|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 19.07.2011
Skąd: z Afganistanu
Płeć: Kobieta
Postów: 698
Reputacja: 10
|
Parsknęłam śmiechem, kiedy mężczyzna sięgnął po butelkę i bez pytania nalał sobie alkoholu do kieliszka. Z każdą chwilą wydawał się coraz bardziej intrygujący.
- Ależ oczywiście, możesz korzystać z zasobów baru bez ograniczeń - zaśmiałam się. - Masz szczęście, że jestem właścicielem, a ty masz interesujące poglądy, bo inaczej musiałbyś za to wszystko zapłacić. No ale do rzeczy. Rzeczywiście to morderstwo jest dziwne, kto by chciał mordowac studenta bez grosza przy duszy? To na pewno miało związek z powikłanymi układami mafii. Zgadzam się z tym, ze wróżka to za bardzo banalne wyjście. Ale skoro nie Don, to kto? |
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 04.07.2011
Skąd: Warszawa
Wiek: 14
Płeć: Mężczyzna
Postów: 451
Reputacja: 10
|
-Sądzę że Dona mogę spokojnie wykluczyć. Mało jeszcze widziałem w tym mieście, ale... Widzisz tą kobietę obok nas?- wyszeptałem- Poznałem ją dzisiaj, była w towarzystwie takiego dziwnego mężczyzny. Występowałem kiedyś jako dziennikarz w telewizji. Zobaczył mnie i byłem przekonany że się czegoś obawiał, jakby mnie rozpoznał i myślał że próbuję rozwiązać jakieś sprawy.
To naprawdę podejrzane. Nie znam go, ale jednak, pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobił nie było zbyt pozytywne. Spotkałem go w okolicy miejsca zabójstwa, w krótkim odstępie czasu kiedy nastąpiło. Chciałem zapisać swoje spostrzeżenia, jednak nie miałem niczego oprócz szkicownika. Nie wiem czemu, ale odruchowo go zabrałem ze sobą. Wyjąłem ołówek i zacząłem notować.
__________________
@mod ponownie nieregulaminowa sygnatura |
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|