|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
cóż.dziwny odcinek.
nie wiem co napisać,czuję się tak bez emocji. szkoda Tanii,ale do Wiktora nic nie mam. wiesz że nie cierpię dzieci,ciąży i takich tematów,więc ciężko mi to ocenić. próbując wykrzesać z siebie minimum empatii,napiszę,że Wiktor trochę za późno się obudził.a gdy dostał szansę na coś nowego,na wychowanie dziecka swojego i Tanii,stchórzył,zrzucił winę na nie,chociaż dobrze wiemy że to jego zachowanie doprowadziło ją do tak ciężkiego stanu. Ostatnio edytowane przez Chryzantem Złocisty : 16.02.2011 - 20:41 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Administrator
Zarejestrowany: 17.01.2006
Skąd: z kabiny F-14 Tomcat
Płeć: Kobieta
Postów: 3,864
Reputacja: 15
|
W końcu Wiktor otrzeźwiał. Szkoda tylko, że potrzebował do tego wylądowania Tanii w szpitalu... :/
Najłatwiej o śmierć matki oskarżyć nowo narodzone dziecko. Szkoda tylko, że nie widzi, że sam wyrządził większość krzywd. Gdyby dbał o żonę jak należy, to Tania by przeżyła. Ale nie, on musiał pokazać, co to nie on, jaki z niego Pan i Władca. Niby z rozdartym sercem opuszczał szpital, ale jednak łatwo było mu się pozbyć dziecka. Tak kochał Tanię i żałował wszystkiego, ale na pogrzeb się nie pofatygował... Ciekawa jestem, czy opiszesz wyrzuty sumienia Wiktora w związku z oddaniem Lily. Chodzi mi o uczucia Wiktora przed spotkaniem z córką .Ładne zdjęcia. Wiktor świetnie wygląda na zdjęciu, na którym rozmawia z lekarzem .
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 08.01.2006
Skąd: Dziwnowo
Wiek: 19
Płeć: Kobieta
Postów: 1,322
Reputacja: 26
|
Cóż ja mogę dodać... Jedyne, co przyszło mi do głowy po przeczytaniu odcinka, to Co za idiota... - oczywiście o Wiktorze. Inna sprawa, że chyba oboje popełnili trochę błędów, bo jeszcze przed ślubem powinni pogadać o takich sprawach - tzn. oczywiście o tym, czy chcą mieć dzieci, ile i kiedy. Wiadomo jednak, że wiele ludzi tego nie robi. A potem było już za późno, żeby się wycofywać. Cóż... smutny odcinek. Rozumiem, że będzie ciąg dalszy? - pytam na wszelki wypadek.
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Moderatorka Emerytka
Zarejestrowany: 12.12.2007
Skąd: Million miles away
Płeć: Kobieta
Postów: 5,673
Reputacja: 53
|
Jakby na tym się kończyło, to bym przecież o tym wspomniała
![]() Przed Wami jeszcze drugie tyle, na koniec "Marzenia..." trzeba będzie trochę poczekać ![]() Dziękuję za pierwsze dwie opinie Widziałam, że sporo osób przewinęło się przez ten temat... Szkoda, że tak mała część zostawiła po sobie ślad w postaci komentarza (pomijając stałe komentatorki )
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Idiota, wielki idiota z Wiktora.
Zamęczyła Tanię, a gdy miał szansę zaopiekować się ich dzieckiem, kazał oddać do sierocińca. W ogóle szkoda mi Tanii, chociaż w poprzednik odcinkach trochę wkurzała, że robiła z siebie męczennice. Będe czekać na więcej.
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 05.08.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 1,159
Reputacja: 10
|
omg, bylam przygotowana na jej smierc ale i tak jestem w szoku
![]() aaaa. Wiktor to CIENIAS. no bo jak mozna oddac wlasne dziecko!? ![]() chce ciag dalszy bo to co dalas to dla mnie za malo
|
|
|
|
|
|
#7 | |||
|
Moderatorka Emerytka
Zarejestrowany: 12.12.2007
Skąd: Million miles away
Płeć: Kobieta
Postów: 5,673
Reputacja: 53
|
Cytat:
i nie chciał mieć z "tamtym" życiem nic wspólnego. Poza tym wątpię, czy nawet wiedział o terminie i czy sam pogrzeb aż tak go obchodził (w końcu miał na głowie te wszystkie sprawy związane z procesem - przesłuchania itd.)Cytat:
![]() W końcu Wiktor, oddając Lily, pozbył się kolejnego problemu, wielu zmartwień. Po jakimś czasie zapomniał o tym wszystkim. Zresztą wątpię, żeby otwarcie się przyznawał, że ma córkę. Gdyby jakiś współwięzień chciał to od niego wyciągnąć, pewnie by mu się to udało, ale pod tym względem trzeba raczej uznać, że Wiktor nie miał się czym chwalić. Cytat:
|
|||
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Administrator
Zarejestrowany: 17.01.2006
Skąd: z kabiny F-14 Tomcat
Płeć: Kobieta
Postów: 3,864
Reputacja: 15
|
Cytat:
.
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Zarejestrowany: 05.08.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 1,159
Reputacja: 10
|
Cytat:
![]() Szkoda Tanii.... no i ich coreczki, naprawde facet nie ma serca od razu mowiac zeby oddano ja do sierocinca. Moglby ja wychowac dla zony, taka byla przeciez jej ostatia wola (tak mi sie przynajmiej wydaje, bo przeciez czula ze nie przezyje tego porodu i chciala zeby corka zostala odchowana przez Wiktora). Niech sie W. smarzy w tym kiciu za te dlugi, przede wszystkim za corke
|
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 19.11.2009
Skąd: <3
Płeć: Kobieta
Postów: 291
Reputacja: 10
|
szkoda mi Tanii. Choć w poprzednich odcinkach może troszeczkę przesadziła z Wiktorem (chodzi mi o kłótnie) co ją doprowadziło do śmierci, ale naprawdę na to nie zasłużyła.
A z Wiktora nie jestem zadowolona. Kochał Tanię i tak łatwo oddał do sierocińca kawałek jej.Wiadomo, dziecko to duża odpowiedzialność i kłopot dla ojca. Ale nawet nie spróbował. Już drugi raz zawiódł Tanię. Ona tak pragnęła, aby Lily miała tatę. Lily - bezbronna mała kruszynka, która potrzebuje miłości została obwiniona śmierci jej matki. Dostała jakby karę nadaną jej przez ojca. Wychowywać się w domu dziecka - nie wyobrażam tego sobie. W tym samym dniu straciła matkę, ale również ojca ![]() 10/10
__________________
mod edit: nieregulaminowa sygna. |
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|