|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 16.05.2012
Płeć: Kobieta
Postów: 465
Reputacja: 12
|
Odcinek może i nie będzie najdłuższy, ale ważne, że jest, nie?
Rodzina Well/Jonson, część 10 Ostatnie trzy dni były dość pracowite, zarówno dla Caroline jak i dla Nicole. Dziewczyna nie lubiła chodzić po centrach handlowych, ale była do tego zmuszona, bo w końcu szła na bal maturalny. Obeszły kilkanaście lub kilkadziesiąt sklepów z odzieżą poszukując odpowiedniej sukienki. Nicole przymierzyła ze 100 różnych kreacji, a i tak kupiły tylko jedną. Rankiem, w dzień studniówki obie poszyły do stylisty, który zrobił Nicole na bóstwo(chyba). Punktualnie o 17;30 zabrzmiał dzwonek, który oznaczał przybycie Gale'a. Caroline podeszła do drzwi i wpuściła go do środka. -Pięknie wyglądasz. Będziecie do siebie pasowali. Miło, że zaprosiłeś Nicole. ![]() -Dziękuję pani bardzo. Nie wątpię w to, że Nicole pięknie wygląda. -Jesteś strasznie miły, no, ale wejdźmy dalej i poczekajmy na Nicole. Za chwilę powinna zejść. ![]() ![]() Tak też zrobili. Carol zawołała Damona i w trojkę czekali przy schodach, aż Nicole zejdzie. ![]() Rozległ się tupot stóp i na chodach pojawiła się Nicole.(wybaczcie za brak zdjęcia w całości) ![]() Wszyscy byli oczarowani jej wyglądem, a szczególnie Gale, który nie mógł oderwać od niej wzroku. ![]() Gale chwycił Nicole za rękę i delikatnie pocałował ją. -Witam, księżniczkę- zażartował. -No weź przestań, dalej jestem sobą tylko w trochę bardziej dziewczęcym wydaniu- zarumieniła się. -Na was już chyba czas, limuzyna czeka już pod domem. Tylko jeszcze moment- mówiąc to Carol zaczęła szukać czegoś w szufladzie- O! Mam aparat. Ustawcie się i bedziecie wolni. Tak zrobili, a chwilę potem wsiadali już do limuzyny. Bal przebiegł wspaniale. Ku zdziwieniu Nicole, ona i Gale zostali królem i królową balu. ![]() Po balu Gale odprowadził ją pod dom. Zbliżył się i wziął ją w objęcia. -Wspaniale się z tobą bawiłem. -Ja też, dziękuję, że mnie wyciągnąłeś, bo teraz bym pewnie grała w gry z Draco. ![]() -Może poszlibyśmy gdzieś jutro?- mówiąc to chwycił ją za ręce. -Randka, huh?- Nicole nie chciała tego powiedzieć, ale wymsknęło się jej. -Tak-odpowiedział bez wachania -Niech bedzie. Może o 18? -Ok. ![]() -To do jutra. Muszę już lecieć. Pa -Do jutra. Gale już powoli odchodził, gdy nagle zatrzymał się, wrócił do Nicole i pocałował ją. Dziewczyna nie odepchnęła go, lecz przeciwnie przytrzymała go, aby ta chwila była jak najdłuższa. ![]() Potem już tylko wpatrywała się się w swego rycerza jak odjeżdża. Chwilę potem ogarnęła ją wielka fala szczęścia i podniecenia. ![]() Ogarnęła się i cichaczem wyszła po schodach do swojego pokoju. Nie miała już siły, aby przebrać się w piżamę i zmyć makijaż. Położyła się i usnęła. ![]() Rano obudziło ją szczekanie Indi i pisk zabawki. Wyjrzała przez okno i zobaczyła swojego ojca bawiącego się z Indi. ![]() Podeszła do lustra i zaczęła zmywać makijaż, który przetrwał noc bez żadnego uszkodzenia. ![]() Wykapała się i przebrała w ulubione ciuchy. ![]() W domu była cisza, a zabawka już nie piszczała. "Pewnie Draco poszedł do kolegi, a rodzice na komisariat"-pomyślała W tym samym czasie: Carol znów musiała przybyć w odrażające ją miejsce. Tym razem nie była tylko w towarzystwie Damona, ale i Chris. Weszli do tego samego pokoju co poprzednio. Za biurkiem siedział ten sam mężczyzna co wcześniej. -Dzień dobry- przywitał się. -Witamy- rzekł złośliwym tonem Damon. Dziewczyny usiadły, a Damon stanął obok nich. -Byliśmy tu jakiś czas temu zgłosić człowieka, który mnie nękał, ale nie przyjął pan zeznania i bardzo przepraszam, lecz to moja wina, bo pomyliłam się o jedną literę w nazwisku-zaczęła Carol. ![]() -Nazywa się on Donald Raff- skończyła. -Może pan sprawdzić w tych waszych cholernych papierach czy on tam jest?