Wróć   TheSims.PL - Forum > Simowe opowieści > The Sims Fotostory

Komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 08.02.2005, 07:59   #1
-tamatha-
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Musieliście się naczekać, ale już wracam z nowym odcinkiem to już przedostatni . A z tymi nagrobkami to niezupełnie tak.... gdzieś już pisałam jak zrobić ich tak dużo..


Odc. 7

Poniedziałek 25 Czerwca komnata z nagrobkami…


… i w tym momencie upadłam… nie nie martwcie się nie umarłam… wciąż żyje, choć nie wiem jak długo. Teraz ożyły moje wspomnienia stały się żywsze znów przypomniał mi się głos taty…
Gdy leżałam na podłodze wszystko zaczęło wirować…



Głowa bolała mnie coraz bardziej… chciałam się podnieść, ale odczuwałam jakby ręce i nogi odmówiły posłuszeństwa… I znów ta bezsilność.. przez moje serce przeszła groza czy to zostanie tak już na wieki. Będę tu leżała jak trup nie mogąc się podnieść… Nie moje życie nie może się tak zakończyć… tyle przeszłam nie po to, aby umrzeć, tak szybko…
I nagle wszystko się skończyło, nie było już komnaty z nagrobkami… nie było już świadomości umierania… byłam tylko ja sama i nic więcej nie czułam… nie potrafię tego wyjaśnić. Gdy znalazłam się ,,tam” (gdziekolwiek to było) czułam spokój i RADOŚĆ… to uczucie jest mi ostatnio strasznie dalekie… i nagle powróciło… powróciło w momencie, kiedy dowiedziałam się, że mam jutro umrzeć…
I w pewnym momencie poczułam zapach, tak zapach… i to przepiękny… zapach kwiatów. Ale przecież musi on skądś wylatywać
I w momencie, kiedy o tym pomyślałam znalazłam się w krainie jak z bajki… Wszędzie tylko kwiaty i kwiaty, a dalej staw. Czułam się cudownie nigdy nie byłam jeszcze w tak przecudnym miejscu, wszystko wydawało się zbyt realne… zapach, wygląd ,nawet znajome wszystkim odgłosy przyrody musiało być coś nie tak…



Gdy tak oglądałam wszystko, zachwycałam się tym widokiem… nagle poczułam ciepło… Ale ciepło rodzinne nie wiem jak można je czuć, ale ja je czułam…
Po chwili jak echo rozległ się jakiś głos… ,,Thea, Thea…” wołał. Przez chwilę wydawało mi się, że to nieprawda: tak to był głos taty… ,,Tata?” – krzyknęłam pytającym głosem. Nagle postać odpowiedziała półszeptem ,,Thea… nie zadawaj pytań… nikt nie może wiedzieć, że tu jesteś” ,,Ale gdzie ja jestem?” zapytałam… ,,Mówiłem ci nie zadawaj pytań tylko słuchaj… bo może to się skończyć źle” ,,Ale tato…” ,,Milcz” – odpowiedział jakby łagodnie… ucichłam. ,,A teraz podążaj za moim głosem”
Szłam w stronę stawu i zatrzymałam się. ,,Nie lękaj się… możesz pójść po wodzie” – powiedział zachęcająco. Zamknęłam oczy i pomyślałam, że to tylko urojenie, tu nie ma żadnego stawu… i postawiłam następny krok. Niestety mój but się zanurzył. ,,Thea czego się boisz nie myśl, że to nieprawda, bo wtedy nigdy nie wejdziesz” – odpowiedział dodając mi otuchy. Nie wiedziałam, co robić chwilę się zawahałam i nagle z jakąś niezwykłą pewnością weszłam na wodę… Zrobiłam pierwszy krok potem następny i wydawało mi się, że kroczę po zwykłej ziemi…



,,Co mam robić dalej” – zapytałam ,,Thea czy ty kiedykolwiek będziesz słuchać tego co mówię” powiedział to z nutą zabawnego tonu… ,,A teraz mi nie przerywaj i wysłuchaj tego co mam co do powiedzenia” przytaknęłam ,,Pamiętasz?” zapytał nie czekając na moją odpowiedź: kontynuował ,,Mawiałem Ci kiedyś: Nie ważne, co się stanie czy dobrego czy złego pamiętaj zawsze bądź sobą…. Nie Thea nie zawiodłaś mnie wręcz przeciwnie” – Skąd on wiedział, że czułam, że go zawiodłam – pomyślałam ,,Po prostu to czułem” odpowiedział zabawnie byłam coraz bardziej zdziwiona ,,A teraz słuchaj mnie uważnie… wiem, że wydarzyło się ostatnio dużo rzeczy w twoim życiu i to bardzo przykrych… tak wiem o nagrobkach” Właśnie dlatego się tu dziś pojawiłaś… Tak naprawdę nie było to zupełnie twoim wyborem, że dostałaś się do tej komnaty… musiałem cię tu ściągnąć, abyś dowiedziała się prawdy i po to by móc nawiązać kontakt…, ale to co zauważyłaś nie musi się wydarzyć, tylko zrób to co Ci każę… Jeszcze dziś nim wybije północ musisz uciec stąd, nie możesz zostać dłużej tutaj z tymi osobami… bo ciemna postać, która cię prześladuje jest teraz ciebie bardzo blisko… za blisko… niestety nie mogę ci powiedzieć nic więcej… rób to co ci każę” ,,Tato” krzyknęłam i w tym momencie się ocknęłam… dalej leżałam w tej komnacie , tylko ,,mój grób” zaczął promienieć… teraz jestem tutaj i piszę... już planuję ucieczkę… obym zdążyła przed północą




