Wróć   TheSims.PL - Forum > Blogi > Meryam
Zarejestruj się Blogi FAQ Społeczność Kalendarz

Komunikaty

Oceń wpis

grow up

Napisane 18.11.2015 21:55 przez Meryam

Mam ochotę ponarzekać xd Jeśli nie masz ochoty tego czytać, to tego nie rób, proste
I uprzedzam, że będzie tu dużo personalnych faktów i opinii o moim życiu i ja nie oczekuję, że ktoś to zrozumie. Po prostu muszę to z siebie wyrzucić xD

Zacznę może od tego, że odkąd jestem w liceum to prawie cały czas trzymałam się z jedną, określoną grupą ludzi - cztery dziewczyny (w tym ja), dwóch chłopaków (w tym mój obecny eks), no i zawsze jakoś leciało, wychodziliśmy wszyscy razem na pizzę i piwo, i zawsze graliśmy w karty, i opowiadaliśmy sobie jakieś śmieszne historyjki. Wiadomo, nie dało się utrzymywać niesamowitych kontaktów ze wszystkimi, ja miałam swoją najbardziej "zaufaną" dwójkę z nich wszystkich, którzy wiedzieli o mnie prawie wszystko no i uważałam, że mam w nich oparcie. Kiedy się rozstałam z eksem to doszliśmy do wniosku, że nie chcemy, żeby to wpłynęło na relacje grupy, więc po prostu było to takie "rozstanie w zgodzie" (z pozorów, tak serio to on mnie nienawidzi, ze wzajemnością zresztą ). Ja straciłam część zaufania do grupy i zaczęłam się odsuwać no i tak wyszło, że zaczęłam się bardziej trzymać z innymi ludźmi, których w sumie znam od zawsze i jak się okazuje, o wiele lepiej mnie rozumieją. No ale, odbiegam od tematu. W każdym razie, gdzieś tak od marca tego roku grupa się podzieliła, bo okazało się, że jednak nasze rozstanie miało wpływ na grupę. I tak, ja bardziej trzymałam z dwiema dziewczynami, a reszta grupy bardziej z nim. Chociaż nadal teoretycznie trzymaliśmy się wszyscy razem, w wakacje nawet spotkaliśmy się całą grupą, wszyscy razem robiliśmy składki na prezenty urodzinowe, itd. W wakacje i we wrześniu szczególnie odsunęłam się jeszcze bardziej, bo po prostu nie czułam, że mam o czym z nimi rozmawiać. Nie jestem typem osoby, którą satysfakcjonuje rozmowa o niczym To, że cała reszta grupki utworzyła sobie oddzielną konferencję na fejsie (o boże... no przejęłam się) i zaczęli wszyscy ze sobą siadać, a mnie odpychać (na moje własne życzenie xd) zauważyłam gdzieś we wrześniu, może w październiku. Wkurzyłam się mimo wszystko, kiedy dowiedziałam się, że chcieli się złożyć beze mnie na prezent dla jednej dziewczyny z naszej grupy. Po prostu oni olewali mnie, ja olewałam ich - tyle z tego zostało. Ale jako iż w jednej wielkiej teorii wszyscy trzymamy się razem, to stwarzamy wszyscy pozory, że jest wszystko cacy ładnie pięknie xd Nie powiem, bywało, że ja rzucałam jakieś chamskie teksty wobec nich, nie byłabym sobą gdybym tego nie robiła, ale to tylko w sytuacjach gdy to nie wychodziło na obraźliwe, a za żartobliwe. Ale to co się ostatnio dzieje to mnie roz...wala XD Kilka dni temu weszłam z chłopakami w zawziętą dyskusję o chyba Afganistanie? Chłopaki twierdzili, ze to teoria spiskowa, ja że wyolbrzymiają. W każdym razie tak bardzo ich kwestionowałam, że w końcu stwierdzili, że nie wiedzą xD W międzyczasie padło parę naprawdę chamskich tekstów ze strony chłopaków, m. in. wyśmiewające