|
|
#30 | |||||
|
Zarejestrowany: 17.09.2011
Skąd: Naddniestrze
Płeć: Kobieta
Postów: 2,338
Reputacja: 12
|
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Tak to już bywa, że się omija ważniejsze fragmenty ![]() W końcu Don już był z lekka nietrzeźwy i nie lubił wymawiać imienia Jakuba. [QUOTE=Cytryśnia;1874636] Loża czerwonych 33 33 3< 3[/qupte]Całe szczęście, że nie Armia Czerwona... nie żebym coś sugerowała W końcu suknia nie krępowała ruchów ^^ Kilka tygodni pisania tekstu i jeszcze robienie zdjęć w dwóch turach kilkugodzinnych, żeby upilnować ich wszystkich ^^, bo miałąm lenia, by pisać to wesele. Ale jeśli chodzi o czas trwania w grze to cuś koło 17 do 06 nad ranem, każdy pił, chlał i tańczył, brakuje tylko, by Bronek wszedł na krzesło, ale o tym zapomniałam ^^ No po prostu nikt nie sprzątał na weselu gościom nie wolno się przepracowywać, a ekipa zajęła sie tym po weselu ^^Dziękuję bardzo ^^ No co złego w Stevenie Seagalu? Rozumiem, że jesteś obywatelką Ukrainy i masz zakaz oglądania filmów ze Stevenem Seagalem ze względu na jego poglądy? W końcu internet dał inspirację do tego, co możnaby zrobić w odcinku. Nie. Ty i ja, gdy pisałyśmy list do Donalda Trumpa, napisałyśmy, że Perplexite jest muzułmaninem o chińskich korzeniach fascynującym się Meksykiem. Więc Donald wierzył, że to wyznawca islamu, a muzułmanie uważają świnie za złe zwierzęta i boją się ich krwi. W końcu powrót Muff musiał jakoś namieszać w rodzinie. Zresztą Perplexite miał mieć mnóstwo dzieci, więc dla dobra cywilizacji musi z facetami... Cytat:
Cytat:
![]() Dzisiaj radzę przgotować słowniki do języka litewskiego lub nie przejmować się tym, że nie wiemy, co małżeństwo Cyganas mówi ^^. Odcinek 12 – Porządki masońskie - Dobra, na tamtą rozmowę klasyfikacyjną nie mogłam, śmieszne słowo dojść, to mam ją dzisiaj. Termin mi przełożyli. Lase w tym czasie ma iść do Gierka z Lepkim, a Miyoki i Perplexite mają zajęcia od nas. ![]() Wszyscy się zeszli na śniadanie do jadalni. Lase i Cytryśnia miały do przekazania młodo upieczonemu małżeństwu nowinę. - No tak więc, dzisiaj musicie trochę pobyć sami. Bez skojarzeń. – zaczęła Lase - Tak więc można was nazwać małżeństwem. Jeszcze młodym małżeństwem, ale już małżeństwo. Zacznę może od tego, że dzisiaj ja idę na rozmowę klasyfikacyjną, aby zostać masonką. Wiecie, próby ognia, wypytywanie o rewolucję francuską, o oświecenie, równość, miłość, wolność, braterstwo. Taka tam prodecuda. ![]() - Ja w tym czasie idę z LepkiePaluszki do Gierka, pograć sobie w Peokera. - A wy w tym czasie będziecie mieć zajęcia z młodym małżeństwem z Litwy. Państwo Cyganas, małżeństwo z 14 dzieci. Oni was oprowadzą o podstawach życia w rodzinie. Choć Równość, Wolność, Braterstwo najważniejsze, ale wy musicie się nauczyć funkcjonować w tej strukturze społecznej, zwanej rodziną. – powiedziała CW - Wiecie, takie tam procedury, ile trzeba mieć dzieci, czego robić nie wolno, dlaczego zapobieganie rodzeniu się dzieci jest złe, eutanazja, czemu adopcja do morderstwo i tym podobne. Kto może tworzyć rodzinę, a kto nie. – dodała Laselight. ![]() ![]() W drzwiach stało małżeństwo. Bez dzieci, bo zostawili je u opiekunki. Cytryśnia i Laselight, które szykowały się do wyjścia, wyszły otworzyć. - Witam państwa. – Lase i CW się przywitały - Labas rytas, Małgorzatas ir Mietekas Cyganas – odpowiedziało małżeństwo. - To właśnie my zapraszały państwa, bo