|
|
|
|
#1 | |||
|
Zarejestrowany: 09.05.2013
Wiek: 29
Płeć: Kobieta
Postów: 218
Reputacja: 33
|
Miałam przeczucie, że coś wstawiłaś
A teraz... Czas się zmierzyć z lewą ręką i sklecić komentarz ![]() Michaś! Zdjęcie Michała na karuzeli było chyba kiedyś w jakiejś zapowiedzi, którą zrobiłaś... Albo był to jakiś inny chłopiec, ale wydaje mi się, że to był on. Fajnie, że miał taką przyjaciółkę jak Marika. Andżela niewiele się zmieniła Ale przynajmniej kocha syna Ooo, Marika starszą siostrą. A jak braciszek ma na imię? Swoją drogą czy te ogrodniczki małego to recolor maxisa czy coś? Michaś i Marika Jak słodko! Ale spodziewałam się tego xD Nigdy nie przepadałam za Andżelą, ale teraz jest mi jej szkoda :< Ha! Wiedziałam, że Hirek jest ojcem (chociaż przy poprzednim odcinku przez jakiś czas podejrzewałam Oliwera Krafta ). Samotność w domu musiała być przytłaczająca Cytat:
![]() Kati jest śliczna A Hirek jest wspaniałym ojcem (mężem też i ojczymem też ). Cudownie, że przyjaźń byłych panien Faninownych z Tycjanowskimi wciąż trwa Co od razu nasunęło mi na myśl pytanie co się dzieje z Larysą i Wawkiem Całe szczęście, że Michał posłuchał Andżeli i zgłosił się do Hirka. Hieronim pozbył się kolczyków ? Bardzo spodobała mi się rozmowa Hirka z Michasiem I nareszcie kwestia nazwiska Michasia się rozwiązała Czuję się usatysfakcjonowana Uwielbiam czytać o tak radosnych relacjach między rodzeństwem Patrząc na Michała bawiącego się z Kati od razu przypomniałam sobie samą siebie i mojego starszego brata (chociaż różnica wieku między mną a nim jest trochę mniejsza niż między Michałem a Kati) . O Hugo Fajnie, że ułożył sobie życie xD A synka ma cudownego *-* A Franek Stanek to po prostu sim, który zapada innym w pamięć Jestem ciekawa jak Adam sprawdzi się w roli ojca. Może być ciekawie... Strasznie podoba mi się pomysł z dwoma Adamami pod jednym dachem xD Cytat:
Fiona Czyli, że Bruno Marks począł się jeszcze na studiach? Kłopoty w związku czuć z daleka. Cytat:
![]() Adaś wygląda na małego rozrabiakę Dobrze, że Adam chciał chociaż widywać syna. A spanie z Adamem może się źle skończyć dla Ady... No nie no, on podrywał nawet Weronikę?Następne maleństwo w drodze? Po tej rozmowie Ady z Adamem aż mi sie smutno zrobiło Kto by pomyślał, że ojciec Adama był taki prędki do małżeństwa i mu nie wyszło, a Adam gdy powinien wziąć odpowiedzialność za swoje czyny nawet o tym nie myślał... Przykre Mam nadzieję, że długo nie będziesz trzymać nas w niepewności co dalej i już niedługo zaserwujesz kolejny odcinek O jaaa, po tym wszystkim tak bym zagrała w simsy...e: Ale czad, masz nawet więzienie xD Ja jak wsadziłam Joachima do celi, to to był taki trochę pic na wodę Nie wpadłabym na to, żeby to tak zrobić xD
Ostatnio edytowane przez Annetti : 21.03.2015 - 20:10 Powód: więzienie |
|||
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Administrator
Zarejestrowany: 17.01.2006
Skąd: z kabiny F-14 Tomcat
Płeć: Kobieta
Postów: 3,864
Reputacja: 15
|
Hirek nadal fajnie się trzyma (gdzie jego kolczyki?)
Trochę zaskoczyła mnie reakcja Marii Magdaleny na pojawienie się Michała. Może w sumie tak średnio ją pamiętam, ale wydawała mi się być delikatniejszą simką. W każdym razie fajnie, że Michał okazał się być synem Hirka i że ten się nim zajął.Oj, Adam, Adam... Czyżby szedł w ślady matki...? Ale ja wiedziałam, że dorobi się drugiego dziecka z Adą. Ciekawe, czy jeszcze się nawróci i wróci do Ady, czy jeszcze coś do niej czuje.
