Wróć   TheSims.PL - Forum > Simowe opowieści > The Sims Fotostory

Komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 10.03.2005, 10:14   #1
Małgo$
Guest
 
Postów: n/a
Grin

Ten odcinek może być lekko nudnawy. Miałam zamieśić tu dużo więcej, ale wiem po sobie, że nikomu się nie chce czytać za długiego fs. Dlatego bardziej ekscytująca trzecia część już jutro


Odcinek II



Gina wypluła do kubka część napoju, który miała w ustach i popatrzyła z przerażeniem na przyjaciółkę.
-Chyba żartujesz – powiedziała

-Oj Gina! Nie o to mi chodzi głuptasie – zaśmiała się Helen – ten facet jest bardzo bogaty. Babka zapisała mu jakiś spadek, ale warunkiem, żeby go otrzymać jest małżeństwo. Gość chce też mieć z kim chodzić na przyjęcia i bankiety. Jest podobno wielu biznesmenów, którzy wolą robić interesy z ustatkowanymi facetami. Oczywiście nie ma tu mowy o uczuciach i „bliższej” znajomości. Przyznaję, że to trochę absurdalne, ale mogłoby rozwiązać twoje problemy.
-Chyba żartujesz – powtórzyła Gina – nie wyjdę z jakiegoś pierwszego lepszego faceta tylko dla kasy. Może nie wyglądam, ale mam jakieś zasady. I ty to mi proponujesz?
-Po prostu widzę jak się męczysz. A każdy sposób jest dobry. Jesteś z nim umówiona na dzisiejszy wieczór w Cafe Florian.
- Nigdzie nie idę. Muszę odpocząć – kobieta szła w zaparte
- Ależ ty jesteś uparta! Ale ja ci nie dam zmarnować takiej szansy. Będę u ciebie o 18, ubierz się ładnie, zrób makijaż, bo teraz wyglądasz potwornie – Helen wstała, uściskała rozbudzoną już Ginę i wyszła.
Nasza bohaterka nie miała najmniejszego zamiaru ruszać się z domu. Przeleżała cały dzień oglądając serial „Serce do wzięcia”, który kilka lat temu nagrała na wideo. Wybiła punkt 18, kiedy do domu wparowała Helen
-Jeszcze nie gotowa?? – Gina chciała odpowiedzieć, że nie idzie, ale Helen nie dała jej dojść do słowa.

Pogrzebała chwilę w szafie i wyciągnęła czarną sukienkę.
-Wkładaj natychmiast – powiedziała.
-Masz ogromną siłę przekonywania – powiedziała Gina, a na jej twarzy wreszcie zagościł uśmiech
-To po mamusi – wyszczerzyła zęby Helen
Gina szybko się przebrała, a przyjaciółka zajęła się jej makijażem.
-No i jak? - zapytała

-Dziewczyno, marnujesz się w tej gazecie – zaśmiała się Gina
Zamknęła drzwi od mieszkania i obie ruszyły w stronę restauracji.
-Wiesz, może to nie jest taki poroniony pomysł. To tylko świstek przecież. – powiedziała Gina
-No nareszcie gadasz jak człowiek – ucieszyła się Helen –przy okazji poznasz masę wpływowych ludzi.
-Racja.
-To tutaj– Cafe Florian- jedno z najdroższych miejsc w Sim City
-Jak ja go poznam?? – zapytała Gina
-Ma siedzieć po prawej stronie od wejścia....patrz tam jest – pokazała Helen
Przy stoliku siedział czarny mężczyzna z dredami. Co chwilę stukał palcami w blat stolika i spoglądał na komórkę.
-Wiesz Helen, trochę inaczej go sobie wyobrażałam....
-Ja też, ale jest słodziutki....mniam –zaczerwieniła się Helen
Gina zaśmiała się i uścisnęła na pożegnanie przyjaciółkę

-Będę czekać u ciebie w domu. Trzymaj się – powiedziała brunetka

Gina wzięła głęboki oddech. Chciała wyglądać na pewną siebie, ale w środku trzęsła się ze strachu. Opanowała się jednak i pewnym ruchem ręki otworzyła drzwi do restauracji.

