|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 13.04.2011
Skąd: Białystok
Wiek: 29
Płeć: Kobieta
Postów: 353
Reputacja: 10
|
Dla mnie domek piękny. Nie umiem zbytnio przy oglądaniu zwracać uwagi na szczegóły, więc jedyne co mi nie odpowiada, to właśnie te alarmy i kafelki w łazience. Nie, że źle dobrane, tylko po prostu mi się niezbyt podobają (kaprys)
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 09.12.2008
Skąd: moje własne Idaho
Płeć: Kobieta
Postów: 1,035
Reputacja: 11
|
Z zewnątrz domek prezentuje się bardzo dobrze, przypomina mi trochę taki amerykański styl, tylko jak dla mnie zdecydowanie za mało okien! Ogrodzenie troszkę zbyt ciemne w tej kompozycji, za bardzo rzuca się w oczy.
Ogród jest śliczny i bardzo zachęcający, można tam na pewno cudownie wypocząć po stresującym dniu. Jest taki swojski, bardzo mi się podoba. Ale teraz tak: Kuchnia/przedpokój: niestety to miejsce podoba mi się najmniej. To pomieszczenie jest tak ogromne, że mam wrażenie, iż odbijałoby się w nim echo. Ciężko zrobić coś przytulnego w tak dużym wnętrzu. Kuchnia zupełnie nie ma okien, to dla mnie ogromny minus, nie wyobrażam sobie funkcjonować wiecznie przy sztucznym świetle (u mnie w domu kuchnia to najważniejsze pomieszczenie w całym domu, zawsze przesiaduje tam cała rodzina, chętniej niż w salonie, nie, nie, okna być muszą i basta! Poza tym, jak to tak, nie podejrzeć od czasu do czasu sąsiada, czy nie zerknąć, kto spaceruje ulicą? . Nie jestem przekonana, czy tapeta to dobre rozwiązanie w kuchni, na pewno niepraktyczne, bo ciężkie do utrzymania w czystości. Ale ogólnie bardzo mi się ona podoba, jest oryginalna i ma ciekawy wzór. Jadalnia jest po prostu poprawna, bez żadnych zbędnych ozdób, ale przez to troszkę pusta. Dwa alarmy w przedpokoju to, jak już zostało wspomniane, przesada. Ogólnie całe to pomieszczenie jest takie... zimne, a to wrażenie pogłębiają jeszcze te płytki na podłodze. Salon: bardzo, bardzo duże "NIE" mówię temu dziwnemu łukowi. Proszę, nie obraź się, ale jak dla mnie jest okropny! Jest za szeroki, ma jakiś niezidentyfikowany kształt, brzydko się łączy i psuje mi całą przyjemność oglądania domu. Poza tym przez niego czułabym się odarta z prywatności, bo odsłania cały salon, w którym może chciałabym się schować, by odpocząć, a widać by mnie było i z przedpokoju, i z kuchni, i z jadalni... Wiesz, no taki brak swojego kąta, wszystko na wierzchu... Poza tym dodatkowo powiększa zdecydowanie zbyt duży korytarz. Sam salon jest bardzo fajny, panuje miła kolorystyka, ale jest taki jakiś... pusty. Wszystkie meble ścisnąłeś w jednym miejscu, a dookoła tyle wolnej przestrzeni. I zdecydowanie rzuciłabym tam jakiś dywan, aż się prosi, by go dać. Bardzo podoba mi się ta wnęka w ścianie, oświetlona przez dwa halogeny, ale nie bardzo mogę zidentyfikować, co Ty tam umieściłeś; brakuje mi zbliżenia tego miejsca. Ale intryguje mnie i podoba mi się.Gabinet: wygląda trochę jak pokój dziecinny, to przez te tapety z sówkami (które same w sobie są słodkie ). Zbyt małe biurko, aby rozłożyć się z różnymi klamotami potrzebnymi do pracy (jakieś ołówki, papiery, zeszyty, czy coś w ten deseń). Gabinet to z założenia pokój do pracy, więc trochę mi tego brakuje, tak samo jak jakiejś drukarki czy skanera. No i te drzwi tarasowe... Powinny być w salonie, a nie w gabinecie. Wyobraź sobie te wędrówki rodziny do ogrodu i z powrotem (a to do łazienki, a to do kuchni itp., itd.), podczas gdy Ty skupiasz się na pisaniu jakiejś ważnej pracy. Ja nie mogłabym tak pracować, o skupieniu nie ma mowy.Łazienka: nie podoba mi się wzór płytek i ta podłoga średnio się z nimi komponuje. Szkoda, że zrezygnowałeś z płytek w połowie pomieszczenia, wokół umywalki też się dzieją różne dziwne rzeczy i można zachlapać ścianę. Kaczka na obrazie jakaś taka... dziecinna. Średnio mi pasuje do wnętrza. Za to fajne jest lustro i umywalka.Sypialnia: najlepsze pomieszczenie w domu, nie czepiam się niczego. Zaje...fajna lustrzana szafa (moje marzenie w realu). Plus za telewizor; nie trzeba dreptać do salonu (boso po tych zimnych, kamiennych płytkach!) w razie trudności z zaśnięciem. Jest tam przytulnie i jakoś tak... bezpiecznie. Przyjemne kolory ścian. Jest po prostu świetnie. Ogólnie projekt nie jest zły. Największe (moim zdaniem) minusy to zbyt duży przedpokój, brak okien w kuchni i ten łuk. Reszta to tylko kwestia różnych gustów, a jak widać, nasze jakoś nie bardzo się komponują. ![]() Moja ocena 7/10. Ostatnio edytowane przez Malin : 02.03.2012 - 14:03 |
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 16.12.2010
Skąd: Poznań
Wiek: 34
Płeć: Kobieta
Postów: 427
Reputacja: 10
|
No więc tak...
Bryła jest niezła. Podoba mi się, jak została zbudowana, ale zmieniłabym jej kolory. Nie przekonuje mnie połączenie brązowych kamieni i szarego dachu. W dodatku, dlaczego ten garaż jest odgrodzony od reszty domu? Wygląda, jakby stał na oddzielnej parceli. Ale za ro ogródek jest moim zdaniem przeuroczy ![]() Kuchnia... Nie sądzisz, że trochę tam za pusto? Kuchnia jest zdecydowanie za duża. Nie podobają mi się też kafelki i tapeta w kwiatki. Nijak nie pasuje to do jednego z moich ulubionych zestawów kuchennych Co do braku okien w kuchni, to ja akurat nie mam zastrzeżeń. Ja też nie mam okien w kuchni i nie przeszkadza mi to w przygotowywaniu obiadu, więc uważam, że simom także nie będzie to sprawiało problemu.Salon jest ok. Też lubię tą lampę, fajnie wygląda przy takim układzie mebli i też często to wykorzystuję. Za to absolutnie nie podoba mi się drzewo na ścianie i ten paskudny łuk. To samo w gabinecie. To pomieszczenie podoba mi się najmniej. Strasznie tam pusto, dziecinna tapeta, brzydka podłoga, maleńkie biureczko, na którym nic nie można zrobić. Ogromny minus za ten pokój. Ale łazienka jest już lepsza. W zasadzie jedyne, co mi się w niej nie podoba to kafelki na ścianach i podłodze. Sypialnia jest super Strasznie podoba mi się tapeta przy szafie Usunęłabym tylko czarno-białe obrazy znad łóżka.Ogólna moja ocena to 6,5/10. Ten domek nie jest szczytem moich marzeń, ale niektóre szczegóły są naprawdę fajne. |
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|