leon o czym ty myślisz w takiej chwili?!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps240f9f02.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psabc94651.jpg

Standardowe wyposażenie pokoju dziecięcego.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse4044771.jpg

Myju myju.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps7423afe0.jpg

Często Jolka i Leon mieli w nosie syna i mimo codziennych wizyt Lucyny w domu był syf. Pomagała siostra.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8419fb17.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd8bf08a5.jpg

Dmuchamy w monitory? :P

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0e97708d.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5a0d89d2.jpg

Leon podrywa panią majster.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps55f61262.jpg

wut?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psdff17b88.jpg

U Seweryna też trochę się działo. Poznał Paulinkę z Sekty. Była miłość. :cool2:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc391e9a3.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3ba3637d.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6ffd622d.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb091fe7a.jpg

Niestety, ona lubiła romansować i Sewcio (chociaż chciał) nie widział w niej partnerki na dłużej. Nagle pojawiła się inna simka (czarna skóra i blond włosy ugh), która totalnie zakręciła mu w głowie.

Na tym hamaku wiele się działo. :fun:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps25b68d24.jpg

W sumie, to brzydka nie jest! (nie pamiętam jej imienia, przepraszam)

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc6ecae09.jpg

Romans skończył się tym, że czarna zaciążyła i urodziła Sewerynowi syna Hipolita. Tego samego dnia pożarł ją krowokwiat. Gdy Paulinka dowiedziała się o dziecku, zerwała kontakt. Seweryn został całkiem sam na ostatnim roku studiów. Przez syna spóźnił się na egzamin końcowy, dostał warunek i musiał poprawić przedostatni semestr. Na szczęście skończył studia z w miarę spoko średnią i teraz szuka miejsca, gdzie się podziać. U matki i ojca w domach małe dzieci, więc najprawdopodobniej wynajmie sobie jaką kawalerkę, żeby przeżyć, ale o tym następnym razem. :)

Dzięki za obejrzenie i zapraszam do komentowania! ;)

Weraxera 11.11.2014 14:25

Odp: Daj się uwieść!
 
Szybko ten odcinek xD Super!

kalafjor 05.01.2015 21:03

Odp: Daj się uwieść!
 
Siemanero! Przed Wami świeżutki odcinek historii z Wybrzeża.
Na początek Bruno i Seweryn, a potem będzie WIELKI PRZESKOK. :boisie:


Zaczynamy od Seweryna. Nie mógł liczyć na dach nad głową od rodziców, więc zamieszkał w bloku razem z synem Hipolitem. Tutaj próbował radzić sobie sam. Było ciężko, no ale nie ma rzeczy niemożliwych.
Tutaj poznaje sąsiadów.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps33c4b6ff.jpg

Uuu flircik z panią doktor. :lovers:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps054c01e3.jpg

Mały Hipolit, słodziak.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4efa061c.jpg

Uczymy się chodzić!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5f07fa89.jpg

Pyszne spaghetti.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd3a58955.jpg

Na razie sobie radzą, podpisy są słabe, ale chciałem tutaj pokazać co się stało do tej pory.
Bruno na studiach nie próżnował.
Uuu ta czarna ładna. Hahaha.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa2b19326.jpg

"Jak zaliczyć, wydając tylko kilka simoleonów na kwiatka" - Rozdział 5. Poradnika Podrywacza. Bruno dobrze wie, jak to się robi. Blondyna jest jego.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps1ed7ac8a.jpg

Nawet pani profesor jest zainteresowana.
Prof.: To co? Chcesz z a l i c z y ć ten semestr? :cool2::wredny:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd5f41dd3.jpg

Niektóre dawały nie tylko siebie, ale też wspaniałe prezenty.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps13a44194.jpg

Ziomek: Kto to tu postawił? Blondyna zabieraj to!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc0b98f99.jpg

Miarka się przebrała i za te podrywy został porwany przez sektę.
Bruno: Aaale to one same chciały!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa6ba30eb.jpg

Okazało się, że w sekcie jest bardzo fajnie! Darmowe jedzenie i drukarka do pieniędzy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps68546cd0.jpg

Kucharka pierwszy raz w życiu (i ostatni) wywołała pożar kuchni akademickiej.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psae5a9472.jpg

Tajemny uścisk dłoni z siostrą, która też była w sekcie. Ogólnie to powiem, że Bruno i Viv bardzo się lubią.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps439f6ad5.jpg

Jolka wprosiła się w akademika i ogrywa chandelirke i krowę w pokera.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps80f1300f.jpg

Dbamy o formę.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbb2f9fa7.jpg

Ups śmierdzisz kochanie i nikt cię nie chce.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4f14de09.jpg

Co tu się wyprawia?