wiedzą państwo, małżeństwo na utrzymaniu i ktoś musi im wszystko opowiedzieć, co i jak. Zapraszam do salonu, jak państwo chcą, to możemy dać kawę, trawkę, wódkę, wino, co tylko państwo chcą. ![]() Małżeństwo Cyganas weszło do salonu, podczas, gdy Miyoki i Modest czekali na nich. Lase i Cytryśnia poszły załatwić swoje sprawy, odpowiednio grać w pokera z Dawidem i rozmowa w sprawie dołączenia do masonerii. ![]() Przed drzwiami wejściowymi CW i Lase zauważyły bukiet kwiatów. Odpakowały go i zobaczyły pod nim płytę PiKeja. - A, czyli to taki prezent Lecz znalazły tam także adnotację, zapewne pisaną na szybko przez PiKeja. - Dla wspaniałego Jakuba Modesta i jego zony Miyoki - Chwila… czemu Jakuba nazywa wspaniałym?! Upadek cywilizacji – pomyślała Cytryśnia ![]() W tym czasie, w salonie. - Labas rytas, nazywamas się Mietekas Cyganas, a to mojas pięknas žmona Małgorzatas Cyganas. Mes lietuviai. Aš pisarzas ir žurnalistas, ir rasau dużos książek. Najczęściej apie mano rodzinies, mano poglądachas, o źle tego światas, gidais dla rodziców i tym podobnes. Wiecies „Cywilizacja Śmierci”, „Władcas Pierścienis”, „Co gorsze – kradzież czy abortas”, czy też horror „Rodzinas Cyganas” – przestawił się krótko Mietekas* - Warto dodać, kad aktas społecznie w obronies šeimos ir prowadzimy szereg zajęć z małżeństwami, samis turime verslą** i wychowujemys 17vaikai, czyli tyle, ile było apostołów Jezusa. Wychowywanie tak didelis vaiku skaičius*** jest gražus. – dodała Małgorzatas, jak sądziła, istotną informację - Dodatkowos walczymys z ideologią gondoras, zaburzającą rodzinę! ![]() Do Jakuba zadzwonił telefon. Było oczywiste, że zadzwonił PiKej. - Siema kochanie, jak tam? jakub max kommando mówię jak jest,ciszej bądź,bo usłyszą.jakieś cygany do mnie się dobijają miyoki,lase się pyta o coś,nie wiem o co jej chodzi – powiedział Perplexite do Miyoki półgłosem, aby się nie domyśliła, że dzwoni do niego kochanek - Dostałeś prezent? jaki prezent? - Przed drzwiami bukiet dla was, szczególnie dla ciebie. I niespodzianka. jaka niespodzianka?john lennon przyszedł do mnie? - Nie, ale jak musisz wiedzieć, to płyta z moją muzyką. dobra,dzięki,ale zadzwoń później Jakub rozłączył się. ![]() - Bet przejdźmys do kontretas, arba į zajęćas. Od czegos bys tu pradeti? – zaczął Mietekas - Zacznę nuo pradžios, czylis iš samego małżeństwa. Braliście ślub kościelny arba civilinis? - Nie wiemy, organizatorki nam tego nie powiedziały. - Ir w kokia miejscu był ślub? - Na jakiejś polanie ![]() ![]() - Niedobrze, bardzo blogai. Ne wzięliście odpowiedniegos ślubu, taip jei to robiliście, zgrzeszyliście! – odpowiedział Mietekas - YYY, nie, nie, nic nie było, nic. – odpowiedziała Miyoki, jąkając się ![]() - Svarbu jis, kad jums negali POD ŻADNYMas POZOREMas się skyrybas!**** – powiedziała Małgorzatas - Czemu mielibyśmy się rozchodzić? My się kochamy! – powiedziała Miyoki - Ir no nes, kad daug osóbas imtis ślubys už jaj, tada pads biją, leją i rozwodzą. Tada imti kitas ślubys ir grzeszą. Tai czasas rozwodys yra kasdien, dupas. Ir nes tu mes esame, by nauczyćas was gyvenimas w šeimos. – powiedział Mietekas - Tik vienas sytuacjas, w której galite wziąć kolejnys ślubas. Kai kas norsz was umrze, to nera nieko na przeszkodzie, by imti po ślub. słyszysz Miyoki?jak nie będę cię kochać,to cię zabiję. – stwierdził Jakub ![]() ![]() - Dievas, ką idiotai man reikia išmokti, ke**e?