|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
|
Wszyscy macie super rodziny... Nie wymieniam wszystkich imiennie, bo wszyscy macie super rodziny i super zdjęcia...
A oto dalsze losy rodziny Darling. Tradycyjnie już, nic ważnego się u nich nie wydarzyło. Po prostu niektórzy zmienili grupę wiekową... Miles Eric piecze paluszki cebulowe... O ile lodziarka mi się nie przydaje, bo raczej nie karzę Simom jeść deserów, o tyle ta frytkownica to teraz najbardziej oblegany obiekt kuchenny ![]() ![]() John Eric jest już nastolatkiem, to syn Miles'a i Celli. ![]() A tutaj, dla rozluźnienia, Celia i Miles Eric sobie tańczą... ![]() ![]() Młody wraca ze szkoły. ![]() Pozwoliłam sobie na zdjęcia przodu ogrodu. Zamknęłam posesję, bo to jedyny sposób na nie wpuszczanie zwierząt na działkę, skoro gnomy nie działają. Wymieniłam też płot. ![]() ![]() ![]() Młody odrabia lekcje na tablecie. ![]() Celia i Miles Eric są już dorośli, pojawiły się pierwsze zmarszczki... ![]() Postanowili to uczcić na swój własny sposób... ![]() ![]() A oto w końcu jakiś pozytywny efekt... Konie nie mogą wejść na działkę, bo zamknęłam dla nich furtkę.... ![]()
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 21.09.2011
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta
Postów: 55
Reputacja: 10
|
Rodzina Smith
kicaj - hmm..chyba z peggyzone. Mam mało zdjęć, dlatego historyjki też są krótkie. Ale poprawię się ![]() Po dłuższej rozmowie okazało się, że obserwujący ją chłopak to niejaki Kenji Midden - przyjaciel z dzieciństwa. Nagle do chłopaka zadzwonił kolega u którego miał się zatrzymać na parę dni. Niestety nie miał dobrych wiadomości.. w domu wybuchł pożar. Wszystkie bagaże Kenji'ego spłonęły. Rachel zaprosiła chłopaka do siebie. On w zamian za zaproszenie zrobił dla niej pyszną kolację. ![]() ![]() Po paru dniach wspólnego mieszkania, Kenji zaczął flirtować z przyjaciółką. Ta jednak nie była zainteresowana.. ![]() Ta niezręczna sytuacja doprowadzała do wielu kłótni.. ![]() Chłopak wiele razy przepraszał Rachel. Nie chciał zniszczyć ich przyjaźni. ![]() Czy Rachel mu wybaczy ? A może coś się zmieni w ich relacjach ? c.d.n...
__________________
@mod: nieregulaminowa sygnatura Ostatnio edytowane przez Doncellita : 30.05.2012 - 10:12 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Guest
Postów: n/a
|
myrtek, szkoda chaty =( ciekawa jestem, czy to przypadek, czy coś jednak zagraża Alice...=P no i mam nadzieje, że Robercik nie okaże się tym złym :c
no i tez się ciesze ze ich oświadczyłam obydwoje już tacy młodzi nie są : P Julia, z Julii na pewno będzie świetna mamcia : D Horsez, twoje simy są takie ładne i naturalne że ja nie mogę : o super, lubię twoją rodzinę! kicaj, Alba nawet ładniej wygląda w krótkich włosach, podoba mi się =] dobra, a teraz uwaga: DUŻO ZDJĘĆ! Roidzna Clark, część V [?] Parę dni po oświadczynach, całe miasto wiedziało o małżeństwie Alice Clark i Jacka, mimo to modzi zaprosili tylko parę najbliższych osób. Obydwoje byli bardzo podekscytowani. - Skarbie, jutro nasz wielki dzień, wiesz?- Jack pyta się i obejmuje Alice. - No nie, nie wiem, wiesz? Oczywiście że wiem, głupku... - ...Z którym się jutro żenisz - Jack ze śmiechem wychodzi z łazienki, a Alice za nim. ![]() - Oj, no zobacz, Alex się obraził. Pewnie na ciebie, zorientował się że wyżerasz mu kiełbasę z lodówki - Alice czasami powala Jack znieruchomiał z miną "ale-to-nie-ja!"