|
|
|||||||
| Zobacz wyniki ankiety: Czy podoba ci się moje fotostory? | |||
| Jest beznadziejne. Zamknąć temat! |
|
9 | 19.15% |
| Nie podoba mi się. |
|
6 | 12.77% |
| Takie sobie. |
|
17 | 36.17% |
| Bardzo mi się podoba. |
|
15 | 31.91% |
| To najlepsze fotostory na forum. |
|
0 | 0% |
| Głosujących: 47. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#3 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Proszę! Daję 3 odcinek dla tych którym moje fs się podoba. ANDROMEDZIE WSTĘP WZBRONIONY!!!
Odcinek 3 Gdy Ashley ocknęła się widziała nad sobą sufit który nie był dla niej nowością (bo widziała go co rano). Nie wiedziała co się stało, nic nie pamiętała z wczorajszych wydarzeń. ![]() Po codziennej toaletce zeszła na duł bo była bardzo ale to bardzo głodna. Tata właśnie przyrządzał zapiekanki a ich zapach dziewczyna poczuła już w łazience. Dziewczyna powiedziała do taty na powitanie: -Dzień dobry tato widzę że coś pysznego będzie dzisiaj na śniadanie! ![]() A tata trochę zdziwiony radosnym zachowaniem córki odpowiedział: -dzień dobry Ashley czy mogę wiedzieć co cię tak cieszy -mnie cieszy wszystko a zwłaszcza to ze mama zaraz wróci ze szpitala z maluchem! Nie wiesz przypadkiem co się urodziło? Tata dziewczyny o mało się nie rozpłakał nie wiedział dlaczego córka plecie takie głupoty nie wiedział co ma jej odpowiedzieć! -Ashley czy ty nic nie pamiętasz? Nie wiesz co się wczoraj wydarzyło?! -Nie a czy coś mnie ominęło? Czy możesz mnie olśnić?! -Kochanie twoja matka nie żyje umarła przy porodzie twojego brata Martina! Na te słowa Ashley zrobiła się blada i z niedowierzaniem powiedziała: -Nie żartu tato to nie temat do żartów! Ojciec ze łzami w oczach powiedział: -Twoja matka spoczywa za naszym domem jeśli masz na tyle sił idź się po módl za jej dusze! -Tato ale to nie jest możliwe! Lekarze nic takiego nie przewidywali! Czy to jest na pewno ona? -Tak byłem na sekcji zwłok! TO ONA! Aszley w szlochu wypowiedziała te słowa a potem zemdlała: -A co z dzieckiem? Ojciec zaniósł ją na górę i włożył do łóżka. Sam zszedł na dół i nagle zadzwonił telefon. ![]() Ashley ocknęła się i słyszała końcówkę rozmowy brzmiała ona tak: nie ona nie może się dowiedzieć Judy jak uciekła z domu powiedziała to do matki mieliśmy im to teraz powiedzieć ale żona zmarła i nie wiem czy Ashley sobie z tym poradzi więc proszę nie dzwonić więcej bo to nic nie da a raczej pogorszy sytuację! Na te słowa Ashley pędem zeszła na dół by zapytać o co tu w ogóle chodzi! I znowu znalazła się w tej dziwnej sytuacji że kompletnie nic nie wiedziała teraz była pewna ze rodzice coś ukrywali przed nią i przed Judy ale ona się dowiedziała wcześniej od Ashley i wygadała się przez przypadek. Dziewczyna straciła zaufanie i postanowiła się nieba zapytać o co chodzi z tym wszystkim. Ashley powiedziała : - Tato teraz nic przede mną nie ukryjesz mów wszystko po kolei! ![]() -Ale o co ci chodzi córeczko? -Tato nie udawaj że nie wiesz! Chodzi mi o tom rozmowę którą słyszałam! -No dobrze powiem ci ale na Świerzym powietrzu! -No to chodźmy na ogród Ashley nie obchodziło czy złamie jej to serce czy nie. chciała za wszelką cenę wiedzieć o co chodzi co wie Judy czego ona nie wie! Ojciec zaczął od ciężkiego westchnięcia : -No bo widzisz córeczko ty i Judy naprawdę nie jesteście naszymi córkami. ![]() -Jak to? -16 lat temu szedłem z twoją przybraną mamą przez las i usłyszeliśmy płacz małych dzieci szukaliśmy was około 4 godzin. Było już bardzo późno jak dotarliśmy do was leżałyście przytulone do siebie w koszyczku przykrytym gałęziom a kawałek dalej leżała wasza matka. Sekcja zwłok wykazała że się otruła .Więc postanowiliśmy z Rebeką was przygarnąć! I od tamtej pory jesteście u nas. Ashley rzuciła się przybranemu ojcu na szyje i go przytuliła. Wyszeptała mu do ucha słowa: -Pomimo że nie jesteś moim prawdziwym ojcem kocham cię jak ojca i Rebekę kochałam jak matkę a z resztą dalej ją kocham i będzie tak zawsze. Ojciec popłakał się ze szczęścia ale nagle spoważniał i powiedział: -Przestań już .Jadę szukać Judy a ty zajmij się dzieckiem. -Już się robi-odpowiedziała Ashley zadowolona ze zajmie się bratem. Poszła do dziecka. Zaczęła je przytulać i głaskać po główce. ![]() Aż w końcu nakarmiła je i włożyła do kojca. Gdy dziecko zasnęło ona wpatrywała się w nie i myślała: -On jest częścią Rebeki. Nie pozna jej nigdy. A na tę myśl łzy spłynęły jej z oka. -Będę mu opowiadać o niej co wieczór. Nie zapomnę o niej nigdy! Czy Judy się znajdzie? Czy żyje? Co się z nią dzieje? Dowiecie się tego w następnym odcinku! |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|