__________________________________________________ ______________

No proszę o komentarze... mam nadzieje, że ktoś zauważy...
  Odpowiedź z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stare 10.02.2005, 19:59   #2
-tamatha-
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Ostatni Odcinek!!!

Ech... no to ja daje ostatni odcinek... co mi tam, al uwaga beznadziejny... tak się starał by dać jakieś sensowne zakończenie, ale nic ciekawego nie wymyśliłam.
PS: I tak przy okazji to zmieniłam nick'a spodobało mi się imię głównej bohaterki . Ale zostawiam stary avatar na trochę czasu, żeby się jakby to nazwać przyjęło
__________________________________________________ _________________

Wtorek 26 Czerwca

Nadszedł ten straszny dzień… dzień mojej domniemanej śmierci…
Musiałam uciec chyba mnie rozumiecie???? Za bardzo się bałam by spojrzeć śmierci prosto w twarz… Zrobiłam to, gdy nikt nie patrzył, żeby mnie nie zatrzymali.



Wydaję mi się, że ci ,,przyjaciele” byli zamieszanie w całą tą sytuację, być może coś nas łączyło, czy ich czeka śmierć??? Żałuję może powinnam im kazać uciekać, teraz będę obwiniała siebie o śmierć 5 ludzi…, choć nic nie zrobiłam.
Choć kiedy wróciłam do domu poczułam rozluźnienie znów nabrałam kolorów, postanowił zrobić coś z włosami, obcięłam je tak żeby nie było widać powyrywanych końcówek i przefarbowałam na blond, nie chciałam jednak zmieniać makijażu na ostry róż, więc zostawiłam swój poprzedni makijaż



Teraz zostawało ostatnie pytanie co ja zrobię z własnym życiem jak je ułożę, na razie mam z czego żyć, ale później…. Na pewno nie sprzedam domu… tu się wychowałam i tu… tu mieszkali moi rodzice, którzy coś jednak ukrywali…

Roksana i Edgar są to prawdziwi przyjaciele już pierwszego dnia mojego powrotu, przywitali mnie jakbym była im bardzo bliska, nie rozumiem tego, bo dla obojga nie byłam zbyt miła.




Czwartek 32 Lipca

Dawno nie pisałam… być może, dlatego, że nie było czasu… a może chęci.
Między mną i Edgarem zaiskrzyło kocham go i nie przejmuję się jego wyglądem





Być może to dlatego, że jesteśmy ,,inni” niż reszta ludzi na tej ziemi… Wreszcie odkryłam tą wielką tajemnicę skrywaną przez moich rodziców…. Oni byli ,,pośrednikami” tak naprawdę do końca nie wiem co to znaczy… Nie wiem co robili… to było coś ważnego i tak jak pisała mama żyli tylko po to, aby umrzeć by mnie chronić… to było ich przeznaczeniem, choć tego nie rozumiem, wiem, że nie chcieli mnie skrzywdzić, ale czuję, że czuwają nade mną gdziekolwiek jestem, przecież to tata uratował mnie wtedy to on kazał mi uciec…
Wiem również, że to ja jestem kimś ważnym kimś, kogo trzeba chronić. Byłam celem ciemnej postaci prześladowała mnie jej celem było wzburzenie we mnie coraz większej ilości lęków i prawię się jej to udało… ale teraz gdy jestem z Edgarem nic mi się nie stanie on też ma mnie chronić również jest ,,pośrednikiem” Nie wiem co dalej napisać przeżyła w ciągu tego roku wielki szok i nie wiem jak się z niego otrząsnąć. Moim przeznaczeniem jest zginąć, ale ze starości Jak normalny człowiek
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara
Kocham Edgara”

Odłożyłam pamiętnik powrotem na nagrobek, a łza spłynęła po moim policzku… w końcu odczytałam piękną historię, która mnie wzruszyła. Trzymałam zapiski z młodości mojej babci, która tak jak chciała umarła ze starości nigdy jej nie zapomnę… To była jej ostatnia wola abym ja odczytała jej historię i zostawiła ją głęboko w sercu



I w tym momencie poczułam chłód jakiego jeszcze nigdy nie czułam…

__________________________________________________ ______________

No dobra to już koniec... Nie musicie komentować... nie warto

A no i jeszcze jedno pytanie podoba wam się bluzka Roksany tej blondyny bo chciałabym wiedzieć czy mi się udała... choć to za bardzo nie na temat
  Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:45.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023