|
|
#23 |
|
Supermoderator
Zarejestrowany: 15.03.2012
Skąd: Mój pokój.
Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Postów: 3,269
Reputacja: 27
|
Ugh.. Przerażający facet. Ledwo się pojawił i już niemal wszystko zaczęło się zmieniać. Madalitso miała swój przytulny kącik na moczarach, i sru, nie ma kącika. Dyskretne polowanie i niesprowadzanie ofiar do domu? A kto by się tym przejmował? Żeby zaraz samozwańczy łowcy wampirów znowu nie zaśpiewali mu przed domem: "U drzwi Twoich stoję, Panie..."
Bycie dyskretnym nie leży w jego naturze. Żeby się tylko pani naukowiec za to nie dostało ![]() Biedny belfer, ześwirował Czyli nawet jakby Madalitso nie spotkała Lucrèce'a, to i tak nie byłoby z niego pożytku. Biedak, zginął w taki sposób, a jedyne czym zawinił, to że dał się zamknąć w wampirzym dworze. I w sumie ciągle mnie dziwi, że ta seria morderstw czy też tajemniczych zaginięć nie wprowadziła popłochu w mieście. Znieczulica?
__________________
Mam łopatę.
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|