|
|
#11 | |
|
Zarejestrowany: 27.07.2007
Skąd: Ciche Wzgórze
Płeć: Kobieta
Postów: 1,665
Reputacja: 10
|
Cytat:
). Wyprowadziłam samego Mortimera z Miłowa i przetransportowałam go Dziwnowa, w celu odnalezienia Belli, oczywiście. Minęły chyba dwa simowe tygodnie i raczyła pojawić się na jakiejś parceli publicznej. Prędko ich zapoznałam, zeswatałam i dumna z tego "osiągnięcia", chciałam spakować ich z powrotem i wysłać do Miłowa, jednak... jakieś dobre licho podkusiło mnie, aby zerknąć na drzewo genealogiczne tej "rzekomo prawdziwej Belli". Weszłam, sprawdziłam i... rozczarowanie. Potem i tak trochę się nią bawiłam, ale wspomnień żadnych nie odzyskała. Wydaje mi się, że Bella z Dziwnowa jest zrobiona tylko i wyłącznie dla zmyłki graczy...Jak już gdzieś pisałam, warto przyjrzeć się temu cytatowi, który pojawia się, kiedy mamy zamiar wejść do Dziwnowa: "W Dziwnowie nic nie jest takie, jakim się wydaje". Tłumaczę to sobie po prostu, że Bella z Dziwnowa, choć wydaje się być prawdziwą Bellą, to nią nie jest. Cytat daje trochę do myślenia .
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|