|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
eyvee, kocham czytac twoje historie
![]() myrtek, historia Alice jest świetna XD <lezy> no ale do rzeczy: wreszcie sie przemogłam i wstawiam historię mojej rodziny : D Rodzina Clark ![]() Alice mieszka już całkiem długo (6 simowych tygodni) w Apaloosa Plains. Jest pogodną, wesołą simką. Zna dużo osób w mieście, ale przyjaźni się tylko z najwyżej trzema, w tym swoją najlepszą przyjaciółką, Aoulette Ptak. ![]() Wprowadziła się do małego domku z łazienką, sypialnią i kuchnio-jadalnio-salonem razem ze swoim wiernym psiskiem, Alexem, dzielnym poszukiwaczem skarbów : D.. ![]() który śpi razem z nią C: (niekoniecznie śniąc o tym samym...).... ![]() ...z Anabell, ciekawską klaczą i zdobywczynią wielu, a może niewielu pucharów, która tak jak swoja pani kocha długie przejażdżki... ![]() ![]() ...oraz z córką Anabell i Bobo Konia, pięknego, dumnego jednorożca, Elffy, która nie odstępuje mamy na krok 8D ![]() Anabell i Bobo poznali się wcześnie, udało im się zaprzyjaźnić ( swoją drogą "rozmawiali" o baardzo ciekawych rzeczach >D ), a później wszystko potoczyło się samo, pani Belli zaadoptowała jednorożca, no i...ten tego :3 No ale niestey, Alice widząc, jak jednorożec się męczy na jej ciasnym podwórku, wypuściła go do dziczy 8( ![]() Ali nie lubi ciężkiej pracy w biurach, dlatego przeszła na samozatrudnienie jako ogrodniczka, co bardzo pasuje jej zwierzakom, bo podjadają pani jabłka i marchewki : S ![]() Pewnego dnia usłyszała w mieście, że do miasta wprowadziła się nowa rodzina, co zdarzało się rzadko. Zaintrygowana poszła pod adres, w którym mieli mieszkać nowi sąsiedzi, zapukała i bardzo się zdziwiła. W drzwiach stał jej kolega z liceum, Jack. Alice przyjaźniła się z nim w szkole, jednak po jej wyjeździe do AP kontakty się urwały. Jack zaprosił dziewczynę do środka swojego nie do końca umeblowanego domu, zaparzył herbatę i pogadali sobie jak serdeczni przyjaciele. Wkrótce okazało się, że Jack przyjechał do takiego spokojnego miasta, by odpocząć od zgiełku w Sunset Valley. No i "przy okazji" zobaczyć się z Alice. ![]() Jednak jak wiadomo, psy mają bardzo dobry węch...W szczególności Alex, który już po chwili, razem z całą gromadką stał przed domem Jacka i drapał w drzwi. Kiedy obydwoje wyszli, w odpowiedzi na pytające spojrzenie Jacka, Alice zaproponowała spacer. Oczywiście, razem z zwierzakami... + BONUS ![]() Namnożyło mi się strasznie dużo gnomów ogródku, sama nie wiem skąd ![]() ![]() A tu Bobo z Alice. Prawda, że pięknie razem wyglądali? =( dzięki za uwagę, bo trochę tego wyszło...= D |
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|