|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
- Daniel… Andżelo, co masz na myśli?! – spytała drżąca Marysia
- Mamo, niech tata ci wytłumaczy! Zamierzam odejść tak jak Lilia! Andżelika pobiegła na górę, by spakować swoje rzeczy. - Nie! Andżelika! – krzyczał Daniel - Ja już nie wiem co ja mam robić! Dom na mojej głowie, Lilka uciekła, Andżi też ma taki zamiar! I jeszcze ty… - Marysia rozpłakała się - Maria, ta dziewczyna sobie coś zmyśliła! Jak mógłbym cię zdradzić?! - Już nie wiem czego się po tobie spodziewać. Już nie chcę… Ale masz mi natychmiast wytłumaczyć co… - I właśnie ci tłumaczę! Z nikim cie nie zdradziłem! Andżelika zeszła z pakunkami na dół. - Ty idiotko, nigdzie nie pójdziesz, masz dopiero piętnaście lat! – krzyczał Daniel - Nie jestem idiotką! Mamo, zadzwoń do naszej Kasi Langerak! Ona ci wszystko opowie! A teraz pozwólcie mi odejść! Marysia wstała i czuła, jakby miała zaraz zemdleć. - Andżeliko, nigdzie nie pójdziesz – powiedziała odbierając torby od córki. – Szukaj twojej siostry, zadzwoń może do Szczepana… - Nasza rodzina nie będzie się zadawać z murzynami! – Daniel walnął pięścią w stół - Może twoja nie, ale moja tak. – odrzekła Marysia zabierając córkę do górnego pokoju. Gdy weszły, Marysia nakazała Andżeli, by zadzwoniła do Szczepana i spytała go, czy nie ma u niego Lili. - Później zadzwoń do wszystkich koleżanek Lili, tutaj masz ich numery telefonu. - Dobrze mamo. I proszę, nie denerwuj się. – przytuliła mamę Andżi Marysia postanowiła zadzwonić do Kasi Langerak, która akurat była w domu Dona Lotario, miejscowego łamacza serc. - Całkiem seksownie wyglądasz w tym fartuszku… Zdejmij staniczek słonko… - zbliżał się do Kasi, gdy nagle zadzwonił jej telefon komórkowy. - Słucham? – odezwała się Kasia - Witaj Kasiu, tutaj Maria Przyjemniak. Muszę z tobą poważnie porozmawiać. Chcę się z tobą spotkać. ![]() - Koniecznie teraz? - Nie, jutro. Masz jutro wolne od pracy. Na spotkaniu wytłumaczę ci dlaczego. - „Właśnie mnie zwolniła…” – pomyślała Kasia - Jesteś tam? – spytała Marysia - Tak, oczywiście pani Mario. Kiedy i gdzie to spotkanie? - Myślę, że jutro o godzinie 7:00. Zależy mi na tej godzinie. - Dobrze, mogę przyjść. – powiedziała smutna Kasia - No to spotkamy się jutro! - Do zobaczenia pani Marysiu. Kasia rozłączyła się. - A teraz jesteś moja... – powiedział Don całując namiętnie Kasię Tymczasem w domu Przyjemniaków nadal trwały poszukiwania Liliany. - Andżi, czy dzwoniłaś do Szczepana? I do koleżanek Liliany? – spytała Marysia - Tak. Liliany nie ma u Szczepana, a jej koleżanki nic nie wiedzą. - W takim razie pójdę do Szczepana. Może ukrywa się u niego i specjalnie wmawia nam, że jej tam nie ma? - Może ja do niego pójdę? A ty w tym czasie zadzwonisz gdzieś? – zaproponowała Andżela - Dobrze, zróbmy tak. Andżela przebrała się i poszła. A tymczasem Liliana zawędrowała do „domu” Satanistycznej Grupy Zła. - „Wreszcie jestem wolna! Mogę się zapisać i mieszkać z moimi przyjaciółmi!!! Większe szczęście nie mogło mi