Wróć   TheSims.PL - Forum > Simowe opowieści > The Sims 3: Zdjęcia z gry

Komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 29.05.2012, 21:33   #1
anie_1981
 
Avatar anie_1981
 
Zarejestrowany: 09.04.2009
Wiek: 44
Płeć: Kobieta
Postów: 4,282
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

Wszyscy macie super rodziny... Nie wymieniam wszystkich imiennie, bo wszyscy macie super rodziny i super zdjęcia...

A oto dalsze losy rodziny Darling. Tradycyjnie już, nic ważnego się u nich nie wydarzyło. Po prostu niektórzy zmienili grupę wiekową...

Miles Eric piecze paluszki cebulowe... O ile lodziarka mi się nie przydaje, bo raczej nie karzę Simom jeść deserów, o tyle ta frytkownica to teraz najbardziej oblegany obiekt kuchenny

John Eric jest już nastolatkiem, to syn Miles'a i Celli.

A tutaj, dla rozluźnienia, Celia i Miles Eric sobie tańczą...


Młody wraca ze szkoły.

Pozwoliłam sobie na zdjęcia przodu ogrodu. Zamknęłam posesję, bo to jedyny sposób na nie wpuszczanie zwierząt na działkę, skoro gnomy nie działają. Wymieniłam też płot.



Młody odrabia lekcje na tablecie.

Celia i Miles Eric są już dorośli, pojawiły się pierwsze zmarszczki...

Postanowili to uczcić na swój własny sposób...

A oto w końcu jakiś pozytywny efekt... Konie nie mogą wejść na działkę, bo zamknęłam dla nich furtkę....

anie_1981 jest offline   Odpowiedź z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stare 30.05.2012, 10:08   #2
Doncellita
 
Avatar Doncellita
 
Zarejestrowany: 21.09.2011
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta
Postów: 55
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

Rodzina Smith

kicaj - hmm..chyba z peggyzone. Mam mało zdjęć, dlatego historyjki też są krótkie. Ale poprawię się

Po dłuższej rozmowie okazało się, że obserwujący ją chłopak to niejaki Kenji Midden - przyjaciel z dzieciństwa. Nagle do chłopaka zadzwonił kolega u którego miał się zatrzymać na parę dni. Niestety nie miał dobrych wiadomości.. w domu wybuchł pożar. Wszystkie bagaże Kenji'ego spłonęły. Rachel zaprosiła chłopaka do siebie. On w zamian za zaproszenie zrobił dla niej pyszną kolację.




Po paru dniach wspólnego mieszkania, Kenji zaczął flirtować z przyjaciółką. Ta jednak nie była zainteresowana..


Ta niezręczna sytuacja doprowadzała do wielu kłótni..


Chłopak wiele razy przepraszał Rachel. Nie chciał zniszczyć ich przyjaźni.


Czy Rachel mu wybaczy ? A może coś się zmieni w ich relacjach ?
c.d.n...
__________________
@mod: nieregulaminowa sygnatura

Ostatnio edytowane przez Doncellita : 30.05.2012 - 10:12
Doncellita jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 30.05.2012, 16:55   #3
tallje
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

myrtek, szkoda chaty =( ciekawa jestem, czy to przypadek, czy coś jednak zagraża Alice...=P no i mam nadzieje, że Robercik nie okaże się tym złym :c
no i tez się ciesze ze ich oświadczyłam obydwoje już tacy młodzi nie są : P
Julia, z Julii na pewno będzie świetna mamcia : D
Horsez, twoje simy są takie ładne i naturalne że ja nie mogę : o super, lubię twoją rodzinę!
kicaj, Alba nawet ładniej wygląda w krótkich włosach, podoba mi się =]

dobra, a teraz uwaga: DUŻO ZDJĘĆ!

Roidzna Clark, część V [?]



Parę dni po oświadczynach, całe miasto wiedziało o małżeństwie Alice Clark i Jacka, mimo to modzi zaprosili tylko parę najbliższych osób. Obydwoje byli bardzo podekscytowani.
- Skarbie, jutro nasz wielki dzień, wiesz?- Jack pyta się i obejmuje Alice.
- No nie, nie wiem, wiesz? Oczywiście że wiem, głupku...
- ...Z którym się jutro żenisz - Jack ze śmiechem wychodzi z łazienki, a Alice za nim.

