|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Montrose, 19 Kwietnia 1997 Moja najdroższa Julio. Z utęsknieniem wypisuję litery tworzące słowa, które nie są tak na prawdę w stanie wyrazić tego co czuję do Ciebie. Lecz mimo wszystko chciałbym Ci wyznać moje uczucia.Ujmę to tak, miłość jest jak kwiat, moment w którym zasadzamy nasienie jest momentem w którym dwojga ludzi się poznaje. Kiedy zaczyna rosnąć, ludzie zaczynają się poznawać. Wyrasta łodyga kiedy dwie osoby znają się już o wiele lepiej. Następnie kwiat zakwita i to właśnie ten moment w którym powstaje uczucie, więc Julio, chciałbym aby ten kwiat żył wiecznie tak jak moje uczucia do Ciebie. Kiedy po raz pierwszy ujrzałem Twoje oczy moje serce zabiło sto razy mocniej. Kiedy usiadłaś blisko mnie, dotykając mojego ramienia swoim, ma dusza chciała wybić się z mojego ciała. Uwiodłaś mnie całą sobą. Czułem jakby nieznana fala przeszywała moje ciało kiedy po odejściu odwracałaś się i uśmiechałaś w moją stronę. Nie oczekuję nic od Ciebie. Wystarczy mi Twoja obecność i dotyk Twojej delikatnej dłoni. Mogąc Cię trzymać w moich objęciach, nie chcę Cię puszczać. Chciałbym całować Twoje czoło na dobranoc a budząc się rano chciałbym żebyś zawsze była obok mnie. Kiedy wypowiadasz słowa nie mogę uwierzyć, że mówisz właśnie do mnie. Kiedy jesteś przy mnie staję się najszczęśliwszą osobą na ziemi. Wiem, że możesz bać się uczucia, którym tak bardzo chciałbym Cię obdarzyć, dlatego jeżeli nie jesteś zdecydowana ja będę czekał na Ciebie do końca mojego życia. Wiedz, iż zrobiłbym dla Ciebie wszystko. Jedyne czego pragnę najbardziej jest abyś była zawsze szczęśliwa. Od momentu w którym Cię poznałem i już na wieki kocham Cię całym moim ciałem, duszą a przede wszystkim sercem. Twój na zawsze,
John xxx |
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 26.06.2009
Skąd: miasto zielonych wzgórz :)
Płeć: Kobieta
Postów: 81
Reputacja: 10
|
Moja Najdroższa Julio...
głębię moich uczuć do Ciebie najlepiej oddają słowa utworu "Ave" Mirosława Czyżykiewicza, które chciałbym Ci przesłać wprost ze słonecznej i tętniącej miłością i słońcem Toskanii... "Kiedy cię spotkam co ci powiem Że byłaś światłem moim Bogiem Że szmat już drogi przemierzyłem I byłaś wszędzie tam gdzie byłem Odległą gwiazdą w sztolni nocy Zachodem słońca snem proroczym Przestrzenią serca której strzegłem Jak oka w głowie dla tej jednej Mądrej i pięknej ludzkim prawem Ave Kiedy cię spotkam czy ukryję Wszystkie kobiety których byłem Pacjentem uczniem profesorem Żal nie na miejscu i nie w porę Jak mogło być a jak nie było Że wszystko na nic tylko miłość Na wieki wieków i że żaden Człowiek nie był mi tak potrzebny Ave Kiedy cię spotkam jak mam spojrzeć Żebyś nie mogła w oczach dojrzeć Starego głodu którym hojnie Obdarowałem tyle spojrzeń Blasku księżyca który każe Od ścian odbijać się od marzeń Do zjawy twej wyciągać ręce W śniegu pościeli pisać wiersze Szkłem ryte skrycie tatuaże Ave" Na zawsze Twój... |
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|