|
|
|||||||
| Zobacz wyniki ankiety: Jak wygląda życie twoich Simów? | |||
| Wenezuelska telenowela |
|
117 | 22.50% |
| Poszukiwanie UFO |
|
17 | 3.27% |
| Życie bez zmartwień |
|
101 | 19.42% |
| Normalne życie |
|
285 | 54.81% |
| Głosujących: 520. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Życie raczej normalne, takie zaznaczyłam. Najpierw grałam rodzinką Maxisa - Bokser, simka i jej córka. Wzięła ślub ze swoim sąsiadem z góry, zajmowała się jego córką, a gdy ta poszła na studia urodziła mu jeszcze jedną córkę i zaadoptowali syna. Później mąż się wyprowadził, więc stworzyłam jej innego kawalera, z którym moja simka ma dwójkę swoich dzieci i dwójkę adoptowanych. Ostatnio spotkała się z mężem i dopiero teraz z nim zerwała i wzięła ślub z nowym facetem. Więc tak trochę z życia, trochę z wenezuelskiej telenoweli
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 05.08.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 1,159
Reputacja: 10
|
a ja na nic sie nie zdecydowalam, bo ja moge zaznaczyc wszystkie
![]() ostatnio stworzylam nowe miasto, duzo sie tam dzieje : D znudzila mi sie rutyna
__________________
PRZEPRASZAM, ŻE NIC NIE PISZĘ. PRZYSSAŁAM SIĘ DO MONITORA. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Guest
Postów: n/a
|
wszystko(oprócz UFO)miesza się w życiu moich simów i dzięki temu jest takie ciekawe
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 08.01.2006
Skąd: Dziwnowo
Wiek: 19
Płeć: Kobieta
Postów: 1,322
Reputacja: 26
|
Kurczę, sama nie wiem, która z tych opcji do mnie pasuje. Czasem moi Simowie prowadzą "normalne życie", czasem robię coś może na kształt... telenoweli? a czasem... niezła masakra. Kiedyś chciałam, żeby jedna z moich Simek miała romans z Mrocznym Kosiarzem, w tym celu chciałam go sprowadzić przy pomocy ściągniętego z neta pistoletu - zabijałam przechodzących koło mojego domu Simów, ale jakoś nic nie wyszło z tego podrywu, jedyne, co to dało, to spory cmentarzyk w ogródku
Zdarzyło mi się także robić mieszańce - wilkołako-simoroślo-wampir i takie tam. A jeden z moich Simów czy może Simek, nie pamiętam... w każdym razie, był(a) on(a) Simem, który miał wszystkiego doświadczyć. Tzn. - nauczyć się wszystkiego (także np. Tai-chi i teleportacji ninja, bo miałam już wtedy Podróże), zebrać jak najwięcej różnych wspomnień, bara-bara we wszystkich miejscach, na jakie pozwala gra itd. Częściowo mi się udało, ale było to jeszcze na kompie mamy... który zaczął szwankować i trzeba mu było zrobić formata. Trochę szkoda, ale może jeszcze kiedyś spróbuję jeszcze raz
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Lubię trochę pozdradzać między sobą simów. ;D
Czyli.. telenowela? ;> |
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 05.12.2010
Skąd: łódź
Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Postów: 936
Reputacja: 11
|
u moich simów teraz ich życie jest z domieszką ufo bo mi simów często porywa i w prawie każdej moje rodzinie jest ufo w domu. Czasami lubię, też wprowadzić zdradę jeśli uznam że, życie moich simów jest nudne.
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 14.10.2010
Płeć: Kobieta
Postów: 6
Reputacja: 10
|
Po zainstalowaniu gry na nowo po długiej przerwie na simsy gram z reguły maksisowskimi rodzinami. Ich życie wygląda jak wenezuelska telenowela.
Często są rozstania, intrygi, tajemnice, zdrady, często też rodzą się dzieci wszytko jednak w granicach normy. I chyba póki co każdy sim (nawet taki po wielu przejściach) odnalazł spokój i szczęśliwe życie ![]() tak jak Honoriusz Próchno, który odszedł do młodej kobiety (Janki Moniak) wybudował dom i mieli córke. Jedyny mius to taki, że nie dowiedział się przed śmiercią, że Janka była w ciąży. |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Wszystko zależy od tego, jaki mam nastrój. A zazwyczaj mam nastrój na wenezuelską telenowelę ;D Nie zmienia to faktu, że często wyżywam się na swoich simach, a wtedy ich życie wcale nie wygląda różowo...
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 04.07.2011
Skąd: Serolandia
Płeć: Kobieta
Postów: 332
Reputacja: 10
|
Czasem robię takie rodzinki, a czasem takie
Ale to chyba oczywiste, że w mojej ulubionej rodzince Smowie mają luksus i w ogóle. Nie torturuję ich (jak to ma miejsce w niektórych moich rodzinkach...) simowie w małżeństwie nie zdradzają siebie nawzajem, dzieci nigdy nie zabiera opieka społeczna, a aspiracja zawsze jest platynowa . Często wyjeżdżają na wakacje, po prostu jest niemożliwie pięknie. Właściwie to zbieram dla nich jak najwięcej różnych dobrych wspomnień i rozbudowuję drzewo genealogiczne. No i robię im focie, jak np. przytulają się pod obłokami... Oczywiście od czasu do czasu trzeba kogoś zabić, bo głupio wygląda drzewo całe kolorowe, a miasto zapchane jedną podzieloną rodziną. A na innych rodzinkach robię eksperymenty, np. raz dodałam Panią Zadecką do rodziny, zrobiłam ją na zombie (nie miała tej typowej skóry dla zombie) a potem odmłodziłam do nastolatki. Albo moja jedna Simka rozkochała w sobie 10 simów, niestety te starsze miłości przyłapywały ją na zdradzie. Czasem moich Simów porywają kosmici, ale dość rzadko (taa, dokładniej 3 razy). W ogóle robię czasem rodziny z modelkami, co mają prezentować moje pobrane ubrania xd. Ale ogólnie moi Simowie mają luz, chyba że mam jednego w rodzinie, to wtedy nie mam statycznych potrzeb, a wskaźnik aspiracji maleje.
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 31.12.2008
Wiek: 30
Płeć: Mężczyzna
Postów: 300
Reputacja: 16
|
Moda na sukces!
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|