|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 11.05.2014
Płeć: Kobieta
Postów: 84
Reputacja: 11
|
Zgodnie z zapowiedzią w tym tygodniu wstawiam odcinek dotyczący rodziny maxisowskiej. Miłego czytania
![]() Rodzina Kaliente Część I "To było męczące" westchnęła Nina wynurzając głowę ponad taflę wody. "Ta pogoda mnie dobija. Nie ma co wystawiać nosa z domu zanim ten upał nie zelżeje..." Leniwie odszukała nogą bolec i docisnęła go, rozpoczynając proces wypuszczenia wody z wanny. "Ale ta kąpiel była całkiem przyjemna" pomyślała owijając się w ręcznik. Już miała wychodzić z łazienki jednak w ostatniej chwili zdjęła rękę z klamki. "No tak, kolejna uciążliwość..." Usiadła na skraju wanny wspominając wydarzenia poprzedniego dnia. Wczoraj około południa oglądały w trójkę telewizję. ![]() Leciała ta telenowela o szpitalu, którą wszystkie uwielbiają. Wtem rozległ się dzwonek do drzwi. - Oho, to musi być on - matka wstała z kanapy i podeszła do drzwi. Nina zdążyła jeszcze rzucić siostrze pytające spojrzenie, jednak ta również zdawała się nie wiedzieć o co chodzi. Do salonu został wprowadzony pewien młody i zarazem niesamowicie przystojny mężczyzna. - To jest pan Lothario. Pomyslałam, że warto w końcu zagospodarować to poletko z tyłu domu i przyjaciółka poleciła mi tego pana. Mówiła, że ma rękę do roślin. - Nie tylko do roślin droga pani - wtrącił z uśmiechem nowoprzybyły. - Nie chwaląc zbytnio siebie, mogę stwierdzić, że jestem w stanie naprawić każdy sprzęt, który wpadnie mi w ręce. - Prawdziwa złota rączka, doskonale. Kontynuując, pan Lothario zamieszka od dzisaj z nami, będzie zajmował się ogrodem. Później matka wyszła pokazać mu wyznaczone miejsce pod rośliny, a także pomieszczenie na tyłach, które miało mu od teraz służyć za pokój. ![]() Nowy nie marnował czasu, od razu posadził podstawowe kwiaty i zioła. Trzeba przyznać, że faktycznie wiedział co robi. ![]() Nina skończyła się ubierać, jeszcze tylko spojrzała w lustro, ale było zbyt zaparowane. Wyszła z łazienki i ruszyła w stronę swojego pokoju. Korytarz był pusty i cichy. Weszła do siebie i zamarła, w fotelu siedział on. ![]() ----------------------------------------------- Dziękuję za uwagę. Zapraszam również na kolejny odcinek w przyszłym tygodniu
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|