Wróć   TheSims.PL - Forum > The Sims 1 > The Sims 1: Uwagi na temat gry

Komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 11.11.2004, 17:23   #1
Zong
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Tak szybko, bo nie wiem co mogą ciekawego robić roczne dzieci? Mam pomysł dopiero na 14-letnie... Ale poprawię sie.. Mam pisać np. Kate sie zesikaął i wtedy inna zaczęła płakac, ze jest głodna? Nie, to by bylo nudne.
Dziesieciokrotne szczęście odc. 16
..minął miesiac. Dziś mam wolne, nareszcie zaczęłam mój urlop (wakacje). Nie będzie trwal długo, najwyzej dwa miesiące, o ile potrafię tyle wytrzymać bez pracy. Kocham ją i kocham leczyć ludzi. Właśnie Amy zaczęła krzyczeć. Muszę ja nakarmić. Amy jest największym głodomorem z całej dziesiatki. Amy urodzila się szósta. Piąta, Mary, cały czas choruje. Ma szczęście, że jestem lekarzem. Kate, zwana głównie Katie, żeby jej nie pomylić z Kate (tak jak Alinka-czasem ją mylimy z Aliną), jest spokojnym dzieckiem. Czasem się wypłacze, ale głównie śpi. Katie jest ulubionym dzieckiem Kate. Susie bardzo lubi siódmą-Sarah. Sarah jest mniej spokojna niż Katie, ale nie jest głodomorem. Sarah jest ładnym dzieckiem. Maggie, ostatnia ze wszystkich lubi dużo spać. Oststnio wcale sie nie budzi, żeby jeść. Trzeba ja zmuszać. Sabrina, trzecia, i Samantha, czwarta, uwielbiają przebywać w swoim towarzystwie. W końcu sa "bliźniaczkami".... Druga, Caroline, jest najpiękniejsza ze wszytkich, a Alice, ósma, i Ashley, dziewiąta są także ładne, ale i spokojne. Lubią być razem, ale nie tak bardzo jak "bliźniaczki".
To jest charakterystyka moich córek. Przyda się. Za kilka lat zapytają się: "Mamo, jaka ja byłąm jak mialąm 2 lata?" Albo "Co robiłąm śmiesznego?"...
"Diana Bean-jestem samodzielna". Właśnie przeczytałam taki tytuł w gazecie"
...Zwykle zwano mnie "funny sister". Udowodniłąm, że potrafię grać inne filmy. Nakręciłam już 3 filmy wykorzystujace moją ciążę. Jestem samodzilena. Rodzian mnei porzuciła, więc żyję na własny rachunek.-mówiła gwiazda
-Podobno chce pani usunąć ciążę? Pani dziecko już jest słąwne, przed narodzinami.
-Już usunęłam.
-To był chłopiec, czy dziewczynka?
-Chłopiec. Zrobiłam to na złość mojemu mężowi, który opuścił mnie, bo nie mamy syna.
więcej o rodzinie Diany Bean na stronie 14.....
"Rodzina mnie opuściła". Jak to? Ja jej nie opuściłam!
...Edyta Górniak-Kowalik. Sławna lekarka. W wikeu 19 lat skończyłą przyspiesziony kurs pielęgniarki. W wieku 21 lat skończyła studia medycyny. Żyje na włąsny koszt. Kiedyś uważano ja za zabójczynie włąsnych rodziców. Wybroniął się, nie zrobiłątego. Umie dokonać "cudów". Nie którzy lekazre mówią "nia da się", ona wylecZy. Jest słąwną lekarką. Ma 10 córek ze swy niedoszłym mężem, który ja opuścił na kilka dni przed ślubem. Jest znana z dziesięciraczek.
Ciekwostka: ich imiona: Katie, Caroline, Sabrina, Samantha, Mary, Amy, Sarah, Alce, Ashley, Maggie.
Prawie wszystko się zgadza. Tylko, czy leczenie, z obowiązku.. (No moze czasem leczę to czego inni nie potrafią), jest "cudem"? A czy Jimmy odszedł ode mnie na kilka dni przed ślubem? Raczej kilka tygodni.
Katie zaczęła krzyczeć. Musze ja nakarmić. Jest sama (nie licząć dziesięcioraczek) w domu. Susie jest w pracy, a Kate... z jakimś chłopakiem? Dziś miała szukać pracy. Na pewno kogoś spotkała po drodze, jakiegoś "fajnego chłopaka"... Jak ona tak może? Ja mam dość mężczyzn. Ona szuka ideału.
CDN.