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf9c5a322.jpg

TELEWIZOR

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf51d3402.jpg

Elektryzująca znajomość.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc36257b3.jpg

WIĘCEJ PREZENTÓW

http://i1168.photobucket.com/albums/...psd6a39dc3.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps61504637.jpg

Bruno jest aktorem i pracuje z Viv w wytwórni.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps41ee47da.jpg

Bruno został przyjęty do klubu gotowania i przyszedł JEGO OJCIEC.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2c14a837.jpg

:fish:...::: DOBRA A TERAZ COŚ CIEKAWSZEGO, CZYLI WYBRZEŻE 1!!! :::...:fish:

Na tej rodzinie ciąży jakaś klątwa i wszyscy są zwalniani z pracy. Jolka straciła posadę obiboka na ostatnim poziomie.
Jolka: Tylko spokojnie, zaraz rozniosę ten dom... Ostatni raz jadę tym autem i musieli mnie podwieźć starym tico...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps3de8eef2.jpg

Wszyscy się postarzeli. Leon na starość odszedł na emeryturę i w miejscu placu zabaw zrobił ogródek warzywny. Wkrótce zamienił się w simoroślinę. :fun:

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps328fe6f8.jpg

Vivienne eksperymentowała z eliksirami i zaczęła świecić.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps6d369647.jpg

Relax z Brunem po pracy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psf21e82c2.jpg

Najlepsza gra na świecie, czyli NIE OBUDŹ LAMY!!! Tyle w tym emocji!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps1e145fd6.jpg

Jola: Rozwalę cię wieśniaro!

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4cf6e155.jpg

Andre dobrze się uczył i szybko poszedł na studia.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps1e2c0ce5.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psba3b3b0c.jpg

Viv zapragnęła zwierzaka i wzięła Kotlecika ze schroniska. :love:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psde048922.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps99fe8319.jpg

Zdrapka - kotka Żenatki.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psc2191baf.jpg

Na ranczu rozegrała się tragedia. Beniamin próbował naprawić telewizor... Zginął od porażenia prądem, a bliźniaki od pożaru. rip i peace Żanetka niesamowicie się podłamała i zamieszkała ponownie z siostrą.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psb36d1991.jpg

Dla ukojenia nerwów pojechała do 3 Jezior.
Zlot wędkarzy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psed29d81b.jpg

WHAAAAAAAAAAAAAT?!!!!!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscdb34206.jpg

Pokochała Wielką Stopę i zaprosiła ją do rodziny.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pse906c4c5.jpg

To podsumowanie przeskoku czasowego, jak będą komcie, będą odcinki. :)

La Tortura 05.01.2015 21:32

Odp: Daj się uwieść!
 
Seweryn jest faktycznie pięknym simem :lovers:. I jego synek też jest słodki, ciekawe co będzie jak dorośnie, będzie wyrywał dużo dupeczek hy :D
Jola i Żancia wygladają super jako emerytki, nie wiem co ty masz do tej grupy wiekowej. Really! Słodkie są. Trochę szkoda Żanetki, zabiłeś jej męża i dwójkę dzieci, sadysto. Szkoda mi jej, ale no cóż.
Jak dla mnie trochę za mało Leona i Bruna. Ciekawi mnie też jak ma na imię WIelka Stopa. I wiem, że pobrałeś moda więc czekam na romans Wielkiego i jakiejś panienki. :D
W tym momencie opuściła mnie wena, bo lodzik gada jakieś kretyńskie rzeczy (norma ok)
Na zakończenie chce powiedzieć, ze bardzo się cieszę, że dodałeś nowy odcinek i czekam na kolejne! Daje reputację i pozdrawiam, całuski :* :* :lovers:

Quixley 05.01.2015 22:28

Odp: Daj się uwieść!
 
Suuuper, komciuję żeby był nowy odcinek :D :love:

xheyanna 05.01.2015 22:37

Odp: Daj się uwieść!
 
