|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Abi -spróbuj z giełdy wymiany ściągnąć sobie całe simy-ja dzięki temu tam fryzurki i ciuszki
![]() eyvee-twój WP ma jasną karnacje? Mi zawsze trafiają się ciemnoskórzy ![]() Anie-moze i kiedyś będą Potterowie Zawsze miałam słabośc do Lucjusza Malfoya
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 16.02.2011
Skąd: Z Fantazjolandii
Wiek: 36
Płeć: Kobieta
Postów: 1,062
Reputacja: 10
|
@Saheli019 - tak mial jasna karnacje <moja szwagierka miala tez murzynka;p>
Teraz rodzinka przeprowadza sie do nowego domu wiec;D....trzeba mi troche czasu na nowe zdjecia |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Super te wasze rodzinki, ja może też dodam coś w weekend, bo na razie cierpię na brak czasu
Najbardziej czekam, aż Bardowie powrócą
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 20.06.2011
Skąd: warszawa
Płeć: Kobieta
Postów: 34
Reputacja: 10
|
Fantasstyczne rodziny
Ja mam zamiar też coś dodać,ale za mało czasu na simsy,ta szkoła + ćwiczenie matmy -.- Może w weekend coś będzie @Anie_1981 -cierpliwie czekam na Bardów ^^
__________________
http://g.imperiumstylu.pl/profile.php?id=1291972 I Sims
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zarejestrowany: 07.09.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 57
Reputacja: 10
|
Witam
To mój pierwszy post na forum Mam od niedawna Sims 3 i mam cel - grać wielopokoleniową rodziną,na jednym save jak długo się da... ![]() Przedstawiaw Wam telenowelę - S jak Sanchez ![]() Bohaterowie epizodu pierwszego- Marietta, Antonio i Alvaro (brat Antonia) ![]() Marietta jest żoną Antonio, związek jest bardzo namiętny ![]() Kiedy Marietta zachodzi w ciążę, Antonio zachowuje się jak ostatni dupek i przed samym porodem się rozwodzą. Mariecie pomaga Alvaro, który jest w niej mocno zakochany, ale nie okazuje uczuć bo ona jest żoną jego brata. Poza tym Alvaro jest stary i niezbyt atrakcyjny. ![]() Jednakowoż Marietta zakochuje się w Alvaro mimo różnicy wieku. ![]() Rodzi się mały Santiago , syn Marietty i Antonia ![]() ![]() A zaraz potem Konstanty, syn Marietty i Alvara ![]() Moje ulubione zdjęcie małego Konstantego ![]() Antonio w tym czasie realizuje politykę "plemnik Antonia w każdym gospodarstwie domowym Dorabia się 10 dzieci ( kolejne w drodze)![]() Marietta i Alvaro postanawiają adoptować dziewczynkę, w domu pojawia się ciemnoskóra Cristal. Niestety Cristal ma autyzm i najchętniej spędza czas samotnie gryząc klocki :/ ![]() Wszystkie maluchy są w wieku pełzaka na raz ( proszę o nie zwracanie uwagi na dziwną głowę Cristal, wyrośnie ![]() ![]() )![]() Para decyduje się na jeszcze jedno dziecko, bardzo chcą jeszcze jedną dziewczynkę, dlatego Marietta wciąga arbuzy przez całą ciążę.
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 21.05.2009
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Postów: 1,023
Reputacja: 10
|
To ja też tu przedstawię swój klan
(uwielbiam słowo klan i ród ) Zdjęcia są już trochę stare jako że rodzinka trochę już się rozrosła, a pan poniżej kojfnął Ale od początku...Oto mój sim Ron. Na razie nie podaję nazwiska, tymczasowe jest Crabb, ale mnie nie zadowala, a ja mam hopla na tym punkcie. Mam w zanadrzu Crabhorn, Crably, ale ciągle mi coś nie pasuje. Dla tego na razie niech to będzie po prostu Ron. Tu w całej okazałości, już nie pamiętam dokładnie jego cech, na pewno imprezowicz i flirciarz Ron przybył do Barnacle Bay w nietypowy sposób, ponieważ wyrzuciło go morze, a on sam nic nie pamiętał, miał tylko przy sobie dyplom Artystycznej Szkoły LeFromage, ale że podczas pożaru wiele dokumentów spłonęło, nikt nie wie, czy faktycznie tam się uczył ![]() ![]() Swoim "lądowaniem w Normandii" wzbudził niezłe poruszenie w mieście. Ale na szczęście nie musiał długo mieszkać na plaży gdyż pani Burmistrz Eleanor Goldbeard podarowała mu małą chatę w starej części miasta (lepsze to niż nic, a chata tak samo stara jak pani burmistrz) Tu na focie w odwiedzinach u swojej dobrodziejki ![]() Ogólnie