|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 21.05.2009
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Postów: 1,023
Reputacja: 10
|
To ja też tu przedstawię swój klan
(uwielbiam słowo klan i ród ) Zdjęcia są już trochę stare jako że rodzinka trochę już się rozrosła, a pan poniżej kojfnął Ale od początku...Oto mój sim Ron. Na razie nie podaję nazwiska, tymczasowe jest Crabb, ale mnie nie zadowala, a ja mam hopla na tym punkcie. Mam w zanadrzu Crabhorn, Crably, ale ciągle mi coś nie pasuje. Dla tego na razie niech to będzie po prostu Ron. Tu w całej okazałości, już nie pamiętam dokładnie jego cech, na pewno imprezowicz i flirciarz Ron przybył do Barnacle Bay w nietypowy sposób, ponieważ wyrzuciło go morze, a on sam nic nie pamiętał, miał tylko przy sobie dyplom Artystycznej Szkoły LeFromage, ale że podczas pożaru wiele dokumentów spłonęło, nikt nie wie, czy faktycznie tam się uczył ![]() ![]() Swoim "lądowaniem w Normandii" wzbudził niezłe poruszenie w mieście. Ale na szczęście nie musiał długo mieszkać na plaży gdyż pani Burmistrz Eleanor Goldbeard podarowała mu małą chatę w starej części miasta (lepsze to niż nic, a chata tak samo stara jak pani burmistrz) Tu na focie w odwiedzinach u swojej dobrodziejki ![]() Ogólnie to tworzyłem skomplikowaną historię tym simem i wszystko uwieczniałem starannie w jego wspomnieniach, ale jak już się doczekał dzieciaka to odechciało mi się bo to żmudne i wkurzające Tutaj przyszedł do parku, ale ludzie zbytnio nie chcieli z nim rozmawiać, siedział wieczorem biedak sam i obcy, ale na szczęście znalazła się dobra duszyczka o imieniu Jacke Coastal, który nie bał się dziwaka z morza.![]() Tu pierwszy kontakt z Jackiem Coastalem ![]() Ron musiał się nieźle natrudzić, żeby zacząć tu życie bo ludzie się go bali, niektórzy nawet twierdzili, że to syreniec jakiś skazany na banicję za uprawianie czarów ![]() W knajpie jednak poznał kolejnego kolesia, który raczył otworzyć do niego mordkę, nazywał się bodajże Jeff Smith. Tutejszy polityk. Ogólnie ciężko tu się porozumiewać z tubylcami bo wszyscy mają gwiazdki popularności ![]() ![]() ![]() No i po kilku dniach dostał zaproszenie na imprezkę u Jacka. Zeszła się śmietanka polityczna, Barnacle Bay, tylko pani burmistrz zabrakło, gdzie tam ona będzie swój święty tyłek na jakieś półnagie męskie imprezy wozić ![]() ![]() ![]() Tak czy siak na tej imprezce wtyki pani burmistrz doniosły, że syreniec się zjawił i na następny dzień Ron miał już z nią umówione spotkanie... Ale pani Goldbeard strasznie się do niego migdaliła, widać, że stara ma na niego apetyt. ![]() A tak na prawdę to sobie pani burmistrz zrobiła z Rona posłańca i na następny dzień musiał zasuwać do rodziny Lai. Żył tam sobie z rodzicami młodziak, sportowiec szkolnej drużyny, kochany i uwielbiany, Jonah Lai. Ron musiał zdobyć jego sympatię, żeby poparł panią burmistrz w wyborach kolejnych, a jak on poprze to jego fani pójdą za nim i wygrana w kieszeni Ale był tam już pan gubernator, Morgan Inkbeard, który jest z partii przeciwnej i jest odwiecznym wrogiem pani burmistrz jak i całej jej rodziny. Co powiedział Morgan Ronowi? O tym następnym razem bo męczące jest takie ładowanie po kolei fotek na imageschack ![]() Tu Ron z panem gubernatorem: ![]() Funkcje tych simów nie są zmyślone jakby co To serio jest burmistrz i gubernator Barnacle Bay.
__________________
Zmieniłem nick z Absolem na Levkoni. Ostatnio edytowane przez Levkoni : 08.09.2011 - 23:31 |
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 6 (0 użytkownik(ów) i 6 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|