![]() - Mój, mój kochany piesek. Nie obrażaj się, to, że żenię się z tym łasuchem nie oznacza, że będzie ci dobrowolnie wyżerał jedzenie. Co to to nie! * W końcu piątek- jutro ślub! Wszyscy kładą się wcześnie spać, nawet Alex. Dzisiejszej nocy An miała urodziny. Prawda, że wygląda słodko z białą mordką? ![]() ![]() Ali w sobotę obudziła się wcześniej niż Jack i nie budziła go. Przecież musi mieć siłę, ostatnio trochę przytyła, a ktoś przecież będzie ją musiał przenieść przez próg ![]() ![]() Jackie po chwili jednak dołączył, podszedł do dziewczyny i mocno przytulił. - Jezu, rozumiem że mnie kochasz nad życie i w ogóle, ale postaraj się mnie nie zgnieść, okej? ![]() Alex wszystko bacznie obserwuję- lubi Jackiego, ale nie może się pogodzić że ktoś zajmie jego miejsce w łóżku, biedny =(... ![]() ....ale usłuchany. Pani kazała spokojnie leżeć, to leży =D Wkrótce wszystko gotowe. Jack już wyruszył, czeka wystrojony gdzieś na plaży... ![]() A Alice z gracją dosiada dumną Elffy. ![]() I zaczęło się. Przybyło niewielu gości, ale wszyscy wyglądali na szczęśliwych ![]() Młodzi powiedzieli parę słowek, cały czas patrząc sobie głeboko w oczy... ![]() Były łzy... ![]() ![]() Ale ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze, bo pocałunkiem ;3 ![]() Tutaj Alex chyba ostatecznie pogodził się z myślą, że stracił swoje cieplutkie miejsce w łóżku Alice i obszczekał młodych >D Impreza trwa. Każdy przyniósł co mógł, oprócz jedzenia- wszyscy postawili n alkohol, więc już po chwili każdy był weselszy XD ![]() Alice zaczęła dziękować gościom za przybycie, a wśród nich była Aoulette, przyjaciółka Ali. ![]() Przyszła nawet owo znudzona laska, przedstawiona ileś odcinków temu- Alice całkiem ją polubiła... ![]() I po chwili wszystkie trzy dyskutowały, jaki kolor bokserek będzie lepszy na zbliżające się urodziny chłopaka Lette. ![]() Tym czasem Jack chyba się upił... ![]() ...i nie wiadomo czy nie dolał czegoś do karmy Elffy... ![]() ...no i do drinka swojej małżonki ![]() ![]() Zabawa dobiegła jednak końca. Kolor bokserek został wybrany ( różowy w serca, ah, te pijane baby...), butelki doszczętnie opróżnione, sukienki poplamione... ![]() Co nie znaczy jednak, że noc poślubna nie była bogata w nowe wrażenia ![]() ![]() (lubię to zdjęcie =) ) * Ranek, a właściwie... przedpołudnie. Alice zaspana wstaje i kieruje się do łazienki. Zauważa jednak, że coś jest nie tak... Brakuje dinusia z kości, większości ciuchów i normalnych przyrządów, takich jak kosmetyki, budziki, telefony. No i - co najdziwniejsze- Jack już nie śpi. ![]() Ali dopada go jednak w kuchni ( postanowiłam zmienić jej wygląd, według mnie teraz też wygląda ładnie): ![]() - Słuchaj no, wiesz może kto kryje się za odmeblowaniem naszego domu? Jack już chciał odpowiadać, ale nie zdążył. Alice pobiegła do łazienki i zwymiotowała. ![]() - Skarbie, żyjesz? Chcesz jakąś tabletkę?- Jack poważnie się zmartwił, Ali jednak go uspokoiła. - Nie, nie, nic mi nie jest, pewnie za dużo wypiłam i ta szarlotka Very też wyglądała podejrzanie. Serio, kochanie- dodała, odpowiadając na niepewne spojrzenie męża.