W środku nie było wielu gości. Spojrzała się na siedzącego do niej tyłem mężczyznę i desperackim krokiem podeszła do niego.
-To ja – powiedziała – przejdźmy może do rzeczy....
-Słucham? – zapytał zdziwiony mężczyzna

-Nie tak sobie pan wyobrażał przyszłą żonę? – zapytała zadziornie Gina. Powoli nabierała śmiałości.
-To ciekawy sposób na podryw, ale...-zaczął mężczyzna – jestem gejem...
Ginę zatkało, a mężczyzna uśmiechał się niepewnie.
Cichutkie „przepraszam” wyrwało się z ust dziewczyny. Już chciała uciekać, kiedy zobaczyła siedzącego naprzeciwko mężczyznę, który zanosił się śmiechem. Zaryzykowała i bez słowa usiadła przy jego stoliku.
- Bardzo śmieszne – powiedziała pod nosem

- Bardzo -odpowiedział nie przestając się śmiać – jaką masz pewność, że ja jestem tym kogo szukasz...
- Nie denerwuj mnie, miałam ciężki dzień...-Gina była już na 100% pewna, że oto przed nią siedzi jej przyszły mąż.
- Nie złość się księżniczko – mężczyzna zmienił ton – Więc to ty jesteś Gina Hazel. Alec Foretell – mężczyzna wyciągnął dłoń.
Gina niepewnie ją uścisnęła, a potem szybko cofnęła.
- Nie bój się – powiedział Alec – ja nie gryzę...
Dziewczyna zmusiła się do sztucznego uśmiechu.
-Jak sądzę, jesteś już wprowadzona w temat. Skoro przyszłaś, to znaczy, że jesteś już zdecydowana.
Gina wahała się przez chwilę, ale ostateczna odpowiedź brzmiała: „tak”.
Świetnie, co do formalności to zadzwonię do ciebie w najbliższym czasie. Obiecuję żadnych uczuć – zastrzegł Alec – tobie zależy na kasie, a mi na spadku i interesach. Ja pomagam tobie, a ty mnie.
- Cieszę się, że tak mówisz. Wierz mi to nie była dla mnie łatwa decyzja.
- Wierzę. Napijesz się czegoś? Chyba powinniśmy się lepiej poznać -zaproponował.
- Przepraszam. Wolałabym już pójść. Muszę pomyśleć w spokoju.
- Jak chcesz. W takim razie zdzwonimy się –to mówiąc, Alec chciał pocałować Ginę w policzek, ale ta zręcznie mu się wywinęła.

Wyszła z restauracji cała spocona. Nie była pewna czy dobrze robi, ale nie miała wyjścia. Było już całkiem ciemno, a ona mijała po drodze tłum ludzi. Co chwilę na kogoś wpadała. W końcu doszła do swojego mieszkania. Otworzyła drzwi i usłyszała jedynie:
- A to chamidło – Helen musiała znaleźć kasetę z nagranym serialem.

Dziewczyna zobaczyła stojącą Ginę i zapytała z całkowitą powagą – Wiedziałaś, że Johny jest naprawdę kobieta?
- Tak – zaśmiała się Gina –to się wyjaśnia w 124 odcinku...
- No mniejsza, ale jak tam spotkanie?
- Miałaś rację – kobieta była już pewna, że dobrze robi – Alec jest całkiem w porządku, no i całkiem przystojny..

- Wiem, widziałam – w oczach Helen znowu dało się zauważyć dziwny błysk.
- To nie tamten. Nawet nie wiesz jaką kretynkę z siebie zrobiłam. Ten czarny okazał się gejem...Alec siedział po drugiej stronie.
- Takie moje szczęście – zasmuciła się Helen – w każdym razie cieszę się, że się zdecydowałaś. W takim razie jutro idziemy na zakupy, musisz przecież jakoś wyglądać na własnym ślubie.
- Dzięki Helen – Gina pocałowała przyjaciółkę i odprowadziła ją do drzwi.

