|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
"Życie"
[IMG]http://i43.************/104goef.jpg[/IMG] Jerzy Kwiatek- niby zwykły, prosty mężczyzna, ale jest w nim coś innego. Jako niezbyt zamożny właściciel sklepu powinien żyć skromnie. Ten jednak rozrzucał pieniądze na lewo i prawo. Zupełnie nie zwracał uwagi na resztę rodziny. [IMG]http://i42.************/2dvj1as.jpg[/IMG] Agnieszka Kwiatek- dość młoda „kura domowa”. Nigdzie nie pracuje. Jej zajęciem jest pranie, gotowanie, sprzątanie. Bardzo lubi swój czas spędzać na dworze. Pielęgnując kwiaty, a zimą zajmuje się roślinami w szklarni. [IMG]http://i42.************/k1yj45.jpg[/IMG] Sara Kwiatek – skończyła szkołę średnią. Planuje iść na studia. Jej ulubionym zajęciem jest czytanie książek. Nie ma przyjaciół. Jest cichą, zamkniętą w sobie dziewczyną. Kocha swoich rodziców, choć nigdy im tego nie okazuje. Historia [IMG]http://i41.************/xf67t1.jpg[/IMG] I znów to samo. Dlaczego oni się tak kłócą? Już nie mogę tego wytrzymać. Najchętniej bym wyszła, ale bardzo fajny film leci w telewizji. Choć jakby się zastanowić ich dzikie krzyki nie pozwalają mi oglądać. Chwilami mam ich dość. [IMG]http://i44.************/10x7dzl.jpg[/IMG] Mama jak zwykle krzątała się po kuchni. Tata, „wielki” biznesmen, je szybko śniadanie. Twierdzi, że śpieszy się do pracy. Wcale nie rozmawia z mamą. Taki widok jest przytłaczający. Nie wiem jak ja to wytrzymam. Przecież tak nie da się żyć. Było by ciekawie, jakby moi rodzice postanowili się rozwieść. [IMG]http://i43.************/2ag2ru9.jpg[/IMG] Poszłam do swojego pokoju. Właśnie zaczęłam czytać „Nocne ballady”. Muszę przyznać, że to ciekawa książka. Wciągnęła mnie tak bardzo, że nawet nie zauważyłam upływających godzin… |
|
|
|
|
#2 |
|
Guest
Postów: n/a
|
WYSTĘPUJĄ Mark Hardwicke (lat 51) [IMG]http://i39.************/2ni0504.jpg[/IMG] Człowiek stabilny umysłowo, nie zdolny do dziwnych wyskoków typu napady na bank, czy skoki na bungee. Łysiejący 51-latek próbujący odizolować się od żony i przybranej córki. Szef wielkiej korporacji produkującej pastę do zębów „Colgate”, mimo to nie zamożny. Od dziecka rozpieszczany, pławił się w luksach, ale od zawsze znał wartość pieniądza. Niestety po upadku firmy ojca, dochody spadły, a on musiał przenieść się na niższy szczebel drabiny społecznej. Żonę traktuje jak pomoc domową, o córce od czasu do czasu zdarza mu się zapomnieć. Jego ulubionym zajęciem jest przyglądanie gazet o treści politycznej, bądź ekonomicznej. Lauren Hardwicke (lat 36) [IMG]http://i40.************/ifx2lc.jpg[/IMG] 36-letnia kura domowa. Nie pracuje zawodowo, ponieważ na utrzymanie zarabia mąż. Zajmuje się domem, przybraną córką i dwoma kotami: Fifi i Fafi. Zakochana szaleńczo w swoim oschłym mężu i córce. Większość czasu spędza jednak na pracach typowo domowych, czyli sprzątaniu, prasowaniu, praniu, zmywaniu i wielu innych. No i oczywiście bieganiu wokół Marka. Więc czasu dla siebie i córki zostaje jej zdecydowanie za mało. Isabella Hardwicke (lat 16) [IMG]http://i40.