to tworzyłem skomplikowaną historię tym simem i wszystko uwieczniałem starannie w jego wspomnieniach, ale jak już się doczekał dzieciaka to odechciało mi się bo to żmudne i wkurzające Tutaj przyszedł do parku, ale ludzie zbytnio nie chcieli z nim rozmawiać, siedział wieczorem biedak sam i obcy, ale na szczęście znalazła się dobra duszyczka o imieniu Jacke Coastal, który nie bał się dziwaka z morza.![]() Tu pierwszy kontakt z Jackiem Coastalem ![]() Ron musiał się nieźle natrudzić, żeby zacząć tu życie bo ludzie się go bali, niektórzy nawet twierdzili, że to syreniec jakiś skazany na banicję za uprawianie czarów ![]() W knajpie jednak poznał kolejnego kolesia, który raczył otworzyć do niego mordkę, nazywał się bodajże Jeff Smith. Tutejszy polityk. Ogólnie ciężko tu się porozumiewać z tubylcami bo wszyscy mają gwiazdki popularności ![]() ![]() ![]() No i po kilku dniach dostał zaproszenie na imprezkę u Jacka. Zeszła się śmietanka polityczna, Barnacle Bay, tylko pani burmistrz zabrakło, gdzie tam ona będzie swój święty tyłek na jakieś półnagie męskie imprezy wozić ![]() ![]() ![]() Tak czy siak na tej imprezce wtyki pani burmistrz doniosły, że syreniec się zjawił i na następny dzień Ron miał już z nią umówione spotkanie... Ale pani Goldbeard strasznie się do niego migdaliła, widać, że stara ma na niego apetyt. ![]() A tak na prawdę to sobie pani burmistrz zrobiła z Rona posłańca i na następny dzień musiał zasuwać do rodziny Lai. Żył tam sobie z rodzicami młodziak, sportowiec szkolnej drużyny, kochany i uwielbiany, Jonah Lai. Ron musiał zdobyć jego sympatię, żeby poparł panią burmistrz w wyborach kolejnych, a jak on poprze to jego fani pójdą za nim i wygrana w kieszeni Ale był tam już pan gubernator, Morgan Inkbeard, który jest z partii przeciwnej i jest odwiecznym wrogiem pani burmistrz jak i całej jej rodziny. Co powiedział Morgan Ronowi? O tym następnym razem bo męczące jest takie ładowanie po kolei fotek na imageschack ![]() Tu Ron z panem gubernatorem: ![]() Funkcje tych simów nie są zmyślone jakby co To serio jest burmistrz i gubernator Barnacle Bay.
__________________
Zmieniłem nick z Absolem na Levkoni. Ostatnio edytowane przez Levkoni : 08.09.2011 - 23:31 |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
|
Świetne zdjęcia i historia też. Ja nie potrafię koloryzować sytuacji. Nie chciałoby mi się pisać historii powstania Sima, żeby brzmiało to fajnie. Po prostu napisałabym: "Zobaczcie jakiego stworzyłam Sima, chciało mi się...". Barnacle Bay jest fajne. Podoba mi się rodzina Coastal, czyli ten Jake właśnie. Ja kiedyś zrobiłam mu płomienny romans z jedną z singielek, taką dziennikarką chyba, już z resztą nie pamiętam. Wkrótce pewnie wstawię jakieś zdjęcia, chociaż na razie wciągnęłam się w The Sims Średniowiecze. Jest jednak małe zainteresowanie tą grą, więc chyba przestanę im pstrykać fotki. Bawienie się klawiszem "C" podczas gry w Simsy to już takie moje "zboczenie zawodowe"
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 07.09.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 57
Reputacja: 10
|
Kolejne odcinki "S jak Sanchez"
Antonio żeni się z tandetną i głupią Bunny, rodzi im się syn o cechach artysta i perfekcjonista ( jakim cudem z dwóch tak nieciekawych typków urodziła się taka jednostka..) ![]() Dzieci powoli dorastają: Santiago jako dziecko( tylko takie zdjęcie mam) ![]() Jako Nastolatek (z jedną z trojaczków) ![]() Jako młody dorosły: ![]() Dalszych losów Santiago nie zdradzę, gdyż wybrałam go do dalszej gry ![]() Cristal: Jako dziecko i nastolatka była gruba. Na zdjęciu z Alvaro - już emerytem. ![]() Sporo ćwiczyła i nagle się okazało, że jest śliczna: ![]() Przypomina, że Cristal jest adoptowana, więc zupełnie nie miałam na nią wpływu. Kiedy przemieniła się w dorosłą, znowu była gruba ![]() ![]() Na szczęście miała dużo punktów sportu, więc szybko zgubiła dodatkowe kilogramy. Wyszła za mąż za sima z miasta, który był opiekunem młodszych sióstr ( Andrew ) ![]() ![]() Mieszkają w