Wróć   TheSims.PL - Forum > Simowe opowieści > The Sims Fotostory

Komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 29.09.2007, 14:36   #1
Janvier
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

Naomi bardzo mi się podoba , twój styl pisania jest niepowtarzalny.
  Odpowiedź z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stare 29.09.2007, 15:42   #2
Majka96
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

Ile jeszcze tych dzieciaków? Ciekawe, ambitne, coraz bardziej poprawne! Gratulacje. 8/10
  Odpowiedź z Cytatem
stare 29.09.2007, 17:09   #3
Jaredka
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

Fajne, ciekawe przyjemnie się czyta 10/10
  Odpowiedź z Cytatem
stare 30.09.2007, 11:18   #4
Krimii
 
Avatar Krimii
 
Zarejestrowany: 22.09.2007
Skąd: Kraków
Wiek: 28
Płeć: Kobieta
Postów: 74
Reputacja: 10
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

Cudo 10/10

______________
Przepraszam Wszskich urazonch...
Krimii jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 30.09.2007, 15:31   #5
Anastazja
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

KOCHAM TO FORUM - jest takie pikantne, mniam :fist:

Ciąg dalszy części piątej
Rebeka wraca do Takemizu.


Trudno jest opowiedzieć na jakie dziecko wyrósł Stanley Gold, syn Wiedźmy Twardziel.
Stanley, tak samo jak tata należał do simów, którzy nie mówią o sobie i swoim zachowaniu.
Jednym sposobem, aby poznać jego naturę, to obserwacja jak się zachowuje.
Tak więc czytając, i oglądając zdjęcia, sami wrobicie sobie zdanie na temat Stanleya.

Nadeszła zima.
Nadszedł czas, aby mała Miranda nauczyła się chodzić.

Od tego momentu mała Miranda została oświecona i zaczęła cała połyskiwać.
Jej aura, przebijała się poprzez powłokę zewnętrzną.
Rebeka stwierdziła, że być może takie są skutki uboczne powrotu do Takemizu, kiedy była przy nadziej z małą. Nie wyklucza również, że picie świętej herbatki, lub wąchania tamtejszego niewidzialnego pisaku z ogrodu Zen, również miało wpływ, że Miranda zaczęła opalizować na zielono.

Zobaczcie. Rebeka lada chwila urodzi.
Już teraz, nie daje sobie rady z wychowaniem trójki dzieci.
Następny bobasek troszeczkę ją przerażał.
Pewnego dnia, poprosiła Artura o wynajęcie opiekunki do dzieci.

Wielka Stopa, nie miał nic przeciwko. Dużo zarabiał.
I jak widać, nadal jego pasją jest malowanie i portretowanie rodziny.

Rebeka zaczęła rodzić, kiedy Artur był w pracy.
Alex, do całego wydarzenia podeszła emocjonalnie, a Stanley naukowo.

W sercu simowa modelka liczyła, że urodzi chłopaka.
Jej prośby zostały spełnione.


Rebeka urodziła czwarte dziecko.
Dała syna Arturowi.

Wielka Stopa, czasami żałuje, że nie było go wtedy, przy niej i dziecku.
Wieczorem, wziął małego na ręce i podziwiał. Artur był szczęśliwy.
Oto jego syn, Amadeusz Gold. Jaki śliczny bobasek.

Teraz Stopa ma dwie córki i syna.

Rebeka nie wróciła do pracy od razu.
Postanowiła troszeczkę po przebywać z dziećmi.

Oświecona Miranda, wymagała czasu i uwagi.

Simowa modelka mieszka w cudownym domu, nad brzegiem morza.
Dom buduje sama, systematycznie i wprost proporcjonalnie do przyrostu simów, w rodzinie Gold.
Z wielkiej skarpy, na plażę, prowadzą olbrzymie schody.

Rebeka uwielbia morze. Prezentuje się ono wspaniale o każdej porze roku.

Zabawy na mroźnym świeżym powietrzu, sprzyjają zdrowemu rozwojowi dzieci.


Z czasem, Rebeka wróciła do pracy.
Postanowiła zrealizować swój cel życiowy, i zostać generałem.
Tak więc, simowa opiekunka okazała się pomocna.

Opiekowała się dziećmi.
Oczywiście, najbardziej czasochłonna wydawała się być oświecona Miranda.

Zaraz po powrocie z pracy, Rebeka zaglądała do Amadeusza, i patrzyła na pięknego syna Wielkiej Stopy. Mały rósł w oczach.