__________________
![]() Ostatnio edytowane przez Libby : 21.03.2015 - 20:18 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 08.02.2014
Płeć: Mężczyzna
Postów: 609
Reputacja: 41
|
Dziękuję, że moje prośby zostały wysłuchane i pokazałaś nam więzienie
![]() OOO. Jak na więzienie to ten budynek jest przytulny ![]() Ach ta Angelika kłamczucha. Żeby sfałszować testy na ojcostwo?! Hierk na szczęście ma serce i przyjął syna pod dach. Katarzyna przypomina mi Larysę Fanimową(?). Hugo ułożył sobie życie i wiedzie je spokojnie. Choć znając ciebie, to im je zepsujesz :/ Czyli Adam się nie ogarnął, tylko poszedł w ślady matki. A Weronika to do domu, a nie z młodym flirtuje Współczuję życia Adzie. Wierzę jednak, że będzie silna i da radę
|
|
|
|
|
|
#4 | |||||||||||||||
|
Moderatorka Emerytka
Zarejestrowany: 12.12.2007
Skąd: Million miles away
Płeć: Kobieta
Postów: 5,673
Reputacja: 53
|
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Libby - kolczyki są takie nieprofesjonalne w zawodzie Hirka i musiał się ich pozbyć ![]() Cytat:
O co poszło dowiecie się za jakiś czas (chociaż podstawy do domysłów już macie).Cytat:
![]() Cytat:
![]() ![]() ![]() Moim zdaniem Larysa i Kati wcale nie są do siebie podobne. Cytat:
Są też zwyczajne, nudne rodzinki w Nieznanowie ![]() Cytat:
Jestem pod takim wrażeniem, że aż nie wiem, jak na to odpowiedzieć!Cytat:
![]() Powiem Ci, że często jestem mile zaskoczona poziomem wypowiedzi userów. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale, jak mówi przysłowie, one potwierdzają regułę No a ja mam się z czego pośmiać albo dostaję kolejną okazję do dowartościowania się xDMyślę, że polscy ogrodnicy, którzy "sadzą byki", są niedouczonymi ignorantami. Widzisz - my się tu sprzeczamy o odmianę jednego, powszechnie używanego słowa, a przyjdzie gość, który przed słowem "ktory" nie postawi przecinka... Cytat:
![]() Dużo gram w wakacje i w dni wolne. Zdarza się, że i w tygodniu usiądę, ale na godzinkę-dwie - zazwyczaj gdy wracam z uczelni jestem tak zmęczona, że mi się nic nie chce robić, a co dopiero grać w simsy. Cytat:
![]() Dziękuję! No i czekam na resztę komentarzy (frekwencja się nie zgadza!).Myślałam, że dzisiaj coś tu wstawię, ale siedzę zapłakana i zasmarkana przed kompem, a na sumieniu mam kilka innych "uczelnianych" spraw, które powinnam załatwić, ale w takim stanie raczej mi się to nie uda, co jeszcze pogarsza sprawę. Ale od środy robię sobie wolne, więc co się odwlecze, to nie uciecze! (przynajmniej jeśli idzie o OJSG) ![]() A, jeszcze mam dla Was ciekawostkę. http://s20.postimg.org/nxuc9lhrx/dziesiec_tysiecy.jpg - data zrobienia screena - 12 lutego 2014, 13:00:15. Wniosek nasuwa się sam ![]() Plan działania na najbliższy odcinek: AdaM - ostatnia część jak na razie - oraz debiut rodziny Hoss. Później zaś wracamy do Larysy i Wawka (w końcu poznacie ich córeczkę! ) oraz Izaaka, Michasi i Izy.
Ostatnio edytowane przez Liv : 30.03.2015 - 09:48 |
|||||||||||||||
|
|
|
|
|
#5 |
|
Moderatorka Emerytka
Zarejestrowany: 12.12.2007
Skąd: Million miles away
Płeć: Kobieta
Postów: 5,673
Reputacja: 53
|
... Zdawało się, że po ostatniej ich rozmowie wszystko stało się oczywiste - oboje wiedzieli, na czym stoją. Przynajmniej Ada wiedziała. Dla Adama zaś sytuacja, w której się znajdował, była za bardzo zagmatwana.Tamtego wieczoru nie wiedział, kim dla niego tak naprawdę była Ada, ale jednemu nie mógł zaprzeczyć - NA PEWNO nie chciał jej skrzywdzić swoim postępowaniem. A przecież - paradoksalnie - robił to od samego początku. W miłości nie ma miejsca na egoizm, ale ona nawet to mu wybaczyła. Żadna rozsądna, wykształcona kobieta jej pokroju nie pozwoliłaby sobie na takie traktowanie. Chyba że była to Ada Seppi, która naiwnie ufała i wybaczała ukochanemu, bo chciała go zatrzymać przy sobie. Bo go kochała. I pożałowała tego. Ale Adam też żałował. Żałował, że nie zdążył dorosnąć i szczerze jej pokochać. Żałował, że