to, że pochodzę ze wsi (a nie uważam, że kulturalnym jest naśmiewanie się z tego skąd ktoś pochodzi... btw nie żeby oni pochodzili z jakiegoś wielkiego miasta, ale po prostu przemilczałam tę uwagę) albo to, że jestem kobietą i nie powinnam kwestionować czego co mówią "mężczyźni" (odezwała się moja wewnętrzna feministka, serio). W każdym razie, dyskusja skończyła się w miarę spokojnie. Potem napisałam jakieś zapytanie i na koniec rzuciłam pewnym słówkiem, którego dosyć często używał mój eks swego czasu, on się obruszył, że on to zaczął. Więc, z typowym dla siebie sarkazmem, rzuciłam, że "już przestaję, prawa autorskie i w ogóle, pozwij mnie" xd Oczywiście on się znów obruszył, że jak JA mogę tak obrażać JEGO godność XD Znów, przemilczałam to. No i dziś. Byliśmy przed sprawdzianem, STRASZNYM sprawdzianem z matematyki. Ciężko pracowałam nad kilkoma kartkami zadań i wzorów i rysunków (FYI: jestem na humanie. tooo wiele mówi, wiem.), a słyszałam jak jeden z chłopaków narzeka, że nic nie umie. Więc podałam mu kartkę, zaproponowałam żeby może zrobił zdjęcie to będzie mu łatwiej, bo ja też chciałabym się z tej kartki uczyć itd. No generalnie chciałam mu pomóc, co tu dużo gadać. I co mnie spotkało? Cała grupa się na niego wręcz rzuciła żeby zrobić zdjęcie, chociaż mówiłam to konkretnie do niego, że może zrobić zdjęcie. Było mi bardzo przykro, że tak to potraktowali, więc po prostu wzięłam kartkę. OCZYWIŚCIE grupka się wielce obraziła, a mój eks rzucił, że jestem chamska za coś takiego. Więc mu odpaliłam, że "to ja to zaczęłam, prawa autorskie, nie wiesz?". Co usłyszałam? "Weź, wku*wiasz wszystkich, wypier*alaj". Zmarszczyłam czoło i zignorowałam uwagę, nie będę karmić trolla. A dziś po południu zauważyłam, że dwie osoby odłączyły się od naszej cudnej konferencji na fejsbuczku xDDD Napisałam więc tylko do kumpla (nie z grupy), że czekam aż reszta się odłączy i będzie myślała, że jest mądra, bo to ONI mnie wykluczyli z grupy, nie ja siebie dawno temu xD
Dochodząc do sedna sprawy - czy tylko mnie śmieszy takie zachowanie? W sensie, oni, i nie tylko oni, chyba uważają, że życie kończy się na szkole i ze wszystkiego powinna być wielka drama. Nie wiem, czuję się za stara na coś takiego xD I to w sumie nie dotyczy tylko tej grupy, ale ona wydaje mi się najlepszym przykładem takiego dziecinnego zachowania. Robienie dramy z najmniejszego szczegółu, wielkie pier*olenie o dupie maryni bo im coś zawadza xd Wkurza mnie bardzo brak kultury, bo ja może i rzucałam jakimiś tekstami w tym stylu, ale nigdy tak bezpośrednio i obrażająco. I doszłam do wniosku, że to jak ja się zachowuję świadczy o mnie. A to jak oni, o nich. Więc tak długo jak ja pozostaję kulturalna, to nie mam sobie nic do zarzucenia. A to, że oni wykazują się brakiem kultury, cóż... wierzę w karmę
Tak jak pisałam na początku, ta historia nie ma morału, chciałam po prostu ponarzekać na brak dojrzałości wśród ludzi, którzy odnoszą wrażenie, że świat się kręci wokół nich - ja odnoszę wrażenie, że rodzice ich kochali za mocno i nie przygotowali ich na to, że świat nie będzie ich kochał równie mocno.

