|
|
#22 |
|
Guest
Postów: n/a
|
ok:
więc: - Kocham ją. W ko.ńcu to moja córeczka i ja ją zabiorę! -Przestań synku. Nie warto się dla nich poświęcać. - nie wiem czy dobrze ale chyba może być. ![]() ![]() odc. 17 - Ona ma chore płuca. - dparłam i osunęłam się na sofę. _kaja to się da wyleczyć. - odrzekł narzecozny i pogładził mnie po brzuchu. - Nie da się....- rozpaczałam. - Kanaliki odetkają jej lekarze za małe pieniądze. Moja pensja jest wysoka a ty też coś niecoś dostajesz za ten modeling - powiedział Maciek. - O.K. A teraz się zbieraj, jedziemy do szpitala - powiedziałam i ubrałam się. -Miałaś mieć dzisiaj pokaz.- no tak odpowiedziałam i ruszyłam do pokoju. Maciek zajął się pójśceim do Zuzi a ja pojechałamdo SB> Nigdy jeszcze nie napisałam jak tam jest. nie jest pięknie i super bo czasami zdarzy się brud na ulicy ake naczesciej jest tam czysto i przyjemnie. Dzisiejszy pokaz otaczały grupki fanów i paparazzich a co najważniejsze osób na....wózkach! Byłam szczęśliwa po raz pierwszy od zostania kaleką.Nie....nagle w pokaz wszedł Maciek i krzyknał coś: -Kaja! Z zuzią gorzej! - zrobiło mi się słabo, zjechałam ze sceny i zjechałam do organizatora. -Sorry proszę pana ale z dzieckiem którym się opiekuję coś nie tak. Pa!- wrzasnęłam i uciekłam w tlum. W szpitalu okazało się że Zuzia musi mieć zaraz zabieg. Zapłaciliśmy z góry i poszliśmy czekać przed gabinet. Maciek bardzo się denerwował podobnie jak ja. Byłam zła. Nagle wyłoniła się lekarka. - Przykro mi ale...... A: Zuzi nie da się wyleczyc B: Zuzia nie żyje C: Zuzanna wyzdrowiała i będzie zdrowa/ |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|