- Oj, no zobacz, Alex się obraził. Pewnie na ciebie, zorientował się że wyżerasz mu kiełbasę z lodówki - Alice czasami powala Jack znieruchomiał z miną "ale-to-nie-ja!"

- Mój, mój kochany piesek. Nie obrażaj się, to, że żenię się z tym łasuchem nie oznacza, że będzie ci dobrowolnie wyżerał jedzenie. Co to to nie!
*
W końcu piątek- jutro ślub! Wszyscy kładą się wcześnie spać, nawet Alex. Dzisiejszej nocy An miała urodziny. Prawda, że wygląda słodko z białą mordką?

Ali w sobotę obudziła się wcześniej niż Jack i nie budziła go. Przecież musi mieć siłę, ostatnio trochę przytyła, a ktoś przecież będzie ją musiał przenieść przez próg

Jackie po chwili jednak dołączył, podszedł do dziewczyny i mocno przytulił.
- Jezu, rozumiem że mnie kochasz nad życie i w ogóle, ale postaraj się mnie nie zgnieść, okej?

Alex wszystko bacznie obserwuję- lubi Jackiego, ale nie może się pogodzić że ktoś zajmie jego miejsce w łóżku, biedny =(...

....ale usłuchany. Pani kazała spokojnie leżeć, to leży =D
Wkrótce wszystko gotowe. Jack już wyruszył, czeka wystrojony gdzieś na plaży...

A Alice z gracją dosiada dumną Elffy.

I zaczęło się. Przybyło niewielu gości, ale wszyscy wyglądali na szczęśliwych

Młodzi powiedzieli parę słowek, cały czas patrząc sobie głeboko w oczy...

Były łzy...

Ale ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze, bo pocałunkiem ;3

Tutaj Alex chyba ostatecznie pogodził się z myślą, że stracił swoje cieplutkie miejsce w łóżku Alice i obszczekał młodych >D
Impreza trwa. Każdy przyniósł co mógł, oprócz jedzenia- wszyscy postawili n alkohol, więc już po chwili każdy był weselszy XD

Alice zaczęła dziękować gościom za przybycie, a wśród nich była Aoulette, przyjaciółka Ali.

Przyszła nawet owo znudzona laska, przedstawiona ileś odcinków temu- Alice całkiem ją polubiła...

I po chwili wszystkie trzy dyskutowały, jaki kolor bokserek będzie lepszy na zbliżające się urodziny chłopaka Lette.

Tym czasem Jack chyba się upił...

...i nie wiadomo czy nie dolał czegoś do karmy Elffy...

...no i do drinka swojej małżonki

Zabawa dobiegła jednak końca. Kolor bokserek został wybrany ( różowy w serca, ah, te pijane baby...), butelki doszczętnie opróżnione, sukienki poplamione...

Co nie znaczy jednak, że noc poślubna nie była bogata w nowe wrażenia

(lubię to zdjęcie =) )
*
Ranek, a właściwie... przedpołudnie. Alice zaspana wstaje i kieruje się do łazienki. Zauważa jednak, że coś jest nie tak... Brakuje dinusia z kości, większości ciuchów i normalnych przyrządów, takich jak kosmetyki, budziki, telefony. No i - co najdziwniejsze- Jack już nie śpi.

Ali dopada go jednak w kuchni ( postanowiłam zmienić jej wygląd, według mnie teraz też wygląda ładnie):

- Słuchaj no, wiesz może kto kryje się za odmeblowaniem naszego domu?
Jack już chciał odpowiadać, ale nie zdążył. Alice pobiegła do łazienki i zwymiotowała.

- Skarbie, żyjesz? Chcesz jakąś tabletkę?- Jack poważnie się zmartwił, Ali jednak go uspokoiła.
- Nie, nie, nic mi nie jest, pewnie za dużo wypiłam i ta szarlotka Very też wyglądała podejrzanie. Serio, kochanie- dodała, odpowiadając na niepewne spojrzenie męża.- No, to mów, co z naszymi rzeczami.
- No, powiem prosto z mostu: tu już się nie przydadzą- powiedział tajemniczo.
- Co? nie rozumi...- Chyba jednak zrozumiała.- KUPIŁEŚ DOM?

