|
|
|
|
#1 | |
|
Zarejestrowany: 09.12.2008
Skąd: moje własne Idaho
Płeć: Kobieta
Postów: 1,035
Reputacja: 11
|
Cytat:
On tak z wiekiem się zmniejszał, za jej młodych lat był bardziej naturalny, teraz jest strasznie dziwny, ale już się przyzwyczaiłam. ![]() Vipero, no ten pierwszy ślub jakoś tak wyszedł po drodze, bo miałam trochę inne plany, niż dożywocie z blondynem ![]() Dziękuję za wszystkie komentarze! ![]() ______________________________ Czas leci, a sielanka u Belafonte'ów trwa niezmiennie. Senna i David są wyjątkowo zgodnym małżeństwem. Mimo upływu czasu żar miłości w nich nie wygasa, a wręcz przeciwnie. David adoruje żonę na każdym kroku i codziennie ma dla niej jakąś miłą niespodziankę - a to bukiet kwiatów, to zaproszenie na kolację we dwoje, czasem buziak tak zupełnie z zaskoczenia. Są dla siebie stworzeni. ![]() Bardzo lubią wspólne rodzinne śniadania, gdyż tak naprawdę tylko wtedy mogą pobyć ze sobą razem. Senna pracuje w godzinach wieczornych, David często awansuje i ciągle zmieniają mu się godziny pracy - nigdy nie wie, kiedy tak naprawdę będzie miał spokojny jakiś wieczór. Rzadki wspólny kontakt ma swoje konsekwencje - czasem są zaskoczeni, czego w szkole uczy się ich syn, Nathaniel. ![]() Jako że David jest raczej kiepskim kucharzem, ustalili, że Senna będzie gotować posiłki po powrocie z pracy, a reszta będzie je tylko podgrzewać. Dzieci rosną, jak na drożdżach. Przyszedł czas na urodziny Margit! ![]() ![]() Tatuś jest przeszczęśliwy i kompletnie oszalał na punkcie swojej córki. Stała się jego oczkiem w głowie i zazdrośnie strzeże jej przed zbyt natarczywym towarzystwem innych osób Sam nauczył ją mówić, korzystać z toalety i chodzić.![]() Rodzeństwo bardzo się kocha. Często okazują sobie czułość, gdy rodzice pracują i nie mogą ich rozpieszczać. ![]() Marzeniem Senny było, aby Nathaniel dostał się do prywatnej szkoły. Postanowiła zaprosić na obiad dyrektora i trochę mu się podlizać. Niestety, pech chciał, że dostała pilne wezwanie z pracy (jakaś rozhisteryzowana kobieta błagała, by Senna skontaktowała się z jej zmarłym mężem, w celu ustalenia imienia dla jej piętnastego kota). Chcąc, nie chcąc, musiała jechać, więc spotkanie z dyrektorem spadło na Davida. Benedykt Szeregowiec przybywa! ![]() Prawdę mówiąc, David liczył tylko na cud. Szczytem jego możliwości kulinarnych było spaghetti ze słoika, w domu burdel na kółkach, a w dodatku kupa dziwnych gości z ulicy plus niańka - jednym słowem katastrofa. ![]() Ale David nie byłby Davidem, gdyby nie udało mu się oczarować dyrektora Szeregowca! Jednym, jedynym punktem w ostatnich sekundach wizyty, udało się przekonać tego snoba (co za emocje!) i Nathaniel rozpoczął naukę w elitarnej szkole. ![]() Szkoda tylko, że nie był to szczyt marzeń samego zainteresowanego... Nathaniel nadal nienawidzi się uczyć i przynosi kiepskie oceny. ![]() Zbliżały się kolejne urodziny dzieci. Tym razem obchodzili je dzień po dniu. Najpierw Nathaniel! ![]() Słit focia w kiblu! xD (musiałam to dodać!) ![]() Ale tak poważnie - całkiem niezłe z niego ciacho. I od razu przeszedł do konkretów ![]() ![]() Dzień później, świeczki zdmuchiwała mała Margit! ![]() No cóż, przynajmniej nie jest tak paskudna, jak Senna w jej wieku ![]() Wyrosła na strasznego kujona. Oczywiście jest prymuską, świadectwo z czerwonym paskiem to dla niej codzienność, a dodatkowo ciągle dostaje od dziadków jakieś dodatkowe kieszonkowe za dobre oceny. Całe dnie się uczy, a jedyną jej rozrywką jest (tak dla odmiany ;p) czytanie książek. Telewizor uważa za zło konieczne, a komputer służy jej wyłącznie do nauki. ![]() Nadeszła jesień i Senna zabrała się za porządkowanie ogrodu. Akurat to nie jest jej ulubionym hobby, ale mus to mus. ![]() W międzyczasie obudził się Kane i zaczął urzędować nocami na parceli. Szczególnie upodobał sobie włączanie radia kiedy wszyscy śpią, co doprowadza do obłędu mieszkańców, no i oczywiście mnie. Rozważają telefon do egzorcysty, żeby pozbyć się tego koszmaru. ![]() Tymczasem Nathaniel zaczął sprawiać kłopoty wychowawcze ;p Już pomijając jego totalną olewkę w sprawie szkoły i prac domowych, znalazł sobie jakieś podejrzane męty za towarzystwo i zaczął pić! Nieraz Senna znajdowała go z samego rana kompletnie pijanego po całonocnej imprezie, śpiącego na ławce przed domem. Oczywiście nie było mowy o pójściu do szkoły w takim stanie... ![]() Kiedyś wrócił o 3 nad ranem, podchmielony, włączył muzykę na cały regulator i zaczął tańczyć po całym domu. ![]() David miał dość. Starał się nie wtrącać zbytnio w życie Nathaniela, gdyż nie był on jego rodzonym synem (czego młody nie omieszkał mu przypomnieć przy każdej drobniejszej kłótni), ale teraz przebrała się miarka. Zrobił Natowi karczemną awanturę i dał mu szlaban na wychodzenie z domu na czas nieokreślony. Nathaniel się wściekł. Wykrzyczał, że David nie ma prawa mu niczego zabraniać, że ma go gdzieś i będzie robił, co chce. Zamknął się w pokoju i długo z niego nie wychodził. Następnego dnia postanowił uciec z domu! ![]() Gdy David się zorientował, że młody uciekł, załamał się. Obwiniał siebie o całą tę sytuację. Żałował, że zwrócił Natowi uwagę i że tak go ponosło w tej awanturze. Zastanawiał się również, co powie żonie, która była w pracy i niedługo miała wrócić. ![]() Senna wpadła w histerię. Nie wiedziała, co robi. Biegała jak obłąkana po podwórku, wołając syna. W końcu drżącymi rękami wykręciła numer na policję i wrzeszcząc, zgłosiła zaginięcie dziecka. ![]() Kilka godzin później pod dom zajechał radiowóz. Rodzice byli bardzo zdenerwowani, nie wiedzieli, jakich wieści się spodziewać. Na szczęście z auta wysiadł cały i zdrowy Nathaniel. Senna od razu wybiegła z domu, aby przywitać się z synem. ![]() Szlochając, zaczęła go ściskać i przepraszać w imieniu ojca, prosić, aby nigdy więcej nie uciekał z domu. Nat przytulił się do matki i obiecał poprawę. ![]() ________________________________ Na dziś wystarczy ;p |
|
|
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|