SunsetValley, spodziewają się pierwszego dziecka. ![]() Trojaczki : Hope, Lara i Kamelia Różnią się od siebie tylko kolorem skóry, Hope była jako toddler kompletnie łysa ![]() Tu na zdjęciu jedna z nich z tatą ( chyba Lara) ![]() Trzy gwiazdy jako uczennice ![]() I Lara jako nastolatka (uważam , że jest piękna) ![]() System stworzył je fantastycznie, nawet nie zmieniałam jej ubrania i fryzury po przemianie. Na koniec i na deser: Konstanty- Sim z poczuciem humoru, charyzmatyczny, szalenie sympatyczny: Jako dziecko: ![]() Nastolatek - na zdjęciu ze swoją pierwszą i jedyną miłością - Leonią. ![]() Młody dorosły ( włosy po tatusiu) ![]() Historia miłości Konstantego i Leonii jest urocza. Leonia była od Konstantego młodsza, wiec on wcześniej został dorosłym. Leonia miała kiepską sytuację rodzinną - cisnęła się w małym domku z prymitywna matką i trzema siostrami. Sama była bardzo wrażliwa i mądra, nie mogła się doczekać matury, żeby być z ukochanym Konstantym. On ją zwyczajnie wykradł z domu ![]() Zamieszkali razem na obrzeżach miasta, żeby matka ich nie odnalazła i nie chciała od Kostka pieniędzy. On ją ganiał do szkoły i zadbał, żeby miała dobre oceny. Mimo iż był niewiele starszy szkołą się zgodziła, żeby był jej opiekunem. Wyszło trochę pedofilsko :/ Leonia wreszcie zdała maturę i nic nie stało na przeszkodzie ich miłości ![]() Dziewczę postanowiło zmienić image, poszło do fryzjera i trenowało zaciekle całe dnie, żeby zrzucić parę kilo, okulary zmieniła na soczewki. Kostek też poszedł do fryzjera. efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania (metamorfoza bez kodów zupełnie) ![]() Zaręczyny ![]() Obecnie mieszkają w Sunset, spodziewają sie pierwszego dziecka. Ciekawe jakie będzie. Muszę wam wyznać, że uwielbiam tą losowość i samodzielny postęp gry. W następnym odcinku losy Santiago, myślę, że będzie pogrzeb Alvaro
Ostatnio edytowane przez Estella Sanchez : 09.09.2011 - 13:40 |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 04.01.2011
Skąd: puf puf
Wiek: 26
Płeć: Mężczyzna
Postów: 944
Reputacja: 10
|
Siemasz, to znowu ja.
![]() W rodzince Clacton sporo się porobiło... Zapraszam do czytania. ![]() Część 1 i część 2. Losy rodziny Clacton - cz. 3 Po wizycie w spa Alex wróciła do domu i położyła się spać. Obudziły ją silne skurcze. ![]() ![]() Natychmiast zadzwoniła po taksówkę, która zawiozła ją do szpitala. Nie było żadnych komplikacji podczas porodu i dziewczyna urodziła ślicznego chłopca Michael'a. ![]() ![]() ![]() Po powrocie do domu Alexandra położyła synka spać, do dawno już umeblowanego pokoju, a potem się troszkę odświeżyła i sama poszła spać. ![]() ![]() Następnego dnia zadzwonił do niej telefon. Dzwonili z ośrodka naukowego. Była szansa żeby wskrzesić Ricka! ![]() ![]() Zadzwoniła po opiekunkę, a potem pędem pojechała do ośrodka. Nie udało się - zamiast Ricka pojawił się jego duch. Ale dziewczyna i tak się cieszyła! ![]() W czasie powrotu do domu opowiedziała mu wszystko. Kiedy Rick dowiedział się, że ma syna od razu popędził do jego pokoju. Kiedy wziął na ręce małego Michel'a ten zaczął płakać. ![]() ![]() Od razu go włożył do kojca i wszedł do sypialni. Alex spała. Położył się obok niej i zaczął rozmyślać 'Nie chcę tak żyć... Własne dziecko się mnie boi.' Poszedł do kuchni, a potem zniknął na zawsze... ![]() ![]() cdn...
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
|
Biedak, a nie można by mu dać ambrozji?
Swoją drogą, to ciekawe czy nagrobek można wysłać do laboratorium dwa razy...Absolem, historia świetna. Mi się tylko raz chciało w coś takiego bawić, gdy dorwałam moda na ciążę u nastolatek. Moja Molly Bard była wtedy w drugiej połowie szkoły i zabawiła się z takim Lil'em Blingiem, też wtedy nastolatek. Sama gra mi w tym pomagała, bo jak Molly urodziła i zaprosiła Lil'a, a potem przyniosła dziecko, to on natychmiast sobie poszedł, mówiąc, że ma coś w domu do roboty. Zuch chłopak. I tak ich potem hajtnęłam, ale co dramatyzm był to był
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|