|
|
|
|
#2 |
|
Admin Emeryt
Admin Kumpel Zarejestrowany: 28.03.2008
Wiek: 30
Płeć: Kobieta
Postów: 4,025
Reputacja: 18
|
W dalszym ciągu nie podobają mi się zdjęcia. Fabuła natomiast bardzo się rozwija.
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zarejestrowany: 28.01.2008
Płeć: Mężczyzna
Postów: 3,273
Reputacja: 15
|
A mi się bardzo podoba wszystko.
W zdjęciach nie widzę nic złego- wręcz przeciwnie, są bardzo dobre jak na początkującego simowego fotografa ![]() Tak jak powiedziała Nysia- akcja się szybko rozwija, juz nie jest tak nudno ^^ pozdrawiam
__________________
Evil is a Point of View |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany: 25.08.2009
Wiek: 30
Płeć: Kobieta
Postów: 211
Reputacja: 10
|
ODCINEK 4
W lokalu zjawia się policja. Liczna ilość gapiów od razu zmalała, a przy miejscu bójki zrobiło się jakoś dziwnie pusto. Panowie policjanci zaczęli przesłuchiwać ludzi którzy widzieli te zdarzenie. Wstrząśnięta kelnerka bez żadnych odruchów zaczęła natychmiast szacować szkody i zadzwoniła do kierownika z informacją co się stało w klubie. Stróże prawa zebrali już zeznania od wszystkich ludzi, którzy przypatrywali się temu incydentowi. Nagle jedna z przyjaciółek zdała sobie sprawę, że w lokalu nie ma już chłopaka z parkietu razem z ich koleżanką . Lilly nawet nie pomyślała o swoich przyjaciółkach i bez żadnych skrupułów wsiadła do limuzyny z Johnem, która należała do niego. Razem odjechali w nieznane. - Dokąd jedziemy? - spytała czarnulka. - Do najlepszego hotelu na Simshatanie. - opowiedział wstawiony chłopak. - Chyba nigdy nie zapomnę tych chwil! - krzyknęła dziewczyna popijając Martini. Podczas gdy zauroczona para przeżywała miłosne doznania, w klubie temperatura po bójce opadła i goście zostali wyproszeni, z powodu zdemolowania jednej z sal. Kelly i Nicole nie wiedziały co mają zrobić. Kompletnie nie domyślały się co mogła ![]() zrobić Lili, próbowały nawet do niej dzwonić, ale miała wyłączony telefon. Przed lokalem dziewczyny zamartwiały się o swoją przyjaciółkę, a kilka przecznic dalej dziewczyna zabawiała się w samochodzie, w drodze do najdroższego hotelu w mieście. Tancerki postanowiły, że nie będą dochodzić gdzie poszła ich koleżanka, bo w końcu jest już pełnoletnia i odpowiada sama za siebie. Po długim myśleniu każda z nich udała się do własnego domu. A tym czasem Lilly i John dotarli do hotelu. Wysiedli z auta i udali się do drzwi. ![]() Podczas meldowania się w recepcji Lili dostrzegła po drugiej stronie hollu starszego mężczyznę z bardzo młodą kobietą. - Zaraz, zaraz ja tego faceta skądś znam… - Masz kogoś? – zapytał John. - Nie, nie, nie ważne… Dziewczyna stałą chwilę w bezruchu. Moment później wzięła od recepcjonisty klucz i podążyła za swoim partnerem. Po chwili byli już na górze. - Idę wziąć prysznic – powiedziała Lili. John tajemniczo udał, że kładzie się na łóżku, aby odpocząć po długiej podróży, ale chwilę po tym kiedy dziewczyna weszła do łazienki zaczął przeszukiwać jej laptop z którym nigdy się nie rozstaje. Grzebał w plikach, ale nie znalazł rzeczy, która go interesowała. Nagle usłyszał jak woda z prysznica przestaje lecieć. Ale nadal szukał czegoś w komputerze. Niespodziewanie do pokoju weszła Lili. ![]() - Co ty robisz?! – krzyknęła dziewczyna wyrywając swój komputer z rąk Johna. - Ja? Musiałem coś sprawdzić, nic ważnego, tylko pocztę… - zająknął się. Dziewczyna szybko oderwała wzrok od mężczyzny i zdjęła z siebie Biały, hotelowy szlafrok, a pod nim miała różowo-białą piżamę. - Lili, obraziłaś się? – zapytał zaniepokojony John. Czarnulka nic nie odpowiadała i zeszła do bufetu. Przez długą wędrówkę po schodach dziewczyna cały czas miała w głowie obraz mężczyzny całującego się z młodą kobietą. Na końcu oświetlonego hollu był bufet. Tancerka otworzyła hotelowe drzwi, a za nimi przy stolikach siedziało kilka osób pijących gorącą czekoladę. Podeszła do lady i wzięła szklankę wody. Wypiła ją raptem kilkoma łykami i zadręczona głupimi