|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 11.02.2011
Skąd: Over The Hills And Far Away
Płeć: Kobieta
Postów: 1,018
Reputacja: 13
|
Teleskop okazał się znaleziskiem mało wartościowym. Taki sam dostałam kiedyś na urodziny. Wpatrując się w niego ujrzałam kilka gwiazd i planetoid.
- Nie ma żadnego zagrożenia - odrzekłam i wyszłam ze statku. Wracając do domu postanowiłam przejść się na spacer, przy okazji zwiedzając Atlantydę. Było to całkiem ciekawe miejsce, po drodze minęłam pralnie, kilka domów i salon fryzjerski. Kiedy przechodziłam koło stołówki, postanowiłam tam zajrzeć. Sala świeciła pustkami. Wtedy przypomniałam sobie o mężczyźnie, którego dzisiaj tam poznałam. Ciekawe czy zadzwoni? Byłoby bardzo miło... Dalej, postanowiłam iść przez park. Siedzenie w domu i tak nie miałoby sensu, teraz przynajmniej mam okazję poznać kogoś. Usiadłam na ławeczce w cieniu i zaczęłam podziwiać tutejszą okolicę...
__________________
Looking beyond the embers of bridges glowing behind us
To a glimpse of how green it was on the other side Steps taken forwards but sleepwalking back again Dragged by the force of some inner tide Ostatnio edytowane przez Aperlaxive : 31.07.2013 - 16:05 |
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|