to wszystko potoczyło się tak szybko - studia, jedna ciąża, druga... Przez kilka kolejnych tygodni nie mógł spojrzeć sobie w oczy. W pracy mu nie szło, prawie nie wychodził z domu. Tęsknił za tym, czego nigdy nie było. Chciał zadzwonić do Ady, ale co by jej powiedział? Miał dobre i szczere chęci do naprawy ich relacji, ale co z tego? Przeprosiny nie uleczą jej złamanego serca ani nie usuną ciąży. Skończyła się dziecinada, ale jak to załatwić "po dorosłemu"? Konkrety, myśl, Adam, myśl! A gdyby tak spróbować jeszcze raz? Ta myśl zaprzątała mu głowę przez najbliższy tydzień. Nadal nie był pewny tego, co do niej czuje, ale wiedział, że teraz potrzeba jej spokoju i stabilizacji w życiu - kogoś, kto przejmie nadmiar obowiązków i pozwoli jej się skupić na tym, co jest naprawdę istotne - na ich powiększającej się rodzinie. Rodzina... No tak! Kiedyś, gdy myślał o przyszłości, nie potrafił wyobrazić sobie siebie w roli męża i ojca - nie bardzo wiedział, na czym to tak naprawdę polega, jak rozgraniczyć te role. Jego matka nie była pod tym względem dobrym przykładem, bo od początku wychowywała jego i jego braci sama. Była dla nich wszystkim. Tak, jak teraz Ada dla jego syna. Życie bez ojca nie było fajne, a młody Roklin i tak jest już pod tym względem "do tyłu". A Ada? Kiedyś mówiła mu, że nie chciałaby, żeby jej przyszła rodzina wyglądała tak jak jej obecna. Historia zataczała koło. Wszystko było w jego rękach. Trzeba było tylko spróbować. Kilka dni później zadzwonił do niej. Jak nigdy serce zabiło mu mocniej, gdy usłyszał jej głos. Przeprosił za długie milczenie i zapytał, czy może po południu wpaść i zobaczyć się z synem. Zgodziła się bez żalu w głosie.Znowu wybaczyła... Adaś nie mógł się od niego odkleić - tak się stęsknił za swoim tatą. Podobnie zresztą jak Adam - aż wstyd mu było na widok syna! Tak go zaniedbać! Przysiągł sobie, że jeśli nawet relacje jego i jego matki się nie polepszą, będzie starał zajmować się Adasiem tak często, jak to tylko możliwe. Mimo marudzeń, mały Roklin ostatecznie udał się na swoją popołudniową drzemkę. Jego mama zaś zaproponowała Adamowi, żeby został na obiedzie. Próbowali ze sobą rozmawiać, ale Ada zdawała się być myślami gdzieś daleko. Nie dziwiło go to, ale bardzo chciał jakoś skupić ją na samym sobie. - Ada... ![]() Jeszcze jakiś miesiąc temu z pewnością odwzajemniłaby ten gest. Tym razem jednak patrzyła na Adama ze smutkiem i zdziwieniem, a jej ręka ani drgnęła. Coś jednak drgnęło w Adamie. Miał już w głowie ułożone, co ma powiedzieć, ale nagle słowa zagubiły się w otchłani, która go ogarnęła. - Co ty wyprawiasz? - zapytała. - Myślałam, że zrozumiałeś coś przez ten czas! - Zrozumiałem - odparł. - Zrozumiałem, że... Że źle zrobiłem. Że czas dorosnąć. - Czemu wiec nadal zachowujesz się jak dzieciak? - Ada, źle mnie zrozumiałaś... - Adam, przecież ja ciebie nigdy nie rozumiałam - wyznała ze smutkiem, po czym dodała, ciszej. - Inaczej bym cię nie straciła. - Nie - głos mu się załamał. - To ja ciebie straciłem. Myślałem, że zawsze będziesz na moje skinienie, że zawsze będę mógł tu wrócić... - Ale wiesz, że możesz. Adaś potrzebuje ojca. - A mama Adasia potrzebuje odpowiedzialnego faceta, z którym stworzy kochającą się rodzinę i dom dla swoich dzieci. Zamilkli. Ona patrzyła na niego z osłupieniem, on wbił wzrok w talerz. Żadne z nich nie potrafiło wydusić słowa. W końcu jednak Adam się przemógł. - I wiesz co, Ada? JA chcę być tym facetem - to powiedziawszy, sięgnął do kieszeni spodni i wydobył z niej pudełko. ![]() - Wiem, że skrzywdziłem cię jak nikt inny, ale masz rację - najwyższy czas dorosnąć. Postawiwszy przedmiot na stole, przysunął je w stronę kobiety. Ta nie mogła ukryć zdziwienia. ![]() On mi się chyba nie oświadcza?! - Adam, co to wszystko ma znaczyć?! - zapytała, nie rozumiejąc. - Próbuję ci się oświadczyć - rzekł bez namysłu. Zaintrygowana Ada wzięła pudełko do ręki i