|
|
#26 |
|
Zarejestrowany: 05.08.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 1,159
Reputacja: 10
|
No to ja też opisze losy mojej ulubionej rodzinki, założycieli małego miasta Fallence... Jednak najpierw musimy przejść do sedna dalekiej historii, mam nadzieję, że was zaciekawi.
![]() Najpierw zaczęło się od koczowników, którzy uznali, że te ziemie będą idealne do hodowli zwierząt - tak powstała pierwsza osada, której przewodnikiem był Primarni. Legendy głosiły, że Primarni miał cztery żony - Prvni, Druhy, Tret, Ctvrty. Z każdą miał po dwoje dzieci. Osada rozrastała się, po śmierci Primarniego władzę przejął jego najstarszy syn - Wyhnanstvi, zaś reszta jego rodzeństwa udała się, aby podbić resztę ziem (tak powstały dzielnice miasta ). Ziemie były podbijane, a Wyhnanstvi u schyłku życia ogłosił się jako Jedinou Skutecnou, czyli jedynym sprawiedliwym - tę nazwę mieli odziedziczać mężczyźni z jego linii (dzieci, wnukowie i tak dalej). Co prawda nic nie szło gładko, dalsza rodzina (czyli prawnukowie wnuków rodzeństwa Primarniego, a także kuzynostwo, które u simów nie miały w ogóle znaczka rodziny) domagała się władzy. Dochodziło do krwawych walk na dzikich plażach, zdrad, pojawiali się także oszuści nieczystej krwi - obcy, którzy chcieli przejąć władzę! Wielka osada powoli przeistaczała się w wioskę - mury, handel i hierarchia miały być nienaruszalnymi i złotymi zasadami. Nadal jednak żyli w wierze, że Simki służą jedynie do rodzenia dzieci i dbania o mężczyzn ( ). To obalił Posel (pierwszy mężczyzna z 7 pokolenia linii Wyhnanstviego) - nadał swojej jedynej partnerce tytuł Manzelka. Ulozene po śmierci męża jako pierwsza Simka przejęła władzę, czyli była teraz Jedinou Skutecnou Manzelka (jedyna sprawiedliwa żona - wszystkie imiona i tytłu są z czeskiego xD). Ulozene była sprawiedliwa i za jej panowania w wiosce nie dochodziło do zdrad. Pod koniec życia nadała wiosce nazwę Fallence - co miało oznaczać: zbawienie, miłość i braterstwo. Niestety zmarła bezdzietnie (a szkoda, bo była to moja ulubiona simka, naprawdę śliczna!) i wtedy zaczął sie chaos - wszyscy chcieli mieć władzę. Fallence żyło pod strachem. Po krwawych walkach (a tak na serio pozabijałam dużo simów, bo nie panowałam nad rozrostem drzewa :/) rękę nad wioską przejął Narodil se zit (urodzony do życia), jakiś praprapra(...)wnuk Primarniego. On jednak nie ciagnął do reputacji, marzył, aby przybywający do Fallence Simowie a także inne rodziny wiedzieli jak sie czyta, pisze itp. Podróżował, nauczał i obdarowywał - pobudził wioskę umysłowo. Jedynym czego nie mógł się oprzeć to piękne kobiety - gdzieś tam w Fallence na cmentarzach leżą dzieci z jego romansów. Kiedy się zestarzał pojął za żonę kobietę ze strony Ulozeny, Savage. Zdążyła urodzić mu parkę - Obeznamen i Wise. Na dzien dzisiejszy gram tą dwójką.
__________________
PRZEPRASZAM, ŻE NIC NIE PISZĘ. PRZYSSAŁAM SIĘ DO MONITORA. |
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|