|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 02.03.2013
Skąd: Bayview <3
Płeć: Kobieta
Postów: 634
Reputacja: 10
|
Wow
niesamowity odcinek, kolejne znaki zapytania się pojawiają, kolejne osoby, zdarzenia... a do tego znowu przerwałaś w takim emocjonującym momencie ![]() Philip i John to profesjonaliści, myślę, że szybko sobie poradzą ze znalezieniem Barneya, choć z drugiej strony...? Ricco nie jest takim ,,zwykłym'' przestępcą, do tego działa wspólnie z Angelo, na pewno jakoś się zabezpieczyli, wybrali się w oddalone, dobrze ukryte miejsce, zadbali o to, by nikt nie znalazł żadnych poszlak. Tak przynajmniej myślę, przecież gdy Ricco pojawił się na pogrzebie, to nie tylko Barney i Gina go widzieli i rozpoznali. Nie mam pojęcia czemu, ale nie trawię Noaha... i te jego szczebiotanie, podobnie jak Ginę, strasznie mnie denerwuje. Niedługo zawiedzie się na swojej Yvette... swoją drogą, on jest strasznie naiwny, tak bardzo zależy mu na swoim związku, a nie zdążył dziewczyny dobrze poznać. Wygląda na to, że zdarzenie z Deanną nie dało mu zbyt wiele do myślenia. Radziłabym mu być ostrożniejszym. Rodzina jest w szoku, słysząc takie rewelacje o Fabianie - nie dziwię się. Biedni, muszą się okropnie czuć. No ale cóż poradzić... Cieszę się, że Noah postanowił wesprzeć Ginę, może rzeczywiście choć trochę dojrzał - przynajmniej w sprawach rodzinnych. Ciekawi mnie jedna rzecz - jak on przeżywa śmierć ojca? W końcu na pogrzebie szczebiocze sobie z dziewczyną przez telefon (chyba powinien był nieco później zadzwonić i się z nią dogadać, nie tak od razu po ceremonii?), spotyka się z nią, no i ogólnie nie sprawia wrażenia, jakby to całe zamieszanie jakoś strasznie mocno go dotknęło... chyba, że wszystko przeżywa wewnętrznie, jest skryty i po prostu się z tym nie afiszuje, przeżywa żałobę na swój własny sposób...? Aaaa, i ciekawe, czy Gina dowie się, kto jest siostrą Yvette... może Noah spyta ukochaną, a potem opowie siostrze ;> Do tego dochodzi kolejna postać, tajemnicza Penelope, ach, zaciekawiasz coraz bardziej ![]() Może to kochanka ojca, lub ktoś z rodziny? Penelopa - samo imię - pochodzi CHYBA z Grecji, ale po włosku pisze się właśnie Penelope... A ostatnie wydarzenie, z Mią. Ostro, to rzeczywiście wygląda na takie samobójstwo, z jednej strony jej się nie dziwię - dowiedzieć się tylu rzeczy o człowieku, dla którego poświęciła życie?, ale z drugiej strony, myślałam, że jest rozsądna i twarda... Biedna, najwyraźniej nie mogła sobie poradzić psychicznie. Żeby tylko nic się jej poważnego nie stało, muszą ją uratować :< Ciekawe, jak potoczy się sprawa z Barneyem. Niecierpliwość moja nie ma granic, dawaj następny
|
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|