Tej nocy Gina śniła o swoim ślubie. Rano wiedziała, że będzie wyglądał całkiem inaczej, to przecież tylko ślub cywilny, ale pomarzyć zawsze wolno. Wstała o 9, szybko się ubrała i zjadła śniadanie. Helen bardzo to zaskoczyło.
-No no –powiedziała – jakie postępy...

Jak przebiegną zakupy?
Jak bardzo zmienią życie Giny?
Czy dojdzie do ślubu?
O tym już jutro
  Odpowiedź z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stare 11.03.2005, 10:26   #2
Małgo$
Guest
 
Postów: n/a
Grin

No to już go daję

Odcinek III


Dobre trzy godziny odwiedzały wszystkie sklepy, aż w końcu wyczerpane zdecydowały się na chwilę przerwy przy kawie. Szły alejką,

kiedy Gina nie zauważyła mężczyzny idącego naprzeciwko niej i mocno się z nim zderzyła.

-Przepraszam – powiedział lekko zamroczony –moja wina
Gina podniosła głowę i nie mogła uwierzyć własnym oczom. Patrzyła się przez chwilę na zmęczoną, ale wciąż przystojną twarz.
Szybkim ruchem ręki spoliczkowała mężczyznę. Helen odskoczyła gwałtownie i wstrzymała oddech.

-Znienawidziłam cię przez te pięć lat – wydyszała Gina.
Mężczyzna „poprawił” sobie szczękę i uśmiechnął się zawadiacko.

- Też się cieszę, że cię widzę Gina – powiedział – chyba jedyne co mogę teraz powiedzieć, to przepraszam.
- No to powiedz –wrzasnęła blondynka.
- Przepraszam......
- Drań! – Gina pociągnęła Helen za rękę i szybkim krokiem udały się do jednego z pobliskich ogródków piwnych.
- Możesz mnie oświecić?! Kim był ten facet? – zapytała Helen.

- Stare dzieje.. Przez niego miałam spore kłopoty...Ale nie chce mi się o tym gadać – Gina spuściła głowę.
- Jak chcesz...

Letnie słońce przygrzewało coraz mocniej. Przyjaciółki siedziały w milczeniu, powoli sącząc wodę mineralną.
- Kochałam go...-wyrwało się Ginie
- Zdarza się – powiedziała Helen jednocześnie głośno wciągając napój przez słomkę.
- Był moim wykładowcą na studiach. Wiele razem przeszliśmy...
- Nie wygląda na nauczyciela. Ile ma lat? – Helen miała swoje swoje wyobrażenia na temat każdego zawodu.
- Jest niewiele starszy ode mnie. Był wtedy zaraz po studiach. Ale jest facetem...musiał wszystko rozwalić.. – Gina przymknęła oczy.
- Miał kogoś?
- Nie wiem, chyba nie...Musiał wracać do Nowego Jorku, jego ojciec umierał.
- I masz do niego o to pretensje?! Zrobił to co powinien – Helen uderzyła pięścią w stół.
- Oczywiście, że nie! Też bym tak zrobiła. Chodzi tylko o to, że nie zadzwonił, nie napisał...żadnych oznak życia. Potem okazało się, że zrezygnował z pracy. A teraz co? Pojawia się na ulicy i wracają wszystkie wspomnienia...
- Nie myśl o tym. Jutro zmieni się całe twoje życie. Nie ma co pamiętać o takim łajdaku. – brunetka uśmiechnęła się promiennie.
Gina zapłaciła rachunek i obie ruszyły w stronę przejścia dla pieszych.
-Kurcze –krzyknęła Helen – zapomniałam torebki! Słuchaj, leć do domu i spotkamy się jutro wieczorem w urzędzie. Cmoknęła Ginę w policzek i pognała do kawiarni.

