|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 25.08.2012
Płeć: Mężczyzna
Postów: 57
Reputacja: 10
|
Czas na mnie
Na początek stworzyłem wszystkie cztery stwory odpadł wampir chociaż może w przyszłości pogram, wkurzyło mnie to że trzeba prosić o napicie się krwi pozostała trójeczka była taka sobie Najbardziej podoba mi się wilkołak Szybko się znudziłem więc stworzyłem nową rodzinkę Wilkołaka i Czarodziejkę ![]() Także po pewnym czasie się znudziłem ale to dlatego że się zapędziłem i od razu 2 dzieci Następnie stworzyłem Wilkołaka który poślubił wróżkę (najpierw była człowiekiem) (Nrass) Stworzyłem nowy domek w stylu nowoczesnym (może kiedyś wrzucę zdjęcia) Wilkołak jest bardzo fajny (ściągnąłem nowe skiny) Gra jest fajna warta polecenia tylko wkurza mnie to że nie da się stworzyć np. Wilkołako-czarodzieja
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Supermoderator
Zarejestrowany: 15.03.2012
Skąd: Mój pokój.
Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Postów: 3,269
Reputacja: 27
|
Mi osobiście dodatek się podoba, chociaż to może dlatego, że uwielbiam takie mistyczne postacie, mimo iż są bardziej ograniczone niż się spodziewałam. Grałam już wróżką i czarodziejem, teraz mam wampirzycę i czarodzieja. Zawsze staram się mieć aktywną różdżkę w rodzinie, bo są dobrzy do odganiania zombie, gdy nie ma się edycji limitowanej. Zastanawiam się, czy tylko u mnie tak jest, że gdy zombie atakuje mojego sima to mój sim albo krzyczy z przerażenia albo go wyśmiewa, zombie łapie się wtedy za głowę i na tym atak się kończy
Trochę mnie to denerwuje bo chciałabym zobaczyć te stwory w akcji.. Poza tym, kiedy sprzedawca w komisie albo w sklepie z eliksirami jest zombie i jest przemieniony w dzień (co ostatnio zdarza się nagminnie, nawet podczas nowiu) to nie mogę nic kupić dopóki nie umówię się z nim prywatnie poza sklepem i nie uzdrowię Co do Kościldy to odnoszę wrażenie, że kolor jej kubraczka zależy od koloru jej trumny, chociaż to tylko teoria. Okolica mi się podoba, widać że domy są o wiele bardziej dopracowane i o niebo lepiej umeblowane niż w poprzednich dodatkach. Ciuszki też są niczego sobie. Irytujące są trochę interakcje z wilkołakami, typu podrap po brzuchu i takie tam. Myślałam, że będą traktowane jak potworki, które nie mogą zapanować nad swoimi instynktami, a nie jak salonowe pieski. To tyle jeśli chodzi o mnie, i tak się rozpisałam
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|