Ostatnio edytowane przez Zong : 11.11.2004 - 18:03
  Odpowiedź z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stare 11.11.2004, 21:38   #2
Cocaine
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Moje imiona
bebe Twins odc. 22
Krwi. Zrobiło mi się słabo. Poszłam boso po odłamkach lustra. Z jednej z kabin nadal sączyła się krew. Otwarłam ją. Tam leżał Salem z podciątymi lustrem żyłami.
- Pani doktor samobójstwo samobójstwo. - jąkałam się biegając nieporadnie po oddziale.
- KOchanie spokojnie. - uspokoiła mnie jedna z sióstr.
- Ale ale on.. tam krew. - mówiłam bez ładu i składu.
- Gdzie? Gdzie złotko powiedz gdzie.
- W ubikacji tam tam na goprze toaleta...-szpenęłam i upadłam na ziemię. W nocy wstalam do łazienki. Poszłam po ciemnym oddziale, do miejsca zbrodni. Zobaczyłam trochę krwi. Kilka kropel. Wzięłam mój dowód miłości: śnieżnobiałą chusteczkę, którą zebrałam delikatnie kropelki pozostawiając na chustce czerwone plamki. Poszłam do łazienki, zrobiłam swoje, umalowałam sobie dla picu usta błyszczykiem i roześmiałam się perliście. Potem jeszcze bardziej. W wieku 10 lat miałam aparat na zębach. Ale teraz nie żałuję. Piękny zgryz jest moim atutem i nie tylko. Wyjęłam jeszcze raz lniany skrawek nasączony krwią. Potem poszłam powolutku na salę mijając pomieszczenie dla maluszków. Kilka z nich namiętnie wywoływało swoje matki po jedzonko. Poszłam gładząc się po czteromiesięcznym nieco zarysowującym się brzuszku. Nagle zauważyłam coś. Byłam boso a przecież szłam po lustrze.
- Pani Ashley!! - usłyszałam głos lekarza
- Weszłam w ubikacji na odłamki lustra jiż po południu tak boli tak....- szpetałam znwou i pocułam tę słabość.
- Zaraz pani pomogę, proszę się mnie trzymać.
- Nie...takm kręci mi się w głowie.
- To złe oznaki...
- A co pacjentką Mary-KateZ?
- Już w porządku, będzie dobrze pani niech się nie martwi...
- Ale ja jej siostrą jestem i
- Pani jest senna, teraz idziemy do łóżka.
- moje nogi. bolą....- sapałam
- Zaraz je opatrzę niech pani leży. - potem spryskał ranki spirytusem, opatrzył je dokładnie gazą, zawiązał bandażem i wywiązał mi nogę na wyciągu z bandaża.
- Ta była nieco gorzej, więc będzie na bandażowym wyciągu.
- Długo jeszcze będzie bolec??
- Do rana powinno przestać. Teraz dam pani jeszcze tabletki więc spokojnie. - Połknęłam leki. Rano usłyszałam jakieś podejrzane szepty. Pobiegłam do sali Salema. Ale ona była....
  Odpowiedź z Cytatem
stare 11.11.2004, 22:24   #3
Zong
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