- Zgadłaś. Wszystkiego najlepszego, to spóźniony prezent na urodziny.- Jack uśmiechał się, Ali jednak nie mogła się uspokoić.
- Co, dom, czyś ty oszalał, przecież kasy nie ma, ten jest dobry, no ale rzeczywiście, trochę mały, ale...Jezu, kocham się! - W końcu rzuciła się Jackowi na szyję i zaczęła dziękować, przepraszać i wszystko na raz
- Dobra, dobra, bo nie zobaczysz go do wieczora. Wsiadaj do auta, wszystkie rzeczy już tam są, ale meblowanie zostawiłem Tobie. Następny prezencik

Kiedy dojechali, Ali zatkało. Dom był blisko wszystkiego- plaży, Lette, miasta...
I był śliczny.

Weszła do środka i poczuła się jeszcze szczęśliwsza, choć wydawało się to nie możliwe. Podeszła do Jacka, wspięła się na palce i wyszeptała mu do ucha tylko jedno słowo: Dziękuje



Wiem, że przynudzam i sorry za zdjęcia, noale
  Odpowiedź z Cytatem
stare 02.06.2012, 14:03   #4
easey
 
Avatar easey
 
Zarejestrowany: 18.03.2012
Skąd: jajecznica
Płeć: Kobieta
Postów: 969
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

Hej dawno mnie nie było. Wszyscy macie świetne rodziny, cudni simowie, śliczne zwierzaki Ostatnio pograłam i Hayate jest już młodą dorosłą, a Kenichi to już nastolatek. Trochę nudna ta moja rodzinka, nikt nie czeka na losy.

Ale mam kilka fotek-malutko ;c

A tu Hayate, Kenichi, Abigail, Bolt i Royalie :3


Hayate się wyprowadziła. Znalazła pracę, jest redaktor naczelną, ale zawsze znajdzie się czas dla Bolta. Hayate zabrała go ze sobą, ma większy ogród i Bolt może się wyhasać


Dziewczyna miała dużo pracy, musiała odpocząć.


Rozdanie dyplomów.


To by było na tyle nie mam nic więcej. Nie wiem czy zrobić nową rodzinkę czy grać dalej nimi...
easey jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 04.06.2012, 19:10   #5
easey
 
Avatar easey
 
Zarejestrowany: 18.03.2012
Skąd: jajecznica
Płeć: Kobieta
Postów: 969
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

kicaj- hah, tylko że nie mam pomysłów -.- Super rodzinka
myrtek- : | A ja mam już nową! Tylko, że nikt tak często nie zmienia jak ja.. Robert= ciachooo


Hayate wzięła urlop i pojechała do Chin. Od razu poszła na targ, zachwyciło ją to miejsce.


Poznała .. miłą kobietę, która nauczyła ją Chińskich piosenek



Hayate spróbowała swoich sił w Sim-fu. W jeden dzień zdobyła czarny pas.. xD






Hayate dostała jakąś okazję. Pojechała się zameldować.
Yyy... Skąd ona ma ten rower o_O


Tak, tak w tym ubraniu to na pewno będzie fajnie się łazić po grobowcach..




To może zostawię bez komentarza.


Widoki ...


Hayate często odwiedzała akademię sztuk walki. Dzisiaj wyjeżdza..


Podczas treningu dostała telefon. Hayate jedynie uśmiechnęła się tajemniczo i zakończyła rozmowę.


Następnego dnia kończyły się wakacje. Długi powrót do Sunset Valley. Trzeba korzystać z urlopu, więc Hayate umówiła się z przyjaciółką-Kaelin do klubu.


-Mówię Ci idź do niego zagadaj!
-Nie! Wyjdę na głupka..
<facepalm>


Dziewczyna zebrała się na odwagę i zdecydowała się zagadać.


I zaczęli tańczyć


Chłopak zaczął sobie z nią flirtować.. Ma na imię David :3



Było bardzo miło..


W końcu czas zamknąć klub.. Hayate mieszkała niedaleko i zaprosiłą Davida do siebie. Wiadomo jak się to skończyło..