Nadszedł czas zimowych świąt.
Oto cała rodzina Rebeki Gold, simowej modelki i podróżniczki z zamiłowania.
Artur trzyma na rękach swoją oświeconą córkę Mirandę.
Rebeka trzyma Amadeusza.

Obok stoi najstarsza z rodzeństwa Aleksandra.
Tuż przednią jest Stanley Gold, syn Wiedźmy Twardziel.

Te święta zostały połączone ze zmianą grupy wiekowej Amadeusza.
Tutaj jeszcze jest niemowlakiem.

Teraz nastąpi uroczyste zdmuchnięcie świeczek na torcie.

I tak oto Amadeusz stał się dzieckiem. Jedyny syn Stopy.
Oczko w głowie tatusia.

Święta z choinką i mikołajem. Typowo rodzinne przyjęcie.

Po darowywanie upominków.
Artur dostał szczotkę do futra z włosia sztucznego.

Aleksandra dostała mapę do Ukrytej Pieczary.

Oświecona Miranda i raczkujący Amadeusz dostali drobno zmieloną papkę do jedzenia, bez konserwantów.
Amadeusz to piękny bobasek, ma śliczne oczka i włoski.

Najtrudniejsza sprawa była z Stanleyem. Chłopak od dawna interesuje się nauką.
Uwielbia czytać i odrabiać lekcje.

Jest prymusem.
Nagadał Mikołajowi, jaki to on jest idealny, genialny, elokwentny w mowie i piśmie.

Kiedy Rebeka dawała mu prezent, ten od razu zaznaczył, że mile widziane są tylko książki.
Stanley Gold otrzymał zestaw książek, w posrebrzanej oprawie.


W te święta, Rebeka postanowiła opowiedzieć rodzinie o swoich podróżach.
Aleksandra dowiedziała się, że została poczęta w Ukrytej Norze, do której teraz sama ma mapę.
Stanley dowiedział się, że jest synem sima w masce, żyjącego w Tajemniczej Chatce.

Na sam koniec simowa modelka, opowiedziała wszystkim legendę o Wiosce Takemizu.
Cała rodzina się rozmarzyła.

Tak minęły święta.
Stanley nie pamięta ojca. Ma tylko zatarte wspomnienia z dzieciństwa.
Wieczorem, siedząc na łóżku skrycie postanowił, że go kiedyś odszuka i odwiedzi.


Życie w rodzinie Gold płynie.
Wielkim wydarzeniem okazała się podróż Rebeki, na inną planetę.

Rebeka w kosmosie odniosła sukces.
Szybko awansowała na generała i osiągnęła swój cel życiowy.

Artur Wielka Stopa został zarażony wilkołactwem.
Teraz biedak się męczy.
Wieczorami i rankami przechodzi przeobrażenia, w wielkich męczarniach.

Wielka Stopa wymyka się nocami nad brzeg morza.

I wyje do księżyca.

No cóż, zdarza się najlepszym.

Tej zimy, Rebeka postanowiła po raz trzeci wrócić do Takemizu.
O tej porze na wschodzie jest ciepła jesień.
Znów naszła ją duchowa potrzeba, kontaktu z Nieśmiertelnym Ogrodem Zen.

Zapragnęła również, pokazać dzieciom ten cudowny kraj i jego kulturę.
Oświecona Miranda i piękny Amadeusz, są za mali, aby zrozumieć tą podróż.
Jednak najstarsza Alex i Stanley, byli już gotowi, aby zacząć podróżować.
I tak zimą, Rebeka Gold, zabrała dzieci i wyjechała na wakacje.

Oczywiście Stanley pakował się, i spakować nie mógł.
Długo analizował warunki atmosferyczne na wschodzie.
Wyliczył wszystko dokładnie. I spóźniony pobiegł za mamą i siostrą.

Ledwo co zdążył.

c.d.n.
Śmiało obrabiać dupę moim simom.

Ostatnio edytowane przez Anastazja : 01.10.2007 - 22:08 Powód: literówki (łoj tam)
  Odpowiedź z Cytatem
stare 30.09.2007, 15:45   #6
Ariedale
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

No świetne! Brak słów! Jest bardzo ciekawe. Czekam na kolejne czesci.
  Odpowiedź z Cytatem
stare 30.09.2007, 16:11   #7
Janvier
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

Świetnie Czekam dalej , bezbłędne !
  Odpowiedź z Cytatem
stare 30.09.2007, 19:05   #8
tysiacpostaci
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

świetne;] ale coś nie wierzę że Rebeka zdoła w Takemizu utrzymać rączki przy sobie od przystojnych miejscowych za dużo było wpadek w postaci dzieci xD
  Odpowiedź z Cytatem
stare 30.09.2007, 23:28   #9
Anastazja
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold


Ciąg dalszy części piątej
Rebeka wraca do Takemizu.