- No, to mów, co z naszymi rzeczami. - No, powiem prosto z mostu: tu już się nie przydadzą- powiedział tajemniczo. - Co? nie rozumi...- Chyba jednak zrozumiała.- KUPIŁEŚ DOM? ![]() - Zgadłaś. Wszystkiego najlepszego, to spóźniony prezent na urodziny.- Jack uśmiechał się, Ali jednak nie mogła się uspokoić. - Co, dom, czyś ty oszalał, przecież kasy nie ma, ten jest dobry, no ale rzeczywiście, trochę mały, ale...Jezu, kocham się! - W końcu rzuciła się Jackowi na szyję i zaczęła dziękować, przepraszać i wszystko na raz ![]() - Dobra, dobra, bo nie zobaczysz go do wieczora. Wsiadaj do auta, wszystkie rzeczy już tam są, ale meblowanie zostawiłem Tobie. Następny prezencik ![]() ![]() Kiedy dojechali, Ali zatkało. Dom był blisko wszystkiego- plaży, Lette, miasta... I był śliczny. ![]() Weszła do środka i poczuła się jeszcze szczęśliwsza, choć wydawało się to nie możliwe. Podeszła do Jacka, wspięła się na palce i wyszeptała mu do ucha tylko jedno słowo: Dziękuje ![]() Wiem, że przynudzam i sorry za zdjęcia, noale
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 18.03.2012
Skąd: jajecznica
Płeć: Kobieta
Postów: 969
Reputacja: 10
|
Hej dawno mnie nie było. Wszyscy macie świetne rodziny, cudni simowie, śliczne zwierzaki
Ostatnio pograłam i Hayate jest już młodą dorosłą, a Kenichi to już nastolatek. Trochę nudna ta moja rodzinka, nikt nie czeka na losy. Ale mam kilka fotek-malutko ;c A tu Hayate, Kenichi, Abigail, Bolt i Royalie :3 ![]() Hayate się wyprowadziła. Znalazła pracę, jest redaktor naczelną, ale zawsze znajdzie się czas dla Bolta. Hayate zabrała go ze sobą, ma większy ogród i Bolt może się wyhasać ![]() ![]() Dziewczyna miała dużo pracy, musiała odpocząć. ![]() Rozdanie dyplomów. ![]() To by było na tyle nie mam nic więcej. Nie wiem czy zrobić nową rodzinkę czy grać dalej nimi... |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zarejestrowany: 18.03.2012
Skąd: jajecznica
Płeć: Kobieta
Postów: 969
Reputacja: 10
|
kicaj- hah, tylko że nie mam pomysłów -.- Super rodzinka
![]() myrtek- : | A ja mam już nową! Tylko, że nikt tak często nie zmienia jak ja.. Robert= ciachooo ![]() Hayate wzięła urlop i pojechała do Chin. Od razu poszła na targ, zachwyciło ją to miejsce. ![]() Poznała .. miłą kobietę, która nauczyła ją Chińskich piosenek ![]() ![]() Hayate spróbowała swoich sił w Sim-fu. W jeden dzień zdobyła czarny pas.. xD ![]() ![]() ![]() Hayate dostała jakąś okazję. Pojechała się zameldować. Yyy... Skąd ona ma ten rower o_O ![]() Tak, tak w tym ubraniu to na pewno będzie fajnie się łazić po grobowcach.. ![]() ![]() To może zostawię bez komentarza. ![]() Widoki ... ![]() ![]() Hayate często odwiedzała akademię sztuk walki. Dzisiaj wyjeżdza.. ![]() Podczas treningu dostała telefon. Hayate jedynie uśmiechnęła się tajemniczo i zakończyła rozmowę. ![]() Następnego dnia kończyły się wakacje. Długi powrót do Sunset Valley. Trzeba korzystać z urlopu, więc Hayate umówiła się z przyjaciółką-Kaelin do klubu. ![]() -Mówię Ci idź do niego zagadaj! -Nie! Wyjdę na głupka.. <facepalm> ![]() Dziewczyna zebrała się na odwagę i zdecydowała się zagadać. ![]() I zaczęli tańczyć ![]() ![]() Chłopak zaczął sobie z nią flirtować.. Ma na imię David :3![]() ![]() Było bardzo miło.. ![]() W końcu czas zamknąć klub.. Hayate mieszkała niedaleko i zaprosiłą Davida do siebie. Wiadomo jak się to skończyło.. ![]() + Bonus: zła Hayate o.o