otworzyła je. ![]() Jej oczom rzeczywiście ukazał się pierścionek z diamentem. Taki, o jakim zawsze marzyła. Tylko czy przyszłość z kimś takim jak Adam Roklin jest tym, czego pragnie? Co jeśli znowu ją zawiedzie albo zostawi dla innej? - Adelajdo Seppi, czy zostaniesz moją żoną? - padło pytanie. - Dlaczego miałabym się zgodzić po tym wszystkim, co mi zrobiłeś? - odparła rzeczowo. To pytanie załamało Adama. - Nie wiem, dlaczego - powiedział szczerze. - Chyba przeliczyłem się myśląc, że uwierzysz w moją przemianę... - Jej wyrazem są te oświadczyny? - Od czegoś trzeba zacząć. - No to źle zacząłeś - powiedziała, odstawiając pudełko na stół. Niedoszłemu narzeczonemu łzy stanęły w oczach. Przecież od początku było wiadomo, że to nie ma sensu, pomyślał z goryczą. - W takim razie przepraszam... - Jedno proste pytanie - przerwała mu. - Co naprawdę do mnie czujesz? Proste, a zarazem tak trudne! Normalnie ktoś taki jak pan Roklin przynajmniej chwilę poświęciłby na wymyślenie przekonującej odpowiedzi. Tym razem jednak to nie rozum był górą. Nagle zmienił się nie do poznania - byli razem przez prawie siedem lat, a jeszcze nigdy nie widziała tego w jego oczach. Ale nagle zdała sobie sprawę, że to jest odpowiedź na jej pytanie. - Kocham cię, Ada. Słowa te były jak echo w jej głowie, w pewnym momencie jednak usłyszała je w trochę zmodyfikowanej wersji, wypowiadane jej własnym głosem. Kocham cię, AdaM. Dopiero po chwili, widząc przez łzy uśmiech na jego ustach zrozumiała, że i on usłyszał to proste zdanie - że powiedziała je na głos! Ponownie wzięła pudełko. Wyjęła pierścionek, po czym przyjrzała mu się dokładniej. ![]() Nie trwało to jednak długo, bowiem chwilę później wsunęła go na środkowy palec lewej ręki. - Ale mam nadzieję, że wkrótce zamienię go na obrączkę - powiedziała, rozmarzona. - Ja też mam taką nadzieję - dodał, gdy ich dłonie złączyły się w mocnym uścisku. Miesiąc później, co było efektem błyskawicznego załatwienia formalności, rodzice Adasia przyrzekli sobie miłość, wierność, uczciwość małżeńską i że będą zawsze razem. Świadkami tego byli... ![]() Fiona (Ewan) Marks - 1. świadek; (L>P) Kurt, Zyta (Seppi), Amanda i Aneta Urzędnik - siostra panny młodej z mężem i córkami oraz brat Ady wraz z żoną, córką i narzeczonym córki - Malkolm, Ligia (Stąpiń) i Lana Seppi oraz Cyryl Iworski, a także... ![]() Błażej Domański - 2. świadek (w końcu najlepszy przyjaciel Adama =D); Adrianna, Jagoda (Heblarek), Bartosz i Klara Roklin - bratanica, bratowa, starszy brat i mama pana młodego oraz - w ostatnim rzędzie - Gaja (Wolańska) i Czarek Roklin - młodszy brat Adama wraz z żoną. No i sama ceremonia zaślubin... Adam Roklin + Adelajda Seppi ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A potem... Potem zaczęło się naprawdę układać :> Adam, choć już odpowiedzialniejszy, nie mógł sobie odmówić tej odrobiny szaleństwa przed narodzinami ich córeczki. ![]() ![]() ![]() Kilka miesięcy później Ada i dwóch Adamów powitali na świecie Alinę ![]() ![]() ![]() Maleńka ma włosy po dumnym ( ) tacie, a kolor oczu zawdzięcza babci Klarze.![]() Na szczęście rzeczy, których jej tata nauczył się podczas opieki nad pierworodnym, nie wyleciały mu z głowy =D A sam pierworodny stwierdził, że ta małe, rozwrzeszczane COŚ (bo sima mu to nie przypomniało xD) nie jest takie złe! ![]() W dodatku robi takie fajne minki i słodko gaworzy ![]() ![]() Klara wpadła z sąsiedzką wizytą =D ![]() ![]() No, wnusiu, muszę przyznać, że kiedyś będzie z ciebie piękność. ![]() No, chodź do babci, dziubasku ty mój! Ale gdy babcia znikała, do akcji wkraczali niezmordowani rodzice. ![]() ![]() ![]() ![]() Mały Roklin zaś podrywał sąsiadki (choć jeszcze o tym nie wiedział) =D Tym razem "na bałwana". ![]() ![]() Ładną ma koleżankę, prawda? :> A najlepsze jest to, że Wy też już ją znacie =D ... Rodzina Hoss jest w mojej grze od niecałego roku. Nimi, Florczakami, Czerwińskimi i Szablińskimi