Tym razem Rebeka zatrzymała się w „ Wiosce Wypoczynkowej Takemizu „.

Postanowiła przekazać dzieciom całą swoją wiedzę o tym miejscu.

Zaraz po przybyciu wysłała dzieci na wycieczkę, śladami historii.
Alex i Stanley, pojechali sami na tą wyprawę, wielkim autobusem.

Proszę się nie martwić wycieczka była z przewodnikiem.
Dzieci więc miały opiekę.
W tym czasie Rebeka, zafundowała sobie akupresurę.

Oto popołudniowe lekcje Tai-Chi.
Tajemnej sztuki wyciszenia i kontroli nad własnym ciałem i umysłem.

Nauka miejscowego gestu powitalnego.

Wieczorami był relaks i zabawa.
Ta wycieczka ujawniła jaka jest Alex, a jaki jest Stanley.
Widać wyraźnie, że chłopak ma dryg do picia wszelakich podejrzanych płynów.

Alex i Stanley dobrze się dogadują.
Relaks w jesienny wieczór.


Rebeka wynajęła duży dwupiętrowy domek.
Obsługa hotelowa była bardzo cierpliwa i tolerancyjna.
W końcu Alex i Stanley to tylko dzieci. A dzieciństwo, rządzi się własnymi prawami.

To się nazywa bezstresowe wychowanie.
Rebeka, jako obyta w świecie matka, daje dużą swobodę swoim pociechom.
Nie ograniczając ich w ten sposób, sztucznie narzuconymi regułami.
Oto wspólna kolacja. Nie ma to jak sernik na noc.


Z samego rana, Rebeka zabrała dzieci na wycieczkę po okolicy.

Zapoznała je z tutejszą kuchnią.


Simowa modelka, spotkała swoich dawno nie widzianych przyjaciół.
Każdy sim podziwiał jej dzieci.
Widać teraz wyraźnie, jaka uczuciowa jest Aleksandra.
Swoim młodym serduszkiem, zakochała się w przystojnym blondynie.

Alex, zerkała skrycie na przystojnego sima, podczas konsumpcji moczopędnej herbatki.

Oczu nie mogła od niego oderwać.
Stanley nie polubił pić ziółek. Razem z Rebeką wolał doskonalić Tai-Chi.

Oczywiście Alex, bajerowała i zagadywała swoją pierwszą miłość.

Nieśmiertelny Ogród Zen. Stanley westchnął. Alex prychnęła.
Stali i mogli tylko pomarzyć.
Medytacja i wąchanie nieśmiertelnego pisaku, jest niedozwolona dla dzieci.

Na pocieszenie Rebeka zabrała ich na zakupy.


Następnego dnia po południu, zaczęło się.
Rebeka z całego serca chciała znaleźć skarb. Jak oszalała zaczęła kopać.

Dzieci nie mogły zrozumieć. Co opętało ich mamusię.
Jak to dzieci, zaczęło się im nudzić.

Kiedy znudziło im się leżeć, poszły grać w mahjonga.
- Gdzie wasza mama? – zapytał miejscowy sim.
- Eee, szuka skarbu – odpowiedziała Aleksandra.

W tym czasie, kiedy ona paplała i podrywała przystojnego bruneta, Stanley analizował, i robił obliczenia statystyczne.
Wyliczał prawdopodobieństwo swojej wygranej.
Rebeka szukała, na próżno. Nic nie znalazła.

W nocy nie mogła spać.
Postanowiła z samego rana udać się do Mądrego Starca. Potrzebowała rady.
Ubrała siebie i dzieci bardzo ładnie.
Przy okazji, postanowiła wtajemniczyć Stanleya.
Chciała, aby syn Wiedźmy miał magiczny zwój z legendą.
Zaczęła uczyć małego dobrego zachowania.

Kiedy stwierdziła, że syn jest gotowy. Razem wyruszyli do „ Pagody w Cieniach „.
Alex też poszła.


Mądry Starzec siedział bez ruchu. Rebeka podeszła do niego i się przywitała.

Stanley też się przywitał ładnie.
Simowa modelka była dumna z syna.

