|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 01.04.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 2,847
Reputacja: 14
|
Jak to koniec? Czyli nie dowiemy się, co było potem?
Ja bym to skończył tak: Chris wysadza cały ten magazyn, zabijając siebie, Marco i Mei, a Alia i Colin zakładają rodzinę i opiekują się Amour ![]() Dwie rzeczy mam Ci do zarzucenia: Zbyt gwałtownie przerwałaś akcję :< W tym konkretnym przypadku wolałbym, żeby nie było niedomówień ![]() I nie 'tą', tylko 'tę'! Przez dwa i pół roku się nie nauczyłaś xD Komentarz krótki, bo co tu jeszcze napisać? Jedna z lepszych historii, jakie miałem okazję czytać dobiegła końca. Mam nadzieję, że nie każesz nam długo czekać na niespodziankę [jasne xD] |
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 31.03.2010
Skąd: Z siedziby Fantastycznej Czwórki.
Wiek: 15
Płeć: Kobieta
Postów: 2,224
Reputacja: 10
|
Odpowiem krótko na wasze zapytania dotyczące bucików: TAK Mei jest w ciąży, a Chris zniknął razem z nią.
Jest pewna niewyjaśniona sprawa, ale jak widzę, Libby pod wpływem nerwów nawet jej nie zauważyła. Nie mogłam zostawić przy życiu wszystkich, to by było za piękne. A bynajmniej nie chciałam, żeby na takie wyglądało. Zanim ktoś mi napisze kolejny komentarz w stylu "coś Ty mu/jej zrobiła z włosami" to chciałam tylko powiedzieć, że lata w FS leciały, a ludzie się zmieniają. Jeśli dojdzie do kontynuacji, to na pewno zauważycie zmianę w Colinie i Alii, jakie nie powiem, ale na pewno będą. Chciałam zmianą włosów, podkreślić zmianę ich osobowości ![]() Zresztą to chyba widać, że Alia nie wygląda już jak laleczka w różu... Jeśli o Juriego chodzi, to sprawa nie jest taka jasna, w sumie nikt póki co tego nie zauważył, ale wam powiem. A przynajmniej naprowadzę. Jego ciała nie było kiedy przyjechała karetka i policja, a wcześniej, zanim chłopak skonał, Lambert zadzwonił na pogotowie mówiąc, że są dwa trupy, potem się wykręcił. Nikt z was nie uważa, że coś tu jest nie tak? ![]() Sporo kwestii nie wyjaśniłam, także jeśli chcecie coś wiedzieć, to pytajcie. Na co będę mogła (a co nie wykorzystam w przyszłości), to odpowiem. I tak nawiasem mówiąc, na początku tą deskę miał "w prezencie" dostać Colin. Teraz już mogę wam powiedzieć. Po waszych błaganiach, jednak mu odpuściłam. Ale od razu mówię, że to nie znaczy, że nie zrobię mu czegoś w kontynuacji No ale do tego daleka droga ![]() @Chrupku, pomysł z magazynem dobry, kiedyś go wykorzystam w jakimś celu ![]() a z "tę" i "tą" to chyba nigdy mi się do łba nie wbije xD I na niespodziankę nie będziecie musieli długo czekać, ale chciałabym żeby pojawiło się tu kilka komentarzy
__________________
Mój profil na WATTPAD
Ostatnio edytowane przez rudzielec : 02.10.2012 - 21:11 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 01.04.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 2,847
Reputacja: 14
|
Wiesz, rudzielcu, ja zwróciłem na to uwagę. I pomyślałem, że Max powiedział o dwóch trupach, bo chciał popełnić samobójstwo xD Ale teraz nie wiem
![]() I jeszcze raz powtarzam. Zabij wszystkich, jesli chcesz, ale Alia i Colin są nietykalni, chyba, że życie Ci niemiłe P
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 27.02.2011
Skąd: Mystic Falls
Płeć: Kobieta
Postów: 1,500
Reputacja: 11
|
ŻE COOO? Deskę miał dostać Colin? Jeny, jak ja Ci dziękuję, że tego nie zrobiłaś!
Moje ciacho 3333333 Mógłby zostać moim mężem ![]() Mei w ciąży? Jakie niespodzianki, oooo! Pragnę drugiej serii. Now. Oczywiście zgadzam się z chrupkiem, Alia i Colin są nietykalni! SZCZEGÓLNIE ten drugi! Jakby to on dzisiaj umarł, znienawidziłabym Cię i wpadła do domu z groźnymi narzędziami
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zarejestrowany: 31.03.2010
Skąd: Z siedziby Fantastycznej Czwórki.
Wiek: 15
Płeć: Kobieta
Postów: 2,224
Reputacja: 10
|
W kontynuacji, przygotowałam już Colinowi i Alii coś specjalnego. Zobaczymy czy będziecie ich tak kiedyś bronić
![]() Chrupciu, czyli mówisz, że teraz już nie wiesz o co chodziło Maxowi? No i w sumie dobrze, bo właśnie o to mi chodziło ![]() Dobra, już więcej Wam nie mącę, czekam na jeszcze kilka komentarzy i jedziemy z niespodzianką
__________________
Mój profil na WATTPAD
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Administrator
Zarejestrowany: 17.01.2006
Skąd: z kabiny F-14 Tomcat
Płeć: Kobieta
Postów: 3,864
Reputacja: 15
|
Też zwróciłam na to uwagę, ale jestem ostatnio tak zamotana różnymi rzeczami i udzieliła mi się chyba znów faza na czarny humor, że stwierdziłam, że może Max, że tak powiem, zakopał Juriego "w worku w ogródku"... Teraz zasiłek pogrzebowy jest tak niski, że było najlepiej. Ewentualnie już go spalił. Ach, wspomnienia...
