|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 16.02.2011
Skąd: Z Fantazjolandii
Wiek: 37
Płeć: Kobieta
Postów: 1,062
Reputacja: 10
|
swietne zdjecia ;D a ja wkoncu skonczylam chate i mam jeszcze zdjecia ze starego mieszkania
![]() "Jaaa chceee jeeeeesccc!...." ![]() "I to ma byc jedzenie?.....bleeee wolalabym cos lepszego" ![]() Steven wzial sie za nauke Hinaty - czas nauczyc sie szczebiotac;p ![]() Kaori opowiada starszakom historie o duchach uuuuuuuu > ![]() ![]() Chodzic Hinata takze potrafi dzieki tacie;p ![]() Wspolne odrabianie zadan domowych...Tomoya probowal sciagac od Amelii xD ![]() Hinata spiewa swojej zabawce ^^ ![]() Jak ja uwielbiam te przytulanki ^^ to takie slodkie ![]() "A kukuuu!" ![]() A Steven awansowal na "Drugiego pilota" mrrrr ten mundur xD ![]() Kaori uczy sie gotowac a Tomoya zajmuje sie mlodsza siostra. ![]() A Amelia narysowala swoj 1szy obraz. ![]() Wycieczka do parku - Amelia i Tomoya brykaja razem na jezdzcach ![]() ![]() Potem przyszla kolej na gre w klasy....Amelia byla lepsza od Tomoyi ![]() ![]() "Kapitanie melduje, ze na godz 12 pojawil sie wrog - nauczycielka z fizyki!" ![]() Rodzice takze przyszli do parku - Steven obserwuje rodzinke ![]() ![]() "Swietnie kochanie! Moze zostaniesz astronautka w przyszlosci" xD ![]() Rodzinny piknik w cieply wieczor <ale wkurzajace, ze jest tylko na 2 osoby....>
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 02.11.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 506
Reputacja: 10
|
Anie_1981 - Masz fajną rodzinkę. :]
3Eyvee - Hinata jest słodka ! Najlepsze z tym wrogiem xD :3 <..wróg - nauczycielka z fizyki!> Hahah. ^^
__________________
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 19.11.2011
Skąd: zTęCzOwEjDoLiNy
Płeć: Kobieta
Postów: 288
Reputacja: 10
|
Dalsze losy Steve'go Broke
Cześć to znowu ja,Steve. Nie wiem czy kogokolwiek zainteresowała moja historia,ale i tak będę o niej pisać bo...nudzi mi się ![]() Kolejny dzień w pracy mijał spokojnie,bo jak wcześniej wpomniałem w AP nic się nie dzieje nadzwyczajnego. Podrasowałem alarm(nie wiem po co) i samochów ( ponownie i tez nie wiem po co) a potem zajołem się grą w piłkarzyki w Villary. ![]() Nagle rozległ się alarm. Oczywiście napoczątku nikt niezareagował bo tak dawno nie słyszeliśmy dzwięku syreny,ze nie skojarzylismy o co chodzi. Gdy już do nas dotarło co się dzieje zaczeła się paniko: kto jedzie, gdzie się pali,gdzie jest cały sprzęt!? Oczywiście jako jedyny facet w remizie to ja musiałem jechac do pożaru. Wskoczyłem wiec do wozu i ruszyłem na miejsce tragedii.Pożar nie był duży i szybko się nim zajołem. Tłum panikował... ![]() ![]() Gdy było po wszystkim przyszła kolej na oklaski,serdeczne poklepywania...troche mnie to krępowało. Za dobrą pracy szefowa pozwoliła mi wczesniej wrócić do domu. Po drodze wdepnołem do siłowni by rozładować stres i zadbać o kondyche. ![]() ![]() ![]() Gdy wreszcie dotarłem umęczony do domu czekał na mnie niespodziewany gość. -Hej,nazywam się Ewa Umbrella i jestem z pisma "Wiejskie Plotki". Dzisiaj ujażmiłeś straszny żywioł,mógłbyś o tym opowiedzieć w wywiadzie?? Jedyne na co miałem w tej chwili ochote to łóżko,ale że dziewczyna była bardzo ładna scierpiałem i ztreściłem jej całe zdażenie (żywioł to troche za duże okreslenie jak na ten mały pożar) (cholernie szybko w AP roznoszą się informacje,nie zauwazyliście). Gdy panienka skończyła zadawac pytania strzeliła mi jeszcze sesje z Best by podkreślic jak to powiedziała "wrażliwosc bohatera macho"...ehm... ![]() ![]() Gdy sobie poszła (troche szkoda bo miałem nadzieje,że skusi sie na kawe) nareszcie mogłem zalegnąć w łóżku. Best też stwierdził,że to świetny pomysł i położył się obok.Kochany zwierzak. ![]() Rano po codziennym rytuale: prysznic,ząbki,sniadanko zanim jeszcze musiałem zbierac się do pracy odwiedził mnie kolejny ciekawy gość. U progu stała Honey Derell-gwiazdkowa osobistosc w AP,włascicielka jednej z większych chodowli koni. -Steve złociutki,co słychac,czemu się nie odzywasz? Bo się nie znamy?Bo ty jesteś kimś a ja nikim? chodziło mi po głowie,ale milczałem. -Steve,kochany wiesz,że jutro urządzam przyjecię,co nie? -Nie.... -Oj nie gadaj. Oczywiście mam nadzieję,że się zjawisz? Przyjęcie bez bohatera to jak ..to jak..tort bez wisienki,O! Wiec jutro,u mnie,punkt 20.Znasz adres.Ok ja zmykam,obowiązki czekają. Pa Cmokneła mnie w policzek i wsiadła do limuzyny. Limuzyny!!! Zamurowało mnie. Nie zostało mi nic innego jak oddac stary garnitur do prania. Ciekawe czy mole jeszcze go nie zjadły...
Ostatnio edytowane przez M3Lcik : 28.11.2011 - 14:44 |
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 2 (0 użytkownik(ów) i 2 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|