Ukłon Aleksandry nie był przepisowy, ale liczą się dobre chęci.

Mądry sim jak zobaczył Rebekę, to nadziwić się nie mógł.
Drapał się w głowę i chwalił ją i jej dzieci.
- Płodna jesteś simko – powiedział – A nie wyglądasz na taką.
- Starcze, przyprowadziłam swoje pociechy, aby poznały oryginalną wersję legendy z Twoich ust – powiedziała Rebeka, po chwili szybko dodała – Nie mogę znaleźć tego skarbu.

- Opowiem, opowiem – zapewniał – Skarbu szukasz? – zamyślił się stary sim – Na błyskotkach w skrzyni Ci zależy?
- To nie tak – próbowała się bronić Rebeka.
- Oj Rebeko, simowa modelko – zaczął – To, czego szukasz masz pod nosem.
Oczywiście Rebeka tą informację zrozumiała dosłownie.
Ona usłyszała tak: „Skarb leży w tej ziemi”.

Mądry Starzec opowiedział dzieciom legendę.
Rebeka też z miłą chęcią posłuchała jej po raz drugi, z ust profesjonalnego gawędziarza.

Opowiedział i chciał już iść. Jednak spojrzą na nią i zapytał:
- Jak już tak wszystkim te dzieci rodzisz, to może i moje urodzisz?
- Czcigodny mądry simie. – zaczęła Rebeka – Medytuje, czytam mądre książki, staram się być lepsza. Nosząc pod sercem Amadeusza powiedziałam sobie, że czwórka już mi wystarczy.
- Szkoda – powiedział i znikając dodał – Samiutki tutaj taki siedzę, simki w ramionach jeszcze nie miałem.
Mądry sim się teleportował.
Rebeka zaparzyła świętą herbatkę.

Dzieci były zachwycone pobytem w Takemizu.
- Mamo – powiedział Stanley – od teraz moim ulubionym przedmiotem w szkole będzie geografia.
- Kochanie, przecież tak lubisz matematykę. Lubisz analizować – zbyła syna Rebeka.

Myślała o znalezieniu skarbu.
Aleksandra natomiast marzyła o tym, że porywa ją piękny książę na białym koniu, i bierze za żonę. Oczywiście wyobrażała sobie tego przystojnego sima blondyna, o dalekowschodniej urodzie, w którym była zakochana.

Kiedy Stanley popisywał się przed siostrą zwojem z legendą, oraz próbował ją opowiadać, tak jak mądry sim. Rebekę znów naszło na kopanie.

Nie mogła za długo szukać, ponieważ dzieciom się nudziło, i namawiały ją do wspólnej zabawy. Simowa modelka, kocha swoje dzieci, więc zgodziła się na psoty i figle.

Patrzyła na dość duże już pociechy i była dumna.
Aleksandra jest taka żywa, niedługo będzie nastolatką.
Stanley jest taki podobny do ojca.


Rebeka z dziećmi wróciła do hoteliku.
Popołudniem zdrzemnęła się na kanapie i przyśnił się jej skarb.
Tak jak była ubrana, tak wstała i poszła do „ Pagody w Cieniach ”
Myślała: Jestem uparta i dopnę swego.
Kopała i kopała, chyba dwa dni, aż się jej pachy zapociły.

Wieczorem pojawił się mądry sim. Powiedział:
- Rebeko jesteś szalona. Przekopałaś mi całą działkę.
- Ja muszę znaleźć skarb. To ostatni punkt. Moje wspomnienia o podróżach muszą być pełne.

- Rebeko niczego się nie nauczyłaś – odrzekł.
Spojrzał na nią i pocałował. To był jego pierwszy pocałunek.

Szepnął jej do ucha.
- Daj mi syna.
Rebeka nie umiała mu domówić. Mądry sim był dla niej wzorem. Inspiracją.
Zaczęli się całować.

On tyle dla niej zrobił. Tak dużo jej nauczył. Jak mogła odmówić?
Chciał tylko jednego. Syna.
Stary mędrzec, stary ale jary. Całował gorąco Rebekę.
Trzymał ją mocno i pchał pod płaczącą wierzbę.

Kiedy się o nią oparła, stary sim zawinął jej kieckę do góry i zrobił dziecko.
Na sam koniec powiedział, że błyskotki zakopane są pod wierzbą, a prawdziwy skarb jest w Tobie samej.

Następnego dnia, Rebeka spakowała walizki i wraz z dziećmi wróciła do domu.