O tak, kochana Karusiu. Twoje imiona.
Dziesięciokrotne szczęście odc. 17
..byłam tak zajęta, że nie napisałam, że Susie jest prazenterką. Czasem, raz na dwa tygodnie, pokazują ja w wiadomościach. Moim zdaniem jest wspaniałą prezenterką. Jako jedyna z całej tej drużyny potrafi uweselić nudne wiadomości. Powinni dać jej oddzielny program.
Wzięłam wanienkę. Zaczęłam myć Katie jednocześnei oglądając TVP1.
-Przepraszamy-powiedziała nudna prezenterka-ale dziś zamiast 22 222 222, 22 222 223, 22 222 224 oraz 22 222 225 odcinka "Mody na sukces" w związku z ostatnimi wspaniałymi filmami Diany Bean pokażemy film z cyklu "Rodzina sław-Kowalik".
Zatkało mnie. Film o m.in. mnie. Musze go obejrzeć. Nagram. Popatrzyłam się na Katie. Co za słodkie dziecko! Szczęście! Kiedyś go nie chciałam, a teraz to całe moje życie!
Film z cyklu rodzina sław-usłyszałam. Mało reklam.. Dziwne jak na TV...-Dziś rodzina Kowalik.
O nas wszystkich mówili przerażające rzeczy, np. o Dianie :"złapała pierwszego lepszego chłopaka, z rodziny gwiazd, chcąc zarobku". A o to co mówili omnie:
"Edyta Kowalik-Górniak, siostra Aliny Kowalik, Róży Kowalik oraz Diany Bean. W przeciwieństwie do swych sióstr nie wybrałą drogi gwiazd, mimo piękności i uroku osobistego. Z tego właśnie uroku skorzystał Jimmy Flowy, który na kilka tygodni przed ślubem zostawił ją w 2 dniu ciąży. Lekarka oczywiście to wyczuła. Wahała sie, czy zostawic ciążę. Ostatecznie, za namową Kate Ryan, przyjaciółki, nie usunęła jej, co okazało sie fatalnym posunięciem. Teraz Edyta ma na głowie 10 córek. Może małe dzieci nie sprawią strasznych trudności, al;e 10 nastolatek? A to która popełni samobójstwo, zajdzie w ciążę... Nastolatki to straszna rzaecz. Jak widać, Edyta nie jest tak mądra i nie przewidziała, że urodzi 10 nieznośnych dzieci. Nawet nie może domagać się alimentów od swojego narzeczonego, gdyż ten, odkrywając prawdę, popełnił samobójstwo, w USA, jak najdalej niedoszłej żony. Jak Edyta pogodzi wychowanie 10 córek z trudną karierą, medycyną? Ukończyłą ją, jak i szkołę, z wyróżnieniem. W wieku 19 lat ukończyła przyspieszony kurs dla pielęgniarek, a wieku 21 lat-medycynę. Opiekowała się swoją siostrą-Aliną. Byłą oskarżona o zabójstwo, ale schowała sie i dowiodła prawdy, że zabił ją niejaki .... . Jednak coś ma w tym swoim rozumie..."
Jak oni tak nas mogą obrażać! Wiem jednak, ze o innych gwiazdach też tak mówią, ale widzowie traktuja to ajk żart i nadal uwielbiją swoje ukochane gwiazdy.
CDN.
  Odpowiedź z Cytatem
stare 12.11.2004, 10:38   #4
Cocaine
Guest
 
Postów: n/a
ThumbsUp

Zong interejszyns!!
Bebe Twins odc. 22
Sala Salema była pusta. Dostałam szału.
- Gdzie on jest? Gdzie on jest!! - krzyczałam biegnąc po szpitalnym korytarzyu.
- Nie ma go. Proszę się uspokoić. Proszę. - opowiadał lekarz
- Dobrze już. Porozmawiajmy tu. - odparłam twardo i usiadłam na szpitalnym krześle z białego plastiku.
- On nie żyje. - usłyszałam.
- Czemu? - jęknęłam.
- Zmarło mu się nad ranem, glównie z powodu....no wie pani zbyt głębokie podcięcia.
- Nie umiecie leczyć ludzi. Umiecie ich zabijać.- oskarżyłam go i odeszłam do sali. Sięgnęłam po komórkę, i wystukałam znajomy mi numer Brandona.
- Salem umarł.
- Kim był Salem?
- Mój były chłopak. Brandon ja si.ę chcę z tobą ożenić . ja już nie chcę...
- Zaraz będę. - przerwał mi mój przyszły mąż i odłożył słuchawkę. Siadłam w kącie sali na podłodze, zwinęłam się w kłębek i rozmyślałam patrząc w jasne turkusowe niebo. W nocy też było pogodnie. Kiedy Salem umierał było pogodnie. Dobrze że nie padało, nic mu nie zakłóci wiecznego spokoju - myślałam.
- Cześć kochanie. - uslyszałam obok siebie. Brandon siedział przy mnie i głaskał mnie po głowie.
- On zmarł przez mnie. - powiedziałam obojętnie nie odrywając wzroku od błękitu.
- Czemu> Sam wybrał śmierć...
- Ale ja mu powiedziałam że ty jesteś lepszy od niego i on stwierdziłże jest do niczego. I wybrał śmierć. - wytłumaczyłam w skrócie.
- Więc to po części słońce twoja wina. - powiedział.
- Dobrze. Chodźmy...chodźmy do Mary. - powiedziałam i założyłam szlafrok.
- Nie jest ci zimno? - zapytał mnie.
- Nie, nie. - powiedziałam mocując się na ślepo z frottowym rękawem.
- O, pani ashley, jak miło panią widzieć. Ma pani wypis!! - entuzjastycznie powutała mnie pielęgniarka. Szybko poszłam do sali, spakowałam się do ulubionej torby, z prawdziwym nabożeństwem władowałam do reklamówki mojego lapotoczka, kiedy z kieszeni szlafroka wyleciała ta ukrwiawiona chusteczka. Spakowałam ją do kosmetyczki i ubrałam się.
- MOżemy iść.-powiedziałam i pożegnałam się z oddziałem ginekologicznym. Lekarki pożyczyły mi zdrowia, ja poszłam powoli do domu. Niosłam ten brzuch z dumą i z uwagą. W piątym miesiącu wykształca się to co najważniejsze więc muszę uważać. Ale postanowiłam pójść do szkoły. Od razu po powrocie do domu poszłam do siebie i odpisałam lekcje od Brandona. Wytłumaczył mi fizykę i chemię, a potem usiadł na dole. Zaczęłam robić zapiekanki kiedy usłyszałam dziwne dźwięki z pokoju mamy.
- Brandon ona chyba rodzi!!
- Nie to niemożliwe. Przecież to dopiero...
- Koniec ósmego miesiąca!! - wykrzyknęłam i pobiegłam do sypialni mamy. Nie myliłam się. Siedziała skulona w bujanym fotelu i płakała. Pochwili odeszły jej wody.
- oO mój boże, mamo zdążymy do szpitala? - zapytałam głupio
- Nie, nie, leć do sąsiadki ona jest lekarką leć, leć.!! - nakazała mi mama. Sprowadziłam na dół Mary - Kate a sama pobiegłam po sąsiadkę, panią Ninę.
- Nino, mama rodzi!! - pani nina porawała tylko plecak z czerwonym krzyżykiem i wbiegła do nas do domu.
- To już połowa drogi! - wrzasnęła rozczarowana.
- Kiedy to się zaczęło? - zapytałam mamy łagodnie
- Mleka mleka...jakies 2 godziny temu....- z głowy mamy spływały strużki potu. WIdziałam zmęczenie na jej twarzy,
- Nie zązymy do szpitala, ale dziecko jest dobrze ułożone. Jeśli nie straci pani zbyt dużo krwi to poród odbędzie się jak najbardziej poprawnie. - pocieszała nie wiem czy mamę czy mnie Nina.
- Boże, boże czy to będzie dobrze? - drżała Mary-Kate.
- Będzie, Będzie malutka..-szeptałam przytulając ją do siebie. Nie było teraz nic gorszego jak choroba malutkiego dziecka. Jak na zawołanie wybiegła lekarka.
- Dziecko ma białaczkę. Jestem przykra. Źle odebrałam poród ale dziecko było chore już w okresie ciążowym. Do widzenia. - I poszła. I co ja mam teraz zrobic??"