Nie omieszkam wspomnieć, że do zostawienia komentarza skłoniła mnie końcówka. Stwierdziłam, że poświęcę jednak chwilę mojego czasu i w OJSG, bo jak sam stwierdziłeś jakie komentarze, takie będą kolejne odcinki. Więc włączę się w tę oto akcje !


... hmmm...... jak już mówimy o wąchaniu kaktusów to:
Cytat:

Napisał Ata (Post 1844067)
W tym momencie opuściła mnie wena, bo lodzik gada jakieś kretyńskie rzeczy (norma ok)

no, znam to, szczególnie jak Marcel śpiewasz mi 'o mnie się nie martw', albo Ata śpiewa Gosię Andrzejewicz ... :D

.... wracając do tematu....
Ogólnie to zdjęcia z serii 'daj się uwieść', kuuusząąąące :lovers: Vivka jest moją ulubienicą :love:
nie zazdroszczę fatum wylewania simów na ostatnich stopniach karier, ale z drugiej strony stają się tacy wszechstronni!
ale z drugiej strony ten bajer z prezentami jest fajny, tyyyyyyle darmowej kasy! :wub:
wszystkie zwierzaki są mega słodkie, ale najlepszy jest Kotlecik :love: Zdrapka z kolei bardzo przypomina moją Plamcie, ten szatan w oczach <3
ale wgl to co to za panna z Andreee?! fajnie by chyba razem wyglądali <3
biedna Żancia, tyle w życiu przeszła i jeszcze na starość śmierć bliźniaków, a zapewne nie miała z nimi łatwo będąc w ciąży :C Mam nadzieję, że ją i Stope połączy prawdziwe uczucie !
a i zapomniałabym dodać, że nie popieram simowego hazardu, co to ma być ?! jeszcze sprowadzisz kogoś na złą drogę i co wtedy ?! :/ :D

Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki ! :wub: Mam nadzieję, że następnym razem komentowanie nie zajmie mi aż tylu czasu co dzisiaj... :huh:

Chwalisława 05.01.2015 23:04

Odp: Daj się uwieść!
 
No w końcu coś nowego! Bruno zachwyca mnie swoją urodą :3 Fajnie, że mają z Viv taki dobry kontakt xd Szkoda mi Żanci, ale może znajdzie pocieszenie u wielkiej stopy :lovers: Mam nadzieję, że do mine nie dojdzie fatum wylatywania z pracy... a poza tym, to Jolka chyba nie bardzo lubi się przemęczać, więc lepiej dla niej :P

konformistyczny lodzik 06.01.2015 15:21

Odp: Daj się uwieść!
 
ooo, w końcu odcinek! :love:

Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia, jak je obrabiasz? :3
Masz takich świetnych simów, jejciu! Bruno, Seweryn :lovers:
Leon simoroślą <3 <3 <3 hihihi :3
Kotlecik *-*_*_*_*_*_*_*_*
Wielka stopa podbije ten temat, wiem to!

Czekam na kolejny odcineczolek i obyś dodał go jak najszybciej :lovers: :lovers:

@edit: ludzka stonoga, hiihih http://s1168.photobucket.com/user/ta...34206.jpg.html

Lion 06.01.2015 18:06

Odp: Daj się uwieść!
 
Super historia, naprawdę można się przy niej pośmiać :D Lubię jak się gra postaciami nadnaturalnymi, także masz u mnie wielki plus za Wielką Stopę i simorośl ;)) Zwierzaki też masz fajne, Zdrapka to taki zadziorny stworek, a Kotlecik to typowy najlepszy przyjaciel sima, takie robią wrażenie!

Podejrzewam, że Bruno z przyjemnością zaliczył ten semestr na studiach :P Swoją drogą to jeszcze nigdy nie wysyłałem swoich simów studentów do "sekty", muszę w końcu spróbować...

Czekam na więcej!

Shiver 15.01.2015 22:16

Odp: Daj się uwieść!
 
Momentami prawie sikałem ze śmiechu, Twoje opisy są mega :fun:
Vivienne (i jej mamuśka w sumie też, po kimś to ma :P) jest naprawdę piękna :love: Zresztą wszyscy simowie bardzo dobrze wyglądają :)
I w ogóle wielki szacun, bo grasz prawie czystym Maxisem (i wcale jakoś to się nie rzuca w oczy) :O Ja bym tak nie potrafił.
Czekam na więcej :3

Chloé 28.01.2015 21:41

Odp: Daj się uwieść!
 