Jeśli ktoś dotrwał do końca to gratuluję xd
Napisane w Bez kategorii
Odwiedzin 2551 Komentarze 7 Edytuj tagi
« Poprzednia     Główny     Następny »
Komentarzy 7

Komentarze

  1. Stary komentarz
    Avatar KarolinaJ
    Ja dotrwałam Czytając co napisałaś pomyślałam sobie, że ich zachowanie jest bardzo dziecinne... i właśnie w tym momencie dotarłam do fragmentu gdzie napisałaś, że czujesz się za stara na coś takiego i że ta grupa wydaje Ci się najlepszym przykładem dziecinnego zachowania. Jak widać niektórzy potrzebują więcej czasu by dorosnąć do pewnych rzeczy. Oby tylko zdali sobie sprawę, że świat się nie kręci wokół nich zanim życie ich gorzko doświadczy - bo takie nagłe wyrwanie z tego przekonania będzie tym bardziej bolesne.
    Czasem dobrze jest sobie ponarzekać i wyrzucić z siebie to co nas gnębi
    Napisane 19.11.2015 03:31 przez KarolinaJ KarolinaJ jest offline
  2. Stary komentarz
    Avatar Mroczny Pan Skromności
    Na początku napiszę tylko, że zawsze bardzo chciałem mieć taką swoją paczkę przyjaciół, ale nigdy mi to nie wychodziło. Dopiero od jakiegoś roku mam swoją własną grupę, z którymi spędzam dużo czasu i których uważam za swoich przyjaciół. Wspominam o tym, bo czytając ten wpis myślałem o nich i o tym, co by było gdyby moja paczka w taki sposób się wobec mnie zachowała. Myślę i mam nadzieję, że tak nie będzie (tym bardziej że u nas wewnątrz nie ma żadnej pary)

    Przez większość wpisu tak naprawdę nie wiedziałem, co mam o tym myśleć. Ale to "weź, wku*wiasz wszystkich, wypier*alaj" zrobiło na mnie wrażenie, negatywne oczywiście. Dopiero po tym zdałem sobie sprawę z jakim typem ludzi mam (czy raczej masz) do czynienia. Wiesz co? Jeśli oni wszyscy są tacy to nie baw się już w te podchody, bo szkoda czasu i nerwów. Zwłaszcza, że, jak napisałaś, zaczęłaś się trzymać z innymi ludźmi. Szkoda życia na spędzanie go w towarzystwie takich osób. Też przez długi czas źle sobie dobierałem towarzystwo, chociaż robiłem to bardziej z braku alternatywy, a później z obawy przed byciem odrzuconym. Żałuję, że tak późno podjąłem próby zmiany swojej sytuacji.

    Z drugiej strony nie powinnaś też uznawać, że nie warto było się w ogóle z nimi zadawać. Jeżeli chociaż przez moment czułaś się z nimi szczęśliwa, to myślę, że było warto. Nawet jeśli później wszystko się skończyło. Ja przynajmniej tak podchodzę do swojej przeszłości i o wiele łatwiej mi ją zaakceptować jeśli wiem, że nie wszystko w moim życiu było stratą czasu tylko dlatego, że później się spieprzyło.

    Chętnie poznam dalszy ciąg tej historii. Życzę powodzenia i tego, żeby następni ludzie którym zaufasz okazali się lepsi
    Napisane 19.11.2015 11:50 przez Mroczny Pan Skromności Mroczny Pan Skromności jest offline
  3. Stary komentarz
    Cytat:
    Napisał KarolinaJ Pokaż komentarz
    Ja dotrwałam Czytając co napisałaś pomyślałam sobie, że ich zachowanie jest bardzo dziecinne... i właśnie w tym momencie dotarłam do fragmentu gdzie napisałaś, że czujesz się za stara na coś takiego i że ta grupa wydaje Ci się najlepszym przykładem dziecinnego zachowania. Jak widać niektórzy potrzebują więcej czasu by dorosnąć do pewnych rzeczy. Oby tylko zdali sobie sprawę, że świat się nie kręci wokół nich zanim życie ich gorzko doświadczy - bo takie nagłe wyrwanie z tego przekonania będzie tym bardziej bolesne.
    Czasem dobrze jest sobie ponarzekać i wyrzucić z siebie to co nas gnębi
    Też doszłam do takiego wniosku Szczerze mówiąc to po cichu liczę na to, że jednak zostaną nagle wyrwani z tego swojego światka - po prostu uważam to za sprawiedliwość. Wiadomo, ja też w tym wszystkim święta nie jestem, ale tak jak pisałam, nigdy nikogo nie obraziłam tak bezpośrednio, a nawet jeśli powiedziałam coś, co dana osoba odebrała za obraźliwe, to od razu przepraszałam i wyjaśniałam, że nie miałam tego na myśli w taki sposób, a jedynie chciałam zażartować, po prostu nie wyszło.
    Dzięki