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 02.11.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 506
Reputacja: 10
|
myrtek98 - Łohoho, ostro ! xD Robert jest takie ciacho,że szkoda gadać :3
easey - Lubię Chiny,są tam przepiękne widoki (; O,no to było szybkie zakochanie po stronie Dawida,jak i Hayate, spodziewam się,że po tym małym "zdarzeniu" będzie ciąża. c: kicaj0303 - Ej,czy tylko ja myślę,że to nie ich ojciec,tylko jakiś zboczeniec ? xD Ach,te moje myśli,dziwne i szalone. : p Rodzinę Marshallów musiałam usunąć,z powodu instalacji dodatku "Zostań Gwiazdą". Gdy do niej weszłam,były bugi jak chol**a. :\ Odinstalowałam jeszcze "Po zmroku", bo chyba ja nienawidzę osobistości. c: Postaram się dziś coś dodać. (: Dam jedno zdjęcie,żeby nie było off-topa : Mogę to zostawić bez komentarza ? xD
__________________
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 10.06.2012
Wiek: 31
Płeć: Kobieta
Postów: 519
Reputacja: 22
|
Kaydee, prześliczni simowie
![]() sing, ostatnie zdjątko jest świetne ![]() easey, Hyeate byłaby prześliczna gdyby nie była wampirem. Jejku przedostatnie zdjecie jest boskieomega, fajny piesek. Alice jest super laską xaga16xlove, jejku skąd wy takich pięknych simów bierzecie? Kenji jest super ciachem, a ta głupia go odrzuciła. Śliczna pościel anie_1981, ale masz piękną grafikę. Celia jest bardzo sympatyczna eyvee, ale z Wiliama przystojniak, szkoda tylko że wampir Ładne szafki w kuchniMeredith Goddard mająca córkę o imieniu Susan, wyprowadziła się od chłopaka i córki gdyż nie wytrzymała z małym dzieckiem. Jednak zaraz po wyprowadzce dowiedziała się że znów jest w ciąży Meredtih odwiedził Jared. Przyniósł jej kwiaty ![]() Następnego dnia Meredith postanowiła odwiedzić córkę i chłopaka ![]() Nagle zaczęły się skurcze ![]() Jared zawiózł matkę swojej córki do szpitala i urodził mu się syn. Meredith dała mu imię Caspar. Dzień później małego chłopca odwiedził tata ![]() Maredith zaprosiła Jareda na wieczór na kolację. Przygotwała ciasto cytrynowe wg przepisu babci, Penny ![]() ![]() Podczas gdy mały Caspar leżał w nosidełku, a mała Susan bawiła się zabawką kupioną przez mamę, Jared postanowił oczarować Meredith tak jak zrobił to na ich pierwszej randce. Nie musiał zbytnio się wysilać gdyż Meredith sama wpadła mu w ramiona
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 22.04.2011
Skąd: The City of Wonder
Płeć: Kobieta
Postów: 372
Reputacja: 10
|
Julia - Szkoda Twojej rodzinki
![]() Myrtek98 - Alice rządzi! Chociaż zawsze posuwa się za daleko! ![]() Easey - Twoi simowie są śliiczni! ![]() Zła wiadomość.... Usunęłam rodzinkę, znowu błędy Na szczęście wiem już co je spowodowało, i muszę nauczyć się wyłączania kodu 'moveobjects on' jak nie uzywam w pozach :pNo tak... Zawsze mam jakąś niespodziankę.. Jutro, albo jeszcze dzisiaj, wstawię losy dwójki 'najlepszych przyjaciół' A żeby nie było off-topu, oto oni:[IMG]http://i50.************/2uy37lf.jpg[/IMG]
__________________
Klichael & Mika
. |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 16.08.2010
Płeć: Mężczyzna
Postów: 90
Reputacja: 10
|