Podróż była długa.
W tym czasie Artur zajmował się oświeconą Mirandą i pięknym Amadeuszem.

Podczas pobytu w Takemizu Rebeka coś zyskała. Następne dziecko.
Jednak też coś straciła.
Podczas jej nieobecności oświecona Miranda zmieniła grupę wiekową.

Nie było przy niej mamy. Miranda tak mocno to przeżyła, że z wrażenia przestała świecić.
Zgasła w oczach. Artur się wściekł. A sama Miranda troszeczkę ma minę debilną.
Czy ona cofnęła się w rozwoju? W końcu jakby nie patrzeć to jakaś trauma.

Rebeka wróciła. Zdziwiona zapytała:
- Miranda nie chciała mieć przyjęcia urodzinowego?
- Jak widać nie chciała – odpowiedział Artur i wyszedł do pracy.

Jakiś czas później.
W sypialni. Artur kładł się spać, a Rebeka myślała.

Trzymała ręce na brzuchu. Wtedy go tknęło.
- Rebeko czuję, że będziesz mieć dziecko.
Wstał i dotknął jej brzucha.

- Nie moje – zadziwił się – Kurde, jesteśmy razem, a ty nosisz nie moje dziecko.
- Artur zrozum – mówiła – Mamy układ tylko. Nie kocham Cię.
Artur dostał śmiertelny cios w serce. W mgnieniu oka sie postarzał.
Cały zsiwiał. Jego futro zrobiło się srebrne.

Simowa modelka tylko rozłożyła bezradnie ręce.
- Nie mogłam odmówić – tłumaczyła się poniekąd – Tobie też nie odmawiałam. Urodziłam ci troje dzieci. Czy to mało? – zapytała.

Wielka Stopa, się załamał. Poszedł do pokoju pamiątkowego.
Zerknął na skrzynię pełną błyskotek i posmutniał.

Westchnął, a następnie zawył, przepełniony rozpaczą i bólem.

W tym jednym momencie, zwątpił. Przez sekundę pożałował, że spotkał Rebekę Gold.
Zapaloną podróżniczkę, simową modelkę.

Rebeka urodziła syna. Rodziła w łazience.

Stary sim z „ Pagody w Cieciach „ , przypomina z wyglądu, znanego pisarza, Paulo Coelho.
Tak więc syn Rebeki i mądrego sima, otrzymał imię Paulo.

Artur jest potulny. Kocha dzieci, nawet nie swoje.
Jak tylko zobaczył niemowlę, to wymiękł.
Rebece ciepło się zrobiło na sercu, jak zobaczyła ich razem.

Artur zaakceptował małego Paulo.
Simowa modelka bardzo lubi wilkołaka Wielką Stopę.
Tak bardzo, że nadal dzieli z nim sypialnię.

Bobas Paulo Gold, jak każdy simowy szkrab, w końcu zmienił grupę wiekową.

Wyrósł na rudego brzdąca. Po ojcu odziedziczył pogodną twarz.
Rebeka spojrzała na syna i zapytała samą siebie.
Czy ja mam złe życie?
Dałam istnienie pięciu nowym simom. Czy to jest złe?

c.d.n.


To już koniec bardzo długiej części piątej.
Rebeka już osiągnęła swój cel.
Wypełniła wszystkie punkty z wakacyjnych wspomnień.

Teraz nastąpi przerwa, ponieważ muszę pomyśleć, jak atrakcyjnie i zadowalająco zakończyć „ Podróże Rebeki Gold. „

Macie własne zdanie, proszę się wypowiedzieć.
Jakieś sugestie? Śmiało. Odważnie.
Jak Wy byście zakończyli ten temacik.


Zdradzę Wam, że Rebeka nie zamierzała uwodzić Starego Sima.
Jednak, moi znajomi troszeczkę mnie podkusili. xP

< :gu: macha Wam „ Dziecko Słońca „ >
Tych co rażę po oczkach, najmocniej przepraszam. :*

Ostatnio edytowane przez Anastazja : 01.10.2007 - 21:29 Powód: błędy
  Odpowiedź z Cytatem
stare 01.10.2007, 16:09   #10
tysiacpostaci
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie Odp: Podróże Rebeki Gold

nie kończ! to najlepsza rada no chyba ze rozwiniesz bardziej Spjrzenie jednym okiem, wtedy bedzie oki.;d wiecej pikanterii, akcji, niespodzianek ;]
  Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:07.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2023