|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2010
Skąd: Wyspa Demonów
Wiek: 31
Płeć: Kobieta
Postów: 143
Reputacja: 10
|
Ciesze się, że zyskałam nowych czytelników
Już miałam pisać, że przykro mi iż pozostali czytelnicy się wykruszyli, ale to po części moja wina, że zaniedbałam. Nie będę zmuszać do komentowania więc miałam postanowienie, że będę pisała dla tej garstki i dla samej siebie, ale tutaj miłe zaskoczenie.Lucha dobrze, że próbujesz dociec co też ja kombinuję, a czy trafisz to zobaczymy jutro. Tak jak pisało na plakacie, będzie on na pewno, jest już napisany, są zdjęcia. Coś czuję, że zlinczujesz mnie za Mię i Chrisa po przeczytaniu szóstego odcinka xD A zdjęcia z gry Amnesia The Dark Descent, którą polecam. Już wcześniej pisałam o tym, ale nie szkodzi z chęcią to powtórzę. Już trzecia osoba o to pyta Grę widziałam do kupienia w empiku po promocyjnej cenie.Kestrel ciesze się, że dociekasz w tłumaczeniu tytułu, ale to nie ja go tłumaczyłam tylko polskie wydawnictwo gry. Wiem, że Polacy mają wspaniały dar do przekładania z angielskiego na polski Fotostory jest robione w oparciu o grę dlatego ma taki tytuł, ponieważ z tym jest związana fabuła. Wiem o błędach stylistycznych, niestety mam z tym problem, a zaczęło się od gimnazjum, a teraz już jest nieco lepiej.Kacpersky nowy odcinek ma prawie 4 strony, nie porażająca ilość, ale zawsze więcej do czytania Złączyłam fenomenalną parę, ale zobaczymy co z tego wyniknie hehe
__________________
![]() One hell of a butler
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 09.09.2011
Skąd: Big City
Wiek: 36
Płeć: Kobieta
Postów: 369
Reputacja: 10
|
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2010
Skąd: Wyspa Demonów
Wiek: 31
Płeć: Kobieta
Postów: 143
Reputacja: 10
|
Dokładnie bo potem wychodzą głupoty jak np. Day N' Night przetłumaczyli na Wybuchowa para i do tej pory nie wiem skąd się to wzięło. Dobra, zgodnie z reklamą dzisiaj kolejny odcinek.
~~~~~~~~~~ Wydawało się jakby czas stanął w miejscu. Śnieżnobiałe obłoki sunęły leniwie po niebie, wydawać się mogło, że w ogóle się nie posuwają. Tylko co jakiś czas delikatny wiaterek poruszał liśćmi drzew. Na wiklinowej sofie pod zielonym jak trawa parasolem leżała Mia. Z słuchawek w jej uszach rozbrzmiewały dźwięki elektrycznej gitary wokalisty zespołu Nirvana. - Chciałam pogadać – czyjaś ręka lekko pociągnęła za słuchawkę, aby móc skontaktować się z rudowłosą, pochłoniętą w świecie muzyki. ![]() - No to słucham – odpowiedziała lekko zdezorientowana tak nagłym ruchem siostry. - Mówiłaś wcześniej, że nie miałaś koszmarów. Wiesz, to może wydawać się dla ciebie dziwne, ale chcę wiedzieć co robiłaś po waszym koncercie – Cammie przybrała poważny wyraz twarzy i oczekiwała odpowiedzi na jej najgorsze przypuszczenia. - Spotkałam Chris’a. Zaczął ze mną flirtować, ale na początku coś mi mówiło, że to nie najlepsza chwila na to. Wyszłam z klubu i zatrzymałam się niedaleko tego przystanku autobusowego koło teatru. Pamiętasz? Kiedy byłyśmy małe to tam chodziłyśmy – westchnęła cicho. Bardzo brakowało jej tamtych czasów bez problemów i trosk. - W każdym bądź razie szybko odnalazł mnie Chris. Złapaliśmy taksówkę, a potem wszedł mi do łazienki gdy miałam brać prysznic. Więcej szczegółów ci oszczędzę – tu zarumieniła się lekko spuszczając wzrok. Znalazła się w trochę niekomfortowej sytuacji. Jednak to była wciąż jej siostra na którą mogła zawsze liczyć. Musiała powiedzieć prawdę jeśli to miało