|
|
#11 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Bardzo przepraszam, że tak późno jednak byłam na wakacjach gdzie miałam internet, ale nie miałam gry (za słaby lapek ; /). Tak, więc bez dłuższych wstępów zapraszam do czytania.
![]() http://img39.imageshack.us/img39/6796/screenshot2ft.jpg ![]() Carly urodziła w szpitalu śliczną córeczkę którą nazwała Elie. Oczywiście jej męża nie było przy porodzie. ![]() Mijały już 2 tygodnie odkąd pan domu wyszedł i nie wrócił. Carly postanowiła nająć prywatnego detektywa. [IMG=http://img402.imageshack.us/img402/6339/screenshot9e.jpg][/IMG] [IMG=http://img406.imageshack.us/img406/9871/screenshot10rb.jpg][/IMG] Abigail Marson skradała się za nim od klubu do klubu oraz podsłuchiwała go na każdym kroku. ![]() - Tylko ciebie kocham! – Krzyczał Lionel. – Ona pomaga mi tylko zarobić. Nie wiem czy już urodziła. Zresztą gówno mnie to obchodzi. Abigail nagrała całą rozmowę. ![]() Przyszedł czas na rozmowę z młodą mamą. Usiadły przy stole w jadalni i pani detektyw pokazała jej zdjęcia i nagrania. http://img20.imageshack.us/img20/301...enshot18rv.jpg http://img443.imageshack.us/img443/6...eenshot19w.jpg http://img35.imageshack.us/img35/354...enshot21wt.jpg - Kręcił się głównie w gronie prostytutek. Wydał majątek na hotele. Ale cóż sypiały tam nie tylko one. Często na noc zostawała niejaka Monica Brose. – Oznajmiła ze spokojem Abigail. - To jego menagerka. Nie podejrzewam aby coś ich łączyło. – wyjąkała Carly. ![]() ![]() ![]() - Pewnego dnia wybrał się do swojego rzekomego przyjaciela Lee Bai. – Kontynuowała detektyw. –Lionel był tak pijany że zaczął się przystawiać do jego żony Sonko. Jednak ona nie protestowała. Urażony mąż Sonko ze złości go ugryzł i chyba wiemy jak to się skończyło. ![]() ![]() - Wyprowadzony z równowagi Lee wyciągnął go na dwór jednak został pobity prawie że na śmierć. Pomoc została mu udzielona. Sonko uciekła z domu razem z Lionelem i niestety nie wiem gdzie teraz przebywają. – Zakończyła streszczenie Abigail. http://img27.imageshack.us/img27/101...enshot38rj.jpg http://img267.imageshack.us/img267/7...enshot35ka.jpg http://img215.imageshack.us/img215/4...eenshot37h.jpg http://img96.imageshack.us/img96/445...enshot39gr.jpg ![]() ![]() Parę dni później Elie miała swoje urodziny. Matka z córką świetnie bawiły się we dwie. Jednak obie też były strasznie smutne z powodu braku Lionela. [IMG=http://img209.imageshack.us/img209/4671/screenshot41u.jpg][/IMG] ![]() Aby się czymś zająć mamusia nauczyła Elie chodzić i mówić. http://img28.imageshack.us/img28/2142/screenshot46t.jpg Nadszedł dzień gdy Carly była zmuszona wrócić do pracy. Zadzwoniła po opiekuna i wyszła do pracy. ![]() Wróciwszy z pracy zabrała swoją pociechę na spacer. Obie były strasznie smutne gdyż Lionel dalej nie wracał. - A może już nigdy nie wróci? – Zastanawiała się załamana Carly. Przechodząc obok klubu z karaoke Carly zauważyła znajomą sylwetkę! Weszła do środka jednak to co zobaczyła przeszło jej oczekiwania. ![]() - Jak ty do cholery wyglądasz!?- zaczęła krzyczeć. [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3244/screenshot53d.jpg[/IMG - Spokojnie. To nie tak jak się wydaje. Pójdźmy porozmawiać w inne miejsce. Na górze jest pokój matki z dzieckiem. ![]() - Mam iść gdzieś z tobą?! OSZALAŁEŚ?! http://img215.imageshack.us/img215/6...enshot55cj.jpg - GDZIE BYŁEŚ PRZEZ CAŁY TEM CZAS! – krzyczała. – URODZIŁAM CI CÓRKĘ A TY JĄ WIDZISZ PO RAZ PIERWSZY CAŁY BRUDNY I PIJANY! http://img225.imageshack.us/img225/5...eenshot57f.jpg ![]() - Bardzo Cię przepraszam. Nie miało tak być. – powiedział i próbował ją przytulić jednak Carly się nie dała. - Chodźmy już do tego durnego pokoju. Przez ciebie mała płacze. ![]() Carly usadowiła swoją latorośl w foteliku i bawiąc się kosmykiem włosów pogłaskała ją po główce. ![]() ![]() Zdenerwowana przycupnęła na kanapie a ten baran znów chciał ją objąć. ![]() Zerwała się na równe nogi. - Nawet nie próbuj. – Warknęła. http://img140.imageshack.us/img140/4...eenshot64o.jpg Lionel złożył ręce i Carly myślała że chce ją przeprosi szczerze jednak on poprosił o chwileczkę przerwy bo musiał się przebrać na występ który ma za pół godziny. http://img812.imageshack.us/img812/1...enshot65xv.jpg - Jaja sobie robisz. – Powiedziała jak wrócił. ![]() - Z naszym związkiem koniec. Kapujesz? KONIEC! – Wykrzyczała. ![]() - Nawet nie próbuj zaprzeczać. – warknęła. http://img809.imageshack.us/img809/5...eenshot69r.jpg Lionel zrobił smutną minkę i wyszedł z klubu. ![]() Carly wróciła do domu i starała się nakarmić Elie. Mała jednak wszystko wyrzuciła na podłogę. Zdenerwowana zaczęła sprzątać. ![]() W tej chwili wrócił Lionel. ![]() - O widzę że przyprowadziłeś jakąś *****ę do domu. – Prychnęła Carly. - To jest Sonko i radzę ci się przyzwyczaić że to ona będzie tu panią domu. Chyba nie chcesz stąd wylecieć na zbity ryj. ![]() - Kochanieeeee. – zapiała Sonko. – Mogę zrobić z nią to co obiecałeś? - Jasne skarbie. ![]() ![]() ![]() ![]() Sonko rzuciła się na nią i ugryzła ją w ramie. Świat Carly zawirował i wiedziała że już nigdy nie będzie taka sama… C.D.N. Mam nadzieję że się podobało
Ostatnio edytowane przez Kędziorek : 19.05.2014 - 16:46 |
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|