***** – stwierdził w myślach Mietekas – Mogę się kažkas napić, sausas mano gerkles? - Jasne, już idę. Kawa może być, czy może sok pomidorowy? – powiedziała Miyoki - Sokas pomidorowas poproszę - Ir man kawas – poprosiła Małgorzatas - To idź Jakub, zrób im soku i kawy, bo chyba to chcą, wiesz, nie wiem, co oni nawet mówią. – poprosiła Miyoki Jakuba ![]() Jakub poszedł więc do kuchni, zrobić kawę i sok pomidorowy z owoców, które zebrał w ogrodzie. ![]() ![]() - Taigi, nors ji nebuvo pradeti zdania su tiek******, pogadamy apie vaikus. Dużo vaiku. – zaczął Mietekas - Mano mężulek, wydał knygą „Co gorsze – kradzież czy abortas. Odpowiedźas na to atsakymas jest akivaizdus (oczywista). Abortas morderstwo. Kradzież geriau (lepsza). Pamiętajcie! - In vitros jest negerai. Zabijacies embrionus. I żadnejas kontracepcijos. Mes wy musicies tirite daug vaiku. Daug vaiku.*******. Jak mus. My mamy 17 vaiku, kiek apaštalu. Ir mes chcemy tureti więcej. – dodał Mietekas - Vaikai nazywamy šventuju. Mano najstarszy sunus Hubertas. Jis będzie futbolininkas. Jis ura patrona Hubertas Sportas********. Florianas młodszy, nes ji bus gaisrininkas.*********. – opowiedziała Małgorzatas na temat imion swoich dzieci, nie zważając na to, że Perplexite i Miyoki nie znają języka litewskiego. Miyoki łatwiej byłoby zrozumieć po chińsku, jednakże mimo wszystko mniej więcej rozumiałą rozmówców. - Jak jeszcze nazwaliście vaikai, bo z tego co rozumiem, vaikai to dzieci? – spytała się Miyoki - Abrahamas, Gadas, Goliat, Izraelas, Rubenas, Symeonas, Lewis, Judas, Issacharas, Zebulonas, Danas, Naftalis, Aszeras, Józefas, Beniaminas. – odpowiedziało państwo Cyganas, które dzieci nazywało imionami świętych lub postaci z Biblii - Interesujące imiona, nie wiem co powiedzieć. A dajecie radę wychowywać tak daug vaiku? – spyała się Miyoki - Taip. Ir mes tirime mieć daugiau vaiku! – odpowiedział Mietekas - Bet ja myślę, kad to wszystko.- powiedziała Małgorzatas na zakończenie wykładu – Taigi nie rozwodzićas, ne abortas, ne in vitros. Religija 100%. Daug vaiku. - Sudie! – powiedziało małżeństwo na zakończenie wykładu i poszło do swojego domu, gdzie czekała na nich 17 dzieci. ![]() W międzyczasie Lase, Cytryśnia i Lepki poszli się spotkać na kawę w domu Lepkiego. - Mój dom jest jeszcze w remoncie, dopiero pierwsze piętro skończone, jeszcze muszę się zająć drugim. – zaczął Lepki opisywać swój dom - Dużo zadawali takich dziwnych pytań, nie pomyślałabym nigdy, że na rozmowach kwalifikacyjnych do masonerii będą zadawać takie pytania. Na przykład, czy trzymam w domu książki o wierzeniach słowiańskich, co sądzę o konsumpcjonizmie tego świata, czy jestem tolerancyjna i niekarana. Strasznie dziwne pytania. Albo czy zajmuję się nietypową profesją, a jako przykład podali handel narkotykami albo prostytucję. A niekaralność musiałam przyrzekać na honor, na słowo mi uwierzyli. - Nie mów tyle, tylko powiedz, czy się dostałaś – powiedziała Lase do CW opowiadającej o rozmowie kwalifikacyjnej do masonerii - No oczywiście, dostałam się! – odpowiedziała Cytryśnia z entuzjazmem – To znaczy, że teraz wy musicie się zapisać. Wielka Loża Wschód Tyskie. – Skoro musimy… no to ok. - Ale skończmy może gadać o masonerii. CW, powiem ci coś, że ci szczęka opadnie. Byliśmy z Dawidem u Gierka. Wiesz, jak zwykle, w pokera graliśmy, aż tu nagle przysiada się do nas taki dziwny koleś. Cały ubrany na czarno, okryty