pomóc. - Hmm…cóż, cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Na wszelki wypadek zostań dzisiaj w domu. Chyba uda nam się z Danielem ustalić coś nowego – mówiąc to wstała i skierowała się do szklanych drzwi prowadzących do domu. Mia jakiś czas siedziała w bezruchu zastanawiając się po co Cammie te informacje i dlaczego tak dziwnie zareagowała? Miała tylko nadzieję, że to nic poważnego. * * * - No chodź, taka okazja się więcej nie powtórzy – błagała rudą Lucinda, nerwowo ściskając komórkę w małej rączce. Chodziła nerwowo po całym pokoju. Wyglądało to tak, jakby właśnie tym zachowaniem miała sprawić zmianę zdania przyjaciółki.![]() - Przykro mi Luce, ale obiecałam Cammie, że dziś zostanę w domu – usłyszała po drugiej stronie słuchawki westchnięcie blondynki. Naprawdę nie znała nikogo tak upartego jak Mia. - Dobra wygrałaś. Słuchaj, mam pomysł. Może ja wpadnę, zamówimy pizzę i pooglądamy filmy? Co ty na to? – w jej głosie można było usłyszeć nutkę nadziei w głosie. - Daniel i Cammie wychodzą. Tylko Chris zostanie, ale chyba nie masz nic przeciwko? - Pewnie, że nie. W końcu to nasz przyjaciel prawda? Przyjaciel. Dziewczyna wahała się nad tym czy powiedzieć Luce prawdę. Z jednej strony powinna, bo w końcu były przyjaciółkami. Zwierzały się sobie ze wszystkiego, ale jednak coś jej mówiło, żeby jeszcze z tym poczekać. - O 18 u mnie. Załatw tylko picie i chipsy. Śpiwór dla ciebie mam. * * * Take me to the magic of the momentOn a glory night Where the children of tomorrow share their dreams With you and me… Piosenka zespołu Scorpions rozbrzmiewała po całym pokoju, gdy rudowłosa siedziała na łóżku i wymieniała struny w swojej gitarze elektrycznej. Wtem rozbrzmiał dzwonek do drzwi. Spojrzała na zegarek. Za pięć szósta. Ociężale podniosła się i odstawiła swój instrument na stojak i pośpiesznie wyszła z pokoju. ![]() - Nie śpiesz się tak słońce – szatyn złapał zbiegającą po schodach Mię i złożył na jej ustach namiętny pocałunek. On jest niemożliwy – pomyślała wpatrując się w jego błękitne jak ocean oczy. Były takie hipnotyzujące. Na chwilę świat przestał dla niej istnieć. Była tylko ona i Chris. Z zamyślenia wyrwał ją ponowny dźwięk dzwonka. Dziewczyna otrząsnęła się i poszła otworzyć drzwi. - No nareszcie. Co tak długo? – do środka weszła lekko zniecierpliwiona Lucinda. Spojrzała to na Mię to na Chrisa i pokiwała z politowaniem głową. - Pizza powinna być za jakieś 30 minut. Taka jak zawsze – chłopak wyszczerzył swoje białe zęby i poszedł na piętro po filmy. Obie dziewczyny pomaszerowały do kuchni po szklanki i miskę na chipsy. - Co jest między wami? – rudą kompletnie zatkało. Nie spodziewała się, że Luce walnie prosto z mostu takie pytanie. Nie sądziła, że w ogóle domyśli się czegokolwiek w tak krótkim czasie. - Nic takiego – odpowiedziała pośpiesznie napełniając naczynie niezdrowym jedzeniem. Strasznie nie lubiła okłamywać przyjaciółki, ani ukrywać czegoś przed nią. - Daj spokój, przecież to widać. Zresztą zauważyłam was przez okno – tutaj urwała jakby bała się dokończyć zdanie. –Jak się całowaliście. - Luce ja chciałam ci powiedzieć, ale to dopiero świeże zdarzenie z wczorajszego dnia. Przecież wiesz, że zależało mi na Chrisie. Nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa mając go przy sobie. Ponadto koszmary zniknęły – blondynka, aż wybałuszyła oczy ze zdziwienia. Zupełnie nie wiedziała co ma powiedzieć. Zdobyła się tylko na krótkie „to dobrze” i ze szklankami pomaszerowała do salonu. * * * - Co za cham! Jak mógł ją zrzucić ze schodów?! – krzyknęła Lucinda kiedy nadeszła scena z Penelopą Cruze w roli głównej.