![]() Bo w sumie dziwne, żeby Juri miał się układać z Maxem za plecami Marco. Ruda, a z Tobą i tak nie gadam!
__________________
![]() Ostatnio edytowane przez Libby : 02.10.2012 - 22:40 |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 05.05.2009
Skąd: Najmilsze miasto.
Wiek: 28
Płeć: Kobieta
Postów: 773
Reputacja: 10
|
Płacze :C Nie chce końca no po prostu nie chce!
Te buciki na koniec.. bardziej genialnego zakończenia być nie mogło (Aczkolwiek, ja zawsze czuję niedosyt więc będę czekać na wszystko co się pojawi kiedykolwiek). Masz szczęście, że nie zabiłaś Colina. Bo nie wiem co bym Ci wtedy zrobiła I generalnie Ci oznajmiam że Colin jest nietykalny,bo jak się mu coś stanie to jakiś ruch oporu tu zorganizuję ![]() Generalnie.. akcja była niesamowita. Nienawidzę Chrisa. Wiesz, jak zaczynałam czytać ten odcinek to przypomniałam sobie jak bardzo rozbawił mnie pierwszy. Mamuśka Mei, dziewczyna z dobrego domu i złodziej.. Na pierwszym się śmieje na ostatnim chce płakać ? To Ci się udało.Wiesz, że uwielbiam Cię za to co tu stworzyłaś, bo to magia jakaś jest. P.S Zdjęcia Marco z Amour są po prostu niesamowite *_* I wiem, że zmiany zmianami ale wolałam Colina w poprzedniej fryzurze :C
__________________
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 04.11.2009
Skąd: gdzieś
Płeć: Kobieta
Postów: 702
Reputacja: 10
|
kontynuacja MUSI być.. tymi swoimi komentarzami jeszcze bardziej mnie zaciekawiłaś rudzielcu.. a póki co dawaj tą niespodziankę.
__________________
[IMG]http://i61.************/b6v96w.png[/IMG]
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 25.12.2009
Skąd: woj. łódzkie
Płeć: Kobieta
Postów: 269
Reputacja: 10
|
Deskę miał dostać Colin?! Oj nie darowałabym ci tego. Jak kilka poprzednich osób piszę On i Alia są nietykalni. I czekam na niespodziankę i drugą serię
__________________
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 09.12.2008
Skąd: moje własne Idaho
Płeć: Kobieta
Postów: 1,035
Reputacja: 11
|
A ja czuję niedosyt i hmm... lekki zawód? To miał być ostatni odcinek, nastawiałam się na rozwiązanie tych wszystkich zagadek i ostateczne poukładanie spraw, a tu znów przerwana w połowie akcja, zagadek jeszcze więcej - jaki to koniec?
To wręcz dopiero początek. Na tę chwilę pewniakiem jest jedynie to, że gnida Dante nie żyje. Ehh, nie biorę się już więcej za czytanie niedokończonych opowiadań, bo to czekanie na kolejne części jest okropnie męczące ![]() Odcinek sam w sobie jest genialny, zdjęcia standardowo fenomenalne i zawsze będę twierdzić, że w ich robieniu jesteś niekwestionowaną królową. Zmiana wyglądu to dobry pomysł, widać wtedy jakiś upływ czasu, przez co zdjęcia i samo opowiadanie są realniejsze. Co do Juriego - hmm, lekkie zaskoczenie, aczkolwiek nie byłam aż tak przywiązana do tej postaci, żeby popaść w szok w momencie jego śmierci. A może raczej "śmierci", bo tak do końca to nie wiadomo, co się z nim naprawdę stało, a wszystko wskazuje na to, że możemy go jeszcze kiedyś spotkać. O Colina nadal się obawiam, zwłaszcza, że wychodzi na to, iż sporo przed nami przed ostatecznym finałem tej zwariowanej historii, więc wszystko może się zdarzyć. No i co zaplanował Max? - to jest też interesujący wątek. Jedna rzecz mi zgrzytnęła - Chris chcący zakończyć sprawę w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło, a w rezultacie jak przyszło co do czego, to stchórzył i znów chce się gdzieś spotykać w niedalekiej przyszłości. Mógłby się w końcu określić, czy chce brata zabić, czy nie i jakoś to załatwić, bo tak to będzie się ciągał z Marco po całym świecie ![]() No tak krótko podsumowując - odcinek naprawdę świetny, dynamiczny, bardzo wciągający, ale ja nie mogę się pozbyć tego uczucia zawodu, bo cały czas czekałam na ten finał, ostateczne rozstrzygnięcie, rozwiązanie zagadek, a tu urwane w kulminacyjnym momencie i... znów czekanie na ciąg dalszy. No ale cóż, chyba nie mam wyjścia. I w takim razie duuuuuużo weny życzę. |
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|