    Cytat:
    Napisał Mroczny Pan Skromności Pokaż komentarz
    Na początku napiszę tylko, że zawsze bardzo chciałem mieć taką swoją paczkę przyjaciół, ale nigdy mi to nie wychodziło. Dopiero od jakiegoś roku mam swoją własną grupę, z którymi spędzam dużo czasu i których uważam za swoich przyjaciół. Wspominam o tym, bo czytając ten wpis myślałem o nich i o tym, co by było gdyby moja paczka w taki sposób się wobec mnie zachowała. Myślę i mam nadzieję, że tak nie będzie (tym bardziej że u nas wewnątrz nie ma żadnej pary)

    Przez większość wpisu tak naprawdę nie wiedziałem, co mam o tym myśleć. Ale to "weź, wku*wiasz wszystkich, wypier*alaj" zrobiło na mnie wrażenie, negatywne oczywiście. Dopiero po tym zdałem sobie sprawę z jakim typem ludzi mam (czy raczej masz) do czynienia. Wiesz co? Jeśli oni wszyscy są tacy to nie baw się już w te podchody, bo szkoda czasu i nerwów. Zwłaszcza, że, jak napisałaś, zaczęłaś się trzymać z innymi ludźmi. Szkoda życia na spędzanie go w towarzystwie takich osób. Też przez długi czas źle sobie dobierałem towarzystwo, chociaż robiłem to bardziej z braku alternatywy, a później z obawy przed byciem odrzuconym. Żałuję, że tak późno podjąłem próby zmiany swojej sytuacji.

    Z drugiej strony nie powinnaś też uznawać, że nie warto było się w ogóle z nimi zadawać. Jeżeli chociaż przez moment czułaś się z nimi szczęśliwa, to myślę, że było warto. Nawet jeśli później wszystko się skończyło. Ja przynajmniej tak podchodzę do swojej przeszłości i o wiele łatwiej mi ją zaakceptować jeśli wiem, że nie wszystko w moim życiu było stratą czasu tylko dlatego, że później się spieprzyło.