grałam sobie zamiast przygotowywać się do poprawy matury =P Annetti, inni maturzyści i młodsi czytelnicy, nie bierzcie ze mnie przykładu. No ale to tytułem wstępu. Arkady Hoss - młody, początkujący przedsiębiorca - przywiózł ze sobą na Wyspę Królowej Melanii żonę, Grażynę (z domu Simon - jak dożyjemy, to ta bogata, wpływowa, ale nieistniejąca jeszcze w mojej grze rodzina odegra bardzo ważną rolę w historii Nieznanowa). Niedługo później okazało się, że para spodziewa się dziecka. ![]() Ulubieńcem Grażyny jest kot Zeus. ![]() Wraz z małżonkami przybył również młodszy brat Arkadego - Kazik. ![]() I to od jego losów zaczniemy. Być może wiecie, że jest na Wyspie takie jedno miejsce, które łączy simów. Jest to bar, w którym, jak głosi jego opis, simy "mogą przepić swoje zasrane życie", co ostatnio często czynią. Nim jednak go tak opisałam, mógł spokojnie uchodzić za miejsce spotkań młodzieży wyspiarskiej. I tak w istocie było. Tam zaczęła się historia nieszczęśliwej miłości Kazika Hossa do niejakiej Joli. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Przynajmniej ładna para z nich była =D Wkrótce wpadli, a Kazik zaproponował Joli, żeby się do nich wprowadziła. Kolacja zapoznawcza. Tak, Kazik się ściął. ![]() ![]() ![]() ![]() I afterparty we dwoje. ![]() Afterparty c.d. ![]() Na świat przyszły bliźniaczki - szarooka Anita ![]() i zielonooka Teresa. ![]() Jak widzicie, Kazik przyucza się "zawodu" ;] A tak na serio, to on nie mógł się doczekać narodzin swojego dziecka. Te nastąpiły kilka miesięcy później. Poznajcie Wiktora =) ![]() ![]() ![]() A dziewczynki w końcu można było zacząć uczyć chodzić, mówić i korzystać z nocniczka. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ale wyobraźcie sobie, jaką miałam "jazdę", gdy Wiktorek dołączył do kuzynek... ![]() Zeus niestety mógł tylko rzucać piorunami w swoim spojrzeniu =( ![]() ![]() A kolejny maluszek był w drodze. ![]() I tym razem była to dziewczynka - Monika, również szarooka :> ![]() Do tej pory rodzina nie narzekała na brak pieniędzy, jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy. Pan Hoss pokłócił się z panem Cichockim, innym biznesmenem. ![]() I pan Cichocki postanowił pogrążyć Arkadego. Z pomocą najlepszych prawników w SimPaństwie nie było to trudne. Kto powiedział, że simowe prawo nie jest równie pokręcone jak to polskie? W każdym razie znalazły się "kruczki", które skutecznie doprowadziły do bankructwa firmy Arkadego ![]() Sam pan Hoss zaś się rozkleił. Gdzie miał się teraz podziać ze swoją rodziną? Jak zarobić na życie? Ale najbardziej bał się tego, że jego żona - kobieta pochodząca z bogatego i poważanego rodu - zostawi go. Nie mógł dłużej zapewniać jej standardów, do których była przyzwyczajona. ![]() Ale chyba jej nie doceniał - nie dość, że próbowała go pocieszyć i od początku wspierała go w całej batalii o firmę, to jeszcze zapewniła go, że pójdzie z nim na koniec świata niezależnie od tego, czy spodoba się to jej krewnym, czy nie. Jej zawsze będzie dobrze, o ile będzie z nim i z dziewczynkami. ![]() A sama - w tajemnicy przed mężem - poprosiła swoją rodzinę o wsparcie. To szybko nadeszło - okazało się, że Grażyna jest dziedziczką podupadłego dworku znajdującego się na Wyspie. To miał być ich nowy dom. Ktoś jednak postanowił nie jechać z nimi. ![]() Jola, która już zdążyła się przyzwyczaić do wygodnictwa, za nic w świecie nie chciała wracać "na stare śmieci". Z łatwością odeszła zostawiając narzeczonego i syna samych sobie. Kazik nie potrafił sobie z tym poradzić, w dodatku na widok synka powracały wspomnienia o byłej ukochanej. Poprosił brata i bratową, żeby wychowali Wiktorka jak własnego syna. Sam zaś zaciągnął się do wojska =( W nowym domu swoje pierwsze kroki w życiu stawiała najmłodsza panna Hoss. ![]() ![]() ![]() Chciałabym mieć takiego kota. /L. ![]() Jak wiemy, nieszczęścia chodzą parami. Niedługo po przeprowadzce zdiagnozowano