|
|
|
|
#1 |
|
Zarejestrowany: 12.11.2012
Wiek: 23
Płeć: Mężczyzna
Postów: 527
Reputacja: 14
|
Chyba nie każdemu chce się czytać moje posty. Wcześniej napisałem, że Wacław to znajomy policjant, który przyjechał pod bank podczas napadu
Ostatnio edytowane przez Słodki Pan Ciastek : 10.10.2013 - 22:44 |
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 23.08.2012
Płeć: Kobieta
Postów: 59
Reputacja: 10
|
Usiadłam przy stole i otworzyłam laptopa. Kuchenny zegar wskazywał wpół do jedenastej. Było wcześnie, nie chciało mi się spać. Postanowiłam, że wezmę się za pisanie.
I tak dzięki temu, co przeżyłam, miałam napisany cały rozdział. Potem stwierdziłam, że pójdę się przewietrzyć. Wzięłam ze sobą gaz pieprzowy i podręczny nóż- tak na wszelki wypadek. |
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 23.08.2012
Płeć: Kobieta
Postów: 59
Reputacja: 10
|
Ruszyłam w stronę kawiarni. Nie miałam dokąd iść, pozostawała tylko ta knajpa.
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 17.04.2009
Skąd: z Księżyca
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Postów: 1,223
Reputacja: 21
|
- Napad z pewnością nie jest sprawką mafii - powiedziałem.
Jednocześnie przyszła mi do głowy myśl, że może ten napad miał na celu odwrócenie naszej uwagi. A kto wywołał całe zamieszanie? Andrew. - Jak dla mnie mafia chciała się zabezpieczyć przed rozpoznaniem przez motykę. Wiesz, chcieli pozbyć się najgroźniejszych rywali. |
|
|
|
|
#5 |
|
Archeolog Renesansu
Zarejestrowany: 15.06.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 2,447
Reputacja: 54
|
Ooo, a to nie jest głupie. Racja, cała uwaga skupiła się na zamieszaniu wokół napadu na bank, którego rozpoczął Pinki... I w tym samym czasie zniknęła Bjork. Hm.
Okej, ja mam dwóch (i pół ) podejrzanych Zaczyna się robić interesująco
__________________
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 05.04.2013
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Postów: 1,885
Reputacja: 25
|
- Serio? Motyka poważnym rywalem? Niee. Wątpię, żeby ten studencik interesował się w ogóle mafią. Zawsze widziałem go tylko na uniwersytecie. Zaczekaj, a Meryam? - zapytałem. - Jako pierwsza dowiedziała się o napadzie, ciekawe skąd?
Poza tym Meryam bardzo intensywnie szuka podejrzanych
|
|
|
|
|
#7 |
|
Archeolog Renesansu
Zarejestrowany: 15.06.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 2,447
Reputacja: 54
|
Bo o to w tym wszystkim chodzi. Żeby szukać podejrzanych, a nie zabawiać się z pisarką
__________________
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 23.08.2012
Płeć: Kobieta
Postów: 59
Reputacja: 10
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany: 19.07.2011
Skąd: z Afganistanu
Płeć: Kobieta
Postów: 698
Reputacja: 10
|
- No właśnie o to chodzi. Jest sławny i bogaty, w tym mieście ludzie z pieniędzmi mają większe prawa. Niestety, ale taka jest prawda. - Przygryzłam dolną wargę. - Może właśnie to jest jego przykrywka, zarazem karta przetargowa w negocjacjach z mafią, do której może należeć. Musisz mieć jakiś wpływy w mieście żeby być jednym z nich, a Don ma środki masowego przekazu w garści.
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 04.07.2011
Skąd: Warszawa
Wiek: 14
Płeć: Mężczyzna
Postów: 451
Reputacja: 10
|
Nie sądziłem że w tej skromnej kobiecie odnajdę taki obiekt zainteresowania.
![]() - No właśnie, pieniądze... na nie wielu jest łasych. A z tego co mi wiadomo wróżki są wyjątkowo chętne na zarobek. Znowu mi świta przed oczami Bjork. Nie nie, to zbyt banalne. Bank owszem, ale studencik raczej nie grzeszył bogactwem, więc motyw rabunku możemy wykluczyć. Tutaj musiało chodzić o jakieś przeświadczenie, o to że był niewygodny. Albo tak jak myślałem wcześniej, po prostu zabili go dla zmyłki. Don także mi nie pasuje do obrazka mordercy, prędzej bym się tego spodziewał po tym pijaczku za nami. Postanowiłem nieco odświeżyć umysł. Nie pytając pracownicy lokalu sam się obsłużyłem dolewając sobie trunek. W pewnym momencie przyszła moja znajoma. Wydała mi się podejrzana, zupełnie jakby chciała nas podsłuchać.
__________________
@mod ponownie nieregulaminowa sygnatura Ostatnio edytowane przez Juhas : 10.10.2013 - 22:51 |
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|