tym czarnym, nawet taki turban, a może to kominiarka czarna i było widać tylko jego brązowe oczy. No i był Murzynem. – powiedziała Lase, opisując gościa, z którym grała z pokera - No i co z tego? Jesteś rasistką? Mason nie może być rasistą - Daj mi skończyć. No, jak się tam podchodzi do stolika, to każdy się przedstawia swoją ksywką. No to on mówi, że nazywa się Cacao Decomorreno. Dawid się pyta: „Serio, pan jest tym słynnym pisarzem, co napisał „Najwyższą jakość”. Potwierdził i powiedział, że jak chcemy, to możemy się umówić, pogadać. Mam zapisany numer. Pisz: 112 666 666 666. - No dobra, już mam. Ale chwila. Nadeszłą mnie jedna reflekcja. Co powiemy Miyoki? Przecież tak napaliła się na ten burdel, czy tam harem, a my nie możemy wziąć w tym udziału, bo wyrzucą nas z tej masonerii. Nie możemy podejmować prac haniebnych, bo wizerunek masonerii nadepczemy. – Cytryśnia przypomniała sobie o biznesie, który miałą założyć Miyoki, ale nie może przez to, że CW jest masonką, a Lase będzie masonką. - Musimy jej powiedzieć prawdę, a pieniądze przeznaczyć na coś innego. Chociażby na ogród, którego nie mamy. – powiedziała Lase ![]() - No i jak, kochanie, po wykładach? jakoś tak dziwnie,co oni w ogóle mówili?może oni to jacyś mordercy,wiesz,lase i cw wyszły,a oni chcieli nas zabić.wszystkiego się można po nich spodziewać. - Spokojnie, może i ciebie nie lubią, ale nic by tobie nie zrobiły. Oni mówili, że in vitro i aborcja są bee, trzeba mieć dużo dzieci, bo oni mają 17 i chcą więcej, że trzeba czytać Biblię i takie typowe mohery z nich. Nie wiem po co one ich przyprowadzały. dobra,nie rozumiesz mnie,żegnam.idę trollować w ogrodzie. ![]() W międzyczasie Lase i Cytryśnia wróciły do domu. Poszły pogadać z Miyoki w salonie. - No wiesz, nie możemy jednak założyć burdelu. - Dlaczego? Już miałyśmy wszystko uzgodnione! - W zasadzie ja już jestem masonką, a Lase będzie. A my jako masonki musimy dbać o reputację i nie możemy pracować w takich miejscach. – rzekła CW - To co w takim razie robimy? – spytała się Miyoki - No przecież masz z Jakubem ofertę pracy od Ferdynanda Kiepskiego na stanowisku osoby, dla której w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z twoim wykształceniem. A my obie założymy biznes, jako poradnię. Biuro porad i porady na telefon. – powiedziała Laselight - Taki biznes, że będziemy pomagać ludziom w potrzebie. Na trzecim piętrze, bo tam nic nie ma to zrobimy sobie biuro, służbowy telefon i w ogóle. – dodała CW – Jesteśmy bardzo przedsiębiorcze. - A będzie można wam z tym pomóc? - Nie, nie trzeba nam pomocy. ![]() ![]() Jakub Modest Perplexite obrażony siedział w ogrodzie. Bo obraza ciągle w modzie. ![]() Podczas gdy Lase i CW urządziły biuro porad na ostatnim piętrze. ![]() Jakub kontynuuje podryw wszystkiego, co należy do natury ożywionej. I zabrał również kwiaty od PiKeja, w końcu były one dla niego, a Miyoki nie mogła się o nich dowiedzieć. Płytę zostawił w sypialni. no cześć seksiaku!mówię jak jest,mrrrr. ![]() *z lit. Mamy biznes **z lit. Dzieci *** dużej ilości dzieci ****nie możecie pod żadnym pozorem się rozwieść *****Boże, jakich idiotów muszę nauczać, ku**a?! ******Więc, choć się nie zaczyna zdania od więc *******Bo wy musicie mieć dużo dzieci. Dużo dzieci. ********Sw Hubert to patron sportu. ********* on będzie strażakiem
__________________
|
|||||
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|