|
|
|
|
#1 |
|
Administrator
Zarejestrowany: 17.01.2006
Skąd: z kabiny F-14 Tomcat
Płeć: Kobieta
Postów: 3,864
Reputacja: 15
|
Jak zwykle docieram nieco po czasie... Ale jestem
!Odcinek super, zdjęcia piękne a to, że czasem coś na nich może nie pasować, mi nie przeszkadza .Lubię Shuna, zawsze lubiłam . Matka wiedziała, kiedy się wtrącić .Czekam na kolejny odcinek !
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 17.06.2008
Płeć: Kobieta
Postów: 119
Reputacja: 10
|
Ach, cóż ja mogę rzec... Nie chce mi się słodzić, słów mi brakuje na wyrażenie zachwytu
Po prostu wiedz, że śledzę, czytam, podziwiam!No, to by było na tyle
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 09.12.2008
Skąd: moje własne Idaho
Płeć: Kobieta
Postów: 1,035
Reputacja: 11
|
Ja ciągle mam dziwne wrażenie, że Mark ma jakiś związek z tymi napadami. :> Jestem strasznie ciekawa, co ukrywa matka Sanae, chyba nieźle musiała narozrabiać, że Mark aż tak pragnie zemsty...
Odcinek trzymający w napięciu od początku do końca, najpierw nie wiadomo, czy Mark nie skrzywdzi Alice, a później zastanawianie się, czy ten nieznajomy dopadnie Sanae czy Shuna... Dwa razy odetchnęłam z ulgą i dwa razy się wzdrygałam (przy pierwszym postoju Sanae i potem pod domem). Końcowa scena nie przypadła mi do gustu, bo ja tu czekam na smaczki z kim innym w roli głównej. :P Odebrałam to wręcz jak zdradę xD (no wiem, wiem, przecież się jeszcze nawet nie znają, no ale tak już mam :P ), więc w sumie to wdzięczna jestem matce chłopaka za to wtargnięcie w odpowiedniej chwili. ;) Fajny odcinek, taki dynamiczny, trochę w klimacie thrillera, bardzo mi się podobał, tylko znowu... zdecydowanie za krótki! Oczywiście czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością. :) |
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|