    Chętnie poznam dalszy ciąg tej historii. Życzę powodzenia i tego, żeby następni ludzie którym zaufasz okazali się lepsi
    Jeśli chodzi ogółem o posiadanie takiej grupki... Cóż, to też nie jest jakiś super pomysł xD Może powiem inaczej - warto stosować zasadę ograniczonego zaufania przy "dobieraniu" przyjaciół, no i właśnie, trzeba ich niestety wybierać, bo nie każdy się do tego nadaje, jak widać
    Jeśli zaś chodzi o całą resztę - od pewnego czasu po prostu ignoruję ich zaczepki wobec mnie prawdę mówiąc. Utożsamiam się z tekstem Paramore - "Powiedziałam, że skończyłam z moimi wszystkimi fałszywymi przyjaciółmi, zadufanymi w swoje racje pionkami w przegranej grze" Fakt, jest ciężko tak się odciąć od negatywnych wpływów tych osób, gdy jest się z nimi klasie, widzi się ich przez 5 dni w tygodniu, przebywa się z nimi niemal non stop. Szczególnie, że w gimnazjum też przechodziłam taki "brak akceptacji ze strony rówieśników", tylko wtedy wynikał on z tego, że byłam gruba i brzydka xD Teraz, tak jak pisałam, czuję się za stara na takie zachowania, więc po prostu sobie odpuszczam
    Rzeczywiście, nie uważam tego za stratę czasu, nauczyłam się dzięki temu z jakimi ludźmi się nie zadawać Mam nadzieję, że osoby, którym obecnie najbardziej ufam nie wykażą się podobnym zachowaniem (na razie się na to nie zapowiada na szczęście ). Nie no, oczywiście, skoro trzymałam się z nimi prawie 1,5 roku to w pewnym sensie czułam się bezpiecznie pod tym względem, że zawsze miałam się do kogo zwrócić. Teraz żałuję tylko tego, że tyle o mnie wiedzą, bo ja zawsze pozostawałam z nimi szczera. Nawet nie tylko z nimi, ja generalnie jestem szczera do bólu xD Szkoda, że nie potrafili wykazać się tym samym. Ale znów - to jest moja nauczka, żeby nie oczekiwać od innych tego samego, co sama im daję
    Dzięki
    Napisane 19.11.2015 17:23 przez Meryam Meryam jest offline
  4. Stary komentarz
    Avatar Rainbow
    ok, ja też sobie dopowiem od siebie coś, bo nie byłabym sobą nie będe powtarzać że dziecinne zachowanie itp bo już było w poprzednich komentarzach
    natomiast tak sobie myślę - po co szukać sobie takiej grupy kumpli, jak w jakichś amerykańskich serialach? trochę to dla mnie do dupy pomysł, bo zawsze musi wyjść sytuacja właśnie w tym stylu. ktoś się w kimś zakocha, ktoś nagle ma z kimś kosę i zawsze grupa dzieli się na dwie frakcje. i zwykle znajdą się osoby, które nie uzależniają problemu od przyjaźni, ale jest część co robi z tego melodramat i zawsze się robi gnój :d
    noale fakt faktem, nie rozumiem po co oni tak strzelają z dupy do ciebie, żal mają jakiś i sobie go karmią? bez sensu, nie rozumiem takiego zachowania poszliście swoimi drogami, koniec miłości i już, bywa. po co drążyć temat
    Napisane 20.11.2015 16:37 przez Rainbow Rainbow jest offline
  5. Stary komentarz
    Avatar Mroczny Pan Skromności
    Nie zgodzę się co do tego, że szukanie grupy kumpli to zły pomysł. Mi się osobiście fajniej przebywa w grupie kilkuosobowej, niż z jedną. Nie zawsze, bo są rzeczy, które chcę powiedzieć np. tylko jednej, ale w większości zdecydowanie fajniej jest mieć grupę. Takie moje zdanie. Grupy same w sobie nie muszą być jak w amerykańskich serialach, ale jeśli mają takie problemy typu ten kocha tą, a ona kocha tamtego, a tamten kocha tego no to faktycznie coś jest nie tak. Nie przesadzajmy, że to są jakieś powszechne problemy Przynajmniej ja nie startuję do żadnej z moich przyjaciółek chociaż wszystkie i z wyglądu i z charakteru są pierwsza klasa
    Napisane 20.11.2015 19:42 przez Mroczny Pan Skromności Mroczny Pan Skromności jest offline
  6. Stary komentarz
    Ahahah, akurat to, że u mnie była para wewnątrz to, no cóż, tak wyszło xD Nie no, generalnie cały ten związek zaczął się jeszcze zanim grupa się w ogóle uformowała, a że jesteśmy wszyscy w jednej klasie, to "każdy trzymał z każdym" Tak jak pisałam w poście - ja miałam swoją najbliższą dwójkę, zaś reszta była po prostu fajną paczką kumpli, ale im się nie zwierzałam. Ale rzeczywiście, tak jak napisał MPS, nie zawsze muszą się zdarzać takie fenomeny. Ja po prostu przyciągam dziwne wypadki, tak już mam. Obecnie w mojej "grupce" jestem ja (bi), gej, dziewczyna która ma chłopaka poza grupą, i chłopak który jest aseksualny. Mieszanka wybuchowa? No pewnie, u mnie nie mogłoby być inaczej

    Jeśli chodzi o drążenie tematu...
    Cytat:
    Jeśli nie masz ochoty tego czytać, to tego nie rób, proste
    I uprzedzam, że będzie tu dużo personalnych faktów i opinii o moim życiu i ja nie oczekuję, że ktoś to zrozumie.
    Tyle w temacie

    @down: aaaaaaa, ok, źle zrozumiałam w takim razie
    Napisane 20.11.2015 22:14 przez Meryam Meryam jest offline
    Updated 21.11.2015 at 09:04 by Meryam
  7. Stary komentarz
    Avatar Rainbow
    nienieee, z drążeniem tematu nie chodzi mi o mnie ze nie chce mi się czytać czy o ciebie, ze drążysz, bo tak to bym nie czytała, jasna sprawa, a każdy się potrzebuje wyżalić tylko o niech, ze tak się dowalili do ciebie i robią dramę
    Napisane 20.11.2015 23:15 przez Rainbow Rainbow jest offline
 

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:24.

Partnerzy

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Wszystkie prawa zastrzeżone dla TheSims.pl 2001-2012