u Grażyny nowotwór. Ona jednak nie chciała prosić krewnych o pomoc w opłaceniu leczenia i postanowiła walczyć z chorobą na swój, znany tylko jej sposób. Po prostu cieszyła się życiem i nie myślała za dużo o sobie. ![]() I była przy tym szczęśliwa. ![]() Wiktorek, choć tęsknił za tatą, starał się tego po sobie nie pokazywać. ![]() ![]() Ogromnym ciosem dla wszystkich była śmierć Grażyny =( Szczególnie jednak odczuła to Anita, która była bardzo przywiązana do swojej mamy. Po tym stała się "czarną owieczką" w rodzinie. ![]() ![]() Wiktor "wiekowo" dołączył do kuzynek. Chciałbym, żeby tata wrócił. ![]() ![]() A tak naprawdę to sam rozważał wstąpienie do zawodowej armii. Warunkiem kontynuacji historii rodziny Czerwińskich miało być wprowadzenie do losów Hossów, co właśnie zrobiłam. Tu jednak następuje rozdzielenie historii - osobno poprowadzę dalsze życie Teresy, Anity, Wiktora (jego szukajcie przy Florczakach ;]) oraz być może Arkadego (jeśli poznacie bliżej Lessnerów), Kazika (który niedawno został ojczymem Witka Wikarewicza) i Moniki (bo ma fajnego męża i uroczą pasierbicę ^^), przy czym wszystkie będą ze sobą powiązane. Tu jednak pierwszeństwo oddaję Anicie. Podobnie jak jej wujek kilkanaście lat wcześniej, tak i ona znalazła się w barze, a wraz z nią, w tym samym miejscu i czasie pewien początkujący prawnik - Sławek Niechciej. ![]() ![]() Wpadli sobie w oko. ![]() ![]() ![]() ![]() Po ukończeniu 18. roku życia Anita - wbrew woli swojego ojca i mimo próśb Teresy - wprowadziła się do chłopaka. Wieje na kilometr tragedią, no nie? =D ![]() ![]() No ale nim jej obawy zdążyły się potwierdzić, w jej związku ze Sławkiem zaczęło się chrzanić. ![]() ![]() W końcu jednak miarka się przebrała. ![]() Ale - co najśmieszniejsze - to on wyprowadził się z mieszkania. I tak umowa najmu miała niedługo wygasnąć. Nie dowiedział się też, że jego była spodziewa się dziecka. ![]() Ale ona o tym wiedziała i była zrozpaczona. Była pewna, że nie zatrzyma tego dziecka, chociaż chciałaby. Gdyby tylko miała pieniądze i była starsza... ![]() Na szczęście mogła liczyć na dobre słowo i wsparcie siostry bliźniaczki. ![]() Za jej pośrednictwem Anita pogodziła się z ojcem. Pan Hoss, za zgodą córek i bratanka, postanowił wziąć wnuczkę pod swój dach, żeby jej mama mogła sobie ułożyć na nowo życie. Poza tym, jakby nie patrzeć, wychował trzy swoje córki... ![]() I tak się też stało. Gabrysia trafiła pod opiekuńcze skrzydła dziadka Akradego, cioci Teresy i Moniki oraz wujka Wiktora. ![]() ![]() ![]() ![]() No i po raz kolejny zadziałało przeznaczenie i w tym samym miejscu i o tym samym czasie, jednak tym razem w klubie "Ósemka" w Nieznanowie, trafili na siebie Wawek i Anita. ![]() ![]() Panna Hoss imała się różnych zajęć, w tym także pracowała jako "dama do towarzystwa" (co nie jest tożsame z prostytutką). I tak pewnego wieczoru spotkali się lekko wstawieni byli kochankowie... Po kilku latach zdawało się, że złość im przeszła. Noc zapowiadała się nadzwyczaj świetnie. ![]() ![]() ![]() ![]() Jeśli coś ma się stać, to się to prędzej czy później stanie. ... Ostatnio edytowane przez Liv : 03.03.2016 - 17:10 Powód: korekta |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 09.05.2013
Wiek: 29
Płeć: Kobieta
Postów: 218
Reputacja: 33
|
Pożar w mieszkaniu Izaaka?! Mam wrażenie, że historia Izaaka i Michasi jest jedną z tych bardziej zaplanowanych