Pomysł na taką a nie inną formułę OJSG cieszy się na forum coraz większą popularnością, co mnie cieszy. Niestandardowe ujęcie codziennych sytuacji i odpowiedni komentarz daje świeże spojrzenie na grę, jak i zapewnia sporo rozrywki. Ubawiłam się przednio :D Wstawiaj kolejny odcinek bo świetnie Ci to wychodzi.

kalafjor 15.07.2015 15:25

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Ema! Witam po długiej przerwie!
Zawitały do mnie wakacje, a że pogoda ostatnio paskudna, to postanowiłem zrobić kilka fotek.
Niestety, grałem też wcześniej i nie chciało mi się odpalać frapsa, dlatego niektóre informacje przekażę słownie.
Jak zwykle tutaj pełno randomu i niepotrzebnych pierdół. : D


Miłość Filipa Wielkiej Stopy i Żanety rozkwitała. Wkrótce wzięli ślub i Żancia miała nadzieje, że nie spotka ją już żadne nieszczęście.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psmojdfvnc.jpg

Leon simorośla zapragnął mieć zielonego potomka zanim wróci do normalnego żywota. Z zarodników wyrosła Malina.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pslzax2yqd.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psvydiecli.jpg

Filip polubił się z Leonem, bo sam chce zostać simoroślą. Zaoferował się do zrobienia kilku zabawek dla małej Maliny.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psky2r0suh.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psrihd7waw.jpg

Śrubki, nakrętki, zakrętki, czy jakoś tak. ;) Prawdziwa gratka dla małej simorośli. Zwróćcie uwagę na motyw roślinny!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pszesyvucw.jpg

Te clowny zawsze mnie trochę przerażały...

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4prormed.jpg

Filip to prawdziwy człowiek (?) renesansu.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pswfeqemuv.jpg

Chwila relaksu. :cool2:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psdgxt7x2d.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...pswgslceb7.jpg

Dat ass! DAJ SIĘ UWIEŚĆ!

http://i1168.photobucket.com/albums/...psh4tcpnc3.jpg

ZWIERZAKI :redface:
Doczekały się kilku potomków z przybłędami. Niektórzy się zachowali i zostali oddani dla przyjaciół.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pszcrwf6rk.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psrcm4aec4.jpg

A teraz co się działo u Seweryna, który dalej ma brzydkie usta, a raczej ich nie ma.
Szukał sobie jakiś dupeczek na bloku, ale było ciężko.
Dodatkowo Hipolit robił mu jakieś dziwne wyrzuty o własna matkę, której nawet nie poznał.

Hipolit: Moją matkę pożarł krowokwiat, a ty mi tu teraz z buciorami do domu wchodzisz?!

Ten złodziejaszek z tyłu jeszcze się pojawi. ;)

http://i1168.photobucket.com/albums/...psa49rheog.jpg

Była jeszcze taka paskuda w dredach...
Iskry leciały przy każdej okazji.
Ona w końcu dała mu po gębie,
ojciec nie chciał słuchać i Hipolit zamknął się na niego.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psigznfjcw.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psgsxw7elc.jpg

Chłopak zaczął szukać pomocy u sąsiada. Jak odstraszyć te lafiryndy od jego ojca.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps2e1zvsje.jpg

Sąsiad: Słuchaj, najpierw bierzesz gruby kij i między łopatki. Potem to już pełen wachlarz możliwości.
Hipolit: OMG!


http://i1168.photobucket.com/albums/...psoiwljnfr.jpg

Sąsiad ogarnął, że nie chodzi o dokonywanie morderstwa i zaoferował, że porozmawia z ojcem.

Hipolit: Tylko bez wybijania zębów!
Sąsiad: A może chociaż złamany paluszek?
Hipolit:!!!
Sąsiad: No dobra, dobra...


http://i1168.photobucket.com/albums/...psjklfeqrg.jpg

Niestety, Sewcio się nie przestraszył. :((

http://i1168.photobucket.com/albums/...psivbwyxu7.jpg

#nienawiść

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbirwn8hy.jpg

SEWERYNIE WINKLER NO CO TY?!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pszhh47vyk.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psmxxl91dy.jpg

W ten sposób Hipolit całkowicie przestał rozmawiać z ojcem i uciekł do kolegi.
Miał jednak oparcie, bo w międzyczasie poznał rudą loszkę 7/10.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psltrqvxsj.jpg

Wkrótce wyprowadził się do Miasteczka Studenckiego
i założył z Andre Stankiewiczem bractwo War-Ho.
Po pierwszym roku dołączyły do nich wybranki ich serc:
Amanda (ta czarna z poprzedniej części) i Karyna (ruda loszka).
Na samym początku musieli jednak koczować w akademiku.

