|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 10.12.2011
Płeć: Kobieta
Postów: 1,062
Reputacja: 12
|
Dobra, ze zdjęciami rzeczywiście się nie popisałam, teraz będzie lepiej, tylko powiedzcie czy tak jest dobrze czy mały retusz by się przydał? I mimo że trochę mało osób komentuje to nie zraża mnie to, lubię pisać nawet dla takiej garstki
Ok, w tym odcinku chcę wam przedstawić małego, a i jeśli sądzicie że odcinki są krótkie to obiecuje, że następnym razem będą dłuższe. DobraRodzina Róża odc. 3 Ciąża Rozalii przebiegła bez żadnych zakłóceń i wkrótce na świat przyszedł mały Kamil. ![]() Według mnie jest jest podobny do tatusia A co do młodej mamy to muszę przyznać, że sprawdza się w tej roli, zaprzestała z mężczyznami i prawie cały swój czas przeznacza dla małego ![]() ![]() Kamil rósł bardzo szybko, Rozalii wydawało się nawet że za szybko ![]() Niestety Rozalia nie miała mleka i musiała karmić butelką, lekarze twierdzili że przez to mały miał obniżony układ odpornościowy, ale co ja was będę zanudzać o jego odporności! ![]() Czas leciał dalej i ani się obejrzeć a Kamil zaczął chodzić i mówić (choć na początku były to raczej zlepki sylab) Przy okazji, czy ten chłopiec nie jest boski *.* Uwielbiam te czapeczki ^.^ ![]() Po kilku miesiącach Kamil gadał jak katarynka, no i pewnego razu spytał mamy -Mamooooo - zaczął chłopiec. -Tak synku? -Czemu nie mamy psia? - Zapytał jakby z pretensjami. -Boooo... - Rozalii ciężko było odpowiedzieć na to pytanie- Bo nie mamy. -Ale dlaczego? - Ciągnął mały -Nigdy nie chciałeś! - Odpowiedziała zagubiona matka. -Ale chce! -Chcesz mieć psa? - Zapytała z niedowierzaniem Rozalia. -TAK! Chce mieć psia! -Ale po co Ci pies? -Bo chce! -Ale pies to duża odpowiedzialność, i decyzja na lata! - Rozalia nie chciała mieć w domu kudłacza który by jej tylko bałaganił -Mamooo plose! - Kamil nie rozumiał części słów które mówiła jego mama, jego słownictwo było ubogie. -Zastanowimy się. - Rzekła stanowczo Rozalia (ale pies był już tylko kwestią czasu, Rozalia nie potrafiła się oprzeć temu brzdącowi) ![]() Dwa tygodnie później do domu zawitał śliczny labrador (oczywiście musiałam mu zrobić poprawkę twarzy bo ten kto tworzył tego psa chyba nigdy labradora na oczy nie widział ) Wspomnę tylko jeszcze, że twarz była robiona na podstawie mojego psa Dobra, wracamy do opowieści.- I jak synku, podoba Ci się? - Zapytała Rozalia ciesząca się szczęściem syna. - Tak! Jest Siuper! - Odpowiedział zadowolony Kamil - A jak go chcesz nazwać? - Może Pies? - Mały nie wiedział jak nazwać swojego nowego pupila, wymyślił więc Psa .- Nie można nazwać psa Pies! - To może.... Paprykas? - Kamil usłyszał to kiedyś od Bazylego. - Paprykarz? To nie jest dobre imię dla psa. - Dlaczego? - Bo tak! - Rozalia była zmęczona ciągłymi pytaniami małego. - A Kopytek? - Hmmm.... Lepsze to od Paprykarza.... Czemu nie, ale na pewno? - Tak, mam Kopytka! - Kamil był szczęśliwy że ma psa i sam nadał mu imię, do tego tak mu się podobało - Kopytek. ![]() Kopytek niestety nie był wzorowym psem ![]() KONIEC Tylko nie pytajcie dlaczego piszę psia, siuper, itd. przecież, takie małe dzieci nie mówią wzorowo, i nie pytajcie się dlaczego on tak szybo zaczął mówić, zrobiłam dość duży przeskok Zapraszam do komentowania
__________________
Majestatyczność
|
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|