- Zdradziła go i powiedziała mu to prosto w twarz Luce – odpowiedziała Mia bez jakichkolwiek emocji w głosie. ![]() Tak było za każdym razem gdy oglądali jakiś dramat. Blondynka, albo się burzyła, albo zachwycała początkiem filmu, a pod koniec ryczała jak bóbr. Zielonooka nie przepadała za dramatami, ale często robiła wyjątki dla swojej przyjaciółki. W końcu była jej to winna chociażby dziś. - Ja chyba pójdę się już położyć, jestem strasznie wyczerpana – ruda spojrzała na zegar wyświetlany w prawym dolnym rogu telewizora. Wskazywał już dwadzieścia po pierwszej. Zastanawiało ją jeszcze jedno, kiedy Daniel i Cammie wrócą? Po chwili jednak wstała i ruszyła na górę po marmurowych, krętych schodach. Weszła do swojego pokoju i pierwsze co zrobiła to sięgnęła po piżamę leżącą obok łóżka. Nagle czyjeś silne ręce objęły ją w talii. ![]() - Nie słyszałam jak wchodzisz – poczuła jak jego silne ręce dotykają jej ciała, a potem już tylko czuła jak jedwabna bluzka ślizga się po jej skórze. Wiedziała, że nie uniknie powtórki z rozrywki. * * * - Masz coś? – w prawie pustym pomieszczeniu rozległ się głos Daniela. Odwrócił się on na krześle w stronę Camilli.Centrum naukowe zajmowała dość duży obszar, a sale w jego wnętrzu, aż raziły nowoczesnym sprzętem i często lekkim bałaganem. W pomieszczeni w jakim znajdowała się dójka znajomych panował totalny chaos. Na biurkach walały się stosy papierów, wycinków z gazet i książek. Niektóre kartki zalegały również na podłodze. - Niestety nie, ale spójrz na to. To dość ciekawe – ruda wstała z krzesła i podała brunetowi plik cienkich kartek. Chłopak zaczął dość szybko studiować cały materiał. - Wiesz, nie wiem czy to nam jakoś pomoże, ale to zawsze jakiś krok wprzód – odezwał się po chwili kładąc dokumenty na biurku. Zaczął obserwować chodzącą w te i powrotem Cammie, która wyglądała na bardzo zamyśloną i lekko zdenerwowaną. Dopiero po jakiś dziesięciu minutach i kilku ziewnięciach później Daniel miał już wstawać, gdy dziewczyna stanęła w miejscu jak zaczarowana. Powoli odwróciła głowę w stronę bruneta. - Nie jest dobrze. Musimy szybko wracać do domu – wydukała i szybko wybiegła z pomieszczenia, a za nią chłopak. * * * - W każdej chwili mogą wrócić – wyszeptała Mia wtulając się w nagi tors szatyna.- Nie jesteś już małą dziewczynką, a twoja siostra nie jest na tyle wścibska myszko – wyszeptał jej do ucha, a następnie delikatnie przejechał po nim koniuszkiem języka. Dziewczyna poczuła jak zalewa ją fala gorąca. Nogi uginały się pod nią, gdyby nie on to upadłaby na ziemię. Nie pytała już więcej o nic, chciała się tylko w niego wtulać. Poczuć zapach jego ciała, dobrze zbudowanego, a zarazem delikatnego. ![]() Ich usta złączyły się i trwały tak w jednym, nieprzerwanym pocałunku. Jednym, lekkim pchnięciem Chris sprawił, że Mia znalazła się na łóżku, a on na niej. Zachowywali się tak jakby świat przestał dla nich istnieć. Liczyła się tylko ta konkretna chwila. Oni i namiętność, która ich łączyła. - Mia – zamruczał szatyn i spojrzał jej głęboko w oczy. W tej chwili tysiące myśli wirowało jej w głowie. Kochała go? Czy on ją kochał? Nie była pewna swoich i jego uczuć, ale w głębi duszy miała nadzieję, że teraz wyjawi odpowiedź na dręczące ją pytanie. - Muszę cię zabić – na te słowa rudy wybałuszyła oczy i otworzyła lekko usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk.