OMNOMNOMNOM

http://i1168.photobucket.com/albums/...pszaiex5ir.jpg

Andre: Żałuj! Był taki melanż, że profesor Pipsztycka skoczyła do basenu z balkonu!


http://i1168.photobucket.com/albums/...pslrcltznm.jpg

Jeden z profesorów miał dziwne zapędy do moich studentów.

Horny Professor: Ale on zabójczo wygląda w tym uniformie. :awesome:


http://i1168.photobucket.com/albums/...pswgc8mtt9.jpg

Dalej on: No chodź tutaj cukiereczku!
Hipolit: No my senpai!
Tak serio, to wybuchł pożar, ale przyłapałem ich w takiej pozycji. :D


http://i1168.photobucket.com/albums/...pskoizu7pi.jpg

Tutaj już piekło się skończyło i przedstawiam Wam pierwszy skład bractwa War-Ho!
Andre Stankiewicz & Amanada Marmurko || Hipolit Winkler & Kari(y)na Łatka

http://i1168.photobucket.com/albums/...psmecai76r.jpg

Przebitki z imprezy podyplomowej chłopaków. :rolleyes:
Szisza w ruchu.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0ziodg6n.jpg

TYLKO TŁUSTE BITY

http://i1168.photobucket.com/albums/...psryjrywlp.jpg

Po wyprowadzce chłopaków, laseczki sprowadziły nowych członków.
Kolejna parka! Marco Czarnecki & Krystyna Kosmokos :love::lovers:
Tutaj chwila przerwy od fotek.
Ogólnie Czarnecki to nowe nazwisko Gerwazego Żeberko
(jeden z pierwszych kochanków Jolki, ojciec Vivienne).
Wkurzało mnie to maxisowe, więc oto jest Gerwazy Czarnecki.
Związał się raz z pewną aspirująca tancerką (ale nie go-go :P) Lindą.
Ona zapatrzona w niego jak w obrazek przyjęła zaręczyny i pobrali się.
Urodził się Marco. Gerwazy ciągle na boisku miał trochę wywalone.
Jeśli już interesował się rodziną, to tylko synem.
Linda się zapuściła, nie kontrolowała wagi po ciąży, włosy wiecznie sklejone,
ogólnie fujka, wiadomo jak to jest. Prawie ją wyrzucili z pracy,
bo nie nadążała za resztą, ale pogroziła im sądem i związkami,
więc przymknęli oko. Wkrótce Gerwazy poznał Marię i zażądał rozwodu.
Ona została sama (dziecko też jej zabrał hehe), brzydka i biedna.
Mieszka w małym obskurnym mieszkaniu i próbuje nadgonić stracony czas,
ale po ciąży to już nie to samo ciało i jej kariera wisi na włosku.
Przyjaciół też nie ma, bo nie lubi się myć. :D
Maria natomiast pokochała Marco jak swojego własnego syna
i wkrótce wyszła za Gerwazego. Jolka miała niezły ubaw będąc na dwóch
weselach w przeciągu roku u tego samego gościa. >D
Marco od dziecka interesował się muzyką, więc dostał
na któreś urodziny piękne lutnicze skrzypce od macochy,
które ona odziedziczyła po dziadkach. Pokochał ten szlachetny instrument
i teraz wyrywa laski na sprawność palców. :rolleyes:
Już jako student.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psrlxknqjl.jpg

A to jego wybranka Krysia. Wyczuwam dzieci nieprzeciętnej urody. ;)

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0v52ogme.jpg

Im dam na razie nacieszyć się studiami i przejdę do absolwentów.
Wprowadziłem Hipolita i Karynę do niewielkiego domku.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps8suoqa6u.jpg

Karyna, mimo pragnienia tworzenia rodziny, pracuje jako przestępczyni.
Jej umiejętności matematyczne pozwoliły jej zostać
jedną z najlepszych oszustek w okolicy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps5tgdgroq.jpg

Główka pracuje i takie są efekty, szkoda, że nieuczciwie.

