|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 01.03.2009
Skąd: Szczecin
Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Postów: 96
Reputacja: 10
|
Nigdy nei gram z kodami na kase
. Zawsze wkurza mnie jak simy są za bogate, a lubie jak muszą ciężko pracować ;]. Do tego zawsze staram się wyznaczyć sobie jakiś cel. Np. simy zbierają na nowy dom, muszą znaleść sobie męża/żone, mieć wszystkie umiejetności, być super ogrodnikiem.
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
|
Ja sama nie jestem "bogata", więc chcę moim Simom zapewnić wszystko co najlepsze.
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Ja mam rodzinę pewnego sima od czerwca. Mineło już nie mało pokoleń. Gram bez kodów i polecam to. Jest ciekawiej. Mój sim i jego żona (Marcin i Sabina Moterko) na początku mieszkali w maleńkim domku. Teraz, prapraprawnuki Marcina i Sabiny mieszkają w pięknych willach odziedziczonych po rodzicach. Obecnie gram Cecylią Rambermo, jej mężem Christoperem i ich trójką dzieci: Julią (dziecko) oraz Angelicą i Neilem (bliźnięta)...
Granie kilkoma pokoleniami jest fajowskie. Podoba mi się bardziej niż nabijanie pieniędzy i graiem na gotowe. |
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
|
A ja tam lubię ułatwienia. Każdy gra tak jak lubi
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zarejestrowany: 20.01.2008
Płeć: Kobieta
Postów: 793
Reputacja: 11
|
Ja również nie przepadam za kodami, ale czasem użyję motherlode zależnie od koncepcji. Zazwyczaj dbam o swoich simów, jednak ostanio postanowiłam się trochę 'rozerwać' i na osobnym zapisie (żeby nie męczyć ulubionych rodzin) stworzyłam sima-zabijakę, który chodzi po mieście, wszczyna awantury, kolekcjonuje wrogów, wywołuje pożary, kradnie wszystko co się da (kleptoman), uwodzi stateczne kobiety, zapładnia a potem porzuca
Jak zabawa w złego się znudzi to wtedy skasuję miasto.W dwójce miałam podobną postać "do zadań specjalnych" i przyznać muszę że pole do popisu było większe jeśli chodzi o gnębiebie innych, ale trójka od biedy też może być ![]() A obecnie gram simką która postawiła sobie za cel zdobycie jak największej ilości przyjaciół a dzięki pragnieniu na panelu widać w liczbach ile ich ma. W ogóle uwielbiam ją, jest przesympatyczna, szybko zdobyła szczyt kariery i rozwinęła umiejętności na max. Ostatnio edytowane przez Chloé : 07.02.2010 - 00:38 |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
|
Ja za to największą frajdę mam w rozmnażaniu Simów i swataniu ich. Chcę mieć tak rozbudowane drzewa genealogiczne, żebym sama nie mogła się w nich połapać. Chociaż ostatnio gram bezdzietną parą i też jest fajnie.
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 05.12.2008
Płeć: Mężczyzna
Postów: 764
Reputacja: 10
|
Ja wolę grać bez kodów. Mój Mefjó Fankczanghank jest już na 10 poziome w karierze naukowej. Od razu, kiedy go stworzyłem zacząłem rozwijać umiejętności ogrodnictwa, wędkarstwa, majsterkowania i pisarstwa. Mefjó napisał już 22 książki i dostaje za nie ponad 10000 simoleonów, w pracy zarabia ponad 3000 simoleonów. Kiedy dużo pieniędzy się nazbierało, Mefjó wykupił udziały w kinie, telewizji, w tym złodziejskim, w spa, w restauracji, księgarni i sklepie. Pieniędzy wystarczyło na tyle, że wykupił SPA i jest jego własnością. Zarabia na tym 15.000 Simoleonów, na książkach 10000 w pracy 3000 i ma kasy dużo, więc zmieniłem mu dom z rudery na mini dworek, a teraz wyjadę z nim na długie wakacje gdzieś.
Kody są głupie. Gra staje się nudna z nimi. |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Moi się zawsze uczyli albo kogoś odwiedzali
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 20.06.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 98
Reputacja: 10
|
Moi zawsze rozwijają umiejętności szukają sobie drugiej połówki i pną się, po kolejnych szczeblach w wybranych przeze mnie karierach
. Czasami hodują rośliny i łowią ryby ale, też kolekcjonują rożne minerały. Wyjeżdżają w podróże z których przywożą różne fajne zabytki takie jak, części różnych sarkofagów czy też antyczne wazy
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Moja simka ma rozwinięte wszystkie umiejętności. Jeździ na wakacje, pracuje ale i tak najlepsze jest to, że umie przyrządzać ambrozję i ma za męża swojego prapraprapra wnuka
W drzewie genealogicznym widnieje ciągle jako żywa, choć już od dawna powinna nie żyć! Miała kilku mężów, wiele dzieci i ciągle mi się nie znudziła. Chyba przetestowałam nią już wszystkie kariery z podstawy i teraz zabieram się za te z nowego dodatku;]
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|