|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 06.07.2009
Skąd: Gdańsk
Wiek: 29
Płeć: Mężczyzna
Postów: 249
Reputacja: 10
|
Moja przyjaciółka, która nie ma tu konta przesłała mi na gg swój komentarz i prosiła żebym tu wstawił:
Według mnie nie było to aż tak zaskakujące. Wiadomo było, że Li na pewno nadal jest w ciąży, że Em to wredna kanalia, która ma nierówno pod sufitem, że Maks zostanie wrobiony, i że Collin pokocha Alię, a ona będzie to traktowała jako zabawę i nic więcej. No możliwe, że się nawet w nim zakochała, ale nie chce tego przyznać. Za to zaskoczył mnie Chris. Od razu wiedziałam, że to Em się przyczyniła do porwania Marco. Osobiście koszmarnie mnie wpienia, kiedy mówi o nim Marcus... Za to Alię lubię tak czy tak i miejmy nadzieję, że poprzestawia jej się w tym baniaku i jednak nie da kosza Collinowi. Tak w ogóle to o wiele bardziej lubię jego niż np. Marco. I baardzo szkoda mi Sophie ;( Lubiłam ją, nie ma co. No i mam nadzieję na spektakularną śmierć Dantego, podłego tlenionego padalca, Em, na którą nie mogę wymyślić dość obraźliwego wyzwiska i Chrisa, złego klona Marco, tylko, ze z warkoczem... No i Mei jakoś tak raz mnie wpienia, a raz nie. No i mam nadzieję, że jednak ona i Marco do siebie wrócą i będą mieli córkę. ![]() Wcześniej miałam nadzieję, że Marco rzuci w dym i Em i Mei i wróci do Sophie, ale cóż, nie ma już na to szans.
__________________
indywidualnyobserwator.blogspot.com |
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|