|
|
|
|
#1 | ||||||||
|
Zarejestrowany: 08.01.2006
Skąd: Dziwnowo
Wiek: 19
Płeć: Kobieta
Postów: 1,322
Reputacja: 26
|
A weź ty, nie dość, że piszesz dużo i ja przy swoim nie nadążam czytać to jeszcze piszesz DOBRZE
![]() Ale ad rem. Będzie długo. Odcinek sylwestrowy ( )No dobra, teraz już Olimpia zaczyna mnie z lekka wkurzać. Za to polubiłam Erykę. Dobre dziecko i mądre na dodatek. Swoją drogą sprawdziłam w poprzednich odcinkach - Kastor dostał tylko 17 lat za zabójstwo, a jego syn - dożywocie. Ciekawa jestem, kto komu i kiedy posmarował (§§§) że takie zapadły wyroki. Fajnie, że Wojtek znalazł nową miłość, mam nadzieję, że będą razem szczęśliwi. Dobrze też, że Korynie i Iwo jakoś się układa. Denis to niedojrzały smark. Marcelina strzeliła głupstwo, to prawda, ale mimo to szkoda mi jej. Nie zasłużyła... stop, wróć. Denis na nią nie zasłużył. Cham i prostak, niech go czort weźmie. Szkoda tylko Teosia. Jak to dobrze, że mogli się wyrwać chociaż na dzień... Cytat:
Cytat:
Odcinek z 5.01.2016 Jejku, małe dzieci w dwójce są takie urocze I te nieco większe też.Ogólnie to aż miło popatrzeć na rodzinę burmistrzowską. Ech, to się nieraz mówi tak za dzieciaka: a na co mi się tego uczyć, a po co mi to, nie przyda mi się w życiu i takie tam. A potem, jak się już dorośnie, to okazuje się że jednak część się przydaje. Jak to mówią - przyda ci się może dwadzieścia procent tego, czego uczysz się w szkole, ale nigdy nie wiesz, KTÓRE będzie to dwadzieścia procent... czy jakoś tak. No i się porobiło. No co ten Błażej Niech tak na chłopaka nie naciska, bo nic dobrego z tego nie będzie.SZLAG, wiedziałam, że wychowanie przez Kastora nie wyjdzie Kostkowi na dobre. Cytat:
Ta Koryna to ma życie. Ojciec bydlak i teść bydlak. Iwa w sumie też mi szkoda, z takim ojcem. Cytat:
No pięknie, wychodzi na to, że Iwan Ewerkin to bydlak większy niż Kastor - myślałam, że to niemożliwe. No i znowu się powtarza ta historia, że syn zabija ojca ;( Moim zdaniem, ze względu na okoliczności Iwo powinien dostać mniej niż 8 lat. Osobiście byłabym za wyrokiem w zawieszeniu - w tej wyjątkowej sytuacji. Nie no, teraz naprawdę szkoda mi Iwa! De facto jego małżeństwo z Koryną było nieważne od początku (przypominam, że nie chciała tego, opierała się, nie ma znaczenia, że w końcu się zgodziła - zgoda była pod przymusem), niemniej trochę już wspólnie przeżyli. Cóż, zobaczymy co będzie dalej, co Kora zdecyduje. Ależ ta rodzina kochała Iwana, nie ma co. No... sam sobie na to zapracował, wcale mi go nie żal ![]() Odcinek z 10.01.2016 A teraz to Błażej zaczyna mnie już naprawdę wkurzać. Se wymyślił, że z syna zrobi burmistrza. I potem rządzą tacy, co się do tego nie nadają, jak np. jarl Siddgeir z Falkret* (tylko że on jeszcze przynajmniej miał dobrego doradcę). Jak rodzic zmusza dziecko do, ja wiem, gry na skrzypcach albo pianinie, mimo że dziecko nie chce, to cierpi potem głównie ono (ewentualnie najbliższe otoczenie). Ale chyba jeszcze gorzej pchać dzieciaka do polityki wbrew jego woli, i to na tak ważne stanowisko. Przecież zarządzanie miastem to duża odpowiedzialność, tym powinien się zajmować ktoś kto się nadaje. Ale komu ja to piszę, przecież większość z Was tu to dobrze rozumie - a pan Domański i tak tego nie przeczyta ![]() Coś czułam, że Koryna nie opuści męża. Mam wrażenie, że paradoksalnie przez to, co się stało, wreszcie go pokochała. Mam nadzieję, że teraz już będą razem naprawdę szczęśliwi. Żeby była jasność - zasługi jakiejś Iwana w tym nie ma, mało by brakowało, a rozwaliłby małżeństwo swego syna. Małżeństwo, na które tak naciskali z Kastorem. Abraś - Abraham? Może wreszcie chociaż Eryce się ułoży w życiu. No nie, co ta Olimpia!? Cytat:
Cytat:
Biedny Kris. Co teraz z nim będzie? Niech pamięta, że ma jeszcze córkę. OK, na razie tyle, co do historii. Cytat:
![]() W Wiedźmina 3 może niech zagra Jest tak dobry, że nawet mnie zainteresował - a nigdy jakoś nie gustowałam w takich klimatach.Nieznanowo bardzo mi się podoba. Podziwiam - mnie to tylko udało się odtworzyć jedynkową Starówkę, a i ta wymagałaby dopieszczenia :/ *wyjaśnienie - dla tych, co w Skyrima nie grali: Spoiler: pokaż **tak, grałam już w czwórkę (dostałam pod choinkę + dodatek Witaj w Pracy) i uważam, że jest raczej nudna, mimo kilku dobrych pomysłów. I tak, uważam, że w trójkę grało się ciekawiej. Acz dla mnie wciąż dwójka rządzi! Dobra, kończę swoje gadanie - czekam na ciąg dalszy. |
||||||||
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany: 14.04.2015
Skąd: Włocławek
Płeć: Kobieta
Postów: 158
Reputacja: 15
|
Jestem po długiej nieobecności. Nigdy więcej ... siedzę w twoim wątku i czytam od dobrej godziny
![]() Nareszcie Iwo przekonał do siebie żonę, aż mi go żal było, jestem ciekawa, jak się potoczy ich małżeństwo. Szkoda, że Olimpia nie wierzy swojemu mężowi, ale ciekawa jestem, jak my byśmy zareagowali w takiej sytuacji? Jakby nie patrzeć przez to wszystko zostawił ją samą z córeczką. Marcelina głupio zrobiła, że wyszła za Denisa, czemu pogodziła się z Wojtkiem, a zaraz potem przyjęła Denisa? Mam wrażenie, że Denis to będzie duże dziecko, którym będzie się musiała zajmować... Jejku i jeszcze okazuje się, że Denis jest taki nieodpowiedzialny ![]() Aki uroczy Dexter na tle tych kamieni - genialne foto.Szkoda, że Olimpia nawet nie chce dać szansy Krisowi i jeszcze wciąga w to dziecko, nie powinna zabraniać tej Wigilii z ojcem. Wojtek zapomniał o Marcelinie, dobrze, szkoda, żeby rozpamiętywał i zamartwiał się czymś, na co nie ma wpływu. W jednej chwili zastanawia się czy to dobry pomysł związek z Sabiną, a za chwilę padają sobie w objęcia? Boże co za patologia z tego Denisa. Tragedia! Biedna Marcelina i maluszek. Pewnie Marcelinie żal się zrobiło, kiedy zobaczyła Wojtka jak się bawi z Teosiem... Ten Czarek taki czaruś. Młody jest, chce się wyszaleć. Swoją drogą nie dziwię się mu, że się buntuje. Nie każdy musi chcieć iść w ślady swoich rodziców. Kazia jak szybko się zgodziła, żeby Kostek z nimi zamieszkał, ciekawe jaki wpływ będzie miał na dorastającego Kewina. No i pięknie... Wiedziałam, że to się dobrze nie skończy! Kurczę on wyszedł na wolność, a nikt nie połączył go ze śmiercią ojca?! Co za leniwa policja jest w tym mieście! Wracając do Kazi - nie miała baba problemu, wzięła do domu Kostka... Koryna się zgodziła? Wow. Podziwiam. W życiu bym na to nie przystała. Wiedziałam, że nie dogada się z ojcem. Co za typo. Znowu mi żal Iwa, ale powinien się wreszcie przeciwstawić ojcu. Ale dlaczego na 8 lat aż? Conajwyżej w zawiasach powinien dostać. Okropną masz tą policję w mieście ![]() Chyba Marlena wreszcie przemówiła Czarkowi do rozumu? Mówiłam, chłopak chce się wyszaleć, byle nie za bardzo i żeby się obudził na czas. Kora wreszcie się zakochała! Długo to trwało, ale lepiej późno niż wcale? Może zmajstrują jeszcze jedno dziecko na przepustce? Eryka wygląda jak taka grzeczniutka, milutka dziewczyna. Olimpia? Nie do wiary. Chociaż z drugiej strony jej też mi trochę żal, jej mąż już do końca miał zostać w więzieniu. Kobitka nie wytrzymała, do tego faktycznie może ciągłe gadanie siostry i matki mogły ją doprowadzać do szału. Nie. Cofam. Nie jest mi jej żal. Jak można wyprzeć się córki? Kłamliwa baba. Właściwie, to dobrze, że Eryka opowiedziała o wszystkim ojcu. On ma prawo wiedzieć, a to że siedzi w więzieniu nie znaczy, że nie może wiedzieć co dzieje się w jego rodzinie. Ale masz domów w tym mieście! Jeśli chodzi o 15 rundę to bilans wyszedł na minus. 16 simów urodzonych, a aż 33 pogrzeby. Nieźle. Ja robię takie rundy, że po kolei w każdym domku gram od poniedziałku do środy i tak w każdym domu, a potem od środy do niedzieli i znowu po kolei, bo takto faktycznie nie zgadzają się ilości dni życia dzieci, a dorosłych. Uf. Przebrnęłam. Jak zawsze trzymasz poziom. Super się czytało, może dodam dzisiaj u siebie coś, bo też dawno mnie tam nie było
|
|
|
|
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|