Kurczę, ich historia tak gra na emocjach, że już sama nie wiem co o tym myśleć. Biedaczyska Michasia pewnie musiała bardzo przeżywać to, że mimo wszystko nie wie co się dzieje z Izaakiem. OMG. Izaak mówiący, że umrzeć to też nie taka prosta sprawa. Aż mi się ryczeć zachciało Wiesz co, znając prawdę że Izaak umrze, to jego każde postanowienie poprawy mimo wszystko jakoś mnie nie pociesza. Jestem ciekawa ile przetrwa po kolejnym odwyku... Ojeeeej, Izunia i Izaak razem są tacy rozkoszni! Ta dziewczynka ma w sobie tyyyyle uroku! O nieeee! Izaak, jak to się stało, że znowu do tego doszło? ![]() Historia I. i M. jest taka smutna Aż się serce kraje! Teraz pozostaje pytanie czy Michasia jeszcze kiedykolwiek kogoś pokocha...Nastka i Patryk Wujek? Czego jak czego, ale tego to się w żadnym wypadku nie spodziewałam Oj Leon, Leon. Przecież on i Nastka są sobie przeznaczeni! Jejku, ich pogodzenie się wyszło tak romantycznie Swoją drogą Nastka ma fantastyczną sukienkę na zdjęciach z oświadczyn Podzielisz się? Jejku, Bella to mega urocze kociątko *-* Och, czyżby to była mała Lili? Śliczna dziewczynka. A ubranie wyjątkowo pasuje do jej barwy oczu I ta rozmowa z misiem... Kurczę, ale grasz człowiekowi na emocjach.Zefciu? Zefka Tarnosz? Dlaczego ona Lili nazywa Zefką? Miałaś dwie Zefiryny Tarnosz? Czegoś tu chyba nie rozumiem. Aż zaczynam układać jakieś teorie spiskowe... Och... Lucynka tak miło zatroszczyła się o Lili :> Ohoho, a spotkanie z Leonem wyszło absolutnie ekstra A wiesz kogo mi przypomina Lili przy słowach o włóczędze? Genowefę vel Aurelię z "Opium w Rosole" xD A w dalszych fragmentach tylko to utwierdza mnie w tym przekonaniu! Widzę, że Lili wkradła się w serca domowników I mam wrażenie, że Nastka trzyma ją na dystans, bo podejrzewa, że to może być jej córka Och, sytuacja w domu Skarpów jest więcej niż napięta Bazyli próbujący naprawić relacje Marcina i Teosi?! Zaskakujesz mnie coraz bardziej! Ale na szczęście wszystko się między nimi ułożyło Mała Mati jest cudowna! Jejku, a jako dziecko faktycznie wygląda na rozrabiakę. A ten błysk w oku! No po prostu, Mati Skarpa wygrywa internety Ach te różnice w bliźniaczkach Historia staruszków też jest urocza Tyle razy się już godzili... Mam nadzieję, że więcej kłótni już nie będzie! Och, naprawdę COŚ jest w tej rozczulającej zgodzie starszych małżonków Po prostu kocham ostatnie fragmenty! Ach, aż nabrałam ochoty na grę Zapewne zaraz sama włączę simsy
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany: 17.04.2009
Skąd: z Księżyca
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Postów: 1,223
Reputacja: 21
|
Znowu dramaty, jakby Michasia i Izaak nie mieli ich już wystarczająco dużo
Zresztą oni się strasznie rzucają, chyba sami nie wiedzą czego chcą. Coś mówią/robią, potem tego żałują i chcą naprawiać i tak w kółko. A za uśmiercenie Izaaka jestem bardzo zły Było jakoś w miarę dobrze a on głupi zamiast to utrzymać to się zabił... W ogóle nie rozumiem dlaczego się, w którymś momencie nie rozwiedli. To by jakoś oczyściło atmosferę, a Iza miałaby ojca ![]() Michasi głowę aż w ścianę wgniotło ![]() Widzę, że Twoje simy zamiast się pilnie uczyć to romansują Nieładnie ![]() Dobrze, że Leon i Nastka się zeszli, to im było przeznaczone Ale szkoda, że Liliana miała takie trudne dzieciństwo. Może gdyby została z biologiczną matką to byłoby jej lepiej... No i jeszcze gorzej, że Nastka nie chce naprawić tego co (niby z własnej woli, ale zawsze) straciła.No i kolejny związek taki trochę "na siłę". Na szczęście Marcin i Teosia są trochę bardziej ogarnięci i się pogodzili (chociaż właściwie przez przypadek bo gdyby Marcin nie porozmawiał z Domańskim to nie wiadomo jakby się to skończyło). Ale w końcu ktoś w tym Twoim Nieznanowie zaznał trochę spokoju ![]() A Wasyli i Daniela tak cudownie razem wyglądają!
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 22.11.2014
Płeć: Kobieta
Postów: 12
Reputacja: 11
|
Tak to ja Niki z bloga Annetti
Dlaczego zabiłaś Izaaka? Mam nadzieje że Michasia się pozbiera i będzie szczęśliwa a Iza nie pójdzie w ślady ojca. Daję ci plus że Lily przypomina Aurelię z "Opium w Rosole". Ciekawi mnie czy Nastka przyzna się że Lilianna to jej córka i ją adoptuje. Bazyli mnie zaskoczył pomagając Marcinowi i Teosi naprawić ich związek, ale dzięki niemu urodziła się Matylda. Dobrze że Daniela wybaczyła Wasylemu i mam cichą nadzieje że nie będzie mieć więcej powodów do wybaczania.