************/a3kryh.jpg[/IMG] Jako czteroletnie dziecko porzucona przed drzwiami sierocińca, jako piętnastolatka przygarnięta przez rodzinę zastępczą. Dziewczyna ogólnie rzecz biorąc miła, aczkolwiek zamknięta w sobie. Wszyscy wyśmiewają się z niej w szkole wytykając ją palcami i krzycząc przy tym „Emo!”. Ona nawet nie stara się tłumaczyć, że na czarno ubiera się z powodu kilkunastoletniej żałoby po młodszym braciszku. Pracowita, nie zawsze uprzejma. Przybranym rodzicom zawdzięcza tylko dach nad głową, nie czuje z nimi żadnej więzi, ale w jakiś skomplikowany sposób jest im wdzięczna za to, że nie musi mieszkać w sierocińcu razem z hordą bachorów przypominających jej brata. Jej pasją jest czytanie książek z rodzaju fantasy i pisanie wierszy. HISTORIA Siedzę tu, szare kraty zasłaniają mi życie, które porzuciłam na własną prośbę. Ale nie czuję się winna. Boję się tylko, że Bella zmarnuje sobie życie. Zamiast się nad sobą użalać, opowiem Wam jak to było. [IMG]http://i41.************/156tzr4.jpg[/IMG] -Znowu zrobiłaś nie z tą szynką, z którą chciałem!-Mark wstał i rzucił kanapkę na blat. -Przepraszam, zaraz zrobię ci drugą.-Naprawdę miałam już tego dość. Scena sprzed paru dni utrwaliła się w mojej pamięci: [IMG]http://i39.************/2lw7yxc.jpg[/IMG] -Mark, ja tak nie mogę. -To ja zarabiam, więc siedź cicho.-Przerwał mi i wyszedł. * Za chwilę w kuchni pojawiła się Bella.-Hej Lauren.-Rzuciła i zabrała się za kanapkę Marka. Kiedy zobaczyła, że płakałam podeszła i spytała czy znów się kłóciliśmy. Opowiedziałam jej wszystko, a ona rzekła, że będzie okej. Nie uwierzyłam. [IMG]http://i41.************/5vy61u.jpg[/IMG] Plan miałam ułożony w głowie, zaprowadziłam Bellę na górę. Odczekałam chwilę, aż zacznie czytać. Wtedy zeszłam na dół i zaczęłam na niego krzyczeć. Porwałam nóż do chleba z blatu kuchennego, zamachnęłam się i było po wszystkim. Byłam wolna. |
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 23.08.2007
Skąd: Spod oka mistrza i łuku amora
Płeć: Kobieta
Postów: 2,256
Reputacja: 10
|
![]() Octavian Lavrey Łysiejący pan w wieku lat 40 codziennie spacerujący przez całe Dignites tylko po to, aby w małym kiosku pana Jacly’go kupić jedną gazetę – „Fobetor”. Czasem do tych zakupów dochodzi jeszcze program telewizyjny. Mina, strój i postawa jest jednak zawsze niezmienna- kręgosłup prosty jak struna, broda dumnie uniesiona do góry i zmarszczone brwi. W zimie ów tajemniczy pan nosi ciężki czarny płaszcz, latem- białą koszulę i marynarkę. Równo ostrzyżone wąsy i orli os sugerują, że za młodych lat był bardzo przystojnym mężczyzną. Do Dignites przyjechał już z całą rodziną, lecz i tak mało która kobieta z tego miasteczka chciałaby bliżej poznać Octaviana. Powód? Myślę, że po prostu się boją. Cała ta historia z nagłym pojawieniem się rodziny Lavrey w Dignites jest do dziś owiana tajemnicą, mimo że mieszkają tu już od 9 miesięcy. Ludzi ciekawi nie tylko Octavian. Wystarczy spojrzeć na jego córkę, która odbiega od wszelkich norm młodzieży Dignites. Corigo