-wybuchł Damon. -Proszę się uspokoić, bo będę zmuszony poprosić pana o opuszczenie gabinetu. ![]() Policjant wstał, podszedł do szafki, w której sługo szperał. ![]() W końcu wyciągnął kopertę, rozpakował i jej zawartość położył na biurku. -Donald Raff. Kilkakrotnie karany za mobing i zagrażanie życia niewinnych osobom. W 2009 roku trafił do psychiatryka i niedawno został wypuszczony. To o niego chodzi?- spytał policjant. Dziewczyny chwilę przyjrzały się aktom i widniejącym w nich zdjęciu, a następnie potwierdziły to. ![]() -To dobrze się składa. Został on zamknięty w areszcie, ponieważ pobił policjanta i zagroził mu, że go zabije. -Uf... co za ulga. Dziękujemy panu za pomoc- szczęśliwa Carol podała mu rękę i wszyscy wyszli z pomieszczenia. UWAGA! Od teraz odcinki będą w innym domu, bo w tamtym miała, strasznie dużo bugów, więc ich przeprowadziłam do takiego domu. ![]() Jeden minus, że z tyłu domu jest coś takiego. ![]() *** Kilka spraw organizacyjnych. Carol i Damon stali się dorosłymi. Na ich twarzach zagościły pierwsze zmarszczki, z którymi Carol nie mogła sobie poradzić. ![]() ![]() ![]() ![]() Damon miał kryzys wieku średniego i z tego powodu całymi dniami wylegiwał się i oglądał telewizor. ![]() Nicole była zmuszona odwołać randkę, bo dowiedziała się, że babcia przyjeżdża do nich, ale w ramach randki zaprosiła Gale'a na obiad. Posiłek przygotowywała Carol. Było to danie o nazwie chilli...(dalej nie pamiętam) ![]() Po całym domu rozległ się dzwonek do drzwi. Nicole zbiegła na dól i za drzwiami ujrzała babcię Sophie. ![]() Nic się nie zmieniła, oprócz tego, że miała siwe odrosty. Zbiegła się cała rodzina i zaczęła się z nią witać. Pierwsza była Nicole... ![]() .... potem Draco... ![]() .... następnie niechętnie do przytulanek teściowej przystąpił Damon... ![]() ... a na samym końcu Carol. ![]() Rozległ się kolejny dzwonek. Nicole wstała i pobiegła w stronę drzwi. Stał przed nimi Gale. Przywitała go czułym uściskiem. ![]() Wszyscy przystąpili do jedzenia i rozmów. Najczęściej głos zabierał Damon i Sophie, ktorzy sprzeczali się o błahe sprawy. ![]() ![]() Po wspólnym posiłku wszyscy się rozeszli. Draco poszedł grac w gry. ![]() Sophie zmywać naczynia. ![]() Caroline i Damon do salonu, a Nicole i Gale do jej pokoju. Nowy pokój Nicole był malutki, ale jej to nie przeszkadzało. Gale chwycił ją za rękę i powiedział: -My to teraz tak na poważnie? -No chyba tak- usmiechnęła się Nicole. -To dobrze-powiedział to i pocałował swoją dziewczynę. ![]() ![]() Jakiś czas potem nadeszła pora na urodziny Gale'a i Nicole. Pierwsza była Nicole, która robiła dziwne miny. ![]() ![]() Tutaj już po metamorfozie. ![]() ![]() Gale. ![]() ![]() I razem. Kocham to zdjęcie. ![]() Zapomniałam wspomnieć na początku o zmianie wieku u Draco. Tak więc daje zdjęcia. ![]() ![]() c.d.n Mam nadzieję, że nie śpicie. Ostatnio edytowane przez Chwalisława : 15.10.2012 - 19:48 |
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|