__________________
http://kolorowesimy.blogspot.com/?m=1 |
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Supermoderator
Zarejestrowany: 15.03.2012
Skąd: Mój pokój.
Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Postów: 3,269
Reputacja: 27
|
O. Mój. Boże.
O ja cię pierniczę, kurde mol... Nie pamiętam, kiedy ostatni raz się tak wzruszyłam. Normalnie jak przeczytałam o śmierci Izaaka, to ledwo mogę powstrzymać łzy, ale, kurka wodna, nie będę płakać! Postać tragiczna, która bez względu na chęci nie miała szans na osiągnięcie pełni szczęścia. To przykre, że nie ważne jak bardzo się starał i tak wracał do nałogu. Przynajmniej spędził trochę czasu ze swoją córką... Która najprawdopodobniej nie będzie pamiętała swojego biologicznego ojca. Chyba, że Michalina jej będzie o nim opowiadać. Ale co jej powie? Że ojciec był narkomanem i zaćpał się na śmierć? Ze zrobił to, by je raz na zawsze od siebie uwolnić? Współczuję Michalinie. Kochała Izaaka, naprawdę miała nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. Dawała mu tyle szans, że powinna dostać honorową aureolkę. I wszystko na nic... Btw. Izka to chyba najładniejsze dziecko w TS2 jakie zdarzyło mi się zobaczyć *.* Noo.. Już my dobrze wiemy, czemu Nastka nie chce słyszeć o dzieciach. W sumie to ciekawe czy kiedyś ją tknie, żeby ją odnaleźć. Potroszczyć się o nią, choćby z daleka. No i czy powie o niej Leonowi. Ja wiem, że to dla niej już zapewne zamknięty rozdział, ale by chyba trochę wypadało.. Chociaż.. Simy potrafią być równie nielogiczne w działaniu co ludzie. I fajnie w ogóle, że im się zaczęło układać ze sobą na tyle dobrze, że doszło do ślubu. Stara miłość nie rdzewieje ![]() A Bella jest przesłodka :3 Imię całkowicie do niej pasuje ![]() Nie wiedziałam, że Twoi simowie wyznają politeizm ![]() I znowu ten nawał imion.. ![]() Lucynę to po kocie skojarzyłam (chociaż dopiero co o niej czytałam) ![]() Nie no, mam nadzieję, że Nastka poczuje nagły przypływ uczuć macierzyńskich i zgodzi się, żeby jej córka, jakby nie było, z nimi została. Lepiej, żeby o wszystkim rodzince powiedziała, bo jeszcze wyjdzie na taką co to dzieci nie lubi i Leon będzie zawiedziony ![]() Nie mówię, że to źle, szczególnie dla Dory, ale ja na miejscu Bazylego nawet bym się słówkiem nie zająknęła o tym, jak doszło tamtej nocy do zdrady. Taka mała zemsta, ja idę do kicia, to wy też za dobrze mieć nie możecie. A tu zonk. Wyśpiewał wszytko. W szoku jestem normalnie ![]() Cytat:
![]() Wszystko dobre, co się dobrze kończy. No dobra... To czemu zdjęć młodej Skarpy jest tak mało? ![]() Poza tym chłopczyce są fajne, ot co! Marcin się z żonką pogodził i się teraz o miłości mądruje xD Cieszę się, że Danieli i Wasylemu się udało pogodzić. Mam nadzieję, że dasz im wreszcie spokój. Podręcz innych simów, a im daj przeżyć resztę dni w spokoju. Choć, szczerze mówiąc, chciałabym zobaczyć jak stary Skarpa się wkrada do żony przez balkon
__________________
Mam łopatę.
|
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 14.04.2015
Skąd: Włocławek
Płeć: Kobieta
Postów: 158
Reputacja: 15
|
Czytam od początku cały Twój wątek
Jestem na 19 stronie póki co, także jeszcze trochę mi zostało, ale bardzo mnie wciągnęły historie Twoich simów. Zazwyczaj wolałam zdjęcia i krótkie opisy, ale w tym wydaniu super się czyta to ojsg. Pewnie pisać tego nie muszę, bo jest to oczywistą oczywistością, ale zazdroszczę tak rozbudowanego miasta, bardzo ładnych simów, całego otoczenia, dopracowanych zdjęć no i tych historii rodem z trudnych spraw (aczkolwiek Twoje zdecydowanie lepsze).Co do odcinka to ciężko mi się połapać, kto jest kim, bo tak jak pisałam jestem przy 19 stronie, ale z czasem dojdę kto jest kim (Przydają się drzewa genealogoczne ). Mnóstwo nazwisk i jeszcze więcej imion.Oczywiście jestem stałym bywalcem
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|