Gosh jakie glupie zakonczenei!!!!
  Odpowiedź z Cytatem
stare 12.11.2004, 10:42   #5
Zong
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Dziesięciokrotne szczęście odc. 18
...bałam się jednak, że będzie do mnie przychodzić mniej pacjentów, a nie zniosłabym tego. Przecież kocham ten zawód. Kiedy tak siedziałam i myłam Maggie (już ostatnia....) usłyszałam:
-Jak mogłaś!
Szybko wysuszyłam Maggie i wyszłam przed dom. Głos dobiegał z domu obok. Wydawał mi się znajomy. Usłyszałam jak ktoś kogoś bije.
-Jak mogłaś mi nie powiedzieć, że jsteś bezpłodna! Przez ciebie straciłem syna!
Wyszedł. Był to John. John Bean. Szedł w strone domu, do którego Diana się pzreprowadziła. Znałam ten dom. Była to mała, niepozorna chałupka, mieszcząca się na przeciwko mojego domu... Byli tak blisko siebie. Tymczasem ja wbiegłam do domu, z którego John wyszedł. Oglądnęłam dziewczynę.
-Wszystko w porządku. Proszę załozyć sobie kilka plastrów, nie ma pani poważnych obrażeń.
-Kim pani jest?
-Lekarką, szwagierką tamtego faceta. Przepraszam, muszę iść zanim on komukolwiek zrobi krzywdę.
I szybko wybiegłam.
-Dlaczego usunęłaś naszego synka?-krzyczał
-Odeszłeś! To była moja sprawa! Nie zainteresowałeś sie nawet na chwilę domem! Pięć naszych dzieci umarło, a ty..
-Wybaczysz mi?
-Nie wiem...
-Ale ja tylko pragnęłem mieć syna! Nie wiedziałem, że jesteś w ciąży... Z synem! Diano!
-Zobaczę...
Odeszłam dyskretnie od domu, John także wyszedł. Po 30 minutach wrócił.
-Pójdziesz ze mną na kolację?
I wyszli razem. Po północy wrócili. Diana byłą szczęśliwa, John także, nawet ja, Kate, Susie, i moje dzieci! Cała nasza rodzina! Tylko tamta kobieta.. Wydaje mi się, że skądś ją znam...
Tymczasem wróciłam do domu. Susie już spała, Kate nie było. Zawsze wracała przed 10, a teraz po północy.
Minęły 2 miesiące. Kate nie daje znaków życia. Susie jest zrozpaczona, Katie smutna, a ja.. Ja się zastaniwam co się z nią stało.
Wieczorem pojawiła się Kate. Susie byłą szczęśliwa, ale Kate..
CDN.