się przytrafić!” Liliana podążyła do drzwi, zapukała. - Podaj hasło! – usłyszała zza drzwi. - Jestem nowa! – odpowiedziała - Ile lat i skąd. – zapytał głos zza drzwi - Piętnaście. Z Miłowa. - O cholera… Będzie problem. Liliana przeklęła i spytała: - Czemu?! - Bo my to z Miłowa raczej nie przyjmujemy… Chyba, że wygląd zmienisz… - Nie ma kur** sprawy! Chętnie się schowam przed starymi! „Głos zza drzwi” uchylił je. Był to mężczyzna w wieku około osiemnastu lat, wysoki, przystojny i uczesany jak punk rockowiec. Miał czarny makijaż. - Jaki kolor lubisz, suczko? – spytał - Czarny! – odpowiedziała Lila z radością – A ja masz na imię? - Jacek Pikwa. Jestem przewodniczącym naszej grupy. Noszę przydomek „czarnym ziom”. A ty? - Ja jestem Liliana. Możecie na mnie mówić „dupa”. „Czarny ziom” wybuchnął śmiechem. - Dupa? - No tak, bo chyba jestem niezłą laską, co? - No może za jakieś pięć lat nią będziesz, na razie wolę mówić na ciebie „suczka”. - Ok., nie ma sprawy! - Teraz muszę ci przedstawić resztę członków grupy. To jest Renata „Banana”, Patrycja „Picza”, Karol „Cnotka” i Zośka „Omega”. A to jest moi drodzy Liliana – „Suczka”. „Czarny ziom” poszedł napić się drinka. - A czemu w tym domu nie ma okien? – spytała Lila - Zdurniałaś?! Chcesz, żeby nas psy namierzyły?! – odpowiedziała Zosia - No fakt… A dlaczego „Czarny ziom” mówił mi, że z Miłowa to raczej nikogo nie przyjmujecie? - No bo w końcu cała ta nasza zaje***** organizacja znajduje się w Miłowie, kumasz te czaczę ziom? I potem mogą cię z łatwością znaleźć. – syknął Karol - No… Kumam. - No to teraz trzeba się zająć jej wyglądem! – powiedział „Czarny ziom”, zabierając Lilę ze sobą. Ciąg dalszy nastąpi... Ostatnio edytowane przez _czarna_mamba_ : 13.06.2007 - 13:41 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Dalej te wulgaryzmy. Nieprzyjemnie mi się czyta, ale to jest wciągające. I szybko dodajesz odcinki. Czekam na 4!
|
|
|
|
#3 |
|
Guest
Postów: n/a
|
A mnie się podoa to i to bardzo. Myślę, że to fotostory będzie jeszcze dłużej. Z niedoczekaniem czekam na kolejny odcinek jak zwykle moja ocena się nie zmieniła 10/10
|
|
|
|
#4 |
|
Guest
Postów: n/a
|
mi się podoba, chociaż jeszcze teraz nie ocenię.
|
|
|
|
#5 |
|
Guest
Postów: n/a
|
jak dacie jeszcze parę opini to dam odcinek 4 :> kończe pisac VI odcinek :> a 4 jest moim zdaniem nudny...
|
|
|
|
#6 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Ojć !
Nie marudź i dawaj :> Fs fajne wnet bardzo ^^. Podoba mi się, że postacie są Maxisa ^^. |
|
|
|
#7 |
|
Guest
Postów: n/a
|
może dam jeszcze dzisiaj :> ale raczej jak jeszcze ktoś z 2-3 komenty napisze
|
|
|
|
#8 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Całkiem fajne, ale mogłabys poprawic jakos zdjęc, wyostrzyc je, troche rozjasnic. Ja bym tez na twoim miejscu zmieniła wygląd simom na jakis lepszy, no ale to juz kwestia gustu. Podoba mi się to, ze historia opowiada o tej rodzinie, zawsze jakos lubiłam watki z nią.
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|