myślami wyszła z pomieszczeniu przyglądając się pewnej parze. Weszła na pierwszy stopień, ale kątem oka zobaczyła tablicę „Strefa VIP”. Zaciekawiona, raźnym krokiem podążyła za znakami. - Pokój 145, pokój 146, pokój 147 Na drzwiach ostatniego pokoju zobaczyła napis „Wolne”. Nacisnęła na klamkę. Wytrzeszczyła oczy i ujrzała ponownie mężczyznę ze swoją ukochaną. Kobieta podeszła do dziewczyny ![]() i krzyknęła bardzo kobiecym głosem: - Co pani tu robi?! Nie wie pani, ze nie wolno naruszać czyjejś prywatności?! - Przepraszam… Na drzwiach była tablica… - Poroszę się nie tłumaczyć! Lili nie zwracała uwagi na narzeczoną mężczyzny, tylko patrzyła się ciągle na niego. "On mi kogoś przypomina!" – powiedziała w myślach. Starszy pan był bardzo dziwny. Szybko podbiegł do drzwi i zatrzasną je tancerce przed nosem. Nie wiedząc o co chodzi weszła na górę i przekroczyła próg przydzielonego jej pokoju. - Gniewasz się?! – ponownie zapytał John. - Nie, ale jestem bardzo zmęczona – odrzekła kładąc się spać. Zasnęła, lecz kilka godzin później obudziła się. Jej partner spał, ale ona nie mogła zmrużyć oka. Wyjęła z pod łóżka torbę gdzie ukryła laptopa i włączyła go. W wyszukiwarce wpisała „Stephen Petterson”. Kliknęła „search”, a na ekranie urządzenia wyświetliło jej się kilka, a nawet kilkanaście zdjęć mężczyzny. ![]() - Tak to on! – krzyknęła. John wymamrotał coś pod nosem i przewrócił się na bok. Dziewczyna spojrzała na niego, ale na szczęście blondyn spał. - Dokończę jutro – szepnęła, i wskoczyła do łóżka. Ostatnio edytowane przez Mika. : 08.02.2010 - 13:04 |
|
|
|
|
|
#5 | ||||||
|
Zarejestrowany: 28.01.2008
Płeć: Mężczyzna
Postów: 3,273
Reputacja: 15
|
Dobra, choć raz będę pierwszy
![]() Najpierw mała korekta: Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
A tak ogólnie, to bardzo ciekawie, czytałem z wielką przyjemnością ![]() pozdrawiam
__________________
Evil is a Point of View |
||||||
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zarejestrowany: 28.02.2009
Płeć: Kobieta
Postów: 231
Reputacja: 10
|
Ciekawy odcinek, choć trochę krótki.
Podoba mi się akcja, a także przykuło mnie do stroju dziewczyny na 4 zdjęciu. Ogólnie fajnie np. ten ręcznik na głowie. Fajnie ciuszki> Będę pilnie śledzić dalsze losy bohaterów :p
__________________
... |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Guest
Postów: n/a
|
Super jest pare małych błędów ake nie beę już pisac jakie. Czekam na kolejne odcinki a jakość zdjęć znacznie się poprawiła daję 9/10 za te błędy.
|
|
|
|
#8 |
|
Zarejestrowany: 25.08.2009
Skąd: ztamtont
Płeć: Kobieta
Postów: 691
Reputacja: 10
|
Odcinek podobał mi się, miło się go czytało. Jest trochę błędów, no ale mało widocznych (zwykle to zamiana dwóch liter miejscami w wyrazie).
I czy ja dobrze rozumiem? Lilly pojechała do hotelu z facetem, którego przed chwilą poznała? I z nim tam nocowała? EDIT: Zapomniałam o czymś jeszcze: "... zdjęła szlafrok (pod spodem była piżama)..." Wydaje mi się, że lepiej by było, gdyby nie pisać tego w nawiasie, tylko 'doczepić' to do zdania. np. '...<coś tam, coś tam> i wyłoniła się różowo-biała piżama' czy coś w tym stylu. Ostatnio edytowane przez Anique : 24.01.2010 - 16:43 |
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Zarejestrowany: 09.08.2009
Skąd: Pośród nocnej magii.
Wiek: 27
Płeć: Kobieta
Postów: 278
Reputacja: 10
|
no to teraz ja :
Cytat:
mogłoby być : temperatura po bójce opadła. Według mnie powiem jeszcze tylko: DAWAJ ODCINEK! i nic nie mówię aby nie zepsuć wam weny!
__________________
mod edit: nieregulaminowa sygna |
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zarejestrowany: 25.08.2009
Wiek: 30
Płeć: Kobieta
Postów: 211
Reputacja: 10
|
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Mamy dawać kolejne odcinki, cyz teraz mamy dać kolejny? Nie chcę być nie miła, ale nie wystarczają ci już te? Narazie nic jeszcze nie mym do 5 odc, ale zaraz się coś wymyśli.
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|