oj ostatnio zbyt pogralem w losy mojej jednej z przecietnych simek, ktora jest maniakalna podrozniczka i aktualnie ma prywatne muzeum u siebie na chacie =D poznala przystojnego akrobate ktory w ogole zarabia miliony, rosie nie przejmuje sie swoja tusza bo teraz ma full kasy i nie martwi sie o zatrzymanie meza : ) w chinach splodzila syna grzegorza, ktory jest malarzem, a z mezem splodzila kolejna czworke dzieci w tym najstarsza monika ktora jest lekarzem, a pozostala gromadka to trojaczki
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Guest
Postów: n/a
|
easey, Hayate ma ekstra, też chce do chin ;c no i bardzo szynko rozwija się jej 'miłość" z Davidem
a ta babcia z bonusu to przyjaciółka Alice, jak ona może się z niej śmiać, wredota ![]() Julia, szkoda że usunęło ci Marshallów :< sing- widzę, że duża rodzinka się zrobiła : d Shattered, dzięki =) słodkie dzieciaczki! Horsez, zapowiada się...fajnie >D Rodzina... Hapter! Część IV Hapter, z racjii tego, że Alice Clark poślubiła Jacka Haptera, o czym zapomniałam wspomnieć : P Ali jest od paru dni dumną panią Alice Hapter-Clark! Kiedy Ali zapoznała się z domem, w każdym razie parterem, poczuła się strasznie zmęczona. Jedynym w pełni umeblowanym pomieszczeniem była sypialnia, więc Ali nie zwlekając położyła się spać, z uśmiechem na ustach. Ja bym chyba całą noc nie usnęła, a ta spała jak kamień... ![]() ![]() Następne dni były istną rewolucją- niezliczona liczba robotników, hydraulików i elektryków działała w domu razem z Jackiem, a Ali tylko po nich sprzątała. Później, przyszedł czas na meblowanie- to Ali zrobiła sama. - Skarbie, przecież ta komoda waży jeszcze raz tyle co ty, na prawdę nie potrzebujesz pomocy? - Jack był rozbawiony i zmartwiony zarazem ![]() - Nie, nie...Zaraz, co ty tu robisz?! Złaź mi z tego dywanu w tych buciorach, ale mi już! - Szmata od podłogi świsnęła tuż obok ucha Jacka uciekającego na dwór pod pretekstem " nazrywania trawy koniom"... Skończyła, kiedy robotnicy ostatecznie odjechali, a Jackie umył się i przebrał. Po wszystkim, chwyciła za aparat i zrobiła zdjęcie każdego pokoju- album ten wyśle swojej dalszej rodzinie z Sunset Valley. A to właśnie on! Korytarz, w którym dominowała biel i błękit, jak zresztą w prawie całym domu... ![]() Z korytarza wprost do salonu... ![]() ![]() ....łazienki.... ![]() ![]() .... i pustego, pięciokątnego pokoju, któremu zapomniałam zrobić zdjęcie :v ...oraz sypialni, którą meblował sam (!) Jack. ![]() ^ to zdjęcie jest robione właśnie z tego pięciokątnego pokoju- niestety, a może stety jest między nimi łuk...Coś się na to poradzi, pomyślała Ali ![]() ![]() A z salonu do kuchni. ![]() ![]() I na taras, którego też nie mam zdjęcia ![]() Ale, jest jeszcze góra. Kiedy Ali weszła tam po raz pierwszy, zauważyła mały, jasny pokoik w którym stała wielka, stara sztaluga. Ciekawa, co ona tam robi, zapytała o to Jack, który odpowiedział takim samym zdziwieniem - Sztaluga? Ja jej tam nie dałem. Pokaż- wspiął się na górę- Rzeczywiście...A tam, nie przejmuj się, może to, ee, prezent od robotników! Wkrótce pokoik został jednak umeblowany i uprzytulniony, więc teraz wygląda tak: ![]() ![]() Koniec. Jezu, jak się rozpisałam : o :o : o Przepraszam! Ostatnio edytowane przez tallje : 16.06.2012 - 17:27 |
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|