Lavrey Całe liceum pamięta jej pierwszy dzień. Miesiąc po rozpoczęciu roku szkolnego zjawiła się w klasie, po krótkiej, acz treściwej rozmowie z dyrekcją. -Corigo Lavrey! -Słucham? -Nie możesz iść na lekcje w takim stroju! -Ponieważ? -Jest nieodpowiedni. -Przykrywa biust, a nawet kolana. Widzi pani w tym coś nieodpowiedniego? -Ale na twarzy masz makijaż! -Pani również. -Bezczelność! Ja już mam co korygować! -Może ja też? Po kilku godzinach wszyscy wiedzieli, kim jest Corigo, wszyscy też zastanawiali się po co jej tyle pudru na twarzy i ciemna szminka. W tej szkole jeszcze nikt nawet nie pomyślał o tym, że można wychodzić poza(dosyć wąskie) standardy ubioru i stylu. Corigo zdobywała przyjaciół- bo okazało się, że jest bardzo sympatyczną osobą. Angażowała się w wiele zajęć pozalekcyjnych i grup dyskusyjnych. Jedynie nauczyciele czasem sprawiali wrażenie, jakby się jej bali- była inna. Corigo za to zależało na jednym- aby nikt nie zobaczył jej twarzy bez makijażu. Selene Lavrey Pani dyrektor myślała o wezwaniu matki Corigo. Tak na prawdę nie wiedziała nawet, czy ta straszna dziewczyna ją ma. Całe Dignites mówi o Octavianie i jego córce, a o matce nic. -W dzienniku jest ich adres. Jeśli wyjdę teraz, zdążę za nim ona wróci ze szkoły- pomyślała. Stanęła przed domem Lavrey’ów. Dom, jakich pełno w okolicy, jednak pani dyrektor mimowolnie wzdrygnęła się, gdy pukała do drzwi. Było tu cicho, pusto i wiało tajemnicą. Usłyszała zbliżające się, lekkie kroki. Ktoś otworzył jej drzwi a ona otwarła usta ze zdziwienia. Przed nią stała bowiem najzwyklejsza gospodyni-pulchna, w fartuchu z chustką na głowie. Jednak po głębszym wpatrzeniu się w jej twarz, można było zauważyć permanentne kreski na powiekach, nienaturalnie białe zęby i duże usta. Oczy miała takie same jak Corigo- migdałowe, stalowoszare. Spojrzenie cała rodzina miała wspólne- dumne i nieprzeniknione. Pani dyrektor westchnęła. Wiedziała, że ta rozmowa nie będzie przyjemna. ![]() -Była dzisiaj u nas nauczycielka Corigo. -Czego chciała? -Skarżyła się, że Corigo jest zbyt mocno umalowana. -Powiedziałaś jej prawdziwą przyczynę? -Oszalałeś, co by sobie o nas ta kobieta pomyślała! -Tak, masz rację… „Dlaczego dyrektorka jeszcze nie wyszorowała mi publicznie buzi i nie zdjęła czapki? Boi się, ale pewnie niedługo to zrobi. A ja? Co wtedy zrobię? Na pewno spalę się ze wstydu. Rodziców pozwą o znęcanie się nade mną, nikt przecież nie uwierzy, że te paskudne przebarwienia na twarzy to nie siniaki, a brak włosów zawdzięczam lekom…” -Dostałem rozkaz przeniesienia się do innej kwatery. -Znowu od nowa? Dlaczego nie możemy żyć normalnie, tak jak wcześniej? -Normalnie? Zarządzanie burdelem- to było dla Ciebie normalne? Tęsknisz za byciem dz*wką? -Jak śmiesz! Mieliśmy pieniądze! Teraz zostaliśmy z marnymi 20 tysiącami! -Reszta poszła na leczenie Corigo, opanuj się, ułożyło nam się tu, to ułoży się i tam. Corigo myślała tylko o jednym: „zbliża się kolejne Dignites”. |
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|