Ostatnio edytowane przez Zong : 12.11.2004 - 10:45
  Odpowiedź z Cytatem
stare 12.11.2004, 14:20   #6
she
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

"Blood" od. 4

- NIechce nic mówić!
- Dajmy jej trochę czasu! Częstej przesłuchania, sesję z psychologiem i terapię i wszystko wyśpiewa!
- Mam nadzieję... - Rozmawiali policjanci patrząc na Heney zamkniętą za ogromną dźwiękoszczelną szybą....
- Mówiłam, że nic niewiem!
- Co robiłaś wczoraj w sklepie?
- kupowałam jedzenie!
- skąd miałaś pieniądze?
- zarobiłam!
- gdzie?
- w pracy!
- proszę odpowiadać szczegółowo!
- nic na mnie nie macie! Jestem niewinna! - PO 12 godzinach spędzonych na pzresłuchaniu Haney poszła do hotelu. Ktoś zapukał do drzwi
- Przyniosłem bukiet od tejemniczego wielbiciela!- zabrzmiał męski głos z za drzwi. To słynny chwyt! Otworzy drzwi i dostanie kulke w łep, albo ją zgarną. Wyciągnęła więc pistolet i otworzyła drzwi przystawaijąc pistolet do głowy mężczyzny. Hanej dokładnie go przeszukała i nie znalazła broni, nadajników , ani innych rzeczy. jednak facet wiedział za dużo. Kulka w łep i dowidzenia! CDN
  Odpowiedź z Cytatem
stare 12.11.2004, 14:45   #7
Zong
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Dziesięciokrotne szczęście odc. 19
..ale Kate była cała poraniona.
-Coś ty sobie zrobiła!-krzyczałam
-Dostałam pracę.
-To dobrze
-Ale jakiś pracownik się mną zainteresował, poszliśmy do kina, zapytał czy go kocham, jak powiedziałam nie wziął mnie do siebie i regularnie bił. jak się jakoś uwolniłam chciałam pójść go zab... unieszkodliwić, ale byłam świadkiem jak kobieta, podająca się za jego żonę go dusiła.
-Zgłosiłaś to na policję?
-Nie, i nie mam zamiaru, bo wiem, że on ją zdradzał.
Zajęłam się ranami Kate. Miała złamaną rękę.
-Musisz pojechać do szpitala.
-Nie.
-Masz złamaną rękę.
-Trudno.
-ależ Kate...
-Będzisz mnie operowac tutaj.
-Jaką właściwie masz pracę?
-Jestem dziennikarką.
-Bez żadnych kwalifikacji?
-Sorry, skończyłam studia, byłam w redakcji "USA news", to nie kwalifikacje?
-Nie wiedziałam.
Jutro kończy mi się urlop. 2 miesiące temu skończyłam moje "wakacje", ale rozchorowałam się, i choć doskonale wiedziałam na co jestem chora, poszłam do szpitala, przez co jeszcze bardziej się rozchorowałam. Miałam urlop na 2 miesiace. Myślałam, że dziesięcioraczki będą miały lepszą madczyną opiekę, ale w obawie o ich zdrowie nie mogłam się do nich zbliżać.
-Edyto.. Ashley dziwnie się zachowuje-powiedziała Kate
Po pół minucie przy niej byłam. Kate niańczyła Katie.
-Ma alergię...-powiedziałam
-Na co??
-Nie wiem, jestem chirurgiem.
Wzięłam Ashley ze sobą.
-Aniu..
-Tak?
-Zbadaj Ashley. Ma alergię, ale nie wiem na co.
Po 2 godzinach poszłam do Ani. Wręczyła mi długą listę. Były na niej: mleko, puch, sierść zwierzęca....
-To się da leczyć?-spytałam z nadzieją
-Tak. Ale to jest trudne i wymaga nie tylko szerokich środków finansowych, ale i zaangażowania matki i czasu. Za 2 lata, po długich rehabilitacjach, powinna być zdrowa.
Zdrowa... Co za cudowne słowo..
-2 lata?
-Tak...
-Pani doktor... Pacjent z...
Wybiegłam. Co za praca... Co za życie!
CDN.
  Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:55.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023