Przyszła pani Foretell spojrzała jeszcze raz na zakupy i z szerokim uśmiechem ruszyła do domu. Gorąc przestał być już taki uciążliwy. Szła dumnie przez ulicę, myśląc jaka teraz będzie szczęśliwa. W gruncie rzeczy Alec wydawał się być wspaniałą partią na męża. Może z czasem zaiskrzy coś między nimi.

Gina nawet nie zauważyła kiedy znalazła się przed domem. Wyjęła klucze, ale te jakby na złość wyśliznęły jej się z ręki i wylądowały na chodniku. Schyliła się po nie, ale ktoś był pierwszy.

- Nie dziękuj – zabrzmiał głos, który tak dobrze znała.
- Brian – powiedziała sama do siebie – Dlaczego zawsze kiedy uda mi się o tobie zapomnieć, to się zjawiasz? – wykrzyknęła Gina.
- Przeznaczenie?
- Och przestań –warknęła – Daj mi święty spokój.

Gina weszła po schodach i zaczęła otwierać zamek w drzwiach.
-Może powinniśmy pogadać? – zapytał Brian
-Chcesz gadać?? –dziewczyna była na skraju furii – o czym? O tym, że się zakochałam, a ty mnie wystawiłeś? O tym, że byłam głupia i nadal jestem, bo z tobą rozmawiam?
-Hej nie podniecaj się tak! Nic nie wiesz. Daj mi pięć minut, a wszystko ci wyjaśnię.
-Miałeś je pięć lat temu – powiedziała Gina i zamknęła za sobą drzwi.
Brian postał jeszcze chwilę przed domem, po czym zrezygnował i ruszył w stronę parkingu dla samochodów.
Gina przez chwilę stała wpatrując się w lustro. W głowie miała potworny natłok myśli, ale na żadnej nie mogła się skupić. Ciszę przerwał głośny dźwięk telefonu. Dzwonił Alec. Chciał się upewnić, czy z jego przyszłą żoną wszystko w porządku i obgadać najważniejsze sprawy dotyczące ich ślubu.
Dziewczyna szybko zakończyła rozmowę i zajęła się mierzeniem nowych ciuchów. Posprzątała mieszkanie i zadowolona spoczęła na kanapie. Do późna oglądała filmy i kompletnie nie myślała o jutrzejszym dniu.
Obudziła się o 13 następnego dnia.
-Cholera – pomyślała – musiałam zasnąć.
Prędko wstała i zajęła się wszystkimi „porannymi” czynnościami. Zjadła śniadanio-obiad i już właściwie była gotowa.
-Jeszcze tyle czasu....
Zadzwonił telefon. Znowu Alec.
-Słuchaj małe komplikacje, ale mam nadzieje, że wszystko się uda – powiedział.
-Jakie komplikacje?
-Termin ślubu. Musimy przełożyć....
-Dlaczego? – w głosie Giny dało się słyszeć zawód.
-Nieistotne. Najbliższy wolny termin jest za.....godzinę, albo za miesiąc.....
-Będę w urzędzie za godzinę. Pa. – Gina odłożyła słuchawkę i popędziła się przebrać. W międzyczasie zadzwoniła do Helen, która była jej świadkiem.

Równą godzinie po telefonie Alec’a wszyscy czworo stali w Urzędzie Stanu Cywilnego. Alec, Gina, Helen i Bob –przyjaciel pana młodego i szef Helen. Powagę ceremonii wciąż zakłócał chichot brunetki. Powodem był człowiek udzielający ślubu...Był to ten sam czarny mężczyzna, którego Gina wzięła z Alec’a, i który okazał się gejem. Gdy człowiek ten zadał pytanie, czy Gina chce wstąpić w związek małżeński, ta odpowiedziała........

Co powiedziała Gina?
Jak zareaguje Alec?
Wszystko w następnym odcinku

Przepraszam, że przy końcu jest tak mało zdjęć, ale musiałam odinstalować SImsy (dziś kupuję dodatek ) i tylko te mi zostały. W następnych odcinkach to się nie powtórzy Pozdrowienia,
  Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
Sposób cornelia The Sims 1: Poradniki 113 02.06.2007 15:22


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:17.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023