http://i1168.photobucket.com/albums/...pscd2x5vsw.jpg

Hipolit pracował jako poszukiwacz przygód. No właśnie, pracował,
bo ofc go zwolnili na 8. poziomie. Serio, nie ogarniam tej gry!
Uważam, że tak od siódmego poziomu nie powinno być mowy
o zwalnianiu sima, ewentualnie cofanie na poprzednie stanowisko, beznadzieja.
Przekwalifikował się na rozrywkę i obecnie jest już tym na 'p', w sensie szczyt. >D

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps0911rlzl.jpg

No śmierdzisz, co ja ci poradzę?

http://i1168.photobucket.com/albums/...pshzkjilrp.jpg

Chomik Panda (dlaczego w grze to szynszyla?). Niestety, zapomnieli o niej i szybko zdechła. :(

http://i1168.photobucket.com/albums/...pso8fsiss0.jpg

Tak samo jak lubią zapominać o jedzeniu!
Jak można spalić naleśniki, Hipolit serio? :genius:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psgt2s98by.jpg

Karyna przygarnęła też Napoleona, kota z ulicy. Jest trochę nieokrzesany.
Za dużo kocimiętki.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psnrdzvuao.jpg

GWIAZDA :cool2:

http://i1168.photobucket.com/albums/...pssz70r85k.jpg

Zjadł zepsute płatki, a potem zwrócił to na podłodze w kuchni. >D

http://i1168.photobucket.com/albums/...pskuekfpqi.jpg

Młodzi wybrali się do Takemizu, żeby wziąć ślub.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psqixfytge.jpg

Nauczyli się również teleportacji! Karynie się to szczególnie przyda w pracy.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psbg4yk9mm.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psgnsegyh2.jpg

:love::love::love:

http://i1168.photobucket.com/albums/...psrql0kkr3.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psrw7aiydo.jpg

Niedługo po powrocie na Wybrzeże, Karyna poinformowała męża o ciąży.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psq4tdgpov.jpg

Hipolit: Błagam nie rude! :rolleyes:


http://i1168.photobucket.com/albums/...pspwnsoz0r.jpg

Tai Chi dobrze wpływa na dziecko w okresie życia płodowego, chyba.

http://i1168.photobucket.com/albums/...psvlvcomi8.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps4d4adzq8.jpg

A co to za granda?!

http://i1168.photobucket.com/albums/...pshdikpcnc.jpg

Piękny i RUDY (!) Adam! :wub:
Za pierwszym razem się urodziła blondynka. >D Czy ta gra jest tak inteligentna, że łapie geny rodziców i dziadków?

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps50n6paew.jpg

http://i1168.photobucket.com/albums/...psz9lawbep.jpg

Karyna zawsze była trochę lekkomyślna i ubzdurała sobie,
że mąż o nią nie dba. Nonsens! Mieli chwilę słabości,
bo dziecko spadło na nich nagle i na początku było ciężko.
Szybko się opamiętała.

http://i1168.photobucket.com/albums/...ps9tsare3k.jpg

To na dzisiaj tyle. Nie było mnie tutaj dawno i nawet nie wiem, czy ktoś jeszcze ojsg z ts2 czyta.
Mam nadzieję, że jednak ktoś się skusi i zostawi komentarz. Hej! :)


xheyanna 15.07.2015 23:20

Odp: Kwjat Kalafjora
 
Maaaaaaarcel jak to dobrze, że wróciłeś, tęskniłam :lovers: XD

A tak na poważnie to naprawdę super, że 'Daj się uwieść' powraca <3 Przez długi okres czasu bałam się, że nie będzie tytułowej fotki, ale na szczęście mnie nie zawiodłeś i fotka jest równie wysokim na poziomie jak poprzednie :D

Mega zauroczył mnie Marco o sprawnych paluszkach, BARDZO przystojny, a jego wybranka nie odstaje od niego urodą :wub: nie mogę się doczekać aż zobaczę ich bobasa(/y)!

Jak już przy bobasach jesteśmy to Adaś jest uroczy, chyba mam słabość do tego imienia :D

Ale oczywiście moim zdaniem największą gwiazdą odcinka pozostanie Napoleon! Kot jak zwykle wie, jak wynieść się na szczyt. Od biedaka na ulicy do gwiazdy, jeszcze troche i pewnie wszystkie simsowe miasta będą go znały i wielbiły! a co! :piesel: (#ups nie to zwierze :look: udawajmy, że to koteł )


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:19.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023