|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 28.01.2008
Płeć: Mężczyzna
Postów: 3,273
Reputacja: 15
|
Właśnie sobie tak myślełem, skąd oni wzięli że Dustin ten tego. Myślałem, że ominąlem coś w tekście
Ale to nie jest tak że nam się nie spodobało (przynajmniej u mnie). Powiem coś czego zapomniałem tutaj napisać wcześniej. Otóż odwołam się teraz do AND2. Początki były (tylko się teraz nie obraź) raczej marne. Ta żółto różowa kuchnia o ile dobrze pamiętam i wogóle ten tekst i sama Lily to wszystko było takie dziecinne, zleksza oklepane, naiwne wogóle. Czym bardziej zblizaliśmy się do końca tym bardziej Twoje opowiadanie stawało się tak jakby nowocześniejsze. I teraz zaczęląś od razu w bardzo dobrym stylu. Wszystkich nas zaskoczyłaś, bo każdy myślał, że będzie opowiadałą jak to lily z Dustinem szczęśliwie żyją sobie w Ameryce, a tu niespodzianka . A. Fajnie że lily już nie ma na nazwisko muchomorek A z tymi krótkimi włosami przypomina mi Marique z "Drogi do celu".
__________________
Evil is a Point of View |
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|