|
|
#25 |
|
Zarejestrowany: 15.09.2010
Skąd: Rypin
Wiek: 30
Płeć: Kobieta
Postów: 36
Reputacja: 10
|
Bez zbędnych wstępów...
Rodzina Colins Odc. 3 Od czasu gdy Joanne dostała wymarzoną pracę, ciągle miała coraz niebezpieczniejsze akcje i bardzo mało czsu spędzała w domu, a jeśli już w nim była to i tak miała pełne ręce roboty. ![]() ![]() ![]() Pewnego ranka, gdy Joanne była w trakcie jedzenia śniadania zadzwonił dzwonek. Dziewczyna poszła otworzyć. -Co ty tu...?- powiedziała zdziwiona kiedy w progu zobaczyła Gabriela. -Przyszedłem w odwiedziny, ostatnio mnie zapraszałaś pamiętasz? odpowiedział chłopak z uśmiechem. -Och, no tak. Całkiem wyleciało mi z głowy. Tylko, że... ja zaraz wychodzę do pracy. -O której kończysz? -O 17. -Świetnie w takim razie będę czekać pod remizą a potem zabieram cię na spacer. Joanne dokończyła śniadanie, przebrała się, a później Gabriel odprowadził ją do pracy. Szli razem w stronę remizy. Tym razem rozmowa o wiele bardziej się kleiła. -Do zobaczenia.- powiedział chłopak kiedy byli już pod głównym wejściem. ![]() ![]() Po sokńczonej pracy, Joanne wzięła szybki prysznic. Przed wejściem czekał już na nią Gabriel. Chodzili bez sensu po mieście i rozmawiali, aż w końcu dotarli do parku gdzie trochę odpoczęli. Posiedzieli z jakąś godzinkę, a później Gabriel odprowadził Joanne. -Fajnie było. Mam nadzieję, że jeszcze to powtórzymy.- powiedział chłopak i pożegnał się z Joanne. ![]() ![]() ![]() Dziewczyna zdążyła zamknąć drzwi i usłyszała kolejny dzwonek. Była przekonana, że Gabriel czegoś zapomniał. Tymczasem w drzwiach zobaczyła Adama. -Cześć, to znowu ja. Przepraszam, że tak ciągle cię nachodzę. Ale... pękły mi rury i zalało mój dom, hydraulik będzie dopiero jutro rano, a ja nie mam gdzie się podziać...-pośpiesznie zaczął chłopak. Dziewczyna była trochę zdziwiona, ale miała dobry dzień, więc postanowiła, że tym razem się nad nim zlituje, w końcu ostatnim razem dość ostro go potraktowała. -Mam jeden wolny pokój, więc zapraszam. -Serio?- widać było, że Adam był na prawdę zdzwiony, w końcu weszli do środka. ![]() ![]() Joanne przygotowała kolację. Później oglądali wiadomości, ale ostatecznie skończyło się na wygłupach i bitwie na poduszki. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() W końcu kiedy oboje byli już bardzo zmęczeni usnęli. Następnego dnia Joanne obudziło brzdąkanie naczyń, ubrała się i poszła do kuchni. Na stole czekało już śniadanie. -Adam, nie trzeba było... -Daj spokój, chyba tylko tak mogę się odwdzięczyć za nocleg. I oboje przystąpili do konsumpcji. ![]() Do Adama przyjechał hydraulik, więc musiał już iść do domu. Joanne zaczęła zmywać naczynia i w tym momencie zadzwonił telefon. -Tak, słucham? -Cześć. Tu Gabriel, dasz się zaprosić dzisiaj na kolację? -Hm, w sumie czemu nie... -Dobrze, w takim razie bądź gotowa około 18, wpadnę po Ciebie. -Super, do zobaczenia. ![]() Joanne chciała zrobić na Gabrielu dobre wrażenie, niestety zawartość jej szafy była dość uboga i dziewczyna odwiedziła miejscowego stylistę. Efekt końcowy nie spodobał się Joanne, gdyż nie preferowała sukienek. Ale w końcu czego sie nie robi dla przystojnego bruneta? ![]() ![]() ![]() O 18 przyjechał Gabriel. -Pieknie wyglądasz - powiedział na przywitanie, po czym wyciągnął zza pleców bukiet czerwonych róż i wręczył go Joanne. Później zabrał ją na kolację do restauracji. ![]() ![]() Po kolacji odprowadził dziewczynę do domu, ale przed pożegnaniem Gabriel zaproponował wspólne oglądanie gwiazd, zaczęło się niewinnie. Później jednak stał sie troche śmielszy, złapał dziewczynę za rękę i przyciągnął do siebie. ![]() ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez Extasy95 : 06.08.2012 - 15:57 |
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|