__________________
![]() One hell of a butler
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 23.05.2011
Skąd: Nowogrodziec
Płeć: Kobieta
Postów: 139
Reputacja: 10
|
OMG!
Co?! Jak to zabić?... Zrobiłaś z niego morderce. No nie... a ja go tak lubię Mniejsza o to. Odcinek wyszedł Ci bardzo fajnie. Zastanawiam się na co wpadła Cammie. Hmm...i czy Luce pomoże Mii. No i taka jedna uwaga, napisałaś, że Chris ma błękitne oczy a ma jasnobrązowe? ![]() I cieszę się bardzo, że dodajesz szybciej odcinki ![]() Czekam na next
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zarejestrowany: 14.12.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 24
Reputacja: 10
|
Powiedz, że żartujesz !? Lexi lincz może i będzie, ale odcinek ciekawy
Jestem ciekawa, co się stało z Chrisem. Może te zoombiaki weszły w niego i, dlatego tak powiedział co? Wiem, że to nieodpowiedni moment i wogóle, ale podobają mi się paznokcie Mii Jestem ciekawa co dalej z Mią? Zabije ją? Czy Cammie i Daniel zdążął przybyć na ratunek? Czy Luce coś usłyszy? I, co do cholery się przeczytała siostra rudej, że ją tak zamurowało?Wiem, wiem za dużo pytań za mało odpowiedzi i oceny odcinka. Ok, odcinek jest za krótki! Staraj się pisać dużej błagam! Ledwo się rozsiadłam wygodnie na fotelu, a tu już koniec Zdjęcia są super. Wyłapałam kilka błędów, ale o tym inni napiszą. Mi się nie chce już ich szukać Tekst fajny, nawet bardzo, ale jak pisałam powyżej za krótki. To taka gra istnieje? Fajnie i dzięki, że chciało ci się to specjalnie dla mnie powtarzać Ok, z niecierpliwością ( bardzo wielką ) czekam na kolejny odcinek
__________________
Widziałam kiedyś śmierć, która zbierała dusze zmarłych do
małych buteleczek, a potem je wypijała. Śmierć ta miała ostre jak brzytwy kły. Uśmiechnęłam się do niej, a ona odpowiedziała mi tym samym. Wyciągnęłam rękę aby jej dotknąć, ale gdy to zrobiłam, napotkałam tylko zimną taflę lustra. |
|
|
|
|
|
#6 | ||||
|
Zarejestrowany: 04.01.2011
Skąd: puf puf
Wiek: 26
Płeć: Mężczyzna
Postów: 944
Reputacja: 10
|
Ale szybko...
![]() Czemu Cammie tak wypytywała Mię? Uwielbiam Twoje opisy, uwielbiam Twoje porównania. ![]() Ogólnie odcinek świetny... :3 Noale błędy...: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To tyle, 9/10. Czekam na kolejny odcinek.
