|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 19.11.2011
Skąd: zTęCzOwEjDoLiNy
Płeć: Kobieta
Postów: 288
Reputacja: 10
|
Eyvee -twoje historie i Simy są świętne,ale jednak zgadzam się z tobą-na FS się to nie nadaje...za szybko się wszystko u ciebie dzieję,mimoże ze czasami są sytuacje trzymające w napięciu. Zostań tu z nami
My cię doceniamy
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 04.03.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 47
Reputacja: 10
|
Ten sposób naprawdę OŻYWIA Sima. Najpierw, Sim - kucharz musi mieć maksymalną umiejętność gotowania, Owoc Życia i Rybę Śmierci. Później należy kupić w księgarni przepis na Ambrozję (a jest strasznie drogi - można się zdziwić, ile oni chcą za papier z nadrukowanymi literkami). Potem, należy kazać Simowi ugotować Ambrozję (można na obiad lub deser). Sim ją przygotuje i może spróbować zjeść - niech zje, o ile to jego chcemy wksrzesić. Jeśli nie, należy zostawić ambrozję dla Sima - ducha (można mu kazać zjeść) albo zostawić w pomieszczeniu, w którym się znajduje (zamiast czekania i patrzenia, czy łaskawie zje, czy nie [co jest trochę bez sensu - normalnie, nie zastanawiałby się ani sekundy] można go dodać do rodziny [należy mieć aktywny testingCheatsEnabled true], klikając na niego z Shiftem i wybierając opcję Dodaj do aktywnej rodziny. Potem, już tylko należy kazać mu zjeść posiłek). Sim uniesie się i ożyje, a w dodatku będzie miał przez tydzień pozytywny nastrójnik Boskie jedzenie.
Może to? Dodać do rodziny - wskrzesić. I lecieć z następnym. Zmieniłam zdanie. Nie chcę FS. Ono musi być dopięte na ostatni guzik, a to zajmuje trochę czasu. A ja lubię często czytać Twoje historie. |
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|