+ Bonus:
zła Hayate o.o
easey jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 05.06.2012, 09:46   #6
Zielona Herbata
 
Avatar Zielona Herbata
 
Zarejestrowany: 02.11.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 506
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

myrtek98 - Łohoho, ostro ! xD Robert jest takie ciacho,że szkoda gadać :3
easey - Lubię Chiny,są tam przepiękne widoki (; O,no to było szybkie zakochanie po stronie Dawida,jak i Hayate,
spodziewam się,że po tym małym "zdarzeniu" będzie ciąża. c:
kicaj0303 - Ej,czy tylko ja myślę,że to nie ich ojciec,tylko jakiś zboczeniec ? xD
Ach,te moje myśli,dziwne i szalone. : p



Rodzinę Marshallów musiałam usunąć,z powodu instalacji dodatku "Zostań Gwiazdą". Gdy do niej weszłam,były bugi jak chol**a. :\
Odinstalowałam jeszcze "Po zmroku", bo chyba ja nienawidzę osobistości. c: Postaram się dziś coś dodać. (:


Dam jedno zdjęcie,żeby nie było off-topa :
Mogę to zostawić bez komentarza ? xD

__________________

Zapraszam na mojego bloga: Herbal Sims
Zielona Herbata jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12.06.2012, 18:57   #7
Shattered
 
Avatar Shattered
 
Zarejestrowany: 10.06.2012
Wiek: 31
Płeć: Kobieta
Postów: 519
Reputacja: 22
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

Kaydee, prześliczni simowie
sing, ostatnie zdjątko jest świetne
easey, Hyeate byłaby prześliczna gdyby nie była wampirem. Jejku przedostatnie zdjecie jest boskie
omega, fajny piesek. Alice jest super laską
xaga16xlove, jejku skąd wy takich pięknych simów bierzecie? Kenji jest super ciachem, a ta głupia go odrzuciła. Śliczna pościel
anie_1981, ale masz piękną grafikę. Celia jest bardzo sympatyczna
eyvee, ale z Wiliama przystojniak, szkoda tylko że wampir Ładne szafki w kuchni

Meredith Goddard mająca córkę o imieniu Susan, wyprowadziła się od chłopaka i córki gdyż nie wytrzymała z małym dzieckiem. Jednak zaraz po wyprowadzce dowiedziała się że znów jest w ciąży
Meredtih odwiedził Jared. Przyniósł jej kwiaty


Następnego dnia Meredith postanowiła odwiedzić córkę i chłopaka


Nagle zaczęły się skurcze


Jared zawiózł matkę swojej córki do szpitala i urodził mu się syn. Meredith dała mu imię Caspar. Dzień później małego chłopca odwiedził tata


Maredith zaprosiła Jareda na wieczór na kolację. Przygotwała ciasto cytrynowe wg przepisu babci, Penny



Podczas gdy mały Caspar leżał w nosidełku, a mała Susan bawiła się zabawką kupioną przez mamę, Jared postanowił oczarować Meredith tak jak zrobił to na ich pierwszej randce. Nie musiał zbytnio się wysilać gdyż Meredith sama wpadła mu w ramiona
Shattered jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 06.06.2012, 17:16   #8
Miscellaneous
 
Avatar Miscellaneous
 
Zarejestrowany: 22.04.2011
Skąd: The City of Wonder
Płeć: Kobieta
Postów: 372
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

Julia - Szkoda Twojej rodzinki
Myrtek98 - Alice rządzi! Chociaż zawsze posuwa się za daleko!
Easey - Twoi simowie są śliiczni!