__________________
![]() |
||||
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 18.03.2011
Skąd: Sweet dreams
Płeć: Kobieta
Postów: 1,222
Reputacja: 10
|
No nie! Jak on... dobra, muszę przemyśleć pewne rzeczy. Może wtedy napiszę dłuższy komentarz.
Odcinek jak zwykle świetny, zauważyłam parę błędów, ale nie mam czasu ci ich wskazywać. Może później
__________________
[IMG]http://i45.************/fdzw4o.png[/IMG]
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 20.07.2011
Skąd: Janów Podlaski
Płeć: Kobieta
Postów: 36
Reputacja: 10
|
Odcinek super jak zawsze! Ciekawe co dalej. 10/10.
A Chris według mnie to jest wampir! *-* |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 04.03.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 47
Reputacja: 10
|
Ha, jestem w takim szoku, że aż się zalogowałam i komentuję. A co!
Pierwsza reakcja oczywiście - ,Ale, że jak? Ale, że on? Jak to możliwe, no?' Potem jak to przemyślałam, doszłam do wniosku, że w poprzednim odcinku dziwnie się zachowywał. Tak nagle coś mu odbiło i nagle zaczął rudą podrywać. A potem chce ją zabić. Wychodzi na to, że za wszelką cenę starał się do niej zbliżyć. Ale po co ma ją zabijać? No, ale zdaje mi się, że nie z własnej woli. Bo cytuję - 'Muszę cię zabić' Muszę, nie chcę. Trochę czepiam się słówek, wiem. :> A gdyby chciał, zrobiłby to już dawno, miał przecież kilka okazji. A w tym momencie akurat zebrało się mu na wyznania, sumienie się odezwało... Tylko dlaczego musi ją zabić? Na czyjeś zlecenie? Pracuje dla ciemnej strony? Ah, ja tu robię taki wykład, a jeszcze się okaże, że mój tok rozumowania jest całkowicie błędny. Tak czy siak, odcinek świetny, błędy już wytknięte. :> Mi się jak zwykle bardzo podobało. Ostatnio edytowane przez florie : 12.09.2011 - 16:50 |
|
|
|
|
|
#10 | ||
|
Zarejestrowany: 09.04.2010
Skąd: Wyspa Demonów
Wiek: 31
Płeć: Kobieta
Postów: 143
Reputacja: 10
|
Łał, nie wiedziałam, że aż tyle będzie komentarzy. Chyba miałam dobry pomysł z fabułą, że nastało takie zdziwienie i zarazem oburzenie, że zrobiłam z Chris'a przestępcę. Jak widzę dużo domysłów, ale nie zdradzę czy ktoś trafił
![]() Kac Dzięki za poprawę, ta spacja czasem nie chce mi się wciskać i oczywiście wkradają się małe błędy typu "y" zamiast "a". A Cammie wypytywała Mię, bo Daniel ją o to poprosił jeśli dobrze pamiętam i po prostu chciała się dowiedzieć co się stało, że nagle nie ma koszmarów. Silver Może ładniej mu w niebieskich, ale trudno się mówi, już nie będę zmieniała go ![]() Cytat:
![]() Nesyetta Zapewne chcesz przeanalizować wszystkie rzeczy i dociec co jest grane? Nie próbuj bo zapewne ci się nie uda i nikt się tego nie spodziewa co się stanie dalej ![]() Męczennica Losu Nie, nie jest wampirem. Już odeszłam od tej tematyki bo stała się dla mnie czymś normalnym i zwykłym jak ci wszyscy ludzie co noszą teraz aviatory lub wayfarery. Chciałam być oryginalna ![]() florie Cytat:
Nie martw się, jak coś mnie zaskoczy w jakimś fs to też się tak rozpisuję i zadaję mnóstwo pytań i piszę moje myśli i odczucia. Im dłuższa twoja wypowiedź tym milej mi się czyta. Nie wiem, jakoś lubię gdy ktoś się rozpisze, ale oczywiście na temat ![]() Dziękuję wszystkim za komentarze
__________________
![]() One hell of a butler
|
||
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|