|
|
#11 |
|
Guest
Postów: n/a
|
"Między murem, a granicą" odc. 12 (mój numer w dzienniku!)
Jeziora zabulgotało. Pani Ekret, mama i Iga zbliżyły się do siebie. Nagle z jeziora wynurzyła się srebrno przezroczysta postać. Unosiła się w powietrzu. - Nie bójcie się. To ja -Paweł. - Tata!- krzyknęła Iga. - Mój Boshe! -krzyknęły jednocześnie pani Ekret i mama Igi. - Musicie ratować Klare. Ona ma jeszcze szanse. Bardzo małe szanse... Chyba niedługo do mnie dołączu... - Nie!!! Nie mów tak tato!!! -rozpłakała się Iga -Dlaczego ona? Ona jest jeszcze taka mała! Nic nie rozumie!!! - Tak już musi być, Iguś.-I duch ojca podleciał do Igi. - Odejdź! Nie jesteś moim ojcem! Nie!!! Tata nigdy by tak nie powiedział!!! - Taka jest prawda... Iga zapamiętaj jedno. Zawsze wierz w... -ale nie dokończył. Rozpłynął się w powietrzu. - W co?! Tato!!! -Oh! Cóż za ładne spotkanie rodzinne! Aż szkoda rozbijać tej rodzinki. - Usłyszały głos za plecami. Odwróciły się a tam... A. Stała nauczycielka Igi z Klarą na rękach. B. Stał Arek. C. Wszyscy wymienieni powyrzej. -------------------- Corn 2!!! Super opowiadanko!!! -------------------- Sorki, że nie było ducha Klary... |
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|