Zła wiadomość.... Usunęłam rodzinkę, znowu błędy Na szczęście wiem już co je spowodowało, i muszę nauczyć się wyłączania kodu 'moveobjects on' jak nie uzywam w pozach :p


No tak... Zawsze mam jakąś niespodziankę.. Jutro, albo jeszcze dzisiaj, wstawię losy dwójki 'najlepszych przyjaciół' A żeby nie było off-topu, oto oni:

[IMG]http://i50.************/2uy37lf.jpg[/IMG]
__________________
Klichael & Mika .
Miscellaneous jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 07.06.2012, 00:04   #9
sing
 
Avatar sing
 
Zarejestrowany: 16.08.2010
Płeć: Mężczyzna
Postów: 90
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

oj ostatnio zbyt pogralem w losy mojej jednej z przecietnych simek, ktora jest maniakalna podrozniczka i aktualnie ma prywatne muzeum u siebie na chacie =D poznala przystojnego akrobate ktory w ogole zarabia miliony, rosie nie przejmuje sie swoja tusza bo teraz ma full kasy i nie martwi sie o zatrzymanie meza : ) w chinach splodzila syna grzegorza, ktory jest malarzem, a z mezem splodzila kolejna czworke dzieci w tym najstarsza monika ktora jest lekarzem, a pozostala gromadka to trojaczki





__________________

4 serca COCO
sing jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 16.06.2012, 17:23   #10
tallje
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Opowiadamy jak sobie gramy

easey, Hayate ma ekstra, też chce do chin ;c no i bardzo szynko rozwija się jej 'miłość" z Davidem a ta babcia z bonusu to przyjaciółka Alice, jak ona może się z niej śmiać, wredota
Julia, szkoda że usunęło ci Marshallów :<
sing- widzę, że duża rodzinka się zrobiła : d
Shattered, dzięki =) słodkie dzieciaczki!
Horsez, zapowiada się...fajnie >D

Rodzina... Hapter! Część IV


Hapter, z racjii tego, że Alice Clark poślubiła Jacka Haptera, o czym zapomniałam wspomnieć : P Ali jest od paru dni dumną panią Alice Hapter-Clark!

Kiedy Ali zapoznała się z domem, w każdym razie parterem, poczuła się strasznie zmęczona. Jedynym w pełni umeblowanym pomieszczeniem była sypialnia, więc Ali nie zwlekając położyła się spać, z uśmiechem na ustach.
Ja bym chyba całą noc nie usnęła, a ta spała jak kamień...


Następne dni były istną rewolucją- niezliczona liczba robotników, hydraulików i elektryków działała w domu razem z Jackiem, a Ali tylko po nich sprzątała. Później, przyszedł czas na meblowanie- to Ali zrobiła sama.
- Skarbie, przecież ta komoda waży jeszcze raz tyle co ty, na prawdę nie potrzebujesz pomocy? - Jack był rozbawiony i zmartwiony zarazem
- Nie, nie...Zaraz, co ty tu robisz?! Złaź mi z tego dywanu w tych buciorach, ale mi już! - Szmata od podłogi świsnęła tuż obok ucha Jacka uciekającego na dwór pod pretekstem " nazrywania trawy koniom"...
Skończyła, kiedy robotnicy ostatecznie odjechali, a Jackie umył się i przebrał.
Po wszystkim, chwyciła za aparat i zrobiła zdjęcie każdego pokoju- album ten wyśle swojej dalszej rodzinie z Sunset Valley.
A to właśnie on!
Korytarz, w którym dominowała biel i błękit, jak zresztą w prawie całym domu...

Z korytarza wprost do salonu...


....łazienki....


.... i pustego, pięciokątnego pokoju, któremu zapomniałam zrobić zdjęcie :v
...oraz sypialni, którą meblował sam (!) Jack.

^ to zdjęcie jest robione właśnie z tego pięciokątnego pokoju- niestety, a może stety jest między nimi łuk...Coś się na to poradzi, pomyślała Ali

A z salonu do kuchni.


I na taras, którego też nie mam zdjęcia
Ale, jest jeszcze góra. Kiedy Ali weszła tam po raz pierwszy, zauważyła mały, jasny pokoik w którym stała wielka, stara sztaluga. Ciekawa, co ona tam robi, zapytała o to Jack, który odpowiedział takim samym zdziwieniem
- Sztaluga? Ja jej tam nie dałem. Pokaż- wspiął się na górę- Rzeczywiście...A tam, nie przejmuj się, może to, ee, prezent od robotników!
Wkrótce pokoik został jednak umeblowany i uprzytulniony, więc teraz wygląda tak:



Koniec. Jezu, jak się rozpisałam : o :o : o Przepraszam!

Ostatnio edytowane przez tallje : 16.06.2012 - 17:27
  Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:46.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023